Blog
Blog

Pedagogika oporu

Znakiem rozpoznawczym masowych protestów ulicznych jakie ogarnęły Polskę są hasła z demonstracji.

ok. 6 minut czytania - polub, linkuj, komentuj!

Kartonowa edukacja

Znakiem rozpoznawczym masowych protestów ulicznych jakie ogarnęły Polskę po ogłoszeniu werdyktu w sprawie niezgodności z konstytucją przepisów dopuszczających aborcję w przypadku stwierdzenia poważnego uszkodzenia płodu są hasła z demonstracji. Uświadamiają one nie tylko skalę niezadowolenia, obrazują temperaturę sporu oraz wskazują adresatów protestu, lecz jednocześnie zwracają uwagę na niewyczerpalną innowacyjność, pomysłowość, poczucie humoru, a niekiedy dystans i ironię ich autorek i autorów. Subiektywny wybór: „Jest tak źle, że przyszli nawet introwertycy”, „Gdyby ministranci zachodzili w ciążę, aborcja byłaby sakramentem”, „Kinga mrugnij dwa razy, jeśli potrzebujesz pomocy!”, „Jarek gdzie kupić takie ręce do przyklejania na stół?”, „Musiałam zabrać kotu karton”, „I tak urodzę wam lewaka”, „PiS lajkuje swoje posty”, „Na Halloween przebiorę się za Polskę”, „Chociaż VAT na wieszaki obniżcie”, „Nie za taki świat zginął Tony Stark”, „Polska to kraj, w którym broni się życia, od poczęcia do momentu bycia LGBTQ+”, „Jako damy przeklinamy”, „Zaletą wolnego wyboru jest, że możesz z niego nie skorzystać”, „Kobiety zniosą wszystko. Najpierw was z piedestału”, „Kobieta to nie kot, ma jedno życie”, „Wasze sądy i kaplice, nasze pięści i macice”, „Boli mnie krzyż”, „Rebus (dla Kaczyńskiego): 2. osoba liczby mnogiej; Piotr po francusku; Tak po rosyjsku; Kłamstwo po angielsku”.

Przykłady te nie pozostawiają wątpliwości co do determinacji i politycznych antypatii protestujących oraz diagnozy przyczyn, które doprowadziły do manifestacji. Świadczą też o tym, że osoby demonstrujące dobrze orientują się w kulturze popularnej, języku masmediów, trafnie odczytują konteksty polityczne, społeczne, obyczajowe i religijne, co pozwala im na ich swobodną i jednocześnie twórczą reinterpretację. Używane są do wyrażenia sprzeciwu i oporu wobec opresyjnej rzeczywistości. Popularność tych haseł już teraz powoduje, że protesty określa się „kartonową rewolucją”. Nie jestem pewien, czy faktycznie mamy do czynienia z rewolucją. Niemniej jesteśmy świadkami „kartonowej edukacji”, używając tego określenia wyłącznie do popularnego nośnika haseł. Jej znaczenie nie jest bynajmniej kartonowe. Hasła jak i kontekst, w którym się pojawiają, zwracają bowiem uwagę na kategorię oporu jako formułę edukacji dorosłych, którzy uczestniczą w tych protestach, nawet jeśli zdajemy sobie sprawę, że są to w przeważającej mierze „młodzi dorośli”, którzy albo dopiero wchodzą w dorosłe życie, albo są w tzw. wieku (re)produkcyjnym.

