chevron-down chevron-left chevron-right chevron-up home circle comment double-caret-left double-caret-right like like2 twitter epale-arrow-up text-bubble cloud stop caret-down caret-up caret-left caret-right file-text

EPALE

Elektroniczna platforma na rzecz uczenia się dorosłych w Europie

 
 

Blog

"Dasz sobie radę" - artykuł konkursowy

08/11/2018
by Teresa Kostyra
Język: PL

/pl/file/stronawwwepale26jpg-4strona_www_epale26.jpg

Było to, dawno, dawno temu, bo w 2001 roku. Od jednej z większych w owym czasie firm szkoleniowych otrzymuję propozycję wzięcia udziału w kursie trenerskim z zakresu psychologii sprzedaży. Roztacza się przede mną świetlaną przyszłość trenerską, super zarobki, prestiż…

Zgadzam się na udział. Płacę. Przechodzę 6-dniowy kurs. Według umowy z firmą szkoleniową mamy być trenerami i jednocześnie jej regionalnymi przedstawicielami. Możemy poprowadzić to szkolenie, które sami sprzedamy. W pierwszych dwóch szkoleniach ma nas wspierać kootrener, więc spoko, dam radę…

I jest, pierwsze zamówienie od Klienta. Ale Klient mówi, że uczestnicy nie mogą opuścić stanowisk pracy na całe 2 dni, że możemy zorganizować szkolenie w formule: codziennie 2 godziny przed rozpoczęciem ich pracy. Szkoda stracić deal’a, podpisujemy zamówienie.

Kolega, kootrener jedzie ze mną pierwszego dnia a potem stwierdza: „Dasz sobie radę, jutro nie mogę”. I tak już nie może do końca szkolenia. Ale daję radę aż przychodzi dzień, w którym jeden z uczestników, który w dodatku był prymusem, zaczyna przeszkadzać na szkoleniu. Za nim idzie większa część grupy. A ja. Najpierw na chwilę przestaję mówić. Ale na nikim nie robi to żadnego wrażenia. W głowie mam mętlik: co powinnam w takiej sytuacji zrobić? Przecież to moje pierwsze szkolenie, zero doświadczeń. I co robię? Zaczynam w całkowitej ciszy, nie patrząc na grupę pakować do teczki: wszystkie moje notatki, zegarek, slajdy. Grupa najpierw ucichła a potem zaczynają strofować tego uczestnika, od którego działań cała akcja się rozpoczęła: „Może teraz Ty poprowadzisz nasze zajęcia? Spróbuj stanąć tam na środku i prowadzić szkolenie…”. Uczestnik ten oczywiście natychmiast zaprzestaje swoich działań i za nie przeprasza. Robimy przerwę i idziemy dalej z materiałem. Następnego dnia w programie mamy omówienie spirali konfliktu. Całe to zdarzenie pięknie nam się wpisuje jako przykład do omówienia działań w spirali.  

Zapewne byłam dobrym materiałem na trenera ponieważ oprócz dobrych ocen (średnia ponad 4,5 przy 5 stopniowej skali) dostaję 7 pięknych czerwonych róż :)

Niestety mijają miesiące a zapytania o szkolenia z psychologii sprzedaży u moich Klientów się nie pojawiają. U mnie za to pojawia się strach przed prowadzeniem kolejnych szkoleń i tak rozpoczynam nową drogę mojego życia ale już w sprzedaży i organizacji szkoleń co też czynię z sukcesami  do dnia dzisiejszego :)

Jeżeli jesteś na początku swojej drogi trenerskiej w jaką wiedzę, w jakie kompetencje powinieneś/nnaś się „zaopatrzyć” aby Twoja droga nie była podobna do mojej?

A ile czasu firmy, które organizują obecnie kursy trenerskie powinny przeznaczać na omówienie/ przećwiczenie tego typu trudnych przypadków? Czy trenerzy kończący takie kursy powinni mieć możliwość poprowadzenia swoich pierwszych szkoleń z kootrenerem?

Artykuł bierze udział w konkursie „Kulisy pracy trenera”

   

Jesteś trenerem, szkoleniowcem? Szukasz inspiracji, sprawdzonych metod i niestandardowych form?

Tutaj zebraliśmy dla Ciebie wszystkie artykuły na temat pracy trenera dostępne na polskim EPALE

Share on Facebook Share on Twitter Epale SoundCloud Share on LinkedIn