chevron-down chevron-left chevron-right chevron-up home circle comment double-caret-left double-caret-right like like2 twitter epale-arrow-up text-bubble cloud stop caret-down caret-up caret-left caret-right file-text

EPALE

Elektroniczna platforma na rzecz uczenia się dorosłych w Europie

 
 

Blog

Moja ulubiona definicja coachingu

30/03/2018
by Rafał Żak
Język: PL

Coaching stał się chyba najbardziej popularną, a na pewno najbardziej modną formą rozwoju osobistego ostatnich lat. Warto więc zająć się próbą zdefiniowania tego pojęcia, szczególnie, że nie jest to wbrew pozorom łatwe. Swego czasu akredytowałem się w ICF, posłużę się więc na starcie definicją tej właśnie federacji. Zgodnie z nią Coaching jest interaktywnym procesem, który pomaga pojedynczym osobom lub organizacjom w przyspieszeniu tempa rozwoju i polepszeniu efektów działania. […] Dzięki coachingowi klienci ustalają konkretniejsze cele, optymalizują swoje działania, podejmują trafniejsze decyzje i pełniej korzystają ze swoich naturalnych umiejętności.

Ale to tylko jedna z definicji, jednej z federacji. Trudno będzie dokonać systematycznego przeglądu wszystkich definicji coachingu, które proponowane są przez różne stowarzyszenia, federacje, szkoły czy też różnych autorów. Po pierwsze zadanie poznania wszystkich definicji dostarczałoby wrażeń nie tylko natury merytorycznej ale i estetycznej. W części z nich zdanie „Coaching jest to…” kończy słowami bowiem w stylu „kosmiczna głębia”, „sztuka” czy „taniec”. Mają one duży urok, choć ich wartość dla tłumaczenia pojęcia jest jedynie metaforyczna. Po drugie obraz coachingu zależałby od momentu w historii, w którym zaczniemy to pojęcie definiować.

/pl/file/coaching-27385231920jpgcoaching-2738523_1920.jpg

Dla przykładu - dziś nikt nie kwestionuje tego, że coaching jest metodą niedyrektywną, w której ograniczone jest dawanie wprost podpowiedzi czy instruktażu przez coacha. W takim duchu coaching już w 1992 roku definiował John Whitmore (Whitmore 1992)  pisząc: „Coaching otwiera potencjał osoby w celu zmaksymalizowania jej własnych wyników. Pomaga jej raczej uczyć się niż być nauczaną”. Ale przecież w pierwszych definicjach tego pojęcia część autorów opisywało metodę zupełnie inaczej. Eric Parsloe pisał: „Coaching dotyczy (…) natychmiastowej poprawy wyników i rozwoju umiejętności poprzez formę tutoringu lub instrukcji” (Parsloe, 1995). Danel Druckman i Robert A. Bjork pisali, że coaching zakłada „Obserwację studentów i oferowanie im wskazówek, informacji zwrotnej, przypomnień oraz nowych zadań, przekierowując uwagę studenta na istotę rzeczy – wszystko to, by jego wyniki w jak najwyższym stopniu przybliżyły się do wyników eksperckich” (Druckman, Bjork, 1991).

Gdyby zatem ktoś być dzisiaj odbiorcą takiej wersji coachingu sam proces bardziej przypominałby on the job training czy też coaching narzędziowy, niż to, co dzisiaj nazywamy coachingiem rozwojowym. Częściej coach dzieliłby się radą albo wprost dawał Ci instrukcję, co masz robić w danej sytuacji.

 

W obliczu wielu różnych definicji coachingu, w obliczu tak bardzo zróżnicowanych metod pracy w samym coachingu chcę zacytować pewną definicję alternatywną. Jej autorką jest Bożena Wujec, a jej ogromną siłą jest to, że niezależenie od podejścia, które Twój coach wyznaje, prawdopodobnie definicja dobrze opisze jak wyglądają Wasze spotkania. Autorka twierdzi, że w ujęciu alternatywnym interwencja jest coachingiem, jeśli przeważają w niej następujące elementy:

