chevron-down chevron-left chevron-right chevron-up home circle comment double-caret-left double-caret-right like like2 twitter epale-arrow-up text-bubble cloud stop caret-down caret-up caret-left caret-right file-text

EPALE

Elektroniczna platforma na rzecz uczenia się dorosłych w Europie

 
 

Blog

Trzy przykłady wyjścia poza schemat w e-learningu

19/08/2019
by Sławomir Łais
Język: PL

Technologia daje mnóstwo możliwości w uczeniu, choć wiele projektów ogranicza się niepotrzebnie do podstawowego zestawu. W 2011 roku umówiliśmy się z Markiem Hylą, ekspertem w projektach e-learning, że nie będziemy w przestrzeni publicznej używać określenia „e-learning”. W tamtych czasach u wielu ludzi określenie to powodowało bardzo ograniczające skojarzenia ze świętym zestawem LMS, e-szkolenia i testy. Wymyśliliśmy Learning Battle Cards, żeby pokazywać klientom, że potencjał technologii w uczeniu jest daleko wykraczający za to, co kojarzy się z e-learningiem.

Dziś jest już znacznie lepiej, wiele organizacji sięga poza proste uczenie „e-learningami” a określenie e-learning nabiera coraz ciekawszych kształtów.

CO JEST ZŁEGO W E-SZKOLENIACH?

/pl/file/karta-lbc-e-szkolenieKarta LBC e-szkolenie

 Karta LBC e-szkolenie
Nic. E-szkolenia są jedną z ponad setki metod, które możesz wykorzystywać. W metodzie Learning Battle Cards przyjmujemy, że nie ma obiektywnie złych metod – są za to adekwatne lub nie (do potrzeb, kontekstu, kultury organizacji i innych czynników).

Z e-szkoleniami jest podobnie jak z ziemniakami – nie ma nic w nich złego, ale warto się rozejrzeć za czymś jeszcze, bo ograniczając swoje menu do ziemniaków tracisz naprawdę wiele.

E-szkolenia to zwykle podejście liniowe będące na ogół przeniesieniem do przestrzeni cyfrowej dość prostego schematu: ja wiem lepiej i po kolei ci przekazuję swoją wiedzę co jakiś czas urozmaicając to zadaniami pomagającymi się uczyć.

Współczesne e-szkolenia są coraz lepsze i mają wiele fajnych możliwości: swoboda wyboru kolejności, praktyczne podsumowania, przedstawienie postępów w realizacji materiału (czasami nawet postępów w uczeniu się). Pozwalają na samodzielną, świadomą naukę. Jednak nadal działają w schemacie dość prostym od strony metodycznej i niekoniecznie wykorzystującym możliwości Internetu.

SIĘGNIJ POZA KLASYKĘ

Wybrałem kilka metod wykraczających poza schemat, które w ostatnich kilku latach miałem okazję wdrażać. Każde wdrożenie to olbrzymia dawka doświadczeń, bo jak wiadomo diabeł tkwi w szczegółach. Dzięki wdrożeniu mam też ugruntowane przekonanie o ich wartości.

ZADANIE WDROŻENIOWE

/pl/file/karta-lbc-zadanie-wdrozenioweKarta LBC zadanie wdrozeniowe

Karta LBC zadanie wdrozeniowe
Na początek klasyka gatunku – zadanie wdrożeniowe. Ktoś się uczy robić coś nowego i musi się sprawdzić w działaniu. To dość prosta, a przez to silna koncepcja – zamiast zdawać egzaminy, robić testy zrób to, czego się uczyłeś i zobacz jak ci idzie. Zadanie wdrożeniowe łączy dwie ważne cechy: robię coś dla siebie i sprawdzam się w praktyce.

W warunkach „stacjonarnych” zadanie wdrożeniowe może być wyzwaniem, bo zwykle wymaga przerwy pomiędzy zajęciami a sprawdzeniem realizacji zadania. Zwykle to oznacza dodatkową „sesję”.

W przypadkach, w których zadanie daje się zrealizować w formie cyfrowej warto pomyśleć o skorzystaniu z technologii. Tam gdzie trzeba coś zaprojektować, sformułować, wymyślić, opisać zwykle daje się to ogarnąć w pliku cyfrowym.

