chevron-down chevron-left chevron-right chevron-up home circle comment double-caret-left double-caret-right like like2 twitter epale-arrow-up text-bubble cloud stop caret-down caret-up caret-left caret-right file-text

EPALE - Elektroniczna platforma na rzecz uczenia się dorosłych w Europie

Blog

W samo południe cz. 2/2

27/11/2020
przez Rafał Żak
Język: PL

ok. 5 minut czytania - polub, linkuj, komentuj!


Stara prawda trenerska mówi, że jak się nastawiasz na to, że w grupie będą trudni uczestnicy – to ich z pewnością znajdziesz. Kiedy wchodzisz na salę szkoleniową z odbezpieczoną bronią, jak rewolwerowiec na rynek małego miasteczka w samo południe – na pewno znajdziesz kogoś, do kogo warto strzelić. Tylko czy to strzelanie będzie wtedy sensowne? Dziś drugi artykuł z serii – zobaczmy, jak radzić sobie z trudnymi zachowaniami uczestników. Pierwszy artykuł znaleźć można tutaj.

             

W pierwszym odcinku napisałem, że:

- w trakcie każdego szkolenia przenikają się dwie płaszczyzny – treści merytorycznych i procesów w grupie.

- zazwyczaj trenerzy zajmują się realizacją celów merytorycznych, pilnując tego, żeby wątki procesowe nie wpłynęły negatywnie na merytoryczną stronę szkolenia

- model reakcji polega na obserwowaniu zachowań, wyciągania wniosków na temat motywacji tych zachowań, podjęcia decyzji o interwencji oraz przeprowadzenia interwencji.

Czas zatem na rozwinięcie tego, co to znaczy interwencja.

          

Cztery możliwe interwencje

Będziemy trzymali się opisu, w którym rozważamy dwie płaszczyzny – merytoryczną i procesową. Tabela poniżej pokazuje w pierwszej kolumnie w sposób symboliczny te dwie płaszczyzny za pomocą dwóch linii.

              

  Źródło: opracowanie własne na podstawie M. Kossowska, I. Sołtysińska (2006), Budowanie zespołów. Materiały szkoleniowe – ćwiczenia, formularze, wskazówki dla prowadzącego. Kraków: Oficyna Ekonomiczna.

                

Czarna – to merytoryka, czerwona – to wątki procesowe. W drugiej kolumnie widzimy opis tego, co w danym momencie się dzieje. Trzecia kolumna opisuje możliwe do podjęcia interwencje. Jak widać w pierwszym wierszu mamy interwencje najbardziej łagodną, w kolejnych wierszach idziemy w stronę interwencji bardziej stanowczych.

Wszystko wygląda prosto i przejrzyście, wystarczy tylko dobrać interwencję. Jak zawsze jednak przy prostych modelach, można popełnić tutaj błędy.

                  

Najczęstsze błędy

  • Najczęstszym jest chyba za szybkie podejmowanie interwencji, pomijanie etapu monitoringu. Trenerka lub trener za szybko w tym układzie reagują na zachowania uczestników, nie dając sobie szansy na to, żeby zastanowić się nad motywami tych zachowań.
  • Kolejny błąd to zbyt szybkie sięganie do interwencji głębokiej. Czyli takie zachowania trenerki bądź trenera, które zatrzymują przebieg szkolenia i wyciągają na wierzch wszystko to, co dzieje się pod powierzchnią. Chodzi tutaj o przysłowiowe zachowania prowadzących w stylu: „No dobrze, porozmawiajmy o tym, co się dzieje w grupie” stosowane domyślnie w przypadku każdego dysfunkcjonalnego zachowania w grupie. Nie oznacza to, że interwencje głębokie nie są nam potrzebne. Chodzi o to, żeby nie sięgać po nie za szybko.
  • Prowadzący mogą też zbłądzić w drugą stronę, czyli m.in. zbyt lekko reagować na naprawdę destrukcyjne zachowania pojawiające się w grupie. Na przykład uczestnik reaguje agresywnie, a my próbujemy interwencji niespecyficznej, zmieniamy przebieg ćwiczenia, ogłaszamy przerwę, w trakcie której nie rozmawiamy z agresywnym uczestnikiem. Albo na sali pojawia się nietrzeźwy wyraźnie uczestnik, a my próbujemy jakoś to „ograć”, bez wyraźnego zwrócenia na to zachowanie uwagi.

