chevron-down chevron-left chevron-right chevron-up home circle comment double-caret-left double-caret-right like like2 twitter epale-arrow-up text-bubble cloud stop caret-down caret-up caret-left caret-right file-text

EPALE

Elektroniczna platforma na rzecz uczenia się dorosłych w Europie

 
 

Blog

Tutoring – relikt przeszłości czy nowy wymiar edukacji?

28/09/2017
przez Edyta Długoń
Język: PL

Czy spotkałaś/eś się w swojej pracy zawodowej, działalności społecznej czy też w rozwoju osobistym lub naukowym z metodą tutoringu? W moim przypadku inspirację do podjęcia rozważań nad ową metodą była lektura opracowania naukowego „Tutoring. Teoria, praktyka, studia przypadków” pod redakcją Piotra Czekierdy, Bartosza Fingas i Marcina Szala[1].

W czym tkwi siła tutoringu?

Fundamentem tej metody jest relacja dwóch osób, oparta na zbudowanym w trakcie pracy ze sobą zaufaniu. Okazuje się, że tutoring nie jest nowym podejściem w kształceniu, wpisuje się bowiem w tradycję edukacyjną sięgającą niemalże jej początków. Na czym dokładnie metoda ta polega i jakie korzyści ze sobą niesie? Na to pytanie postaram się odpowiedzieć poniżej.

Relacja mistrz-uczeń

Tutoring wywodzi się ze świata akademickiego (Oxford, Cambridge), a swoje podłoże ma w pracy profesora ze studentami, której celem jest wspieranie podopiecznych w ich rozwoju intelektualnym i moralnym. Jest to metoda edukacji zindywidualizowanej oparta na długotrwałej i systematycznej pracy, mająca na celu wspieranie ucznia w rozwoju, zgodnie z jego zainteresowaniami, możliwościami i predyspozycjami. Głównym założeniem tutoringu jest rozwój ucznia, planowanie jego drogi edukacyjno-zawodowej, osiągnięcie samodzielności i dojrzałości. Łączy w sobie proces dydaktyczny i wychowawczy, polega na myśleniu o człowieku holistycznie, jako o osobie działającej w wielu środowiskach, przez co podejście to wpisuje się w nurt edukacji spersonalizowanej.

W procesie tutoringu biorą zatem udział najczęściej dwie osoby: tutor pełniący rolę doradcy i przewodnika, korzystający przy tym ze swoich zasobów i doświadczeń życiowych oraz uczeń, wyrażający zgodę na wspólną pracę nad własnym rozwojem. Spotkania tutorskie (tutoriale) nie muszą być tylko i wyłącznie indywidulane, maksymalna liczba osób biorących udział w takim spotkaniu wynosi trzy. Jednak w takich sytuacjach wymagana jest duża sprawność i dobra moderacja ze strony tutora, aby zapewnić indywidualne podejście do każdego z uczestników, korzystając jednocześnie z bogactwa dynamiki grupowej. Jest to dobre rozwiązanie dla osób, które obawiają się pracy „jeden na jeden” lub nie są jeszcze do niej gotowe. Tutoring jest zatem metodą indywidualnej opieki nad podopiecznym, opartej na relacji mistrz-uczeń, która dzięki integralnemu spojrzeniu stara się o pełny rozwój potencjału podopiecznych.

Proces tutoringu jest zawsze długotrwały, opiera się na następujących po sobie etapach. Pierwszym i najważniejszym z nich jest poznanie ucznia, jego słabych i mocnych stron, talentów, preferowanych stylów uczenia się, wartości czy planów życiowych. Bez niego trudno byłoby określić wspólne cele edukacyjne i zaplanować odpowiednie działania co składa się na kolejny etap - czyli wyznaczenie drogi rozwoju, zaplanowanie działań zmierzających do osiągnięcia celów. Następnie należy wdrożyć w życie wcześniej przyjęty plan współpracy, aby ostatecznie móc podsumować efekty pracy tutorskiej.

Jaki główny cel przyświeca tutoringowi? Chodzi przede wszystkim o lepsze poznanie przez podopiecznego samego siebie, odkrycie własnych talentów, uzdolnień, mocnych stron i praca nad nimi, rozwijanie zainteresowań, kształtowanie umiejętności planowania własnego rozwoju czy nawiązywanie i pogłębianie relacji społecznych. Tutoring jest także pewnego rodzaju refleksją nad wartościami, kształtowaniem charakteru, nauką samodzielnego myślenia, argumentowania oraz podejmowania mądrych decyzji.

Aby przyjęte wcześniej cele zostały odpowiednio zrealizowane, należy na to założyć  odpowiednią ilość czasu, uwagi i regularności. I to te właśnie cechy wyróżniają tutoring spośród innych metod edukacyjnych. Proces tutoringu powinien obejmować osiem lub więcej spotkań, które odbywają się nie rzadziej niż raz w miesiącu.

