chevron-down chevron-left chevron-right chevron-up home circle comment double-caret-left double-caret-right like like2 twitter epale-arrow-up text-bubble cloud stop caret-down caret-up caret-left caret-right file-text

EPALE

Elektroniczna platforma na rzecz uczenia się dorosłych w Europie

 
 

Blog

Powrót do edukacji formalnej. Szansa na zmianę?

30/06/2017
przez Monika Gromadzka
Język: PL

W lipcu uwaga osób zaangażowanych w działalność EPALE skupiać się będzie m.in.: na osobach przedwcześnie kończących naukę. Jest to też miesiąc rekrutacji do różnych instytucji edukacyjnych.  Zdecydowałam się więc na napisanie krótkiego tekstu, który jest podsumowaniem mojego projektu badawczego dotyczącego podejmowania studiów przez kobiety w okresie średniej dorosłości.

Od kilku lat bardzo interesują mnie tematyka dojrzałych wiekiem studentów w Polsce. Z jakiego powodu rozpoczęli edukację? Jak odczytują i doświadczają klimatu szkoły? W jaki sposób rozpoczęcie studiowania wpływa na ich biografię? Jak budują swoją tożsamość edukacyjną czy wreszcie: jak sobie radzą z napięciami wynikającymi z rozbudowania konglomeratu pozycji? To są właśnie pytania, na które od kilku lat staram się odpowiadać. Jestem badaczem jakościowym, dlatego moje grupy badawcze nie są duże. Nie o cyferki w takich badaniach chodzi, a o możliwość spojrzenia na pewien aspekt życia oczami drugiej osoby (w tym wypadku bezpośrednio zaangażowanej). Moje ostatnie badania (biograficzne), w których grupę badawczą stanowiły kobiet po 40 r.ż. ukazały pewien fenomen „powrotu” do edukacji formalnej.

Po pierwsze, czynniki uwzględniane w procesie podejmowania decyzji o rozpoczęciu studiowania miały wielorakie podłoże. Wynikały z przekonań na temat swoich kompetencji i umiejętności oraz z uprzednich doświadczeń edukacyjnych[1]. Na decyzję o rozpoczęciu studiów bardzo duży wpływ miało również najbliższe otoczenie badanych. W sposób pośredni wpływał na nią także szerszy kontekst społeczny, w którym jednostka funkcjonuje (czyli stereotypowe przeświadczenia na temat możliwości uczenia się osób w okresie średniej dorosłości czy niestabilna sytuacja na rynku pracy). Badane stwierdziły również, że czas podejmowania decyzji o rozpoczęciu studiów był jednym z najtrudniejszych w ich życiu. Zdawały sobie sprawę, że decyzja ta przebudowuje całe ich życie, zmienia jego dotychczasowy styl. Sam proces decyzyjny był zazwyczaj skomplikowany.  Rozpoczynał się udzieleniem odpowiedzi na pytanie: Czy w ogóle podjąć studia? Badane rozpatrywały ten fakt przez kilka lat (pierwsze motywy pojawiały się najczęściej na długo przed rozpoczęciem kształcenia[2]). Najważniejszy motyw podjęcia studiów związany był z samooceną i potrzebą samorealizacji  badanych. Chciały one zrobić coś dla siebie, rozwijać się gdyż uważały, że są gorsze (od tych, którzy dyplom mieli), wątpiły we własne siły albo po prostu uważały się za nie dość dobre (ocena bez odniesienia do innych ludzi).

Po drugie, podjęcie nowej roli wpływa bezpośrednio bądź pośrednio wpływają na wystąpienie takich zjawisk jak napięcie w roli czy konflikt ról. Zagraniczni badacze zajmujący się funkcjonowaniem w rolach dojrzałych studentek zaznaczają, że po pierwsze, konflikty ról u studiujących kobiet są o wiele silniejsze niż u kobiet zajmujących się domem (Gerson 1985), Po drugie, kobiety które przedkładają realizację ról rodzinnych nad role studentki otrzymują od swoich partnerów dużo więcej wsparcia, które wpływa na zmniejszenie się napięcia związanego z konfliktem ról (Van Meter, Agranow 1982), natomiast wspomniane wsparcie jest też ściśle powiązane z satysfakcją z relacji partnerskiej (Kerns, Turk 1984). Rosalind Edwards (1993), która ponad dwadzieścia lat temu przeprowadziła 31 wywiadów z dojrzałymi studentkami, stwierdziła że badane czuły się bardzo mocno przeciążone obowiązkami rodzinnymi a jednocześnie przynajmniej jedna czwarta z nich uważała, że studiowanie w sposób negatywny wpływa na jej związek. Moje badania potwierdziły, że wejście w nową rolę społeczną uruchomiło nowe napięcia. Zarówno w samej roli studenta, jak i w innych obszarach konglomeratu ról najczęściej występowały konflikty ról. Główną sferą życia, która „ścierała się” ze studiowaniem, było funkcjonowanie w rodzinie. Jednakże koniec studiów utożsamiają z „nowym początkiem”: nowym początkiem swojej historii, którą mają nadzieję zapisywać dalej, ale teraz już w sposób bardziej świadomy[3]. Dlatego też mimo przeciążenia i licznych napięć narratorki były zazwyczaj bardzo zadowolone z decyzji o podjęciu studiów.

