Passar para o conteúdo principal
Blog
Blog

Wykorzystujesz treści z materiałów w e-learningu? Sprawdź, czy nie popełniasz podstawowych błędów

W organizacjach zajmujących się uczeniem znajdziemy zapewne wiele napisanych treści – a to materiały szkoleniowe, a to prezentacje, schematy, plakaty

ok. 6 minut czytania - polub, linkuj, komentuj!


W organizacjach zajmujących się uczeniem znajdziemy zapewne wiele napisanych treści – a to materiały szkoleniowe, a to prezentacje, schematy, plakaty itp. W procesie digitalizacji usług wydaje się dość dobrym pomysłem, żeby wykorzystać te treści jako materiały cyfrowe – w końcu napisane w Wordzie teksty można w kilka minut opublikować na platformie e-learning lub wykorzystać jako materiał do mediów społecznościowych do tzw. content marketingu.

Jednak ich wykorzystanie wymaga kilku zabiegów, bez których możesz wpaść na minę, czyli sprowadzić na siebie niepotrzebne problemy.

 

drewniane figurki dinozaurów stojące na książkach

 Photo by cottonbro from Pexels

 

Błąd #1 - Wątpliwy status prawny

Koniecznie sprawdź status prawny tych treści. W Internecie nic nie ginie i łatwo się rozprzestrzenia, więc opublikowanie materiałów z wadami prawnymi może znacznie szybciej sprowadzić problemy niż używanie tych treści w materiałach szkoleniowych.

Typowe problemy jakie mogą się pojawić w takim przypadku i wymagają sprawdzenia to:

  • brak umowy z autorem (kiedyś ktoś napisał i jakoś to szło);
  • umowa z autorem nie przenosi całościowo praw majątkowych;
  • umowa zawiera licencję, ale nie na nośniki, których używamy;
  • w materiałach są ilustracje niewiadomego pochodzenia (skopiowane z Internetu);
  • w materiałach są zdjęcia niewiadomego pochodzenia z wizerunkami nieznanych osób;
  • w materiałach wideo pokazywane są osoby, które kiedyś z nami pracowały (za czasów, gdy nikt nie myślał o ochronie wizerunku na poważnie).

Warto zrobić takie sprawdzenie przed publikacją, ponieważ może się okazać, że użyjesz slajdów przygotowanych przez trenera, z którym na przykład się rozstałeś w niezgodzie, a gdy już twój produkt osiągnie sukces spotkasz się z roszczeniem o należne ci tantiemy.

Co można zrobić stosunkowo łatwo?

  • treści wątpliwe zastąpić innymi;
  • dogadać się z autorami, jeśli ich znamy i rozszerzyć umowę, jeśli trzeba;
  • przerysować ilustracje lub zastąpić je nowymi, których pochodzenie jest znane;
  • dobrać zdjęcia ze stocku lub zrobić nowe dbając o prawa autorskie oraz zgodę na upowszechnienie wizerunku;
  • w przypadku schematów, opisów znanych modeli warto poszukać w Internecie informacji jakie są do nich prawa;
  • konkretne ilustracje łatwo wyszukasz za pomocą images.google.com (szukanie plikiem graficznym) – przy okazji zobaczysz kto jeszcze i do czego używa tych ilustracji.

Warto wyrobić sobie nawyki pomagające dbać o „higienę” praw autorskich.

Mój osobisty trick to zmiana nazw plików ilustracji pobieranych z Internetu poprzez dodanie własnych informacji. Na przykład plik pexels12345678.png zamieniam na pexels12345678-free-noattr.png. Dzięki temu dodaję sobie informację, że za darmo (w domyśle również w komercji, bo to dla mnie jasne) oraz, że nie trzeba nic dopisywać (no-attr = no attribution required). Gdyby nie było w nazwie pexels, to dodałbym, żeby wiedzieć, gdzie szukać szczegółów na wypadek, gdybym chciał to zdjęcie wykorzystać w sposób nietypowy, na przykład jako okładka książki.

W przypadkach bardziej złożonych licencji wrzucam do tego samego folderu plik tekstowy ze skopiowanym tekstem licencji lub jakimś ważnym fragmentem. W ten sposób wraz z plikami przechowuję informacje dotyczące legalnego wykorzystania.

