Blog
Blog

Praca edukatora z ekspertami – skuteczna, jeśli grasz na swoim boisku

Praca z ekspertami przedmiotowymi nie zawsze jest łatwa. Proponuję zmianę perspektywy i zmianę reguł gry na swoje.

ok. 6 minut czytania - polub, linkuj, komentuj!


W tworzeniu produktów cyfrowych praca z ekspertami, tak zwanymi SME (subject matter expert), to sztuka sama w sobie. W wielu przypadkach jest to niezła orka, bo otrzymujemy wsad merytoryczny, który wymaga mnóstwo pracy, żeby nadawał się do wykorzystania przez odbiorców, którzy ma ogół ekspertami nie są.

Jak zrobić, żeby otrzymany od ekspertów materiał był bardziej przystępny, praktyczny i stanowił lepszy punkt wyjścia do kreacji edukacyjnych? Chętnie podzielę się podejściem, które przez lata pracy wypracowałem dla siebie.

trzy dłonie położone na piłce do siatkówki

Photo by Kampus Production from Pexels

Jesteś edukatorem - angażuj SME w proces rozwojowy

Kiedyś często zdarzało mi się, że czytając materiały otrzymane od eksperta byłem bliski załamania rąk. Samo czytanie zajmowało mi godziny, bo trudno to było czytać. W głowie pojawiał się lęk, że nic z tego nie będzie. Ogólnie masakra. Mnóstwo frustracji. Ja akurat słabo się czuję w roli nadzorcy i egzekutora – to nie moje boisko i nie moja gra.

Z czasem zauważyłem, że warto spojrzeć na materiał od eksperta nie jak na coś, co jest słabe, złe, fatalne, masakryczne itp. Warto spojrzeć na treści eksperta jako na coś, co jest początkiem ciekawego procesu edukacyjnego.

Jesteś edukatorem! Rób, co umiesz – angażuj, edukuj, inspiruj, pomagaj, rozwijaj. Graj na swoim boisku. Pokaż, że jesteś edukatorem przez duże „E”. Stwórz sytuację (edukacyjną), w której SME się z radością odnajdzie.

Jak to wygląda w praktyce?

Zmiana perspektywy na edukacyjną zmienia zasady gry. Miejsce frustracji zajmuje ciekawość wyzwania edukacyjnego.

Myślę, że można by tutaj wymienić wiele wskazówek, które wynikają ze zmiany perspektywy. Ograniczę się do kilku, bo jak spojrzysz na pracę z ekspertem jak na sytuację edukacyjną, to zapewne dopiszesz do tej listy kolejne punkty.

  • Nie okazuj rozczarowania i nie mów, że materiał się do niczego nie nadaje. Wszak edukator nie zaczyna procesu rozwojowego od zrugania osoby uczącej się.
  • Pokaż SME jak to, co proponujesz pomoże wam w pracy. Zbuduj wizję efektu. Pokaż jak to będzie wartościowe dla eksperta na przyszłość.
  • Zaproś do wspólnego procesu i pokaż, że wiesz jak poprowadzić do dobrego efektu. Trochę optymizmu nie zaszkodzi.
  • Zadbaj o to, o co dbasz na ogół jako edukator – na przykład o poczucie bezpieczeństwa, poczucie sensu, przegląd kolejnych kroków procesu itp.
  • Operuj przykładami, metaforą, pokaż metody i sposoby radzenia sobie z tworzeniem treści edukacyjnych.

Wykorzystaj cały swój potencjał edukatora, żeby wciągnąć eksperta w proces rozwojowy, na którego końcu dostaniesz materiał, który będzie świetną bazą do twojej dalszej pracy.

Kontakt i kontrakt 

Jedną z reguł, które wziąłem sobie do serca pracując nad różnymi projektami z Grupą TROP jest hasło „kontakt i kontrakt” mówiące o tym, że realizując szkolenie musisz zadbać o dobry kontakt z uczestnikiem oraz zakontraktować się z nim co do działań edukacyjnych. Gdy ją poznawałem, to zasada ta dotyczyła przede wszystkim warsztatów szkoleniowych, jednak mam pewien powód, żeby ją tutaj przywołać.