Chcąc wdrażać tutoring, warto zwrócić uwagę na to, że w metodzie tej wyróżnia się dwa podejścia: tutoring naukowy oraz tutoring rozwojowy.

Tutoring naukowy jest stosowany głównie wtedy, gdy podopieczny deklaruje, że wie co go interesuje i w którym kierunku rozwoju naukowego chciałby podążać. Podejście to cechują następujące elementy:

- zgodność zainteresowań, pasja tutora i podopiecznego,

- pojawienie się celu tutoringu już na początku relacji,

- poszukiwanie mądrości, a nie tylko przekazywanie wiedzy, tutaj nie zatrzymujemy się tylko na zdobywaniu informacji, ale skupiamy się na samodzielnym myśleniu i dokonywaniu rozstrzygnięć,

- zachowanie równowagi między dyscypliną i eksploracją, ustalany jest ścisły plan pracy otwarty jednak na nowe zagadnienia,

-  zadowolenie z wybranego obszaru wiedzy, powinien on cieszyć, być źródłem intelektualnej przyjemności, bowiem pasja związana z tym co się robi jest jednym z kluczowych czynników życia zawodowego,

- zachowanie odpowiedniej równowagi pomiędzy dyscypliną i planem pracy, a swobodną eksploracją,

- tutor oprócz poszerzania wiedzy i rozwoju umiejętności powinien kłaść nacisk na formowanie charakteru.

Istotnym elementem w tutoringu naukowym jest umiejętność selekcji tematów, obszarów wiedzy przez tutora. Absolwent tutoringu powinien być biegły w dyskusji i analizie tematów oraz posiadać duże zasoby „wiedzy encyklopedycznej”.

Z kolei tutoring rozwojowy, stosowany jest w sytuacji gdy uczeń nie do końca jest świadomy obszaru, w którym chciałby się rozwijać, ale czuje i deklaruje potrzebę rozwoju.

 Główne cechy tutoringu rozwojowego to:

- umiejętność odkrywania i prowadzenia podopiecznego (wspólne zainteresowania schodzą tutaj na dalszy plan),

- rozpoznanie przez tutora talentów, preferencji i potencjału ucznia, których on nie jest świadomy i zaproponowanie mu formy ich rozwoju i wykorzystania,

- wspólne doświadczanie tutora i podopiecznego,

- duża doza swobodnej, uporządkowanej eksploracji, a cel tutoringu powinien pojawić się po drodze,

- odkrycie i rozbudzenie zainteresowań, uświadamianie talentów oraz rozwoju pozytywnych cech charakteru,

- bazowanie na wszechstronności tutora, aby móc odpowiednio poruszać się po omawianych zagadnieniach, a w momentach gdy potrzebna jest wiedza ekspercka, ukierunkowanie podopiecznego tam, gdzie można ową wiedzę uzyskać,

- osiągnięcie intelektualnej przyjemności (podobnie jak w tutoringu naukowym),  tak aby poznawany obszar wiedzy cieszył i dawał poczucie spełnienia.

Tutoring – nie tylko w kształceniu akademickim

Metoda tutoringu „na pierwszy rzut oka”, kojarzy się z nauczaniem akademickim, w szkołach czy innych placówkach edukacyjnych, jednak jest to myślenie błędne. Coraz chętniej wykorzystywana jest np. przez organizacje pozarządowe w swoich projektach, skierowanych nie tylko do dzieci i młodzieży, ale również do osób dorosłych.

W projektach społecznych najczęściej wykorzystywany jest tutoring rozwojowy, skupiający się nie tylko na pracy w obszarze naukowym, ale na jego integralnym rozwoju (intelektualnym, emocjonalnym, fizycznym i duchowym). Wspólnym celem tutoringu w organizacjach społecznych jest wsparcie wszechstronnego, integralnego rozwoju osób, które będą potrafiły dojrzale i samodzielnie funkcjonować w społeczeństwie oraz odpowiedzialnie angażować się w działania na rzecz swojej społeczności.

Przykładem dobrej praktyki w tym obszarze może być „Program Liderzy” Polsko-Amerykańskiej Fundacji Wolności, który jest skierowany do liderów chcących budować swoją pozycję w środowisku lokalnym. Charakterystyczne tutaj jest włączanie innych działań mających na celu rozwój podopiecznego. Oprócz szkolenia umiejętności liderskich w programie zaplanowane są spotkania z wybitnymi liderami i wizyty studyjne.