Myślę, że każdy, kto już pracuje dłużej z treściami cyfrowymi jest wyczulony na to, że każdy element jego utworu musi być legalny. Im większy sukces odniesie produkt, tym większe ryzyko, że pojawią się roszczenia.

Jeśli chcesz nieco więcej dowiedzieć się o prawie w przechodzeniu na edukację cyfrową, to obejrzyj rozmowę z Jarkiem Greserem w Digital Learning Drive https://bit.ly/dldrive-3.   

 

Błąd #2 - Brak redakcji

Zwykle klienci, którzy chcą, żeby im zrobić jakieś treści e-learning na podstawie ich materiałów nie dostrzegają, że tego właściwie prawie nigdy nie robi się wprost.

Rzadko teksty napisane do innych celów, na przykład do papierowego podręcznika, do prezentacji PowerPoint nadają się bez redakcji do produktów cyfrowych.

Typowe problemy to:

  • poziom złożoności – w Internecie mało kto czyta, a już na pewno nie długie teksty złożone z wielokrotnie złożonych zdań – im prościej tym lepiej;
  • brak kontekstu – przy dzieleniu treści na części czasami gubi się kontekst i tekst przestaje być zrozumiały;
  • brak struktury – w Internecie ludzie bardziej „skanują” niż czytają (szczególnie, jeśli wracają do tekstu), więc śródtytuły, logiczne akapity, wypunktowania znacząco zwiększają komfort korzystania;
  • tekst zawiera sformułowania pochodzące ze „starego” medium – na przykład „na następnej stronie…”;
  • tekst zakłada, że coś zostało wcześniej wyjaśnione – zwykle treściom prezentacji towarzyszy przecież narracja prezentera.

Stosunkowo łatwo można ogarnąć temat przez:

  • wprowadzenia procedury, że każdą treść czyta kilka osób (najlepiej stosunkowo podobnych do adresatów treści) wskazując, gdzie się gubią;
  • przyjęcie, że każdy tekst wymaga redakcji i przeznaczenie na to czasu;
  • zatrudnienie redaktora lub wykorzystanie osoby z zespołu, która ma „lekkie pióro” do redakcji tekstów;
  • skorzystanie z narzędzi typu jasnopis w Internecie;
  • wyznaczenie zasad budowania struktury, przeszkolenie ludzi w zasadach tzw. webwritingu.

Moim osobistym trickiem w przypadkach, gdy klient/autor przychodzi z tekstem w przekonaniu, że można go użyć bez redakcji jest poproszenie, żeby ktoś przeczytał tekst płynnie i koniecznie na głos (wtedy nie może skanować). To zwykle wystarcza. Czytanie na głos ma swoją siłę.

Struktura tekstu często już na poziomie spisu treści pokazuje swoje słabości.

Jeśli temat prostoty cię zainteresował, to zapraszamy na Digital Learning Drive z Tomkiem Kucem: https://bit.ly/dldrive-2.

 

Błąd #3 – Błędy

Błędy popełnione w sali szkoleniowej pozostają zwykle… w sali szkoleniowej. Jak w sali ktoś chlapnie, że coś tam w „dwutysięcznym dwunastym” (choć chodziło mu o rok dwa tysiące dwunasty) lub użyje „tą” (a nie „tę”) metaforę, to co najwyżej jedna z parunastu osób się skrzywi. Za to podobne błędy w treściach elektronicznych powielane są niemiłosiernie ku niesławie twórców.

Typowe problemy:

  • błędy językowe, ortograficzne, interpunkcyjne;
  • błędy wynikające z nieumiejętnego radzenia sobie ze składem (komuś pojawia się i na końcu linijki, więc wstawia miękki lub zwykły „Enter”);
  • błędy wynikające z braku umiejętności używania Worda czy PowerPointa – odsuwanie spacjami lub enterami tekstu, formatowanie tekstu zamiast stylów itp.;
  • niespójność stylistyczna fragmentów tekstu, szczególnie jeśli pochodzą z różnych materiałów.