  • rozwija potencjał jednostki - coach będzie bazował na tym, co już wiesz, co już umiesz i na Twoich wcześniejszych doświadczeniach. Będzie się starał wykorzystywać te elementy w radzeniu sobie z nowymi sytuacjami;
  • jest celowa – coach zachęca Cię do ustalenia celów całego procesu, a później pracuje, żeby te cele realizować;
  • wspiera rozwój klienta holistycznie i systemowo – coach będzie Cię zachęcał do spojrzenia na problem z różnych perspektyw, ale też do tego, żebyś spoglądał na swoją sytuację, powiedzmy zawodową, z perspektywy na przykład życia osobistego, Twoich wartości i tak dalej;
  • opiera się na relacjach partnerskich – coach nie będzie Cię oceniał, ganił, nie będzie się mądrzył, będzie się starał traktować Cię na równi;
  • jest systematycznie prowadzonym procesem – coaching nie jest pojedynczym spotkaniem, a raczej cyklem spotkań. Podczas pierwszego coach ustali z Tobą cel na całą serię spotkań a później będzie dbał o realizację tego celu;
  • jest rozmową – główne narzędzie pracy coacha to zadawanie pytań, więc możesz się spodziewać tego, że będzie siedzieć obok siebie i rozmawiać;
  • polega na udzielaniu oczekiwanej przez klienta informacji zwrotnej – coach będzie  Ci jej udzielał, jeśli tego będziesz chciał, choć sam, nieprzymuszony raczej nie będzie tego proponował;
  • polega na generowaniu rozwiązań przez klienta – za każdym razem kiedy staniesz przed problemem, coach zaprosi Cię do tego, żebyś sam postarał się wypracować rozwiązania;
  • dzięki niej klient może przekraczać swoje wewnętrzne ograniczenia – dobrze przeprowadzony proces coachingu pozwoli Ci na pokonywanie swoich ograniczeń na przykład swoich ograniczających przekonań i sądów na temat samego siebie i świata;
  • jest krótkoterminowa – podstawowym założeniem coacha będzie to, żeby za jakiś czas nie był Ci potrzebny, od razu ustali z Tobą ile będzie trwał cały proces.

 

Druckman D., Bjork R.A. (1991) In the Mind’s Eye: Enhancing Human Performance. Washington DC: National Academy Press.

Parsloe E. (1995) Coaching, mentoring, and assesing: A practical guide to developing competence. New York: Kogan Page.

Whitmor J. (1992) Coaching for Performance. London: Nicholas Brealey.

Wujec Bożena (2012) Geneza i definicje coachingu [w:] Coaching Review 1/2012 s.4-28;

 

Rafał Żak – trener / coach / autor / mówca. Zajmuje się rozwojem ludzi i organizacji. Promuje rozwój oparty na dowodach. Autor książek „Rozwój osobisty. Instrukcja obsługi” oraz „Nie myśl, że NLP zniknie”. Ambasador EPALE.

 

Zobacz także:

Net Promotor Score

Jak dokonać ewaluacji projektu prawie dobrze?

Praca w parze trenerskiej

Rozwój oparty na dowodach

Kłopoty z przywództwem

Jak integrować zespoły pracowników?

Myl się i rozwijaj!

Kultura korzystania z błędów i niepowodzeń

Strefa komfortu

Dołącz do Społeczności Praktyków „Pogromcy mitów rozwojowych”!

 

Share on Facebook Share on Twitter Epale SoundCloud Share on LinkedIn
Refresh comments Enable auto refresh

Wyświetla 1 - 2 z 2
  • Obrazek użytkownika Sebastian Cieślak
    Niestety, moim zdaniem, definicja coachingu w świecie korporacji mocno się zużyła. W związku z tym, że różnej maści szefowie:
    • "kołczują" swoich pracowników, wytykając im błędy
    • zbyt mocno do serca biorą sobie "generowanie rozwiązań przez klienta" i nadużywają w rozmowach z pracownikami zdania "Ty nie przychodź do mnie z problemem, tylko z rozwiązaniem" 
    • kiedy mają problem ze swoimi pracownikami, zamiast poświęcić im trochę więcej czasu, "wysyłają ich na coaching" nie pytając o ich motywację do takiego działania. 
    przez to coraz więcej ludzi myli coaching z "kołczingiem" właśnie i nie wie na czym polega prawidłowy proces coachingu, który spełnia kryteria opisane przez Ciebie wyżej. 
    Myślę, że warto powalczyć o prawidłowe rozumienie i stosowanie coachingu w biznesie, jako jednej z wielu form rozwoju. 
     








  • Obrazek użytkownika Rafał Żak
    Zresztą to w twojej firmie poznałem pojęcie coachingu holistycznego (który zapisuje się hallistyczny). I który oznacza Opieprzenie kogoś w hallu ;-)
    A takie zdania "Masz chwilkę? To chodź się skołczuję!" niestety robią od lat złą robotę w biznesie.