chevron-down chevron-left chevron-right chevron-up home circle comment double-caret-left double-caret-right like like2 twitter epale-arrow-up text-bubble cloud stop caret-down caret-up caret-left caret-right file-text

EPALE

Elektroniczna platforma na rzecz uczenia się dorosłych w Europie

 
 

Blog

Facylitacja – znana i nieznana

09/07/2018
przez Monika Dawid-Sawicka
Język: PL
Document available also in: FR DE EN

Dlaczego właśnie teraz facylitacja zaczyna się cieszyć tak dużym zainteresowaniem? Możemy uznać, że to tylko moda ... ale bardziej prawdopodobne, że jest to autentyczna potrzeba.


Poszukujemy narzędzi, które zwiększą zaangażowanie, współodpowiedzialność oraz pozwolą grupom i zespołom efektywnie pracować nad złożonymi problemami. Właśnie w takich momentach korzystamy z facylitacji. Znacząca liczba firm stosuje ją na tak newralgicznych etapach, jak wdrażanie zmian, wypracowywanie rozwiązań, rozwiązywanie problemów, podejmowanie decyzji czy tworzenie strategii.

Facylitacja staje rozpoznawalna jako usługa o konkretnym zakresie, standardach i zastosowaniach. Teraz rozmawiamy o określonych wymaganiach i kompetencjach facylitatorów. To czego potrzebujemy to dbałość o rozumienie czym facylitacja jest, a czym nie jest. Paradoksalnie nie jest to łatwe. Przecież tak często facylitujemy. Słowo „facylitacja” bywa używane w różnych kontekstach.

Czym jest facylitacja? Kiedy warto z niej korzystać? Jakie są jej ograniczenia? Jaką rolę pełni facylitator?

 

Narzędzie stare i nowe zarazem

W swoich podstawowych założeniach facylitacja to takie oddziaływanie na pracę grupy, które pomaga osiągnąć najlepsze rezultaty w optymalnym czasie i z najpełniejszym wykorzystaniem potencjału uczestniczących. Wydaje się, że założenia dotyczące pracy nie są nowe. Facylitacja była i jest stosowana od wielu lat. Również w Polsce  jest obecna  od bardzo dawna. Funkcjonowała jednak mimochodem, bez nadawania jej konkretnej nazwy, bez wskazywania jej jako konkretnego sposobu pracy.

/pl/file/workplace-12457761920jpgworkplace-1245776_1920.jpg

 

Kiedy organizacje w Polsce zapraszają do pracy facylitatora?

O efektywności spotkań a właściwie ich braku można pisać długo. Sprzeczne interesy, brak agendy, bronienie swoich racji, brak przestrzeni na to, aby każdy z uczestników spotkania mógł mieć swój wkład -  to tylko czubek góry lodowej.

Częstą przesłanką do skorzystania z facylitacji jest chęć lub potrzeba merytorycznego zaangażowania się w proces pracy lidera. Odpowiedzialność za proces pracy grupy przejmuje wówczas facilitator Dzięki zaproszeniu do współpracy facylitatora lider może całkowicie zaangażować się w merytoryczną pracę, w dyskusję z uczestnikami. Korzyścią, którą dostrzegają liderzy jest też większe zaangażowanie członków zespołu – pracują razem z przełożonym i wspólnie wypracowują rozwiązania. Partnerstwo uruchamia ludzi, zwiększa ich zaangażowanie oraz odpowiedzialność za wypracowane wspólnie efekty.

Facylitatorzy, z którymi rozmawiam podkreślają, że są zapraszani do współpracy, gdy firmy lub zespoły czują, że wyzwanie intelektualne, nad którym pracują prawdopodobnie wymaga innego sposobu pracy. Mają wystarczającą wiedzę merytoryczną, jednocześnie brak im kompetencji, by zaprojektować i przeprowadzić cały proces. Przykładem może być choćby poprowadzenie kreatywnej sesji w oparciu o najlepsza wiedzę i narzędzia z zakresu twórczego myślenia na rzecz rozwiązania, nad którym dany zespół pracuje.

Czasami facylitator pojawia się w momencie, w którym grupa czuje, że metody pracy, którymi dysponuje wyczerpały się i potrzebuje świeżego podejścia, innych rozwiązań czy innego sposobu spojrzenia na problem.

Wielkość i złożoność grupy jest przesłanką do pracy z facylitatorami. Bywają spotkania, które odbywają się w kilkudziesięcioosobowej lub nawet kilkusetosobowej grupie a sam proces pracy musi być zaprojektowany i zrealizowany z dużą precyzją i starannością aby uruchomić wymianę doświadczeń i przepływ wiedzy wszystkich zaangażowanych osób.

 

Zanim zacznie się proces

Praca facylitatora dzieli się na kilka etapów. Większość osób jest zaskoczona, że najwięcej pracy i czasu pochłania przygotowanie do procesu, czyli ustalenie potrzeb i oczekiwań, zrozumienie organizacji, jej struktury i kultury. Monika Gąsienica - koordynator polskiego oddziału International Association of Facilitators, podkreśla, że w praktyce facylitacyjnej klienci bywają bardziej zaangażowani w proces przygotowania niż w przypadku szkoleń. Przed facylitacją z Klientem uzgodnienia zaczyna się od celów, wymiernych rezultatów sesji, a później na etapie przygotowywania przebiegu, klient potrzebuje zawczasu wiedzieć „co, kiedy- i po co” będzie się działo podczas spotkania– i ten przebieg zaakceptować. Rola Klienta podczas spotkania również jest precyzyjnie uzgadniana. Facylitator powinien wiedzieć także, co będzie się dalej działo z wynikami pracy grupy, w jaki sposób będą wykorzystywane. Jednym słowem Klienci mogą i powinni liczyć na bliską współpracę i mieć świadomość konieczności poczynienia wspólnych ustaleń z facylitatorem, zanim zacznie się praca z grupą.

