chevron-down chevron-left chevron-right chevron-up home circle comment double-caret-left double-caret-right like like2 twitter epale-arrow-up text-bubble cloud stop caret-down caret-up caret-left caret-right file-text

EPALE - Elektroniczna platforma na rzecz uczenia się dorosłych w Europie

Blog

Czyje to ulice? Nasze?

22/01/2021
przez Malgorzata Dybala
Język: PL
Document available also in: EN LV HU DE RO

ok. 5 minut czytania - polub, linkuj, komentuj!

Oryginał opublikowany w języku angielskim przez Jana Ahlers

Whose street? Our street?

   

Czyje to ulice?

Słychać ich z daleka. Niosą pomalowane transparenty i flagi. Czasem śpiewają. Skandują. Krzyczą. Domagają się uwagi - ale od kogo? Od rządu, wielkich firm czy od niej? Kobiety w średnim wieku, stojącej w oknie w zdumieniu, kwestionującej swoje polityczne zaangażowanie.  Obserwując ulice, dostrzega młodzież. Powagę w ich oczach, gdy wypowiadają się w mediach, gdy podnoszą głos, by nas rozliczać. Nas - "starsze pokolenie, które zawodzi młodzież", jak mówi Greta Thunberg. Gdzie są dorośli w walce o przyszłość?

- Zajęci?!

    

Ageistyczni aktywiści?

Czy dorośli protestują na innych ulicach, czy przed protestowaniem powstrzymują ich inne priorytety a może są niemile widziani wśród aktywistów? W artykułach pojawiły się obawy, że do części współczesnych ruchów społecznych wkradł się „ageizm”. Ageizm odnosi się do stereotypów lub dyskryminacji jednostek lub grup ze względu na ich wiek. Zastanów się przez chwilę, czy kiedykolwiek byłeś/byłaś obiektem dyskryminacji ze względu na wiek. Czy uważasz, że można być zbyt starym, aby być aktywistą, zbyt młodym, aby być słyszanym w mediach? Ten tekst próbuje znaleźć odpowiedź na pytanie: (Jak) uczenie się i edukacja dorosłych mogą ułatwić międzypokoleniowy aktywizm?

Szukając realnych odpowiedzi na te pytania, przeprowadziłam wywiady z duńską nauczycielką na uniwersytecie ludowym, irlandzką działaczką przeciwko starzeniu się i LGBTQIA+ oraz członkiem organizacji Parents for Future Germany.

    

Edukator dorosłych

Miałam okazję przeprowadzić wywiad z Clausem Staalem, który spędził ostatnie 10 lat ucząc filozofii, praw człowieka i religioznawstwa na duńskim uniwersytecie ludowym. Z wykształceniem filozoficznym i silną pasją do pedagogiki, Staal uczył na uniwersytetach, zanim został nauczycielem w International's People's College.

Zapytany o rolę szkół ludowych w edukacji, Staal odpowiada:  "Nie jest tajemnicą, że żyjemy w świecie z problemami, które są niewiarygodnie trudne do rozwiązania. Środki podjęte w przeszłości nie są tymi, które sprawdzą się w przyszłości." Instytucje edukacji dorosłych bywają niechętne zmianom i tym samym zbyt wolne w dostosowywaniu się. Pomimo swojej fascynacji misją szkół ludowych Staal pyta, w jakim stopniu edukacja polityczna powinna leżeć w gestii instytucji edukacji dorosłych. "Szkoły ludowe nie są po to, aby upolityczniać ludzi. Uczą raczej po to, aby dać dorosłym inną perspektywę na życie, wzmacniać relacje, ciekawość i postawę uczenia się przez całe życie.

Staal uważa, że wielu dorosłych tkwi w starych sposobach myślenia i że "w wieku 40 lat ich motywacja do zmian jest już zniszczona". Osadzeni w życiu pełnym obowiązków, dorośli w średnim wieku mają wiele do stracenia: pracę, reputację, uczciwość i często życie rodzinne. Praca z młodszymi dorosłymi w szkołach ludowych oferuje większy potencjał, ponieważ uczniowie mają "mniej do stracenia" i są chętni do nauki. Podczas, gdy zrównoważony rozwój i ekologiczny aktywizm stały się częścią programu nauczania w jego szkole, bardziej ogólne idee polityczne będą prawdopodobnie wplatane w obszary tematyczne. Ostatecznie, komentuje Staal, uniwersytet ludowy może ułatwiać dialog międzypokoleniowy, zapoznawać uczniów z nowymi dziedzinami i budować mosty między opiniami, ale nie powinien bezpośrednio narzucać programu politycznego.

 

Aktywista przeciwko starzeniu się

Po rozmowie z edukatorem dorosłych, pytam o opinię Ciarána McKinneya, aktywistę, badacza społecznego i kierownika programu Engage w Age and Opportunity, wiodącej irlandzkiej organizacji rozwojowej poprawiającej jakość życia osób w wieku 50-100 lat. McKinney uważa, że aktywność starszych dorosłych często nie jest dostrzegana. "Może jestem za stary, żeby się angażować...? A może jestem za młody, by mnie usłyszano?". Chociaż wewnętrzny ageizm jest rzeczywistością w wielu przestrzeniach politycznych, często nie jest zauważany, ponieważ jest subtelny. W swojej pracy McKinney zachęca ludzi do przemyślenia własnego stosunku do starzenia się, zachęcając do solidarności międzypokoleniowej.

