chevron-down chevron-left chevron-right chevron-up home circle comment double-caret-left double-caret-right like like2 twitter epale-arrow-up text-bubble cloud stop caret-down caret-up caret-left caret-right file-text

EPALE

Elektroniczna platforma na rzecz uczenia się dorosłych w Europie

 
 

Blog

Lubię, kiedy szkolenie...

28/02/2019
by Daria Sowińska-...
Język: PL

Szkolę, lubię też być uczestniczką szkoleń. Brać w nich aktywny udział, cieszyć się uczeniem się i poznawaniem nowych osób, zagadnień, zbieraniem doświadczeń. Co lubię jako uczestniczka? Biorę pod uwagę kwestie struktury, formy, zostawiając nieco z boku kwestie merytoryczne i kompetencji trenera/trenerki w tym zakresie.

  

/pl/file/stickies-28523751920jpg-0stickies-2852375_1920.jpg

  

Na początku był sens

Cele szkolenia. Wydawałoby się, że rzecz banalna i oczywista. Warto, by na początku szkolenia osoba prowadząca o nich powiedziała (wyświetliła, pokazała, zapisała). Jako uczestniczka czuję się bezpieczniej – wiem, po co jestem tu i teraz. Mogę też odnieść się do zdefiniowanych celów, dodać własną perspektywę, niekiedy zweryfikować wcześniejsze założenia. Potrzebuję celu, aby zobaczyć sens w działaniach i aktywnościach proponowanych w kolejnych etapach.

Tu dygresja – byłam (wczoraj) na krótkim warsztacie, gdzie zamiast celu został przedstawiony program. Zamiast: "celem naszego spotkania jest podniesienie Państwa wiedzy w zakresie X i umiejętności Y", zostały wyświetlone kolejne punkty: koncepcja X, źródła B, działania C…. Efekt - możliwy do przewidzenia - żadna z osób uczestniczących nie skomentowała, nie odniosła się. "No to idziemy dalej" – powiedziała prowadząca. I poszliśmy …

  

Struktura

Nie bez przyczyny znajomi mówią o mnie PANI TABELKA. Lubię jasne struktury, klarowne wyjaśnienia, podział na logiczne części. Przypuszczam, że nie jestem osobą o szczególnych oczekiwaniach. Większość osób uczestniczących w szkoleniu lubi wiedzieć, jak będzie wyglądało spotkanie, jaki jest program, choćby ramowy, układ materiału czy tematów. Stąd te początkowe pytania – o program, przerwy, strukturę.

Znając kuchnię trenerską, oczekuję też, że kolejne części szkolenia będą umiejętnie skomponowane, aby finalnie doprowadzić do realizacji celu ogólnego szkolenia. Co ważne - każda podejmowana aktywność powinna do tego prowadzić. Staje się to coraz ważniejsze, gdy zamawiający i uczestnicy/uczestniczki oczekują szkoleń krótszych.  Rzadziej są to długie cykle szkoleniowe czy kilkudniowe sesje. Szybko, kompaktowo, na temat… to duże wyzwanie dla trenerki/trenera, zadanie do wykonania PRZED szkoleniem.

  

Zaopiekuj się mną

Lubię czuć się zaopiekowana. Nie znajduję innego określenia na tę moją potrzebę. Co mam na myśli?

Mam takie oczekiwanie, że w czasie szkolenia osoba prowadząca zadba i wesprze komunikację. Tak, aby każda osoba uczestnicząca miała okazję się wypowiedzieć, aby każdy głos i komentarz został usłyszany. Jestem ciekawa innych zdań i doświadczeń, innych ludzi i organizacji, chcę, aby także to, o czym ja mówię, zostało wysłuchane. To istotny element zbudowania skutecznej sytuacji edukacyjnej tworzonej przez osobę prowadzącą. A dzięki moim doświadczeniom zawodowym – nie boję się ciszy zapadającej po pytaniu, które zadaje trener czy trenerka. Grupa myśli, potrzebuje czasu – tak niekiedy mówimy pomiędzy trenerami i trenerkami.