Główne komponenty takiego systemu „zadań wdrożeniowych” to:

  • funkcjonalność przydzielania zadań (np. na ścieżkach szkoleniowych)
  • przypisanie „trenerów” i ich umożliwienie im przeglądanie zadań
  • system powiadomień, że ktoś wysłał rozwiązanie, bo przecież nie będą codziennie sprawdzać
  • panel pozwalający się szybko zorientować o stanie zaawansowania realizacji zadania w grupie
  • logika przepływu – czyli stany w jakim może być zadanie

/pl/file/implementacja-zadan-wdrozeniowychImplementacja zadań wdrożeniowych

Implementacja zadań wdrożeniowych screenshot

Moim wnioskiem praktycznym jest to, że o ile stosunkowo łatwo można sobie poradzić z interfejsem dla osób uczących się, to bardzo ważne jest, żeby zadbać o trenerów. Jeśli projekt jest duży, to będą musieli ogarnąć setki rozwiązań – oceniać, wspierać, dawać wskazówki itp. Nie ogarną tego pamięcią, jeśli coś zniknie im z widzenia, to mogą zapomnieć. Dlatego warto przyjrzeć się podejściom typu Getting Things Done, warto zbudować logikę, która pozwoli zapanować nad przepływem pracy – na przykład zastosowanie tzw. stanów zadania (oczekujące, do sprawdzenia, do poprawy, zrobione itp.) może znacząco ułatwić pracę i komunikację pomiędzy trenerem a osobą uczącą się.

WSPARCIE REALNEGO PROCESU

/pl/file/karta-lbc-job-aidKarta LBC Job Aid

Karta LBC Job Aid
Ludzie mogą uczyć się w trakcie wdrażania realnego procesu. Szczególnie jeśli jest to złożony, wielowątkowy, wielomiesięczny proces jakim na przykład jest sukcesja, czyli przejęcie przedsiębiorstwa przez kolejne pokolenie w firmie rodzinnej.

To podejście jest mi bliskie podejście. Nawet realizując szkolenia stacjonarne staram się namówić uczestników, żeby pracowali na konkretnych projektach, a nie wymyślonych przykładach.

Realny proces można wspierać aplikacją typu Job Aid, która połączy wspieranie procesu konkretnymi narzędziami (np. organizującymi pracę, zbierającymi jej wyniki) z warstwą uczącą, która pojawia się kontekstowo w trakcie realizacji.

Kluczowa rzecz, o której trzeba pamiętać, to fakt, że to nie są ćwiczenia – działamy na realnym froncie, z prawdziwymi danymi i prawdziwymi decyzjami. To ważne w procesie projektowania, bo może narzucać dodatkowe wymagania – na przykład dotyczące bezpieczeństwa danych.

Moim wnioskiem praktycznym jest to, że trzeba przede wszystkim trzymać się praktyki działania. Musisz stworzyć narzędzie, które rzeczywiście wspiera konkretnego procesu, będzie używane przez wiele miesięcy. Warstwa „ucząca” wydaje się łatwiejsza, bo jeśli narzędzie będzie dobre, to bez problemu ją zaimplementujesz.

/pl/file/przewodnik-po-sukcesjiPrzewodnik po sukcesji

Przewodnik po sukcesji

W moim, przypadku wdrożenia projektu sukcesji w końcu zdecydowaliśmy, że to nie będzie rozwiązanie internetowe, tylko normalna aplikacja Windows – przede wszystkim ze względu na to, że użytkownicy muszą mieć przekonanie o tym, że panują nad bezpieczeństwem ich danych – zapisują pliki, wiedzą, gdzie one są, mogą zapisywać różne wersje itp. Dla użytkownika to musi być przede wszystkim narzędzie pracy, więc może lepiej zrobić w naturalnym środowisku pracy. W takim przypadku może się okazać, że platforma e-learning to ostatnie miejsce, w którym warto to umieścić.

Narzędzia wspierające pracę mogą być również realizowane w dużo mniejszej skali – na przykład w celu wsparcia jakiegoś ważnego i nietrywialnego zadania jak zawieranie umów. Właśnie taki projekt mam na warsztacie, więc niedługo będą kolejne wnioski.

