chevron-down chevron-left chevron-right chevron-up home circle comment double-caret-left double-caret-right like like2 twitter epale-arrow-up text-bubble cloud stop caret-down caret-up caret-left caret-right file-text

EPALE

Elektroniczna platforma na rzecz uczenia się dorosłych w Europie

 
 

Blog

Przewietrz swoje cele!

25/06/2019
przez Małgorzata Rosalska
Język: PL

Dobrze określone cele są bardzo przydatne, bez względu na to, jakiej sfery dotyczą. Pozwalają nie tylko dobrać adekwatne działania, ale także ustalić priorytety. Dotyczy to również celów edukacyjnych i zawodowych.

 

/pl/file/pinwheel-17166201920jpgpinwheel-1716620_1920.jpg

 

W pracy doradczej z dorosłymi temat ustalania celów pojawia się zaskakująco często. Wiele osób chce coś zmienić, ale nie do końca wie co. Podobnie jest z tymi, które czegoś potrzebują lub chcą podjąć jakieś działanie. Wspólnym mianownikiem tych sytuacji są nieokreślone albo nieuświadomione cele. Zanim powiemy (sobie lub innym), co zrobić lub zmienić, warto zatrzymać się nad pytaniami: „Jaki jest cel moich działań?”, „Do czego zmierzam?”, „Co jest punktem odniesienia?”. Są to kwestie zasadnicze, determinujące kolejne decyzje i aktywności.

 

Przyglądając się własnym celom i porządkując je, warto wykonać kilka prostych zadań. Pierwsze to określenie, w jakim stopniu nasze cele są operacyjne i konkretne. Już w szkole na lekcjach wychowawczych lub zajęciach z doradztwa zawodowego dzieci ćwiczą strategię SMART. Według niej cele mają być:

  • S (specific) – konkretne,
  • M (measurable) – mierzalne,
  • A (achievable) – osiągalne,
  • R (relevant) – istotne,
  • T (time-bound) – określone w czasie.

 

To jedna z wielu możliwości ich ukonkretniania. Druga polega na zastanowieniu się, czy to, co chcemy osiągnąć, jest celem czy marzeniem. Różnica między tymi pojęciami jest subtelna, ale zasadnicza – taka jak między „chcę” a „chciałbym”. Cel ma doprowadzić do działania, nadać mu kierunek, zarysować perspektywę czasową, podpowiedzieć sposoby zdobycia zasobów i sojuszników.

 

Kolejny punkt, nad którym warto się zastanowić, dotyczy relacji między celami a powinnościami. Każdemu z nas zdarza się myśleć, że powinien np. bardziej przyłożyć się do angielskiego, zrobić porządek w dokumentach, nauczyć się obsługi nowej aplikacji, odświeżyć CV. Powinności często wynikają z ról rodzinnych, zawodowych, społecznych. Mogą (ale nie muszą) być związane z przyjemnością z ich wykonywania. To, że powinnam coś wykonać, nie oznacza, że lubię to robić. W tym miejscu warto odnieść się do motywów. W andragogice często wskazuje się dwa rodzaje motywów, którymi kierują się dorośli, podejmując decyzje edukacyjne – autoteliczne (robię, bo lubię) i pragmatyczne. Te drugie oznaczają, że coś robię, bo potrzebuję, bo jest to ważne, bo z jakiegoś powodu tak należy. Osoby dorosłe potrafią nadawać wartość czynnościom, które nie są bezpośrednio związane z celami autotelicznymi. Umieją też odwlekać w czasie spodziewane gratyfikacje. Zaakcentował to między innymi Kjell Rubenson[1], pisząc o paradygmacie wartości oczekiwanej. Cele warto konfrontować z wartością nadawaną spodziewanym efektom. Trzeba jednak pamiętać, że może się ona zmieniać wraz z upływem czasu. Może być także relatywizowana w kontekście innych wartości, celów, wyzwań.

 

Tu pojawia się kolejne zadanie, ważne w perspektywie osiągania celów, czyli ustalanie priorytetów. Co jakiś czas warto swoje cele „przewietrzyć”, na nowo oszacować ich ważność, sprawdzić aktualność. Zastanowić się, co jest istotne, konieczne, niecierpiące zwłoki, a co może poczekać na lepszy moment. Pomocna może być tu na przykład matryca Eisenhowera, która ułatwia odróżnienie spraw pilnych od ważnych, pilnych od nieważnych, ważnych od niepilnych oraz niepilnych od nieważnych.