Opór a edukacja

Samo pojęcie „oporu” nie jest niczym nowym w obszarze edukacji ani tym bardziej ruchów społecznych. Jednak w tym pierwszym kontekście wiąże się je, zwłaszcza na gruncie teorii, z instytucjami edukacji sformalizowanej, a więc głównie szkołami. W tym sensie „opór” kojarzy się z niedostosowaniem do wymogów systemu szkolnego, działaniami niezgodnymi z oczekiwaniami i wymaganiami nauczycieli. Szkoła ma za zadanie taki opór złamać, zwłaszcza jeśli wynikają z niego problemy wychowawcze. Systemowi edukacji opór przeszkadza, bo kwestionuje jego autorytet, sens i znaczenie, rzuca światło na nieakceptowane przez ucznia przesłanki kształtujące program nauczania. Samo zjawisko oporu ma natomiast kapitalne znaczenie formujące. Unaocznia, że poszczególne jednostki negocjują swoje stanowisko z abstrakcyjną strukturą szkolną, reagują, walczą o własne znaczenia, oddziałują na świat, w którym funkcjonują. Tym samym mogą wpływać na zmianę społeczną. Henry A. Giroux zwraca uwagę na to, że tego rodzaju działania wynikają z moralnego i politycznego oburzenia podporządkowanych. W twórczych aktach oporu można odnaleźć wyobrażenie wolności. Wyrażają one nadzieję na radykalną transformację. Warunkiem jest jednak, żeby były twórcze i poparte krytyczną świadomością. Prosta negacja nie powoduje zmiany. Prowadzi jedynie do zamiany ról. Należy więc najpierw rozpoznać i zrozumieć dominujące narracje. W innym przypadku opór i bunt staną się jedynie manifestacją siły.

Pedagogika ulicy

Kategoria oporu w odniesieniu do edukacji oczywiście nie odnosi się wyłącznie do kontekstu szkolnego. W etymologii słowa pedagogika odnajdujemy związek z przestrzenią publiczną - strefą ulicy. Starożytny pedagog (paidagogos) był niewolnikiem, który opiekował się dziećmi. Do jego zadań należało odprowadzanie i zabieranie ich ze szkoły. Był więc ich przewodnikiem po sferze publicznej, przestrzeni agory. Pedagogika ma więc korzenie uliczne. Realizuje się w różnych sposobach funkcjonowania kultury w przestrzeni publicznej, w której operuje jako symboliczna i rzeczywista siła edukacyjna, polityczna i społeczna. W szczególności, jeśli potraktujemy ją za Gretem Biestą, jako pedagogikę społeczeństwa, której celem jest wyrobienie u obywateli krytycznej refleksji i świadomości. Jeszcze lepiej, jeśli pomyślimy o niej jako o takiej, która troszczy się o publiczną wartość wspólnotowości. Ten rodzaj pedagogiki uznaje możliwości obywateli i wydarzeń do tworzenia sfery publicznej i stawania się wspólnotą obywatelską. Nie chodzi przy tym tylko o to, żeby przenieść się z domu na ulicę, lecz o osiągniecie wspólnotowości, w której można działać i osiągnąć wolność. Jak zauważyła Hannah Arendt, aby być wolnym trzeba oswobodzić się z konieczności życiowych w towarzystwie innych ludzi o podobnym statusie w przestrzeni publicznej, w której ludzie ci mogą się spotkać. Nawet jeśli spotkania te powodowane są oporem wobec narzuconego z góry sposobu rozumienia polityki, to nie mają one prowadzić do anarchii, manifestacji siły i buntu, które w konsekwencji prowadzą jedynie do odwrócenia wektorów. Ich celem powinno być uruchomienie procesów upodmiotowujących, polegających na stworzeniu możliwości kontaktu i zaangażowania w procesy demokracji. Na tym polega zasadnicza różnica między uliczną edukacją oporu a edukacją socjalizującą polegającą na przyswajaniu wiedzy, zdobywaniu umiejętności i kompetencji.

Protesty jako edukacja dorosłych w nurcie DIY

Uczestnicząc, obserwując i popierając protesty przeciwko zaostrzeniu prawa antyaborcyjnego w Polsce proponuję więc zobaczyć je nie tylko w prostym odbiciu sporów politycznych, lecz również jako formę edukacji, w której uczestniczą dorośli. Chociaż demonstracje w demokracji stanowią zagwarantowaną prawem formę wyrażania poglądów, to warto, aby nie sprowadzać ich wyłącznie do logiki podziałów politycznych i światopoglądowych. Nie mam wątpliwości, że są one ich wyrazem. Niemniej, nie tylko. Dla tych, którzy uczestniczą w nich czynnie, są ważnym doświadczeniem o charakterze edukacyjnym. Wykorzystuje się w nim przestrzeń publiczną do manifestacji oporu, którego celem jest zarówno zmiana prawa antyaborcyjnego, jak i przede wszystkim upodmiotowienie kobiet.

