chevron-down chevron-left chevron-right chevron-up home circle comment double-caret-left double-caret-right like like2 twitter epale-arrow-up text-bubble cloud stop caret-down caret-up caret-left caret-right file-text

EPALE

Elektroniczna platforma na rzecz uczenia się dorosłych w Europie

 
 

Blog

Rady trenera w średnim wieku cz. I

29/08/2018
by Rafał Żak
Język: PL
Document available also in: FR

EPALE poprosiło mnie o sformułowanie kilku rad dla trenerów, którzy zaczynają swoją pracę w tej roli, dla tych, którzy stoją na początku tej drogi. Dla mnie była to ciekawa okazja do spojrzenia na swoją pracę z perspektywy trenera w średnim wieku (39 lat życia, 15 rok na salach szkoleniowych). Wiem, że każdy taki zestaw rad jest tylko subiektywnym wyrażeniem zdania i tak go proszę traktować. Liczę jednak, że dla tych, którzy swoje doświadczenie liczą na razie w miesiącach będzie to wartościowe „kazanie”. Dziś pierwsze zestawienie. 

/pl/file/kpacholakmg5949jpgkpacholak_mg_5949.jpg

Zbieraj godziny

Na początku drogi to jest podstawowe zadanie trenera – kolekcjonowanie godzin, interakcji z grupą, drobnych doświadczeń, które składają się na tę pracę. Dlaczego to ważne? Przez lata nie znalazłem lepszej odpowiedzi niż ta, którą sformułowali Jarmuż i Witkowski, autorzy pierwszej na polskim rynku książki adresowanej do prowadzących szkolenia o adekwatnym tytule „Podręcznik trenera”. Przytaczają oni następującą anegdotkę: „Na przystanku autobusowym stoi mężczyzna. W pewnym momencie podjeżdża samochód osobowy, pasażer otwiera drzwi i pyta: przepraszam, jak najłatwiej dostać się do filharmonii? Na co mężczyzna odpowiada: ćwiczyć, k…. ćwiczyć!”

Po co?

Moim zdaniem to najważniejsze pytanie w pracy trenera. Na etapie projektowania powinno się zadawać sobie pytanie: Po co staram się w tym scenariuszu umieścić to ćwiczenie? Jakie cele ono realizuje i jaki ma związek z potrzebami konkretnej grupy? Projektowanie nie polega na wrzucaniu do scenariusza dowolnego ćwiczenia z komunikacji, polega na wrzucaniu tam tego ćwiczenia, które realizuje konkretny cel szkoleniowy. Podobnie się dzieje na sali szkoleniowej. Kiedy wpada nam do głowy jakaś interwencja to w podobny sposób powinniśmy zadać sobie pytanie Po co chcą ją zrobić? Jaka intencja się kryje za moim działaniem?

Sprawdzaj źródła

Większość trenerów po latach przyznaje się do stosowania w swojej pracy metod i koncepcji, które okazały się być po jakimś czasie bzdurą (albo bzdurą były od początku). Często wynika to z tego, że na starcie pracy pojawia się pokusa, żeby nie przywiązywać specjalnej uwagi do jakości źródeł, z których się korzysta. Psychotest z Cosmopolitan? Proszę bardzo, jeśli tylko pasuje do scenariusza. Typologia osobowości znaleziona w internecie? Nie ma problemu, przyda się w szkoleniu. Jeśli zadbasz o to już od początku swojej pracy, to po pierwsze uczestnicy dostaną od ciebie lepszej jakości szkolenie. A po drugie – za dziesięć lat nie będzie trzeba się tego wstydzić.  

Sprawdzaj czy czujesz wstyd

To jedno z lepszych zaleceń, na jakie trafiłem w swojej pracy. Opisuje sposób, w jaki trener może sprawdzić czy dobrze przygotował się do prowadzenia konkretnego szkolenia. Kiedy już siedzisz naprzeciwko grupy szkoleniowej na początku szkolenia zadaj sobie pytanie: „Czy gdyby ta grupa widziała sposób, w jaki przygotowywałem się do tych zajęć, to czy czułbym wstyd?”. Jeśli tak – to najwyraźniej przygotowania nie były dość staranne. 

Nie nastawiaj się na trudnych uczestników

Trudne sytuacje w pracy trenera się zdarzają. Choć moim zdaniem nie tak często, jak można by sądzić. Na palcach jednej ręki mogę wyliczyć sytuacje w ciągu 15 lat mojej trenerskiej pracy, które wrzuciłbym do worka trudne (być może mam szczęście). Problem z takimi sytuacjami jest moim zdaniem taki, że kiedy trener nastawi się na trudną grupę – to ma szansę taką otrzymać. Jeśli powie sobie, że dana osoba to „trudny” uczestnik, to ma szansę w jej normalnym zachowaniu zauważyć tę „trudność”. Nie przeceniajmy możliwości pojawienia się takiej sytuacji. Większość osób, które spotkasz na swojej drodze będzie ci przyjazna lub przynajmniej obojętna.

Niech cię ktoś zobaczy

Korzystaj z superwizji. Po pierwsze pozwalaj sobie na to, żeby ktoś kto zna się na tej pracy mógł zobaczyć jak sobie radzisz na sali i dać ci później informację zwrotną. Po drugie – znajdź kogoś z kim możesz „przegadać” to, co działo się na twoim szkoleniu, po to, żeby lepiej zrozumieć sytuację i wyciągnąć wnioski na przyszłość. Taka superwizja będzie dla ciebie zarówno okazją do rozwoju kompetencji jak i elementem dbania o higienę psychiczną. Możliwość porozmawiania z fachowcem o trudnych sytuacjach na szkoleniu zawsze bywa pomocna. 

Rafał Żak – trener / coach / autor / mówca. Zajmuje się rozwojem ludzi i organizacji. Promuje rozwój oparty na dowodach. Autor książek „Rozwój osobisty. Instrukcja obsługi” oraz „Nie myśl, że NLP zniknie”. Ambasador EPALE.

Zobacz także:

Rady trenera w średnim wieku cz. II

Net Promotor Score

Jak dokonać ewaluacji projektu prawie dobrze?

Praca w parze trenerskiej

Rozwój oparty na dowodach

Kłopoty z przywództwem

Jak integrować zespoły pracowników?

Myl się i rozwijaj!

Kultura korzystania z błędów i niepowodzeń

Strefa komfortu

Moja ulubiona definicja coachingu

Dołącz do Społeczności Praktyków „Pogromcy mitów rozwojowych”!

 

Jesteś trenerem, szkoleniowcem? Szukasz inspiracji, sprawdzonych metod i niestandardowych form?

Tutaj zebraliśmy dla Ciebie wszystkie artykuły na temat pracy trenera dostępne na polskim EPALE

Share on Facebook Share on Twitter Epale SoundCloud Share on LinkedIn