  

Czasoprzestrzeń szkolenia

Wchodzę w doświadczanie i próbowanie nowych rzeczy pod warunkiem zapewnienia bezpieczeństwa. Oznacza to dla mnie możliwość spokojnego wyjścia z roli podczas ćwiczenia, omówienia sytuacji, wniosków, zgodę na błędy i traktowanie ich jako niezbędnego kroku w rozwoju. Aby to wszystko się wydarzyło, konieczne jest zaplanowanie czasu i przestrzeni. Pamiętam więcej z tego, co było związane z emocjami, uruchamiało wspomnienia, przeżycia. Ponadto - każda osoba odnosi się do swojej wiedzy, doświadczeń, refleksji. Osoba prowadząca powinna to uszanować i twórczo wykorzystać. Tak - to podstawy uczenia dorosłych, kluczowe dla sukcesu działań trenerskich.

Szkolenie to odmienna od codzienności czasoprzestrzeń, możliwość podejmowania zupełnie innych niż zwykle aktywności, eksperymentowania. Chcę mieć taką możliwość. Lubię wyłączyć się na ten czas od telefonów, emaili i innych rozpraszaczy. Skupić się na temacie, aby jak najwięcej dowiedzieć się i skorzystać. Zachwycić się czymś nowym lub odkryć coś – w sobie i w innych. Przemyśleć.

Lubię zarówno metody aktywne, jak i ciekawe wykłady (o tym napiszę przy innej okazji). Na warsztat założę pewnie adekwatny strój, aby np. usiąść na podłodze (zwykle lubię!) czy nie martwić się o ubrudzenie ubrania klejem a przy wykładach potrzebuję stołu lub stolika do robienia notatek (wtedy najlepiej mi się słucha).

W tym codziennym zagonieniu, szukaniu cyfrowego dobrostanu zanurzenie się w czasoprzestrzeń szkolenia to dla mnie szansa na użyteczny oddech.

To lubię.

  

***

Daria Sowińska-Milewska - certyfikowana trenerka, menedżerka projektów, związana z sektorem pozarządowym a szczególnie  - Stowarzyszeniem Trenerów Organizacji Pozarządowych i Fundacją Pro Cultura. Amasadorka EPALE.

   

Jesteś trenerem, szkoleniowcem? Szukasz inspiracji, sprawdzonych metod i niestandardowych form?

Tutaj zebraliśmy dla Ciebie wszystkie artykuły na temat pracy trenera dostępne na polskim EPALE

Share on Facebook Share on Twitter Epale SoundCloud Share on LinkedIn
Refresh comments Enable auto refresh

Wyświetla 1 - 2 z 2
  • Obrazek użytkownika Radek Czahajda
    Wszystko, co mówisz ma swoje oparcie w badaniach, dzięki za ten wpis :) Cele szkoleniowe pozwalają skupić uwagę uczestników, są filtrem, przez który oceniają treści szkolenia dając im łatkę "o! to ważne". Chaos na szkoleniach z kolei wywołuje niepokój lub frustrację, które blokują wyższe funkcje poznawcze. Dobre samopoczucie jest jednym z najlepszych gwarancji na wystąpienie insightu, czyli słynnego szkoleniowego "aha"! Lubisz rzeczy, które działają i to lubię! :D 
  • Obrazek użytkownika Monika Gromadzka
    ja też uwielbiam chodzić na warsztaty/szkolenia itd. jako uczestniczka! Bardzo podoba mi się twoja lista. Szczególnie ostatnio doskwiera mi "czasoprzestrzeń szkolenia" i ta cześć dot. aranżacji sali. Ostatnio coraz częściej trafiam na szkolenie gdzie juz z uwagi na temat wiadomo, że bezie dużo „technikaliów”, notatek itd. A na sali same krzesełka. Oczywiście prowadzący nie przynoszą też żadnych podkładek, przez co po kilku godzinach siedzę w dziwnej pozycji, żeby chociaż podeprzeć sobie o nogę ten mój zeszycik. Ani to wygodne, ani przyjemne i wpływa na mój odbiór szkolenia.
              Dodam tylko od siebie (chyba do punku o zaopiekowaniu się), że lubię jak prowadzący na samym początku wprowadza jakiś krótki element badania potrzeb. Chodzą często na szkolenia otwarte, gdzie RAPS siłą rzeczy nie mógł być wcześniej zrobiony. Wiem, że ktoś założył sobie wspomniane przez ciebie cele, ale chciałabym, żeby wysłuchał też moich motywów uczestnictwa. Nie zawsze może się do tego dostosować, ale ja czuję się tak jakoś hmm… wysłuchana. Co więcej, często ogrywamy w grupie, że mamy zupełnie inne potrzeby :)