W „Programie Liderzy” główne zastosowanie tutoringu widoczne jest w pierwszym etapie realizowanego wsparcia, zwanym osobista transformacja (etap ten dotyczy określenia siebie, świadomości, wartości, odkryciu mocnych i słabych stron), jednak może on być również pomocny w przygotowaniu do realizowania kolejnych części procesu (etap drugi - budowanie współpracy czyli tworzenie zdrowego zespołu opartego na zaufaniu i właściwej komunikacji oraz etap trzeci - działanie na rzecz zmiany – czyli ukierunkowanie ludzi i organizacji na długofalowy sukces).

Analizując zagadnienia związane z tutoringiem, warto zwrócić uwagę na to, że metoda ta bardzo dobrze wpisuje się trend edukacji ustawicznej, rozwijając dwie najważniejsze potrzeby kształcenia dotyczące lifelong learning, które są zawarte w memorandum Komisji Europejskiej: po pierwsze  - promowanie aktywnego społeczeństwa, po drugie - szybka adaptacja zawodowa. Skierowany może być zatem do bardzo szerokiego grona dorosłych beneficjentów, m.in. absolwentów wchodzących na rynek pracy, osób bezrobotnych, zmieniających zawód, zagrożonych wykluczeniem społecznym, osób uzdolnionych, seniorów czy matek powracających na rynek pracy. Niewątpliwie, oprócz wzmocnienia i wsparcia, tutoring pomocny będzie przy odkrywaniu u podopiecznych ich talentów i mocnych stron, co w efekcie może doprowadzić do wyznaczenia nowej ścieżki kariery zawodowej. W przypadku osób bezrobotnych – tutoring pozwoli im na lepsze poznanie siebie, zastanowienie się nad własną postawą, może wpłynąć na zmianę niewłaściwych wzorców zachowania, zyskanie świadomości, podniesienie poziomu motywacji i chęci do usamodzielnienia się.

Tutoring daje również możliwość rozszerzenia projektów edukacyjnych czy rozwojowych proponowanych przez organizacje. Umożliwia on indywidulany kontakt z podopiecznym, poznanie jego specyficznych potrzeb czyli zapewnia całościowe podejście do procesu edukacyjno-rozwojowego, integralnie wzmacniającego człowieka. Korzyścią wynikającą z takich działań może być również szansa na nawiązanie osobistej relacji pomiędzy przedstawicielami organizacji, a beneficjentem projektu, które mogą prowadzić do dalszej współpracy, często na zasadzie wolontariatu. Idąc zatem dalej, tutoring może być doskonałym narzędziem w pracy z wolontariuszami, szczególnie w organizacjach wspierających osoby trzecie, gdzie niezwykle ważnymi cechami są konsekwencja w działaniu, odpowiedzialność czy wytrwałość. Poprzez wsparcie charakteru u wolontariuszy, tutoring może być szansą na zwiększenie poziomu motywacji i zaangażowania oraz na zmniejszenie rotacyjności wolontariuszy.

Wsparcie finansowe na wprowadzanie w swojej działalności metody tutoringu uzyskać można m.in. w ramach funduszy unijnych (przykładem może być Program Operacyjny „Wiedza, Edukacja, Rozwój”, a także „Erasmus+”, gdzie wśród głównych celów znajduje się inwestowanie w umiejętności, edukację oraz uczenie się przez całe życie). Edukatorzy zajmujący się kształceniem osób dorosłych mają możliwość wyjazdu na zagraniczne szkolenia czy staże, a organizacje, których działalność ukierunkowana jest na kształcenie ustawiczne mogą otrzymać dofinansowanie na nawiązanie partnerstwa z podobnymi organizacjami w innych państwach, lokalnymi władzami czy światem biznesu. Istnieje również możliwość uzyskania grantów na testowanie nowych metod, programów nauczania, innowacyjnych praktyk pedagogicznych i narzędzi doradczych.

Bliższe przyjrzenie się działalności organizacji społecznych wskazuje, że istnieje duża przestrzeń na poszukiwanie nowych obszarów zastosowania tutoringu (np. w projektach realizowanych przez organizacje zajmujące się edukacją obywatelską) i sprawdzania jego efektów działania w pracy z różnymi grupami odbiorców. Pomimo tego, że implementacja tutoringu jest dość kosztownym przedsięwzięciem, opłaca się jej stosowanie (jak wskazują autorzy wspomnianej publikacji), czego efektem jest ukształtowanie dojrzałych, odpowiedzialnych, spełnionych obywateli, czerpiących satysfakcję z życia rodzinnego, zawodowego oraz działania na rzecz dobra wspólnego.

Kończąc temat związany z tutoringiem zachęcam, aby poświęcić uwagę na poznanie metody, doceniając w niej m.in. możliwość do tworzenia naturalnej przestrzeni do ekspresji osobowości, stwarzania okazji do podzielenia się osobistymi zaletami i „zarażania” pasjami, dzięki czemu przywraca się osobowy wymiar edukacji. Tutorzy natomiast ucząc sztuki samodzielnego myślenia, budowania opinii opartej na wiedzy i publicznej ich obrony, tworzą tym samym elitarne grono wyjątkowych edukatorów, liderów czy społeczników, świadomych swej misji i korzystających z nowoczesnych narzędzi pracy. Może warto stać się jednym z nich?

