Blog
Blog

Wystawy interdyscyplinarne jako format edukacyjny

Wystawy interdyscyplinarne. W jaki sposób się je przygotowuje, jakie problemy generują, jak się je rozwiązuje i na czym polega ich wymiar edukacyjny.

ok. 9 minut czytania - polub, linkuj, komentuj!


Współczesne tematyczne wystawy problemowe charakteryzuje często wciągająca narracja, atrakcyjna scenografia i angażujące rozwiązania ekspozycyjne w rodzaju multimediów i interaktywności, które pozwalają odbierać je wielozmysłowo. Możemy je nie tylko oglądać, ale również słychać, i dotykać, a niekiedy nawet wąchać i smakować. Tej tendencji do pobudzania wielu zmysłów towarzyszy, zwłaszcza w przypadku wystaw problemowych, trend do ujmowania prezentowanych i omawianych tematów z różnych perspektywy - odmiennych dyscyplin naukowych czy metodologii badawczych, ale także i kompletnie innych epistemologii na przykład z punktu widzenia nauki i sztuki. W rezultacie coraz cześciej ekspozycje, które dotyczą złożonych problemów, jak na przykład zmiany klimatyczne, ich przyczyny i konsekwencje łączą tak różne obszary jak sztuki wizualne z meteorologią, fizyką, czy geologią. Obszarów, które na gruncie akademickim spotykają się nieczęsto. Niniejszy wpis będzie więc dotyczył wystaw interdyscyplinarnych. W jaki sposób się je przygotowuje, jakie problemy generują, jak się je rozwiązuje i na czym polega ich wymiar edukacyjny.

ludzie w nowoczesnym muzeum - gra świateł

Photo by note thanun on Unsplash

Interdyscyplinarność

Na początek jednak kilka słów na temat interdyscyplinarności. Używam tego pojęcia jako określenia ogólnego, ponieważ zasadniczo w praktyce mamy do czynienia z różnymi jej odmianami: wielodyscyplinarnością, interdyscyplinarnością i transdyscyplinarnością.

Multidyscyplinarność ma charakter addytywny i polega na zestawianiu, selekcjonowaniu, uzupełnianiu, a nie na integracji. Większość projektów ekspozycyjnych łączących różne perspektywy i dziedzin jest wielodyscyplinarnych a nie interdyscyplinarnych. Interdyscyplinarność, w węższym znaczeniu, polega przynajmniej na częściowej integracji dziedzin i wiedzy, na ich łączeniu, mieszaniu, koncentracji. Z kolei transdyscyplinarność może być rozumiana jako pełna integracja wiedzy z różnych dziedzin. Z punktu widzenia wystaw problemowych na uwagę zasługują dwa ostatnie podejścia: interdyscyplinarne lub transdyscyplinarne.

W przypadku wystaw łączących obszary nauki i sztuki, a te będą mnie w szczególności interesowały, istotnym aspektem jest umiejętne połączenie celów edukacyjnych z wyrazem emocjonalnym i estetyczną wymową. W przypadku takich tematów jak zagrożenia dla klimatu, gdzie ważne jest, aby zwrócić uwagę na zjawiska pogodowe, połączenie sztuki i nauki może wzmocnić, z jednej strony, świadomość ogromnej przypadkowości, złożoności i kruchości ziemskiej atmosfery, z drugiej, pokazać ich wpływ i obecność w naszym życiu codziennym.