UDZIELANIE INFORMACJI ZWROTNEJ

/pl/file/karta-lbc-feedbackKarta LBC Feedback

Karta LBC Feedback
Również w duchu podejścia 70:20:10 jest udzielanie informacji zwrotnej, podstawowy element „learning by doing”. I nie chodzi tu o nauczenie się jak sobie radzić z negatywną informacją zwrotną. Można podejść ambitniej - zbudować kulturę pracy, w której informacja zwrotna jest czymś naturalnym, częstym, być może uporządkowanym narzędziem rozwojowym.

Feedback to bardzo silne narzędzie i warte sporej uwagi. Na początku może się wydawać, że to po prostu przekazywanie informacji, ale jak sobie pomyślisz, że to nie musi być przypadkowy proces, ale aplikacja może motywować do udzielania informacji zwrotnej (na przykład dzięki inicjatywie menedżera zespołu) i jak spojrzysz na bogactwo możliwości jakie daje możliwość agregacji i przedstawiania danych, to zobaczysz naprawdę spory potencjał wymagający przemyśleń.

Na przykład nietrywialnym pytaniem jest czy iść w kierunku upraszczania (do poziomu „like” w Facebooku) czy jednak zadbać o możliwość wsparcia informacji zwrotnej poprzez kategoryzację, możliwość skomentowania itp.

Jakie rzeczy warto wziąć pod uwagę pracując nad tego typu projektem?

  • Narzędzie powinno pozwalać łatwo udzielać informację zwrotną
  • Zapomnij o komputerze – podstawowym narzędziem jest smartfon.
  • Komputer może się przydać do nadzoru nad systemem czy dla wizualizacji wyników, kontroli procesów – czyli dla HR i menedżerów.
  • Informacje zwrotne powinny być skategoryzowane – to pozwala dobrze agregować wyniki.
  • Warto zadbać o możliwość poproszenia o feedback.
  • Warto zbudować narzędzia pozwalające obserwować postępy procesu – np. częstotliwość w poszczególnych zespołach.
  • Trzeba zadbać o dostęp do informacji – informacja zwrotna to dość wrażliwa kwestia dla pracowników i menedżerów.

/pl/file/wdrozenie-feedbackWdrożenie Feedback

Wdrożenie Feedback

Mój wniosek praktyczny to przede wszystkim koncentracja na UX. Feedback ma być udzielany często, przy okazji realnych zadań, dlatego musi być intuicyjny i w możliwie prosty. Prosty, to nie znaczy prymitywny – zwykłe „like” nie wystarczy, bo szybko przestanie mieć znaczenie.

Warto poświęcić czas na opracowanie narzędzi, które spowodują, że informacja zwrotna będzie częsta i znacząca – na przykład dać możliwość poproszenia o feedback czy spowodować, żeby feedback miał ciąg dalszy.

W naszym projekcie długo pracowaliśmy nad terminologią. Informacja zwrotna to delikatna sprawa. Jeśli użytkownicy źle skojarzą (na przykład z ocenianiem), to nie będą wykorzystywać. Dlatego nazewnictwo to podstawa.

XXX

Mam nadzieję, że udało mi się zainspirować do szukania możliwości w bogatym świecie możliwości jakie daje technologia. Talia Learning Battle Cards zawiera 108 kart, a jeszcze można je zestawiać ze sobą, więc inspiracji w nich jest naprawdę sporo. W Polsce możesz kupić karty razem z książką wydaną przez Wolters Kluwer.

Ograniczanie się do najbardziej popularnych metod e-learningu (jak LMS, e-szkolenia i testy) to rezygnacja z potencjału jaki daje technologia w uczeniu. Zapraszam do sięgania po nowe pomysły. Jeśli możesz, to podziel się nimi w komentarzach.

Sławomir Łais – edukator, projektant aplikacji uczących, autor publikacji, bloger praktykatrenera.pl, prelegent wielu konferencji. Prezes OSI CompuTrain, współtwórca metody i narzędzi Learning Battle Cards. Trener, konsultant w stosowaniu nowoczesnych technologii w uczeniu. Ambasador EPALE

Share on Facebook Share on Twitter Epale SoundCloud Share on LinkedIn