Centralnym etapem procesu jest przeprowadzenie warsztatu lub cyklu spotkań zgodnie z przyjętym planem. Facylitator wprowadza każdy krok, zadaje pytania, podtrzymuje zaangażowanie, kontroluje czas i angażuje wszystkich do pełnego uczestnictwa. Angażowanie wszystkich, kwestia niezależności i neutralności facylitatora, to kluczowe obszary decydujące o powodzeniu procesu.

 

Kiedy facylitacja nie spełni swojej roli?

Facylitacja nie jest narzędziem na całe zło. Szybko dopadnie nas brak efektów jej wykorzystania, jeśli grupa nie będzie mieć jasności co do wykorzystania wyników jej pracy. Często ograniczeniem będzie kultura organizacyjna. Dla osiągnięcia efektów facylitacji potrzebujemy dużego poziomu zaangażowania, kreatywności oraz współodpowiedzialności. Jeśli do tej pory budowaliśmy kulturę, która nie pozwalała na proaktywność, karaliśmy za każdy błąd najprawdopodobniej doświadczymy trudności i nieufności grupy przy wykorzystywaniu metod facylitacyjnych. niedostosowanie metod pracy do grupy, z którą pracujemy. Pracownicy nie będą przekonani do takiej formy pracy. Czasami pokładamy tak duże nadzieje w samym narzędziu, że wydaje się nam, że podczas jednodniowej sesji z udziałem facylitatora stworzymy innowacyjne rozwiązanie i jeszcze uzgodnimy szczegółowy plan realizacji. Czasami ograniczeniem będzie nieodpowiedni skład grupy, brak reprezentantów wszystkich niezbędnych punktów widzenia a czasami menadżer, który nie może się zdecydować czy chce usłyszeć pomysły grupy, czy raczej promować wybrany przez siebie kierunek.  Dobre przygotowanie spotkania, podobnie jak dogłębna dyskusja, wymaga czasu i tu pojawia się kolejna pułapka, bo facylitacja (choć w efekcie przyspiesza i ułatwia wiele rzeczy) nie jest procesem szybkim.

 

IAF czyli o standardach

Świadomość narzędzia jakim jest facylitacja rośnie a zmiany następują bardzo szybko. Kiedy trzy lata temu przygotowywałam wywiad z Mirjami Sipponen-Damonte, międzynarodową facylitatorką z International Association of Facilitators miałam poczucie, że dotykam bardzo świeżego w Polsce tematu. Teraz facylitacja jest czymś znanym. Korzysta z niej nie tylko sektor prywatny ale też publiczny i samorządowy. Corocznie organizowanych jest już wiele konferencji w tym Międzynarodowy Tydzień Facylitacji. Na rynku widoczne są kursy, szkoły kształcące facylitatorów. Mamy też krajowy oddział międzynarodowej organizacji zrzeszającej facylitatorów International Association of Facilitators (IAF) – działającej w 62 krajach świata na rzecz budowania sieci facylitatorów i promowania idei facylitacji. To niezależna instytucja, nie prowadząca szkoleń ani usług dla klientów. IAF zbudowała standardy facylitacji: Kodeks Etyczny i Profil Kompetencyjny Facylitatora. W Polsce przeprowadzone zostały również certyfikacje IAF Certified Professional Facilitator, której finałem było uzyskanie przez 8 facylitatorów międzynarodowego certyfikatu IAF.

 

Facylitacja stwarza możliwości dla ludzi wewnątrz organizacji lub społeczności do tego by rzeczywiście wzięli aktywny udział w znajdowaniu rozwiązań, podejmowaniu decyzji czy konstruowaniu planów działań, w które odpowiedzialnie i z przekonaniem się włączą. Kompetentny facylitator jest w stanie zaradzić słabościom spotkań poprzez ich odpowiednie przygotowanie oraz przeprowadzenie w taki sposób, by wszyscy uczestniczący wnieśli w nie maksymalny wkład. Warto więc mieć świadomość narzędzi i standardu pracy, którego powinniśmy oczekiwać od facylitatora aby ten efekt faktycznie się pojawił.

 

Monika Dawid-Sawicka – autorka tekstów, analiz i opracowań dotyczących tematyki rynku pracy, zarządzania zasobami ludzkimi i kapitału ludzkiego. Z branżą HR związana od 15 lat. Certyfikowany trener narzędzia diagnostycznego Stylów Myślenia i Działania FRIS. Coach ECPC, specjalizujący się w coachingu osób, które dokonują zmiany swojego życia zawodowego. Ambasadorka EPALE.

 

Zobacz także:

Poziom szczęścia w pracy

Budzenie ze snu. Czego nie wiemy o tutoringu

Być jak Zorro – czyli jak się buduje organizację ucząca się

Złote kajdanki nie wystarczą – czyli co motywuje pracowników w branży IT

Jak uczyć organizację się uczyć

Wiedza powstała z dzielenia się nią – czyli jak zbudować dobry program crossmentoringowy

Pozwól mi zrobić, a zrozumiem – pracownicy pokolenia C w organizacji

W poszukiwaniu pasji – jak przygotować rekrutację

Szkło – produkt o którym zapomniano w szkołach zawodowych

Autentyczność - podstawa efektywnych rozwiązań i wdrażania zmian. Podsumowanie HR Directors Summit

Share on Facebook Share on Twitter Epale SoundCloud Share on LinkedIn