Współpraca

W realizacji wystaw interdyscyplinarnych kluczowa jest współpraca poszczególnych osób tworzących zespół projektowy. Jest to istotne ze względu na treść wystawy jak i relacje w obrębie samego zespołu. Należy zacząć od doprecyzowania ról każdego członka zespołu w zależności od jego wykształcenia, zainteresowań badawczych, celów wystawy, założeń i motywacji. Pamietać również należy, że członkowie zespołu powinni rozpocząć współpracę w atmosferze otwartości i zaufania. Poprawne zdefiniowanie tych aspektów może pomóc uniknąć przyszłych konfliktów. Tyle teoria. Na nią nakłada się praktyka, która często prowadzi do różnego rodzaju komplikacji. O ile więc, przypisanie poszczególnych zadań w zależności od wykształcenia i zainteresowań nie powoduje większych trudności, o tyle kwestia osobistych ambicji może stanowić poważne wyzwanie. W przypadku wystaw bowiem ogromną rolę odgrywa autorstwo koncepcji ekspozycji, która determinuje jej ostatecznych charakter, założenia i cele. W projektach łączących naukę ze sztuką, kiedy, na przykład, koncepcja zostaje wypracowana przez kuratora/kę sztuki, oryginalny pomysł na opowiedzenie tematu wystawy niekiedy przysłania aspekty edukacyjne, które może zaproponować kurator/ka naukowy. Z drugiej strony, chęć ułożenia ekspozycji zgodnie z zasadami dyscypliny naukowej, próba jej wyjaśnienia i uporządkowana, nadania jej wymiaru dydaktycznego, nierzadko prowadzić do utraty niepowtarzalności nieszablonowego ujęcia tematu inspirowanego przez sztukę. Jeśli połączymy to z kwestią autorstwa o konflikty i nieporozumienia w interdyscyplinarnym zespole nietrudno.

W jaki sposób próbować uniknąć lub przynajmniej ograniczyć ryzyko tego rodzaju mielizn i stworzyć warunki dla aktywnej integracji i interakcji członków zespołu? Przede wszystkim zgodzić się co do najważniejszych założeń wystawy. Na przykład, w odniesieniu do wystawy dedykowanej klimatowi, należy odpowiedzieć sobie na pytanie, czy we wszystkich częściach wystawy powinny znajdować się przedmioty z dziedziny sztuki, historii kultury lub etnografii i nauk przyrodniczych. Czy może jednak przedmioty te powinny być umieszczone zgodnie z dyscyplinami i podporządkowane jednej scalającej je narracji wystawy. Przy czym odpowiedź na to pytanie będzie miała swoje konsekwencje. Pierwsze podejście stwarza szansę na projekt interdyscyplinarny w znaczeniu integrującym dziedziny wiedzy (a nawet transdyscyplinarny). W drugim godzimy się na ograniczenia, tworząc projekt multidyscyplinarny.

Jeśli odpowiemy sobie na pytanie o założenia ekspozycji, mamy podstawę do rewizji koncepcji wystawy. Bez względu na to, czy koncepcja wystawy wychodzi od kuratora naukowego, czy opracowana została przez kuratora sztuki, należy zrewidować pierwotną koncepcję z perspektywy propozycji „drugiej strony”. Wspólna rewizja oryginalnej koncepcji wiąże się z negocjowaniem, koncentrowaniem i integrowaniem wspólnych pomysłów i historii. Pozwala więc przekraczać ograniczenia wielodyscyplinarności i przekształcać współpracę w projekt interdyscyplinarny. Przekroczenie granic dyscyplin pozwala na przekazywanie tematu wystawy w kreatywny i atrakcyjny sposób, poprzez eksperymentowanie z różnymi kategoriami przedmiotów i ich interpretacjami, nawet jeśli wiąże się to z „wycieczkami” na terytoria nieznane, jakim dla naukowca może być świat sztuki, a dla artysty lub krytyka sztuki dziedziny nauk przyrodniczych. Podstawą jest ciekawość, która wyraża chęć rozpoznania i zaakceptowania nie dającej się pogodzić wielości i hybrydyczności świata.

Kolejny warunek dla tak pojętej interdyscyplinarności to czas. Szczególnie wystawy interdyscyplinarne wymagają pewnej ilości eksperymentów, które same w sobie są czasochłonne, potrzebują przestrzeni i większych zasobów niezbędnych na negocjacje i kompromis. Niestety w praktyce czas jest deficytowym dobrem. Przez co deficyt ten generuje pokusę pójścia „na skróty”, ze szkodą dla interdyscyplinarności. Uniemożliwia to wybrzmienie w pełni wszystkim twórczym pomysłom oraz tłumi zarówno wspólną jak i indywidualną kreatywność.