Po trzecie, studiowanie rozpatrywane było przez badane w trzech wymiarach: społecznym, psychologicznym i ekonomicznym. W wymiarze ekonomicznym przede wszystkim liczyły się nakłady finansowe oraz te, związane z innymi zasobami, np. czasem. Dlatego podejmując decyzję o studiowaniu oraz planując dalsze aktywności edukacyjne, narratorki często odwoływały się właśnie do kwestii nakładów. W wymiarze psychologicznym studiowanie było postrzegane przez badane jako sposób zagospodarowania czasu, który pozwala im się rozwijać i zwiększa poczucie sprawstwa. Daje im też możliwość oderwania się od obowiązków oraz problemów domowych i zawodowych. W większości przypadków studiowanie rozpatrywane było w kategorii zaspokajania potrzeby samorealizacji. Wymiar społeczny dotyczył przemian w obrębie relacji nawiązywanych przez kobiety. Niektóre relacje zostały porzucone na korzyść innych, które rozwinęły się w związku ze studiowaniem.

W trakcie moich eksploracji badawczych okazało się, że badane bardzo mocno utożsamiają się z nową rolą, jakiej się podjęły. Rola studentki stała się w ich narracji kategorią centralną, do której nawiązywały[4] i wielokrotnie wracały. W swoich narracjach często zaznaczały, że rola studentki jest dla nich niezmiernie ważna (mocno się z nią identyfikują) i ma wpływ na inne aspekty życia. Tę część narracji, która dotyczyła ich teraźniejszości, badane tworzyły właśnie wokół tematu studiowania. Moment rozpoczęcia nauki akcentowały jako punkt zwrotny w ich życiu. Nie ulega więc wątpliwości, że proces studiowania ma według nich charakter transformatywny. Zmieniło się nie tylko ich życie, sposób patrzenia na świat i siebie, ale także sposoby działania, zachowania organizacyjne itp. Podobnie jak w wielu badaniach (m.in. Edwards 1993; Majewska - Kafarowska 2010) studentki zaobserwowały u siebie wzrost pewności siebie, który wiążą właśnie z podjęciem i realizacją nowej roli. Zaznaczyć należy, że zmianom uległa zarówno ich tożsamość edukacyjna, jak i inne role: małżonka, rodzica, pracownika, obywatela czy członka społeczeństwa. Badane czują się silniejsze psychicznie, dostrzegają większe możliwości, jeśli chodzi o kierowanie własnym rozwojem. Obecna aktywność edukacyjna umożliwiła badanym lepsze poznanie siebie: swoich preferencji, słabych i mocnych stron itp. Ma to przełożenie na plany dotyczące drogi edukacyjnej. Wydaje się również, że pozwoliło im to wykrystalizować swoje potrzeby i upodobania, dlatego badane chcą po studiach zdobywać wiedzę i umiejętności w tych obszarach, które je interesują.

Refleksje studentek ukazują fenomen studiowania w okresie średniej dorosłości: zwiększanie świadomości siebie, podwyższanie samooceny czy też zwiększające się poczucie kontroli nad własnym życiem. Zmieniło też optykę patrzenia na dotychczasowe życie i jego dalszy przebieg. Mam zatem nadzieję, że to krótkie przedstawienie wyników moich badań pomoże jeszcze inaczej spojrzeć na studiowanie, szczególnie osobom, które zastanawiają się nad powrotem do edycji, ale widzą je tylko w kategoriach dodatkowego obciążenia (czasowego i finansowego).

Gerson J.M. (1985), Women returning to school: the consequences of multiple roles, “Sex Role”, 13, 77 - 92.

Edwards R. (1993), Mature Women Students: Separating or Connecting Family and education, London- Washington.

