chevron-down chevron-left chevron-right chevron-up home circle comment double-caret-left double-caret-right like like2 twitter epale-arrow-up text-bubble cloud stop caret-down caret-up caret-left caret-right file-text

EPALE

Elektroniczna platforma na rzecz uczenia się dorosłych w Europie

 
 

Blog

"Etiopskie doświadczenia bibliotekarza" - artykuł konkursowy

13/11/2018
by Karol Baranowski
Język: PL

Jako bibliotekarz nauczyciel na co dzień pracujący w Pedagogicznej Bibliotece Wojewódzkiej w Krakowie swoje doświadczenia szkoleniowe i trenerskie zdobywałem z wieloma różnymi grupami uczestników począwszy od uczniów szkół podstawowych a skończywszy na seniorach, którzy pragnęli zdobyć nowe umiejętności. W naszej bibliotece prowadzimy szereg warsztatów i zajęć dla osób dorosłych - kursy komputerowe, kursy językowe, warsztaty z tworzenia gier miejskich. Każda tego typu działalność wymaga specjalnych kompetencji, doświadczenie i odpowiedniej wiedzy. Każdy uczestnik ma swoje indywidualne potrzeby i wymagania dlatego trener powinien być osobą otwartą i cierpliwą.

Ale nie będę Wam dzisiaj pisał o doświadczeniach z  codziennej pracy. Napiszę o największym moim wyzwaniu jako bibliotekarza - czyli wyjeździe wolontariackim do Etiopii. Otóż ponad dwa lata temu na zaproszenie Polskiego Centrum Pomocy Międzynarodowej w październiku i w listopadzie przebywałem w Etiopii w mieście Hawassa, gdzie przeprowadzałem szkolenia dla dyrektorów szkół, nauczycieli oraz członków rad rodziców z tego jak zorganizować, stworzyć i prowadzić bibliotekę szkolną. PCPM od kilku lat prowadzi bowiem w Etiopii program dostarczania budynkom szkolnym oświetlenia w postaci ogniw fotowoltaicznych i żarówek w wioskach na etiopskiej prowincji, gdzie nie ma prądu. Czasem też organizacja kupowała podręczniki, ale często w szkołach nie było niczego co przypominałoby bibliotekę szkolną. Stąd pomysł szkoleń prowadzonych przez bibliotekarza.

/pl/file/sdc18579easy-resizecomjpgsdc18579_easy-resize.com_.jpg

Jedna z grup szkoleniowych.

Proszę sobie wyobrazić poziom stresu, w momencie gdy zgodziłem się wyruszyć do Etiopii i przez ponad miesiąc nie tylko szkolić, ale także instalować na etiopskiej prowincji ogniwa fotowoltaiczne. Gdy zacząłem się przygotowywać do szkoleń (książki o Etiopii, blogi, informacje prasowe, prasa, pamiętniki) poziom stresu zaczął narastać - miałem w głowie setki pytań, wątpliwości i obaw. Jak przekonać tych ludzi do tego, że biblioteki szkolne są potrzebne? Jak przekazać im wiedzę? Umiejętności? Czy to co ja znam i wiem będzie miało przełożenie na etiopskie warunki? Jaki jest sens całego wyjazdu? Wierzcie mi pokonanie tych obaw i lęków nie było łatwe, ale im więcej zdobywałem informacji tym bardziej zapalałem się do pomysłu.

Było dużo przeszkód, które musiałem pokonać - bariera językowa (szkolenia odbywały się po angielsku, moje słowa i materiały tłumaczył wykładowca z uniwersytetu w Hawassie na amharski i oromski), bariera kulturowa - nie wiedziałem jaki jest poziom wiedzy uczestników moich szkoleń. Bariera nieufności - dlaczego ja bibliotekarz z Europy mam mówić etiopskim nauczycielom jak pracować?

Postanowiłem sobie podzielić szkolenie na kilka sekcji. Pierwszą była prezentacja Polski. Uznałem, że nie chcę występować jako anonimowy człowiek z Europy. Chciałem przybliżyć uczestnikom szkoleń mój kraj. Pokazać jego krajobrazy, przyrodę, miasta, gospodarkę, kulturę i obyczaje. To był strzał w dziesiątkę. Wszystkie grupy z którymi prowadziłem szkolenia były żywo zainteresowane Polską, jej problemami, codziennością. Pytań było bez liku, a prezentacja o Polsce pozwoliła przełamać barierę obcości i odmienności.

Następną sekcją były podstawy związane z zakładaniem księgozbioru, prowadzeniem inwentarza i tym podobne rzeczy, które jeśli chce się prowadzić bibliotekę szkolną z prawdziwego zdarzenia powinny występować.

Trzecia sekcja to pomysły na zaangażowanie etiopskich uczniów w prowadzenie biblioteki - podawałem przykłady z Polski, ale także rozmawiałem z nauczycielami z Etiopii na ile u nich możliwe jest przeprowadzenie akcji promujących czytelnictwo.

Czwarta sekcja to pokazanie jak ważną rolę mogą odegrać biblioteki w życiu lokalnej społeczności. Znalazłem przykłady związane z afrykańskimi krajami, w których biblioteki okazały się istotnym czynnikiem zmiany. Takim przykładem jest historia WIlliama Kamkwamby z Malawi, który wypożyczając książki z biblioteki zbudował w swojej wsi pierwszy wiatrak generujący prąd. Zrobił to patrząc na obrazki i wykorzystując zebrane elektrośmieci z wysypiska i stary rower. Takie przykład “z życia” pozwoliły przekonać sceptycznie nastawionych farmerów do tego, że jednak posiadanie biblioteki w szkole może mieć realny wpływ na ich codzienność.

W tym krótkim wpisie nie jestem w stanie oddać wszystkich emocji, wydarzeń i wrażeń jakie pozostawiła we mnie praca w Etiopii, ale chciałem się z Wami podzielić choć niewielką jej cząstką. Dodam, że udane przeprowadzenie szkoleń w Etiopii dało mi dużo wiary w siebie i pozwoliło uwierzyć, że mogę pracować z dorosłymi i najważniejsze, że mogę podzielić się swoją wiedzą i doświadczeniem.

Share on Facebook Share on Twitter Epale SoundCloud Share on LinkedIn