 

Kolejna sprawa to operacjonalizacja celów. Trzeba je przeformułować na zadania – konkretne, z określonym terminem wykonania. Tylko wtedy przestaną być marzeniami i staną się planami. W planach należy uwzględnić wskaźniki ich realizacji (też konkretne!). Trzeba zadbać o konieczne zasoby i sojuszników, którzy mogą nas wspierać nie tylko informacyjnie i praktycznie, lecz także emocjonalnie.

 

Ostatnia sprawa, być może najważniejsza – warto czasem sprawdzać, czy nasze cele są na pewno nasze. Tu pojawia się kłopot z zewnątrzsterownością. W pracy doradczej jest to jeden z częściej pojawiających się wątków. Dorośli bywają zawodowo sfrustrowani, bo realizują nie swoje cele i aspiracje. Porównują siebie do innych, przyjmują cudze kryteria sukcesu, wybierają zawód prestiżowy, mimo że nie mają predyspozycji do jego wykonywania. Zdarza się też, że kończą kolejne studia i kursy tylko dlatego, że inni je ukończyli.

 

Nie róbmy sobie takiej krzywdy! Realizujmy cele swoje, a nie cudze. Sprawdzajmy, jakie są nasze rzeczywiste potrzeby i jak możemy je zaspokajać. Własne cele realizuje się znacznie przyjemniej niż cele innych osób. Poza tym skupienie się na sobie i osobistych potrzebach sprawia, że nie musimy konkurować i porównywać się z innymi. Umiejętność określania celów, a następnie przekładania ich na plany i zadania do wykonania to jedna z kompetencji bazowych. Warto ją rozwijać i wzmacniać. Poprzez refleksyjność i uważność, poprzez krytyczne myślenie można wyćwiczyć umiejętność nie tylko definiowania celów i ich uszczegółowiania, lecz także ustalania ich hierarchii. Nawet jeśli zrezygnujemy z ich osiągania, to będziemy wiedzieli dlaczego.


[1] M. Malewski (1998), Teorie andragogiczne. Metodologia teoretyczności dyscypliny naukowej, Wrocław: Wydawnictwo Uniwersytetu Wrocławskiego.

 

***

dr hab. Małgorzata Rosalska – pedagog, doradca zawodowy, adiunkt w Zakładzie Kształcenia Ustawicznego i Doradztwa Zawodowego na Wydziale Studiów Edukacyjnych Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Specjalizuje się w problematyce z zakresu doradztwa edukacyjno-zawodowego, polityki rynku pracy, edukacji dorosłych i polityki oświatowej. Ambasadorka EPALE.

   

Być może zainteresuje Cię także:

Planowanie to nie wszystko. Karierą można też zarządzać

Opinie są ważne, ale czasem trzeba też coś wiedzieć

Doradztwo karierowe czy akademickie? Jakiego doradztwa potrzebują studenci?

Doradztwo zawodowe w perspektywie całożyciowego uczenia się

Share on Facebook Share on Twitter Epale SoundCloud Share on LinkedIn
Refresh comments Enable auto refresh

