chevron-down chevron-left chevron-right chevron-up home circle comment double-caret-left double-caret-right like like2 twitter epale-arrow-up text-bubble cloud stop caret-down caret-up caret-left caret-right file-text

EPALE

Elektroniczna platforma na rzecz uczenia się dorosłych w Europie

 
 

Blog

"Znajomi, nieznajomi" - artykuł konkursowy

06/11/2018
by Edyta Łyszkowska
Język: PL

/pl/file/stronawwwepale26jpg-1strona_www_epale26.jpg

  

Jako trener pracuję ponad 18 lat i zawsze kiedy ktoś pyta mnie o opisanie trudnej sytuacji w tym zawodzie nie wiem, co na to pytanie odpowiedzieć. Jeżeli człowiek ma za sobą pewien bagaż doświadczeń, to większość sytuacji, z którymi się spotyka jest do opanowania i zazwyczaj nie są one wielką trudnością, może bardziej wyzwaniem.

Mówiąc o takim wyzwaniu często stoi mi przed oczami pewna sytuacja sprzed wielu lat, kiedy to zapowiedziałam się jako uczestnik szkoleń u mojej bardzo dobrej znajomej, która była ode mnie dwukrotnie starsza, szkoleniowiec z ogromnym bagażem doświadczeń i jeszcze większą praktyką. Jakie było moje zdziwienie, kiedy weszłam na jej zajęcia i wyraźnie poczułam, że mocno speszyła się moją osobą, a wręcz była skrępowana moją obecnością. Wtedy jeszcze mnie to dziwiło.

Po prawie dziesięciu latach zaczynam to rozumieć. Jednym z większych wyzwań trenerskich z jakimi się spotkałam jest prowadzenie szkoleń dla osób, które wcześniej znałam na prywatnej stopie. Z taką sytuacją spotkałam się kilka dni temu. Na szkolenie przyszedł mąż mojej znajomej z mojej byłej pracy. Człowiek ten jest osobą znacznie ode mnie starszą.

Zaczęłam się zastanawiać nad tym, skąd pojawiło się uczucie skrępowania w prowadzeniu szkolenia, uczucie które było mi obce od dawien dawna. Wtedy doszłam do następujących  wniosków.

Przede wszystkim łatwiej jest prowadzić szkolenia dla osób, których nie znamy. Znajomi zazwyczaj znają nas prywatnie, z zupełnie innych sytuacji życiowych, znają nasze dzieci i rodziny. Podawanie przykładów płynących z naszego doświadczenie nie jest już wtedy takie proste i anonimowe. Za naszymi opowieściami stoją konkretne osoby, wspólni koledzy. Stoi za tym pewnie obawa przed byciem ocenianym. Jednakże nie chodzi tu o ocenę naszej merytoryczności czy profesjonalizmu. To jest raczej ocena subiektywna, której obawiamy się, ponieważ nie chcielibyśmy nikogo zawieść.

Po drugie trudno jest prowadzić szkolenie miękkie, zwłaszcza kiedy naszymi odbiorcami są osoby starsze, dysponujące znacznie większym bagażem doświadczeń. Widzę tutaj dwa rodzaje wyzwań: zróżnicowane wiekowo audytorium dla którego opisy przypadków i przykłady będą inne, oraz praktyka i doświadczenie uczestników szkolenia, którzy w pewnych kwestiach mogą mieć większą wiedzę niż szkoleniowiec. Nie wynika to z mniejszych kompetencji szkoleniowca. Tak zdarzyło się w sytuacji, kiedy poproszono mnie kiedyś o przedstawienie sytuacji rynkowej kanałów tematycznych. Zestawienia, które zaprezentowałam zainteresowanej widowni były podane w oparciu o dane cennikowe, bez uwzględnienia rabatów (które są tajemnicą handlową). Na sali jednakże zasiadywali handlowcy tychże stacji odpowiedzialni za politykę cenową i udzielanie tych rabatów. Zatem wyzwanie szkoleniowca polega na przepracowaniu początkowego skrępowania w chęć obopólnej współpracy, wykorzystaniu ewentualnego zasobu wiedzy uczestników, ich praktyki w zbogacenie prowadzonego szkolenia. Wymaga to od trenera dystansu, pokory, ale i umiejętności angażowania uczestników w proces szkolenia.

 

Jesteś trenerem, szkoleniowcem? Szukasz inspiracji, sprawdzonych metod i niestandardowych form?

Tutaj zebraliśmy dla Ciebie wszystkie artykuły na temat pracy trenera dostępne na polskim EPALE

Share on Facebook Share on Twitter Epale SoundCloud Share on LinkedIn
Refresh comments Enable auto refresh

Wyświetla 1 - 4 z 4
  • Obrazek użytkownika Barbara Szymańska
    Chyba wielu trenerów czy innych osób pracujących z ludźmi jako interwencję czy technikę podaje przykłady z własnego życia. Czasem nie są one prawdziwe, ale pasują do sytuacji i dzieki temu są pomocne w wywołaniu efektu o których chodzi. Z jednej strony cel interwencji zostaje osiągnięty, ale być może pozostaje kwestia etyki?
  • Obrazek użytkownika Karolina Domańska
    Bardzo przydatny tekst. Dzięki niemu możemy dowiedzieć się więcej o trudnościach związanych z tym zawodem i zwrócić na nie uwagę, co wiąże się z pewnym przygotowaniem.
  • Obrazek użytkownika Weronika Cichecka
    Nigdy nie dostrzegałam tych subtelnych trudności, jak i nie rozumiałam ich przyczyn, teraz zagadnienie to jest nieco jaśniejsze w mojej głowie i odbiorze. Kto by pomyślał, że utrata naszej anonimowości w osobistych doświadczeniach w czasie prowadzenia szkoleń ma taki wpływ na nasze samopoczucie, w tym przypadku skrępowanie.
  • Obrazek użytkownika Beata Ciężka

    Ostatnio byłam na szkoleniu w części prowadzonym przez mojego znajomego. Byłam zadziwiona (mile) z jaką sprawnością podawał przykłady „ze swojego życia i doświadczenia”, które były zmyślone na potrzeby tego szkolenia. Nie był skrępowany moją obecnością, bo wiedział, że go nie „wydam”. Może z tego wynika skrępowanie, o którym piszesz – że trenerzy pokazują swoją, ale jednak trochę wykreowaną twarz?