W Internecie trzeba przede wszystkim pogodzić się z tym, że nie do końca wiemy jak się tekst wyświetli, szczególnie jeśli mamy produkty responsywne, gotowe do użycia na różnych urządzeniach. W związku z tym mniej liczy się jak tekst wygląda na ekranie osoby tworzącej, a bardziej czy jest prawidłowo przygotowany. Zamiast unikania zawieszek (czyli spójników na końcu linijki) za pomocą kombinacji z Enterem warto używać przeznaczonych do tego znaków „twardej spacji” (w wersji internetowej to „ ”).

Sposoby na poradzenie sobie w tym obszarze to:

  • korekta – zawodowa albo nie, ale nie realizowana przez autora tekstu;
  • autokorekta (chociaż nie bezkrytyczna);
  • przyjęcie pewnych konwencji stylistycznych (na przykład jak zwracamy się do odbiorcy);
  • wyznaczenie do ostatecznego przygotowania tekstu osoby, która umie stosować nagłówki, prawidłowo posługiwać się edytorami stosowanymi w projekcie.

 

* * *

Korzystanie z potencjału treści zgromadzonych w organizacjach zajmujących się uczeniem to świetny pomysł. Dzięki temu możemy mieć zarówno treści do sprawnego przygotowania produktów edukacyjnych jak również do promocji typu content marketing.

Jednak wykorzystanie tych treści wymaga pewnej uważności i dobrego przygotowania. Nie idź więc na skróty.


Sławomir Łais – edukator, projektant aplikacji uczących, autor publikacji, bloger praktykatrenera.pl, prelegent wielu konferencji. Prezes OSI CompuTrain, współtwórca metody i narzędzi Learning Battle Cards. Trener, konsultant w stosowaniu nowoczesnych technologii w uczeniu. Członek rady Fundacji Digital Creators. Ambasador EPALE

  

Interesują Cię nowe technologie w edukacji dorołych? Szukasz inspiracji i niestandardowych form?

Tutaj zebraliśmy dla Ciebie wszystkie artykuły na ten temat dostępne na polskim EPALE! 

      

Zobacz także:

Budowanie wartości usługi edukacyjnej – szkolenie zorientowane na wdrożenie

Checklist – prosta i mocna metoda rozwojowa zorientowana na wdrożenie

Komponenty cyfrowego produktu edukacyjnego – jak posortować klocki?

Format – świadoma walka z bałaganem w projekcie e-learning

Trzy inspiracje od projektanta gier takich jak PacMan World

Login (3)

Users have already commented on this article

Faça login ou Registe-se para publicar comentários.

Want to write a blog post ?

Don't hesitate to do so! Click the link below and start posting a new article!

Discussões mais recentes

Focos temáticos 2021 da EPALE. Vamos começar!

Convidamo-lo(a) a enriquecer o que definimos para que este seja um ano intenso, contando com os seus contributos e experiência! Vamos começar por participar nesta discussão online. A discussão terá lugar a 9 de março de 2021, terça-feira, entre as 10:00 e as 16:00 CET (9:00 / 15:00 Lisboa). A discussão escrita será precedida por uma transmissão ao vivo com uma introdução aos focos temáticos de 2021 e será apresentada por Gina Ebner e Aleksandra Kozyra, da Associação Europeia para a Educação de Adultos (EAEA), em representação do Conselho Editorial da EPALE.

Mais

Debate da EPALE: o futuro da educação de adultos

A 8 de julho de 2020 (quarta-feira), com início às 10 horas e encerramento às 16 horas (CEST), a EPALE irá promover um debate online sobre o futuro da educação de adultos. Vamos discutir sobre o futuro do setor da educação de adultos, os novos desafios e oportunidades. O debate será moderado pela especialista da EPALE Gina Ebner, secretária-geral da EAEA.

 

Mais

Comunidade EPALE: partilhe os seus exemplos de boas práticas e de projetos bem-sucedidos no âmbito da educação para a cidadania

No âmbito do foco temático na Educação para a Cidadania, queremos ouvi-lo(a) a si – membro da comunidade EPALE – sobre exemplos de boas práticas e de projetos bem-sucedidos no âmbito da Educação para a Cidadania para adultos.

Mais