Wyświetla 1 - 9 z 9
  • Obrazek użytkownika H.MUHAMMET SERDAROĞLU
    Yazınız çok güzel ve yol gösterici. Öğrenmede ilk adım, neyi ve neden öğrenmemiz gerektiğini belirlemektir. Amaçsız bir eğitim hedefine ulaşamaz. SMART stratejisinin amaç belirleme stratejisine ek olarak şu da eklenmeli bence: ''Amaçlarımız, bize kişisel ve toplumsal olarak neler kazandıracak? '' Saygılarımla.
  • Obrazek użytkownika Monika Gromadzka
    Prowadzę często kursy i spotkania indywidualne, które bezpośrednio dotykają tej tematyki i mogę tylko dodać, że widzę, iż obecnie bardzo ważną umiejętnością jest też porzucanie czyli rezygnacja z jakiegoś celu. Trochę o tym pisaliście (Gosiu i Sebastianie), ale jednak chcę podkreślić, że jest to niezmiernie ważna umiejętność, która niestety "zaczyna się w głowie". Już kilka osób, z którymi pracowałam miało z tym ogromny problem wynikający często z ugruntowanych przekonań. Przekonań, które często niestety odnosiły się do innych, szczególnie bliskich, osób. I tak pojawiały się zdania: bo pomyślą, że sobie nie poradziłam, bo będę mówić, że słomiany zapał, bo ... . Pytanie tylko czy naprawdę chcemy tkwić w zadaniu (czyli w realizacji celu), które już nie jest "nasze", nie cieszy nas i nie wiedzmy sensu...?
    Druga sprawa, że w obszarze rozwoju osobistego mamy teraz dwie ścierające się narracje. Jedna dotyczy właśnie pozwolenia sobie na porzucanie celu. Po którejś kontroli działania, jeśli odkrywamy, że to nie to, porzucamy i jest ok. Druga narracja, mówi o tym, że musisz być wytrwałym, nie poddawać  się, wypracować coś 100 razy czy włożyć w aktywność przynajmniej 10 tys. mitycznych godzin. Przy takim przekazie, naprawdę trudno czasem nie przykręcać sobie śruby...
  • Obrazek użytkownika Małgorzata Rosalska
    Monika, idąc zaproponowanym przez Ciebie tropem odważę się stwierdzić, że obojętnie jakie podejście celów preferujemy - absolutnie bazową kompetencją jest krytyczne myślenie. Na szczęście tę kompetencję można rozwijać, można ją trenować. Niestety system edukacyjny nie jest zainteresowany, aby to robić w praktyce. Na poziomie deklaratywnym krytyczne myślenie ma się dobrze. Gorzej z codzienną praktyką...
  • Obrazek użytkownika Marta Kosińska
    Odróżnienie celów od marzeń jest dla mnie zarówno ciekawym wątkiem, jak i problemem :) Myślę, że pojawia się w mechanizmach aspiracyjnych: na przykład społecznych wyobrażeń na temat danej klasy społecznej, do której chcielibyśmy przynależeć, do której aspirujemy. Może to rodzić wiele rozczarowań, błędnych oszacowań zarówno swojej aktualnej pozycji, jak i realnych możliwości i generować wysiłek ponad miarę. 
  • Obrazek użytkownika Jakub Wierzbicki
    Wśród moich równolatków, zwłaszcza tych sfrustrowanych swoją pracą, dostrzec można właśnie duży problem z celami. Niby chcą coś zmienić, może inna praca, ale nie bardzo wiedzą jaka, gdzie? A może w ogóle nie ruszać się z miejsca, w którym się obecnie pracuje? 
    Może zabrakło, wspomnianego w artykule, wyznaczania "smartnych" celów na jakimś etapie edukacji, może zbyt dużego porównywania swoich sukcesów do sukcesów innych? 
    Będę polecał artykuł tym niezdecydowanym, sfrustrowanym, poszukującym. Dobre, kompleksowe ujęcie tematu, choć w krótkiej formie. 
  • Obrazek użytkownika Monika Schmeichel-Zarzeczna
    Cele w pracy
    Obecnie wiele osób ma ogromny problem z formułowaniem celów, nie tylko tych związanych z rozwojem osobistym, zawodowym czy wyborem dalszej ścieżki życiowej. Ma to również przełożenia na wyznaczanie celów w pracy np w realizowanym projekcie czy proponowanej inicjatywie. Często ludzie rzucają jakiś pomysł, uważają go za fajny ale nie potrafią wyjaśnić jakim celom ma służyć i dlaczego warto podjąć się jego realizacji.
  • Obrazek użytkownika Małgorzata Rosalska
    Mam wrażenie, że to też wynika z treningu społecznego. W szkole byliśmy trenowani w wykonywaniu poleceń. Pytania czemu mają służyć konkretne działania nie były miłe widziane. Być może jest to jedna z przyczyn dlaczego dorośli mają kłopoty z ustalaniem celów. Na szczęście jest to umiejetność, która można rozwijać w każdym wieku. 
  • Obrazek użytkownika Sebastian Cieślak
    Zdarzają się klienci, którzy szukają swoich celów i mają pomysły na "coś nowego", jednak w realizacji tych pomysłów, przeszkadzają im te cele, którymi się zajmują obecnie. Czasami okazuje się, że to nie są cele nadane przez innych. Chodzi o te, które kiedyś klienci wybrali jako swoje a teraz tkwią w pułapce konsekwencji, bo już tyle czasu na nie poświecili i nie chcą ich "odpuścić". Tak bardzo zależy im na dokończeniu tego co zaczęli, że sami sobie utrudniają realizację nowych. 
  • Obrazek użytkownika Małgorzata Rosalska
    To jest bardzo ciekawy wątek. Dziękuję, że zwróciłeś na to uwagę. To jest trochę jak z psychologiczną pułapką: za dużo zainwestowałam żeby teraz z tego rezygnować. Mimo że ten cel nie jest już dla mnie ani korzystny, ani motywujący. Czasami zrezygnowanie z czegoś co mamy, co jest przećwiczone i oswojone jest dużo trudniejsze niż nauczenie się nowych rzeczy lub przyjęcie nowej perspektywy.