Zdarza się, że widzę komentarze innych recenzentów na materiałach przysłanych przez SME i czasami dziwie się, dlaczego niektóre z nich są sformułowane dość oschle, żeby nie powiedzieć, że z lekkim przekąsem. To nie buduje kontaktu. Przecież trzeba dalej pracować z tym ekspertem, więc może warto zadbać o wzajemny szacunek i życzliwość. Może być tak, że przyłapaliśmy eksperta na niekonsekwencji lub niespójności terminologicznej. Błędy każdemu się zdarzają. Nie podejrzewam, że tzw. kwiatki pojawiają się w treściach złośliwie. Starajmy się raczej pomóc, nakierować na dobre rozwiązanie. Wyjdźmy z roli nauczyciela, a wejdźmy w rolę partnera. Zbudujmy atmosferę pracy zespołowej, którą zasadniczo jest przygotowywanie treści.

Daj ekspertom poćwiczyć 

Moim zdaniem nie można mówić o wyrabianiu umiejętności, jeśli nie ma przestrzeni do ćwiczenia. Nie można nauczyć kogoś jazdy na rowerze nie pozwalając mu wsiąść na rower. Jeśli ktoś pozna całą teorię związaniem z jazdą na rowerze, to nadal nie umie na nim jeździć.

Chcesz, żeby SME pisał lepiej (nabył umiejętność tworzenia dobrych treści), to daj mu poćwiczyć formułowanie myśli. Umów się z nim na rozmowę. Godzina lub dwie poświęcone rozmowie zaoszczędzą ci wiele godzin pracy nad materiałem.

Ja staram się pozwolić rozmówcy trochę poćwiczyć ze mną. Taki mały sparring ze mną w roli odbiorcy szkolenia.

Próbuję nakierować go na proste wyjaśnienie mi, o co w tym materiale chodzi. Staram się na przykład parafrazować w języku jaki bym widział u niego. Staram się dopytać o zastosowania praktyczne. Staram się skierować rozmowę na mniej abstrakcyjne tory. Zadaję trywialne pytania sprowadzając rozmowę do poziomu rozsądnego dla odbiorcy szkolenia.

Daję ekspertowi trochę mnie „pouczyć”, żeby zmierzył się z koniecznością upraszczania przekazu dla kogoś, kto ekspertem w jego dziedzinie nie jest. To dodatkowa korzyść dla mnie, bo nigdy nie wiadomo, czy nabyta w ten sposób wiedza nie przyda mi się w życiu.

Nie kryję przed ekspertem celu tych działań, wręcz przeciwnie – staram się, by proces był świadomy i uzgodniony. W końcu obydwaj chcemy, żeby nam się udało i właściwie gramy do jednej bramki.

Bądź spójny

Miałem kiedyś szczęście być na warsztacie prof. Jerzego Bralczyka i jedną z największych inspiracji była jego teza, że nawet intonacją głosu można sugerować słuchaczom różne sposoby patrzenia na przedmiot swojej wypowiedzi. Można mówić tak, by narzucać myślenie dualistyczne (albo tak, albo tak) lub tak, by to myślenie było bardziej otwarte. Uroczą cechą wypowiedzi profesora jest to, że treść swojej wypowiedzi od razu ilustruje swoją intonacją.

Postarajmy się również zachować spójność naszego przekazu. Jeżeli mówimy, że ekspert powinien operować przykładami, to w rozmowie z ekspertem operujmy przykładami. Jeśli oczekujemy prostego, praktycznego języka, to używajmy prostego, praktycznego języka. Jeśli mówimy, że trzeba ludziom pokazywać korzyści, to pokazujmy korzyści. Jeśli zachęcamy do szukania metafor lub porównań, to posłużmy się tym (ja zwykle używam tekstu z rowerem).

Warto sobie zdawać sprawę, że edukator ma spory potencjał kształtowania tego, jak ekspert widzi uczenie. Wykorzystajmy to.

Zadawaj odpowiednie pytania 

Po wielu frustracjach doszedłem do wniosku, że slogan „Nie ma złych pytań, są tylko złe odpowiedzi” nie działa w sytuacji pracy z ekspertem. Wręcz przeciwnie.