Zapytany o międzypokoleniowe ruchy społeczne, wspomina, że często zapomina się o tym, że starsi dorośli są w wielu przypadkach podstawą wolontariatu społecznego. Ta forma lokalnego zaangażowania jest formą aktywizmu obywatelskiego, ale często nie jest określana jako polityczna. Ruchy obywatelskie często koncentrują się wokół spójności społecznej i według McKinneya mogłyby nieść ze sobą silniejszą misję polityczną. Wiele spraw, w które angażują się starsi dorośli, można z pewnością umieścić w programie praw człowieka.


Zgadzając się z opinią Staala na temat priorytetów ludzi po czterdziestce, McKinney podkreśla, że wielu rodziców mimo wszystko angażuje się w wolontariat związany z życiem swoich dzieci. Myśląc o starszych dorosłych aktywnych politycznie, McKinney wspomina, że większość osób, które zna, angażuje się od lat 80-tych. Podczas, gdy w niektórych kampaniach zwolennicy się różnią (jak np. w przypadku irlandzkiej kampanii na rzecz praw aborcyjnych), w wielu przypadkach ci sami ludzie trzymają się jednej kwestii lub grupy organizacyjnej.


McKinney jest zaangażowany we wprowadzenie dialogu międzypokoleniowego do agendy politycznej i wspieranie go w praktyce. "Musimy rozwinąć podejście oparte na przebiegu życia danej osoby, ponieważ kwestionowanie ageizmu teraz, jest inwestycją w starsze życie później". Łącząc swoją wizję z pracą, zachęca ludzi w każdym wieku do angażowania się w wolontariat lub aktywizm, ponieważ nie tylko służy to społeczności, ale ma też inne własne korzyści - przynosi radość i możliwość poznania wspaniałych ludzi.

    

Rodzic

Ta młoda kobieta (woli pozostać anonimowa) dołączyła do Parents for Future z celem wspierania swoich córek w każdy możliwy sposób. Jako matka dwójki dzieci zauważyła, jak bardzo jej dzieci są zajęte np. kryzysem klimatycznym. Zapytana o aktywizm międzypokoleniowy, odpowiada, że "nie chce odbierać platformy młodym" - "ponieważ to oni zmienią zdanie polityków". Jednocześnie czuje się odpowiedzialna za bezczynność swojego pokolenia w kwestii kryzysu klimatycznego. "Moim obowiązkiem jest stanąć tu z moimi dziećmi". Jej zdaniem zaangażowanie w sprawy społeczne nie powinno zależeć od posiadania dzieci, ale powinno być wpisane w obywatelską postawę każdego człowieka. Zapytana o priorytety swoich rówieśników, zgadza się z McKinney i Staalem oraz komentuje, że "wygodnictwo może ograniczać odpowiedzialność społeczną w świecie".

   

Czyja to odpowiedzialność?

Co dla nas wynika z wywiadów oprócz nadrzędnego postulatu większego dialogu międzypokoleniowego? Niektóre z odpowiedzi wskazywały na lukę pokoleniową w aktywizmie społecznym - obserwując szczyt aktywizmu wśród młodszych i starszych. Dorośli w wieku 30-60 lat wydają się być pochłonięci obowiązkami życiowymi. Czy aktywne obywatelstwo powinno być życiowym obowiązkiem, odpowiedzialnością dorosłości? Czy edukatorzy dorosłych i instytucje edukacyjne powinny generować świadomość i dostarczać dorosłym narzędzi i pewności siebie, aby angażowali się politycznie? Czy jest to ich rola? Czyja?

    

Odzyskajmy nasze ulice - wezwanie do działania

Bądź kreatywny - dołącz do swojego przyjaciela, córki, wnuka, zrób transparent, transparent. Słuchaj, czytaj, kontempluj i bądź ciekawy, jak inne pokolenia angażują się w ulepszanie świata. Sprawiedliwy świat wymaga międzypokoleniowego aktywizmu - przestrzeni, w których nauka przekracza granice wiekowe. Przestrzeni, w których ponowne przemyślenie własnej roli i odpowiedzialności jest wezwaniem do działania. Odzyskując tę zbiorową mądrość, zapytaj kogoś z innego pokolenia... jak wyobraża sobie przyszłość.

 

Share on Facebook Share on Twitter Epale SoundCloud Share on LinkedIn Share on email
Refresh comments Enable auto refresh

Wyświetla 1 - 2 z 2
  • Obrazek użytkownika Rafał Żak
    Od zawsze lubiłem spacery ;-) Ale kiedy dziś patrzę na ten swój aktywizm, to sądzę, że ludzie w moim wieku (po 40 ;-) którzy od lat są na ulicach mają do zrobienia wiele. A najtrudniejsze z tego "wiele" jest stanie w tle, bycie wsparciem. Spacerowanie z pełną świadomością, że to jest rewolucja młodych, a my jesteśmy od podstawiania ramienia wtedy, kiedy ktoś chciałby się na nim oprzeć. 
  • Obrazek użytkownika wolfgang wobido
    Auch ich glaube das es a.d.Zeit ist die gesamte Mobilität auf den Prüfstand zu stellen.
    Dazu gehört selbstverständlich auch die öffentlichen Räume (sind für ALLE da) neu zu verteilen - mehr Raum und Sicherheit
    für Fussgänger und Radfahrer -mehr Grünflächen (Umweltschutz) inkl.Parkbänke zum verweilen in der Stadt - die Innenstädte sollten Fahrzeug frei werden und grundsätzlich mit max. 20 Km/h befahren werden etc. pp. 

    Schöne Grüße
    wowo