 


[1] „Tutoring. Teoria, praktyka, studia przypadków”, red. P. Czekierda, B. Fingas, M. Szala, Oficyna Wydawnicza Wolters Kluwer, 2015.

Share on Facebook Share on Twitter Epale SoundCloud Share on LinkedIn
Refresh comments Enable auto refresh

Wyświetla 1 - 3 z 3
  • Obrazek użytkownika Dorota Szczepan-Jakubowska

    Moim zdaniem tutoring jest akademickim odpowiednikiem mentoringu w biznesie i systemu mistrzowskiego w innych dyscyplinach. Nie chodzi w nim o to, żeby mentor wszystko wiedział lepiej, aby zawsze miał bardziej aktualny od podopiecznego know-how. To rola polegająca na formacji intelektualnej, pracy nad zdolnością do krytycznego i otwartego myślenia. Dla tych studentów, którzy lubią myśleć, oznacza głęboką wieź. Sądzę, że wiele osób tęskni za tym, aby komuś zaufać i aby być obdarzanym zaufaniem oraz uwagą. Beznadziejnie tęskni, bo o mistrzów nastawionych na ucznia trudno. Sztuka bycia tutorem jest często związana z tym, że ktoś sam takiej opieki uprzednio doświadczył, ale to naturalne następstwo pokoleń już się  przerwało. Mam jednak nadzieję, popartą wieloma przykładami, że okres pauperyzacji uczelni i wilczego kapitalizmu już pomału, dzięki naturalnej równowadze millenialsów, wypala się, zatem w edukacji wróćmy do podstawowych wartości międzyludzkich. Jestem zwolennikiem zasypywania wszelkimi metodami pokoleniowego rowu mariańskiego objawiającego się wypłaszczaniem, uprzedmiotowianiem relacji uczeń – mistrz. Szkólmy tutorów i studentów, aby umieli z ich doświadczenia korzystać. Tutoring jest bowiem wymagający od obu stron: wymaga szacunku, słuchania, akceptowania zdania odmiennego, wzajemnej ciekawości. Takie ćwiczenie zawsze się przyda i raczej nie traci na aktualności. 

  • Obrazek użytkownika Daria Sowińska-Milewska

    Dużo słyszę, czytam o rozmaitych metodach pracy edukacyjne, czy rozwojowej. Pojawia się także tutoring, podobnie jak w artykule powyżej. Ciekawi mnie czy i w jakim obszarze ta metoda może być ciekawa dla trenerów i trenerek? Jako dodatkowa ścieżka wspierani rozwoju odbiorców/klientów?

    Czy nie jest tak, że trener/trenerka prowadząca szkolenie i oferująca np. kilka godzin doradztwa poszkoleniowego wchodzi w tę rolę? 

    I inne pytanie, dręczące mnei od lat - tutor a mentor... czy to tylko kwestia nazewnictwa?

  • Obrazek użytkownika Monika Gromadzka

    Świetny tekst! Może dlatego jest mi bliski, bo kilka lat temu ukończyłam szkolenie i otrzymałam dyplom tutora akademickiego. Nie piszę, że stałam się nim, bo jeszcze dużo pracy było przede mną. Nadal rzadko prowadzę tego typu procesy (z różnych powodów, także organizacyjnych). Chciałam jednak coś od siebie dodać. Tutoring to także relacja i nie chodzi mi tu o opisaną relację mistrz - uczeń. To także spotkanie- spotkanie dwóch osób. Pod względem wiedzy specjalistycznej jest to relacja nierówna: mistrz ma więcej pewnego zasobu, uczeń mniej. Na poziomie relacji międzyludzkiej są jednak równi. Ważne jest więc aby zachować umiar pomiędzy uczeniem, a byciem obok i towarzyszeniem w tym procesie. Ważna jest też świadomość, że w tej relacji (procesie) także mistrz ciągle się czegoś uczy: innego spojrzenia na świat, elastyczności względem drugiego człowieka, czasem nawet tolerancji, ale także szlifuje swój warsztat itp. Dlatego jak każda metoda dydaktyczna, także ta powinna być wykorzystywana z namysłem. W przypadku tworzenia złej atmosfery (m.in.: podkreślania swojej wyższości, udawania wszystkowiedzącego itp.) proces tutoringu może być niekorzystny dla obu stron. Dlatego zanim zaczniemy, zastanówmy się, czy jesteśmy na to gotowi. Czy potrafimy otworzyć się na relację z drugim człowiekiem, bo mimo że ma ona profesjonalny charakter, to jednak jest procesem wspomagania czyjegoś (i naszego) rozwoju.