Trzeba umieć zadać dobre pytania.

Jeśli na przykład zadasz po prostu pytanie „Wypisz cele kursu” to nie dziw się, że nie dostaniesz takich celów, jakie masz na myśli (zapewne praktyczne). Dla akademika cel „potrafi wymienić pojęcia…” lub „zna definicję” jest całkiem sensowny – dla ciebie niekoniecznie.

Dlatego zadając pytania trzeba nieco szczegółowiej pytać.

  • Co będzie uczestnik potrafił zrobić po szkoleniu?
  • Jaka szkolenie zmieni efekty pracy uczestnika?

Warto też podawać przykłady. Można uszczegółowić dzieląc cele na obszary wiedzy, umiejętności, postaw. Być może trzeba wyjaśnić czego dokładnie oczekujemy.

Ja oswoiłem się z parafrazą „nie ma złych odpowiedzi – są źle zadane pytania”.

Świętuj i nagradzaj dobrym słowem

W procesie uczenia kwestia docenienia i pozytywnej informacji zwrotnej ma trudną do przecenienia rolę. Wykorzystajmy to w pracy z ekspertem – mówmy wprost, jeśli dzięki naszym wskazówkom materiał jest lepszy niż na początku. Pracujemy przecież również na postawach – chcemy, żeby ekspert chciał być lepszym edukatorem.

Nie wiem, czy przekonałem cię do zmiany perspektywy w pracy z SME na perspektywę sytuacji edukacyjnej, ale mnie się to bardzo sprawdza. Myślę, że sporo korzystam na przewadze własnego boiska.


Sławomir Łais – edukator z ponad 20-letnim doświadczeniem w edukacji cyfrowej, projektant aplikacji uczących, autor publikacji, bloger praktykatrenera.pl, prelegent wielu konferencji. Prezes OSI CompuTrain, współtwórca metody i narzędzi Learning Battle Cards. Trener, konsultant w stosowaniu nowoczesnych technologii w uczeniu. Członek rady Fundacji Digital Creators. Ambasador EPALE.


Jesteś trenerem, szkoleniowcem? Szukasz inspiracji, sprawdzonych metod prowadzenia szkoleń, narzędzi trenerskich i niestandardowych form?

Tutaj zebraliśmy dla Ciebie wszystkie artykuły na temat technik prowadzenia szkoleń, narzędzi szkoleniowych i pracy trenera dostępne na polskim EPALE!

Zobacz także:

Edukatorze! Nie projektuj bez sensu. Typowe błędy prowadzące do bezcelowych szkoleń

Dylemat słonia, czyli gdzie kończy się efekt, a zaczyna efekciarstwo

Trener kontra AI-trener. Zestaw pytań, które warto sobie zadać

Budowanie wartości usługi edukacyjnej – szkolenie zorientowane na wdrożenie

Checklist – prosta i mocna metoda rozwojowa zorientowana na wdrożenie

 

Login (0)

Users have already commented on this article

Chcesz zamieścić komentarz? Zaloguj się lub Zarejestruj się.

Want to write a blog post ?

Don't hesitate to do so! Click the link below and start posting a new article!

Najnowsze dyskusje

Dyskusja EPALE: Sztuczna inteligencja a edukacja dorosłych

Sztuczna inteligencja w edukacji dorosłych: pomoc czy przeszkoda dla dorosłych słuchaczy?

Więcej

Dyskusja EPALE: Aktywne starzenie się i życiowe zmiany

W jaki sposób edukacja międzypokoleniowa może pomóc w aktywnym starzeniu się i życiowych zmianach?

Więcej

Dyskusja EPALE: Blended learning w edukacji dorosłych

W czwartek 26 listopada 2020 r., od godz. 10.00 do 16.00, EPALE będzie gospodarzem internetowej dyskusji na temat blended learning w edukacji dorosłych. Dyskusja będzie miała zupełnie nowy format, zaczynając od 30-minutowej transmisji na żywo, której towarzyszyć będzie rozmowa w formie komentarzy na platformie.

Więcej