Wracając jeszcze na chwilę do haseł na kartonach. Jeśli przyjmiemy, że w twórczych aktach oporu można znaleźć wyobrażenie wolności, która niesie nadzieję na zmiany, to język tekturowych transparentów, ujawniający krytyczną świadomość protestujących, należ uznać za takie akty. Lektura ich treści wskazuje na to, że autorki i autorzy doskonale rozpoznali i rozumieją dominujące narracje polityczne, społeczne i religijne.

Ale nie tylko treść, lecz także forma transparentów ma wiele wspólnego z pedagogiką oporu, a ściślej z pedagogiką punkową. Wiąże się ona z praktyką społeczną polegającą na anarchistycznym modelu nauczania i uczenia się, zachęcającym odbiorców do dociekań, stawiania pytań i rzecz jasna do oporu. Antysystemowość i antyhierarchiczność kultury punkowej współgra z etosem DIY (Do It Yourself), który umożliwia samodzielne, niekomercyjne wytwarzanie tekstów kulturowych. Odbite sprayem z szablonu, ręcznie odmalowane farbą lub wypisane kredkami na tekturach hasła to kwintesencja „zrób to sam”, do którego zdystansowany komentarz zresztą znajdziemy na demonstracjach: „Przestańcie kończą mi się kartony”.


dr Marcin Szeląg  – historyk sztuki, edukator muzealny i kurator, adiunkt na Wydziale Edukacji Artystycznej i Kuratorstwa Uniwersytetu Artystycznego w Poznaniu, dyrektor Muzeum Regionalnego w Jarocinie.


  

Interesujesz się edukacją kulturową dorosłych? Szukasz inspiracji, sprawdzonych metod i niestandardowych form w obszarze edukacji muzealnej?

Tutaj zebraliśmy dla Ciebie wszystkie artykuły na ten temat dostępne na polskim EPALE!  

Zobacz także:

Nie bój się uczyć o tym, co Cię przeraża

Nie-nowa normalność

Zmiana klimatu w muzeach

LGBT Lives Matters


Źródła:

Przede wszystkim

P. Zańko, Pedagogie oporu, Kraków 2020.

Ponadto:

H. Arendt, Między czasem minionym a przyszłym. Osiem ćwiczeń z myśli politycznej, Warszawa 1994.

H.A. Giroux, Reprodukcja. Opór i akomodacja [w:] Z. Kwieciński (red.), Nieobecne dyskursy, cz. 1, Toruń 1991.

Login (1)

Want to write a blog post ?

Don't hesitate to do so! Click the link below and start posting a new article!

Najnowsze dyskusje

Dyskusja EPALE: Sztuczna inteligencja a edukacja dorosłych

Sztuczna inteligencja w edukacji dorosłych: pomoc czy przeszkoda dla dorosłych słuchaczy?

Więcej

Dyskusja EPALE: Aktywne starzenie się i życiowe zmiany

W jaki sposób edukacja międzypokoleniowa może pomóc w aktywnym starzeniu się i życiowych zmianach?

Więcej

Dyskusja EPALE: Blended learning w edukacji dorosłych

W czwartek 26 listopada 2020 r., od godz. 10.00 do 16.00, EPALE będzie gospodarzem internetowej dyskusji na temat blended learning w edukacji dorosłych. Dyskusja będzie miała zupełnie nowy format, zaczynając od 30-minutowej transmisji na żywo, której towarzyszyć będzie rozmowa w formie komentarzy na platformie.

Więcej