W instytucjonalnej praktyce wystawienniczej muzeów i galerii poważnym ograniczeniem kreatywności są także zasoby w postaci zbiorów reprezentujących różne obszary nauki i sztuki. Dlatego tego rodzaju wystawy muszą polegać na wielu wypożyczeniach, które presję czasu wzmagają. W konsekwencji konieczność pozyskania z zewnątrz jakiegoś eksponatu niekiedy stanowi pretekst do rezygnacji z pomysłów, mogących ulepszyć zawartość wystawy. Zresztą w rutynie kuratorskiej wypożyczenia dominują. Skutecznie zmniejszają ilość czasu na przemyślane i starannie opracowane koncepcje wystawiennicze, które mogą rozwijać się i doskonalić w procesie przygotowania wystawy.

Silna, rzetelnie opracowana i przepracowana koncepcja jest tym bardziej potrzebna, gdy zależy nam na sensownym połączeniu często odmiennych głosów i przedmiotów w interdyscyplinarnych wystawach tematycznych. Kiedy kuratorzy przygotowują listy obiektów i konfrontują je ze sobą, dochodzi do szczególnej kondensacji kreatywności i innowacyjności, co w konsekwencji może mieć przełożenie na samą ekspozycję. Dzięki temu ma ona szansę stać się produktywną przestrzenią otwartą na swobodne pomysły i interpretacje ze strony publiczności. Niejednoznaczności i „szczeliny”, które innowacyjne sposoby łączenia eksponatów generują w trakcie pracy nad wystawą, wówczas kiedy już jest gotowa, pozwalają zwiedzającym otworzyć się na swobodne myślenie poprzez poszukiwanie odniesień i powiązań między poszczególnymi przedmiotami. Ten tryb pracy pozwala wprowadzić bardziej radykalne pomysły wytrącając instytucjonalne wystawiennictwo z bezpiecznych, pewnych pozycji, jakie zapewnia chociażby interpretowanie przedmiotów w obrębie metodologii ich „własnej” dyscypliny lub dyscyplin pokrewnych. Fiona Cameron, w kontekście wystaw poświęconych zmianom klimatycznym, twierdzi nawet, że takie instytucje jak muzea powinny dążyć do tego, żeby zamiast „oczyszczać” wystawy z ich kontrowersyjnych aspektów, akceptowały złożoność świata, poprzez tworzenie ekspozycji, w których  „nieprzewidywalność” i niejednoznaczność relacji między elementami ludzkimi i nieludzkimi będą interpretowane jako procesy otwarte.

Edukacyjny wymiar wystaw interdyscyplinarnych

Kiedy mówimy o interdyscyplinarnych wystawach tematycznych poświęconych takim istotnym kwestiom jak zmiany klimatyczne, ważny jest sposób, w jaki wystawiane są eksponaty i prezentowane treści. Ma on bezpośredni wpływ na ich edukacyjny wymiar. W uproszeniu wystawy można podzielić na dwa rodzaje: kontekstualne i estetyczne. Te pierwsze zwracają uwagę na historie i konteksty obiektów poprzez rozbudowane podpisy, materiały ilustracyjne (zdjęcia, wykresy, schematy, mapy), filmy, nagrania audio itp. Te drugie kładą nacisk na eksponaty, poprzez ograniczenie do niezbędnego minimum podpisów (np. autor, tytuł, data powstania) oraz eliminację konkurencyjnych wobec nich materiałów ikonograficznych, filmowych i dźwiękowych. Metody kontekstualne są charakterystyczne dla ekspozycji naukowych. Ekspozycje estetyczne dominują w obszarze sztuki. W przypadku wystaw interdyscyplinarnych pojawia się więc problem pogodzenia tych dwóch podejść. Kuratorzy naukowi mają tendencję do przygotowywania dużej ilości tekstów i materiałów dodatkowych, podczas gdy dla kuratorów sztuki typowe jest ograniczanie takich zasobów do minimum. Ci pierwsi tworzą wystawy o większym potencjale edukacyjnym, ci drudzy, kładą nacisk na asocjacje i swobodne skojarzenia.

Rodzi to fundamentalne pytanie w odniesieniu do współpracy interdyscyplinarnej, ponieważ przygotowanie ich obejmuje nie tylko negocjowanie różnych zasobów wiedzy, ale także różnych metodologii. Odpowiedź na to pytanie zależeć będzie od przyjętych założeń dotyczących koncepcji wystawy. To one będą stanowić punkt wyjścia negocjowania różnych podejść w celu wypracowania wspólnego kanonu metodologicznego dla danej wystawy. Świadczy to o tym, że w porównaniu do wystaw monograficznych lub poświęconych pojedynczej dyscyplinie, wystawy interdyscyplinarne, podobnie zresztą jak wystawy partycypacyjne, wymagają znacznie więcej zasobów instytucjonalnych (czas i finanse).

