chevron-down chevron-left chevron-right chevron-up home circle comment double-caret-left double-caret-right like like2 twitter epale-arrow-up text-bubble cloud stop caret-down caret-up caret-left caret-right file-text

EPALE

Plataforma eletrónica para a educação de adultos na Europa

 
 

Blogue

Gry szkoleniowe w pracy trenera

13/12/2017
por Edyta Długoń
Idioma: PL

Jak poprowadzić szkolenie, aby spełniało oczekiwania uczestników? Zaciekawienie i zaangażowanie uczestników szkolenia często bywa dużym wyzwaniem, a wykorzystanie odpowiednich narzędzi szkoleniowych wspomagających pracę zespołową często wymaga od trenera poszukiwania nieszablonowych rozwiązań. Może warto postawić na gry szkoleniowe? Jakie dają efekty, dlaczego warto właśnie po nie sięgnąć? O walorach i korzyściach wynikających z zastosowania gier szkoleniowych rozmawiałam z Krzysztofem Szewczakiem - psychologiem, trenerem, założycielem serwisu GraSzkoleniowa.pl

Edyta Długoń: Co zainspirowało Ciebie do tworzenia gier szkoleniowych?

Krzysztof Szewczak:To było na początku mojej drogi trenerskiej, kiedy pracowałem jako trener wewnętrzny. W zasadzie pomysł zrodził się z dwóch potrzeb.

Stawiałem swoje pierwsze kroki w pracy trenerskiej i szukałem różnych narzędzi, które pomogłyby mi zaktywizować grupę. Zależało mi na tym, aby wywołać efekt „wow”. Być może była to jakaś obawa początkującego trenera, że moje inne umiejętności nie są jeszcze wystarczające żeby ten efekt wywołać. Bardzo szybko zakochałem się w grach szkoleniowych. To było po prostu cudowne narzędzie, które dawało wiele korzyści.Widziałem również jak to działa na uczestników, jakie oni wynoszą korzyści z gier szkoleniowych, i najzwyczajniej w świecie zacząłem szukać takich narzędzi.

Udało mi się zgromadzić pewien ich zbiór, jednak okazało się, że były one niewystarczające na moje potrzeby. W wielu przypadkach były zbyt proste. Czasami użycie ich wiązało się z wyciąganiem zbyt daleko idących wniosków z bardzo prostej aktywności, albo były po prostu sztampowe i takich narzędzi było już wiele. Z drugiej strony znalazłem wiele ciekawych narzędzi u dostawców zagranicznych, te jednak były bardzo drogie.

Wtedy właśnie podjąłem decyzję, że sam zacznę się tym zajmować. Jestem też psychologiem i o tyle było mi łatwiej, że dobrze się czułem w psychologii eksperymentalnej. To jest pierwszy powód dla którego zająłem się grami i de facto zacząłem je tworzyć na własny użytek.

Kolejnym powodem jest to, że od początku mojej kariery zawodowej wiedziałem, że chcę prowadzić własną działalność gospodarczą, własny biznes, że chcę się rozwijać w tym kierunku i zrobić coś ciekawego na rynku. Od początków mojej pracy trenerskiej obserwowałem rynek i gry wydawały mi się czymś wyjątkowym, czymś, co pozwoli mi się wyróżnić. Tak więc moje puzzle się poskładały. I tak oto w 2009 r. powstała firma, wówczas jednoosobowa działalność, która zaczęła zajmować się tworzeniem gier.

ED: Przeglądając Twój serwis GraSzkoleniowa.pl zauważyłam, że jest tam duża różnorodność produktów.

KS: Tak, w serwisie GraSzkolniowa.pl jest aktualnie ponad 20 produktów. W drugim, GrowinGame.com, dedykowanym klientom zagranicznym, póki co jest kilka, ponieważ jesteśmy na etapie testowania i dopasowania gier do rynków zagranicznych. Są tam nasze polskie produkty, które tłumaczymy i ewentualnie delikatnie modyfikujemy na potrzeby klientów zagranicznych. Systematycznie będą się tam pojawiały kolejne gry.