Kerns R.D., Turk D.C. (1984), Depression and chronic pain: the mediating role of the spouse, “Journal of Mariage and the Family”, 46, s. 845-852.

Majewska- Kafarowska A. (2010), Narracje biograficzne a poczucie tożsamości kobiet, Katowice.

Van Meter, M.J.S., Agranow S.J. (1982), The stress of multiple roles: the case for role strain among married college women, “Family Relations”, 31, s.131-138.

 

Zobacz także:

Kilka przydatnych porad, jak wybrać szkołę trenerów i nie tylko… Mój proces decyzyjny

Kilka przydatnych porad, jak wybrać szkołę trenerów i nie tylko… Zasady, którymi się kieruję

Podejmowanie aktywności edukacyjnej oczami andragoga. Część 1.

WeLearning, czyli o wirtualnych społecznościach uczących się

O edukacji formalnej. Student dojrzały - kategoria (nie)obecna

Andragog, czyli: co pani robi?

Andragog, czyli: co pani robi? cz.II

Gadżety trenera. Must have czy zbędny dodatek?

Bealtaine- prawdziwe święto lata

Jak wspierać tranzycję na rynek pracy? Projekt EMPLOY

Przez dwa dni byłam na psycho-tropach … Filmowych :)

 


[1] Należy jednak podkreślić, że w narracjach tylko negatywne doświadczenia warunkowały aktywność edukacyjną.

[2] Motywy pojawiały się wiele lat wcześniej, a ich  natężenie i siła zaczęła zwiększać się wraz z wiekiem.  Możliwe, że ma to związek z okresem rozwojowym badanych. Zbliżanie się do okresu średniej dorosłości, przekonanie o „ostatniej szansie”, a także ujawniająca się potrzeba generatywności mogły mieć wpływ na poważne rozważenie podjęcia studiowania.

[3] Prawie wszystkie badane, podsumowując swoje narracje skoncentrowały się właśnie na pojęciu świadomości: świadomości życiowej, edukacyjnej czy świadomego kierowania życiem.

[4] Zdarzało się, że opisując jeszcze zdarzenia związane z uczęszczaniem do szkoły podstawowej, badane nawiązywały już do okresu studiowania (np.: „No wtedy zależało mi na ocenach, teraz już tak się nie uczę”).

Share on Facebook Share on Twitter Epale SoundCloud Share on LinkedIn
Refresh comments Enable auto refresh

Wyświetla 1 - 2 z 2
  • Obrazek użytkownika Renata Wrona

    Z ogromnym zainteresowaniem przeczytałam artykuł. Bardzo cenne informacje i odwołanie do źródeł i badań. Jako Coach i Trenerka rozwoju osobistego i biznesu dużo pracuję z dojrzałymi kobietami i widzę ich ogromną determinację do tego, aby się rozwijać. Rozumiem również jak dużo muszą poświęcić i uporządkować w swoim życiu aby pogodzić rolę żony, matki, pracownicy i studentki czy uczestniczki szkoleń. I tak jak autorka tekstu, ja również obserwuję wielką satysfakcję, radość i wzrost samoakceptacji gdy nauka dobiega końca. Potwierdzam więc tezę, że „Na naukę nigdy nie jest za późno”.

    Renata Wrona - Trenerka rozwoju osobistego i Trenerka biznesu, Akredytowana Coach ICF, PR managerka, właścicielka Firmy Prime Image, Autorka książki z zakresu sukcesu, rozwoju i relacji w życiu kobiety „Szczęśliwa kobieta – rozwój, kariera, miłość” oraz wielu artykułów z zakresu budowania marki, savoir vivre w biznesie, wystąpień publicznych, komunikacji interpersonalnej i motywacji. Ambasadorka EPALE.

  • Obrazek użytkownika Joanna Kic-Drgas

    Z wielką uwagą i zaintersowaniem przeczytałam artykuł, który wskazuje na nową jakość studiowania. Fenomen, o którym pisze Autorka jest oznaką nowego podejścia do studiowania wskazujacą, że stare powiedzenie: "na naukę nigdy nie jest za późno", nigdy się nie przeterminuje. Studiowanie i studia nie mogą ograniczać się tylko i wyłącznie do osób młodych, zaraz po maturze, bo jak wskazują statystki, coraz więcej osób zaczyna studia w wieku 40, 50 a nawet 60 lat. Studiowanie (nie tylko o charakterze instytucjonalnym) to proces bez ograniczeń wiekowych i czasowych.