Dlatego należy podkreślić, że wystawa interdyscyplinarna z pewnością nie jest przydatna dla wszystkich tematów. Niemniej dla tak znaczących kwestii jak globalny problem zmian klimatu, którego nie da się rozwiązać tylko poprzez koncentrację na jednym zagadnieniu, lecz wymaga on połączenia wysiłków organizacji politycznych, uniwersytetów, instutucji kultury i różnych grup społecznych, wystawy interdyscyplinarne stanowią skuteczną formułę wystawienniczą. Jeśli przygotowuje się je w sposób integrujący naukę ze sztuką, to mają szansę na realizację celów edukacyjnych w zakresie ochrony klimatu jako perswazyjne narzędzie promowania działań, które należy podjąć, aby zapobiec katastrofie klimatycznej.

 


dr Marcin Szeląg – historyk sztuki, edukator muzealny i kurator, adiunkt na Wydziale Edukacji Artystycznej i Kuratorstwa Uniwersytetu Artystycznego w Poznaniu, dyrektor Muzeum Regionalnego w Jarocinie.


Interesujesz się edukacją kulturową? Szukasz inspiracji, sprawdzonych metod i niestandardowych form?

Tutaj zebraliśmy dla Ciebie wszystkie artykuły na ten temat dostępne na polskim EPALE! 

Zobacz także:

Kulturalne przestrzenie kreatywnego myślenia

Planowanie interpretacji w muzeum

Wzmacniający potencjał partycypacji. Rozmowa z dr Katarzyną Jagodzińską

Partycypacja w praktyce

Nie bój się uczyć o tym, co Cię przeraża

Nie-nowa normalność

Zmiana klimatu w muzeach

LGBT Lives Matters

Pedagogika oporu


Źródła

J. T. Klein, Interdisciplinarity: History, Theory, and Practice, Detroit: Wayne State University Press, 1990

S. Macdonald and P. Basu (eds), Exhibition Experiments, Malden MA, Oxford, Carlton: Blackwell, 2007

F. Cameron, The Liquid Museum: New Institutional Ontologies for a Complex, Uncertain World, w: A. Witcomb and K. Message (eds), International Handbooks of Museum Studies: Museum Theory, s.  345-61, Hoboken NJ: Wiley, 2015

H. Pleiger, The ‘Inter-Disciplined’ Exhibition – A Case Study, Museum & Society, 18 (4), 2020, https://doi.org/10.29311/mas.v18i4.3132

Marcin Szeląg – historyk sztuki, edukator muzealny i kurator, adiunkt na Wydziale Edukacji Artystycznej i Kuratorstwa Uniwersytetu Artystycznego w Poznaniu, dyrektor Muzeum Regionalnego w Jarocinie.

Login (1)

Users have already commented on this article

Chcesz zamieścić komentarz? Zaloguj się lub Zarejestruj się.

Want to write a blog post ?

Don't hesitate to do so! Click the link below and start posting a new article!

Najnowsze dyskusje

Dyskusja EPALE na temat społeczności uczących się na obszarach wiejskich

Nie przegap kolejnej dyskusji EPALE w środę, 8 czerwca!

Więcej

Dyskusja online na temat kultury w czasach kryzysu

W czwartek 28 kwietnia 2022 r., między godz. 10.00 a 16.00, na EPALE odbędzie się transmitowana na żywo dyskusja online na temat kultury w czasach kryzysu.

Więcej

Edukacja w sytuacji kryzysowej: konsekwencje wojny w Ukrainie.

W czwartek 17 marca 2022 r. w godz. 10.00-16.00 EPALE będzie gospodarzem dyskusji online, podczas której omówimy edukację kryzysową oraz jaką rolę może odegrać kształcenie dorosłych w radzeniu sobie ze skutkami konfliktów i sytuacji kryzysowych.

Więcej