ED: Wspomniałeś o testowaniu. Powiedz jak przebiega proces tworzenia gry? Czy macie swoją własną metodologię?

KS: Na przestrzeni lat wypracowaliśmy własny proces tworzenia gier i autorskie metody. Najpierw zastanawiamy się jaką tematyką się zajmiemy i jakie kompetencje gra ma rozwijać. Następnie rozpisujemy te kompetencje i tworzymy słowniki kompetencji, czyli rozkładamy je na konkretne zachowania, tzw. wskaźniki behawioralne. Na tym etapie nie dotykamy jeszcze samej konstrukcji gry. Opracowujemy daną kompetencję, patrzymy co się za nią kryje, jakie zachowania świadczą, że ktoś ją ma rozwiniętą lub, że są jeszcze jakieś potrzeby rozwojowe.

Gdy mamy taki zestaw zaczynamy zajmować się celami gry, tzn. tym, co dana gra ma dokładnie rozwijać. Dopiero potem zabieramy się za konstrukcję, która przebiega na kilku poziomach.

Na tym etapie trudno jest wyodrębnić jakąś konkretną sekwencję działań, gdyż często się one przenikają. Tworzymy scenariusz gry. Bardzo często wychodzimy od jakiegoś pomysłu na sytuację w jakiej znajdą się uczestnicy. Czasami stanowi to wyzwanie gdyż ta sytuacja, musi być atrakcyjna nie tylko na poziomie samej gry, ale również dla naszych klientów przed zakupem. Chcemy, aby ludzie mogli powiedzieć „to brzmi ciekawie”, a nie, że znowu budujemy mosty z papieru albo z klocków.

Równolegle ze scenariuszem opracowujemy mechanizmy gry i tutaj znowu odnosimy się do naszych wskaźników behawioralnych. Po to są one nam potrzebne, żebyśmy mogli zaprojektować  coś w rodzaju eksperymentu psychologicznego. Dobieramy takie mechanizmy, które sprowokują występowanie pewnych zachowań, zarówno tych świadczących o rozwoju kompetencji jak i tych świadczących jeszcze o potrzebie rozwojowej.

Następnie tworzymy wersję testową gry, która zawiera wstępnie spisane instrukcje dla uczestników, narzędzia, akcesoria, materiały. Wybieramy grupy testowe i wykonujemy kilka testów,  które rzucają nam światło na to czy to jest dobrze skonstruowane, czy są potrzebne jeszcze jakieś modyfikacje. Zdarza się, że te modyfikacje są niezbędne, a mogą dotyczyć bardzo wielu aspektów samej gry: czasami mechanizmów, czasami elementów, które myśleliśmy, że będą ciekawe, a okazują się zbędne, czasami drobnych elementów, które należy dodać. Schodzimy również w tych testach do poziomu instrukcji, do treści, które prezentujemy uczestnikom, do rzeczy, które były być może niejasne. Robimy więc wszystko, aby ta gra była dla uczestników jak najbardziej przyjazna i emocjonująca.

Po zakończonych testach, ostatnim etapem jest przygotowanie instrukcji prowadzenia gry. Zbieramy to wszystko do ostatecznej formy, z której korzystają nasi klienci, trenerzy. Są tam wszelkie niezbędne informacje np. takie, jak: jakie materiały są potrzebne, jak krok po kroku poprowadzić grę. Sugerujemy także jakie pytania można zadać na etapie omówienia rozgrywki, jeśli to istotne, opisujemy jaki jest typowy, przewidywany przebieg tej gry. Zależy nam na tym, aby po zapoznaniu się z instrukcją trener był przygotowany na to, co może się wydarzyć na sali szkoleniowej, aby nie uczył się gry prowadząc ją. Na zakończenie przygotowujemy jeszcze projekty graficzne, i tak powstaje ostateczna wersja tego, co klient może zakupić.

ED: Jaką formę mają Wasze gry? Czy są to planszówki?