Obszar radzenia sobie z trudnymi zachowaniami jest ważnym elementem pracy trenera. Im więcej poświęcimy mu uwagi i namysłu, tym większą mamy szansę na to, że nasze interwencje będę adekwatne i efektywne.


            

Rafał Żak – trener / coach / autor / mówca. Zajmuje się rozwojem ludzi i organizacji. Promuje rozwój oparty na dowodach. Autor książek „Rozwój osobisty. Instrukcja obsługi”, „Nie myśl, że NLP zniknie”, "Trener w rolach głównych" oraz "Yyyyy. Jak podejmować dobre decyzje.". Ambasador EPALE.

           

Jesteś trenerem, szkoleniowcem? Szukasz inspiracji, sprawdzonych metod i niestandardowych form?

Tutaj zebraliśmy dla Ciebie wszystkie artykuły na temat pracy trenera dostępne na polskim EPALE

        

Zobacz także:

W samo południe cz. 1/2

Jak robić RTE?

Trener się chwali!

Czego uczy nas pandemia

Pandemiczne trendy, kierunki, tendencje

Share on Facebook Share on Twitter Epale SoundCloud Share on LinkedIn Share on email
Refresh comments Enable auto refresh

Wyświetla 1 - 4 z 4
  • Obrazek użytkownika Beata Ciężka
    To jest wyzwanie, z którym ostatnio przychodzi mi się mierzyć. Mam wrażenie, że już powoli okrzepliśmy i oswoiliśmy sytuację zajęć on-line – a i uczestnicy nabierają większej śmiałości – stąd sytuacje o których piszesz zaczynają się pojawiać również na takich szkoleniach. Staram się reagować zgodnie z Twoimi wskazówkami. A może specyfika takiego szkolenia nakazuje jakieś inne strategie? Czy masz tutaj jakieś przemyślenia? 
  • Obrazek użytkownika Rafał Żak
    Moim zdaniem w online jest łatwiej w tym obszarze. Po pierwsze słabo ludzie wchodzą ze sobą w interakcje, które wymagają mojej interwencji. Częściej mam w online sytuacje, w których ktoś z zacisza swojego komputera podważa jakąś koncepcję czy model. Ale akurat. Po pierwsze lubię takie dyskusje z uczestnikami. Po drugie staram się wybrać takie, które jestem w stanie obronić ;-)

  • Obrazek użytkownika Marta Kosińska
    Jak często w Twojej praktyce trenerskiej zdarzają się sytuacje z tabeli czwartej? Czy można wyróżnić jakiś szczególny typ uczestnika zaburzający przebieg szkolenia? Albo jakiś szczególny rodzaj grup szkoleniowych, w których proces grupowy najczęściej interferuje z merytorcycznym? W mojej praktyce zdarzało się to często w grupach senioralnych oraz czasami w studenckich. Wśród edukatorów kulturowych czasami przy okazji drażliwych treści szkolenia, na przykład edukacji antydyskryminacyjnej. 
  • Obrazek użytkownika Rafał Żak
    Chyba najprostsza odpowiedź to rzadko. Pamiętam ze trzy takie sytuacje. Raz - pijany uczestnik negatywnie wpływający na przebieg zajęć, zatem sytuacja relatywnie łatwa. Dwa - grupa, które solidarnie odmówiła udziału w scenkach i trzeba było z nimi otwarcie porozmawiać o tym, skąd w nich takie obawy. Trzy - jawna agresja słowa uczestnika w stosunku do drugiego uczestnika (co ciekawe własnego szefa ;-)
    Co pokazuje, że takie sytuacje w mojej pracy nie są jakoś częstym wydarzeniem. Albo mam szczęście, ale to pokazuje jakiś szerszy trend ;-)