KS: Nie. Mamy aktualnie jedną grę, która ma ciekawą planszę i jedną negocjacyjną, w której uczestnicy dysponują kartami. I tak naprawdę szczycę się tym, że nasze gry nie podążają nurtem gier planszowych z pionkami, kostkami, itp. To, co my staramy się zrobić poprzez nasze gry, to przede wszystkim wywołać emocje, które wspomagają proces uczenia się. I faktycznie nam się to udaje. Mamy nawet takie perełki, które wywołują ogromne emocje. Nie powiem, że trudne do opanowania, ale bardzo wyraźne w trakcie gry.

ED: Możesz podać przykłady?

KS: „Traktat Pokojowy”. To gra negocjacyjna, jedna z naszych pierwszych. Jest tak niesamowicie emocjonująca, że trudno to opisać. Trzeba po prostu w nią zagrać, przejść przez to. Ale także „30 dni”, „Nowy Świat” i wiele innych.

Projektując gry staramy się skonstruować mały eksperyment psychologiczny. Uczestnicy otrzymują opis sytuacji i wcielają się w pewne role. Czasami wspomagają to jakieś akcesoria, materiały, arkusze. Bazujemy jednak przed wszystkim na relacji i interakcji uczestników w trakcie rozgrywki. W moim odczuciu jest to dobry kierunek. Utwierdzają nas w tym także nasi klienci i ich informacje zwrotne. Zatem u nas przede wszystkim relacje, interakcje i emocje!

ED: Jakich obszarów dotykają Wasze gry?

KS: Skupiamy się wyłącznie na umiejętnościach miękkich. W tej chwili jest wiele kompetencji, które można rozwijać za pomocą naszych gier. Mamy już bardzo szeroki przekrój: negocjacje, sprzedaż, obsługa klienta, komunikacja interpersonalna (i tu znowu świetna gra „Film” pokazująca różne style komunikacji interpersonalnej), wystąpienia publiczne, zarządzanie zespołem, zarządzanie zmianą, motywowanie, współpraca. A to tylko przykłady.

ED: Jak zachęciłbyś trenerów do korzystania z Waszych gier?

KS: Gry szkoleniowe same w sobie wspierają wiele procesów uczenia się i wpisują się bardzo dobrze w prawidłowości uczenia się dorosłych. Weźmy chociażby wszystkie koncepcje z nurtu aktywnego uczenia się. Czy też cyklu Kolba. Gry są idealnym przykładem tego, jak przechodzimy przez te wszystkie etapy uczenia się.

Idąc dalej, dorośli uczą się w ten sposób, że poznając nowe treści odwołują się do swojej aktualnej wiedzy. Jest to o tyle ciekawe w przypadku gry szkoleniowej, że gra nic nie narzuca. Każdy wyciągnie z niej wnioski takie, na jakie jest gotowy. W grach jest również niesamowite to, że każda dobrze zaprojektowana gra pozwala wysnuć każdemu z osobna diametralnie odmienne wnioski.

Dalej, to, co jest ważne to emocje, które gry wywołują. Już dawno stwierdzono, że uczenie się jest bardziej efektywne jeśli towarzyszą mu emocje. Dlatego my tak bardzo skupiamy się na tym aspekcie. Podam świeży przykład. Nasz klient opowiadał, że spotkał uczestnika szkolenia, które prowadził 3 lata wcześniej. Po takim czasie uczestnik mógł doskonale przywołać treści, których nauczył się wówczas dzięki naszej grze.

A wracając do pytania, gdybym miał zachęcić kogoś do korzystania z naszych gier, to zwróciłbym uwagę na to, że są to narzędzia, które wspierają efektywną naukę. Z drugiej strony może właśnie to, co mówiłem podczas omawiania etapów tworzenia gier - są one konstruowane w przemyślany sposób. Ponadto przygotowujemy gry w taki sposób, aby ktoś po przeczytaniu instrukcji był gotowy do ich prowadzenia. Dodatkowo, bardzo wspieramy naszych klientów, jeżeli mają jakiekolwiek wątpliwości w przygotowaniu warsztatu z użyciem naszych gier.

Zresztą zachęcam do zapoznania się z darmowymi grami dostępnymi na naszych stronach www.graszkoleniowa.pl oraz www.growingame.com.

ED: A co powiesz o użytkownikach gier - trenerach, jak oni są sprofilowani? Czy są to indywidulani trenerzy, czy raczej trenerzy wewnętrzni z korporacji?

KS: Po nasze gry sięgają bardzo różne osoby. Od klientów indywidualnych, którzy działają na własny rachunek, są freelancerami bądź też współpracują z różnymi organizacjami, przez firmy szkoleniowe, po działy personalne międzynarodowych korporacji. Myślę, że gdybyśmy mieli popatrzeć na to w jakich firmach pracują nasi klienci, to śmiało mógłbym powiedzieć że mamy wśród nich reprezentantów największych spółek w Polsce.

Dodatkowo są jeszcze uniwersytety, biura karier, które również korzystają z naszych produktów. Nie wszystkie nasze gry mają kontekst biznesowy i okazuje się, że z naszych gier korzystają także różnego rodzaju stowarzyszenia, czy też ogólnoświatowe organizacje non profit.

Czasami z naszych gier korzystają także menedżerowie, którzy chcą rozwijać swoje zespoły. Mówiąc pół żartem, pół serio - chyba łatwiej byłoby wymienić kto z naszych gier nie korzysta, niż kto z nich korzysta.

ED: Gdybyś miał określić to co jest dla Ciebie ważne, jeśli chodzi o tworzenie i sprzedawanie takich produktów, to co by to było?

KS: To co jest dla nas najważniejsze to to, że nasze produkty dają konkretną wartość naszym klientom i ich klientom. I to co jest dla nas bardzo istotne - mamy w tej chwili naprawdę wielu wieloletnich klientów, którzy wracają po nasze produkty.

Mamy takich klientów, którzy, odnoszę czasami takie wrażenie, nie czytają nawet opisu gry, gdy udostępniamy nową, tylko kupują ją w ciemno. To buduje w nas przeświadczenie, że znają wartość naszych produktów i dlatego do nas wracają. Widzą też jakie korzyści uzyskują uczestnicy ich szkoleń, a więc i oni prowadząc te gry.

Niektórzy nasi klienci twierdzą nawet, że wprowadzając naszą grę na początku szkolenia mogą się do niej odwoływać przez całe dwa dni szkoleniowe. Na wnioskach z tej gry opierają całe szkolenie.

Zatem to jest najważniejsze, że cały czas dajemy wartość naszym klientom i oni wracają, a często polecają nas także innym.

ED: Dziękuję za rozmowę.

Zobacz także:

Gadżety w pracy trenera. Must have czy zbędny dodatek?

   

Jesteś trenerem, szkoleniowcem? Szukasz inspiracji, sprawdzonych metod i niestandardowych form?

Tutaj zebraliśmy dla Ciebie wszystkie artykuły na temat pracy trenera dostępne na polskim EPALE

Share on Facebook Share on Twitter Epale SoundCloud Share on LinkedIn
Refresh comments Enable auto refresh

Apresentando 1 - 1 de 1
  • Retrato de Monika Gromadzka
    Bardzo się cieszę, że powstał ten wywiad. Jestem ogromną fanką pracy z grami. Oczywiście wtedy, kiedy są one sensownie wykorzystane i mają zasadność na poziomie celu i efektu szkolenia. Wywołanie doświadczenia, co ma miejsce podczas gry (jeśli jest dobrze skonstruowana i uczestnicy chętni) może doprowadzić do dużo lepszego zrozumienia danej kwestii, a wg. niektórych teorii andragogicznych, wspomniane przez Pana Krzysztofa emocje zaangażowane w proces uczenia się podwyższają jego efektywność. Osobiście ucieszyłam się tez z dwóch linków z darmowymi grami :) Dziękuję!