chevron-down chevron-left chevron-right chevron-up home circle comment double-caret-left double-caret-right like like2 twitter epale-arrow-up text-bubble cloud stop caret-down caret-up caret-left caret-right file-text

EPALE

Elektroniczna platforma na rzecz uczenia się dorosłych w Europie

 
 

Blog

Czy "szewc bez butów chodzi"? Czyli andragogiczne "prawidła"

26/06/2018
przez Monika Sulik
Język: PL
Document available also in: FR DE EN LV HR NL

„- Pojechałem do pewnej wyższej uczelni, poproszony o pracę z kadrą nad poprawieniem komunikacji, a po zajęciach grupa napisała, żeby natychmiast wyrzucić firmę i więcej tego palanta im nie przysyłać.

- Co źle zrobiłeś?

- Teraz już wiem. Po pierwsze, przeszedłem z tymi ludźmi od razu na ty, a tam był pan profesor i inni wykładowcy do tego nieprzyzwyczajeni. Po drugie, jedną z pierwszych technik jakie zaproponowałem, i która na ogół się sprawdza, było poproszenie ich, żeby porozmawiali w parach, co okazało się dla nich zbytnią intymnością. Poczuli się zniewoleni (…), z większością nauczycieli pracuje się wyjątkowo ciężko”[1].

Przedstawiony fragment wywiadu, jest mi bliski z trzech zasadniczych powodów:

1) Po pierwsze, jestem andragogiem – edukatorem dorosłych;
2) Po drugie, jestem uczącym się dorosłym;
3) Po trzecie, byłam uczestniczką zajęć, o których wspomniał w powyższym fragmencie prowadzący zajęcia trener - szkoleniowiec.

Wymienione powody stały się dla mnie okazją, by skomentować przedstawiony fragment z perspektywy uczestniczki. W moim odczuciu napięcie sytuacyjne czy nawet konflikt, o którym mowa, związany był ze swoistym „minięciem się” jeśli chodzi o wzajemne oczekiwania i styl pracy. I tutaj właśnie zdaje się ujawniać to, co prowadzący szkoleniowiec określił mianem „trudnego” w naszej grupie, czyli w grupie edukatorów dorosłych, którzy w opisanej sytuacji mieli wejść w rolę ucznia. Większość z nas oczekiwała bowiem gotowych narzędzi pracy, sprawdzonych rozwiązań czy recepty na sukces. Prowadzący zaś, chciał nas skłonić do wzajemnego dzielenia się doświadczeniami oraz inspirowania się. On sam zaś stał nieco z boku i obserwował nasze interakcje. Niezadowolenie nas – uczestników, skomentował zdaniem: „To jest mój styl pracy, a nie mój problem”.

/pl/file/prawidlaaajpg-1prawidlaaa.jpg

Długo przymierzałam się do tego wpisu i nie ukrywam, że sprawa, którą chcę tutaj poddać refleksji jest w moim odczuciu ilustracją cieszącego się niezmiennie od lat powiedzenia, że „szewc bez butów chodzi”. Czy ta potoczna, zdroworozsądkowa prawda znajduje swoje odniesienie w kontekście pracy andragogów, szkoleniowców czy edukatorów?  

Kilka dni temu brałam udział w inspirującym szkoleniu ambasadorów platformy EPALE na temat webwritingu. Prowadząca Anna Miotk po niemal całym dniu zmagań z naszymi pytaniami, wątpliwościami i zgłaszanymi przez nas, odczuwanymi wszelkiego rodzaju dysonansami, pochwaliła nasze zaangażowanie i kreatywność. Nie ukrywam, że taki budujący feedback niczym „red bull” dodał mi skrzydeł, ale też przypomniał o doświadczeniach, które opisałam we wstępie i które stały się inspiracją do napisania o tym JAK NAUCZYCIEL DOROSŁYCH – ANDRAGOG (NIE)ODNAJDUJE SIĘ W ROLI UCZNIA?

W publikacjach dotyczących uczenia się osób dorosłych odnaleźć można wiele głosów na temat kompetencji, jakie powinien posiadać nauczyciel dorosłych, szkoleniowiec czy edukator. W tym miejscu warto przedstawić kilka ważnych głosów, dotyczących tej kwestii. I tak Józef Kargul przypomina, że „ponowoczesne społeczeństwo dokonało destrukcji instytucjonalnej roli spo­łecznej nauczyciela. Przestał on być jedynym źródłem wiedzy, przestał być autorytetem dla uczniów, szczególnie dorosłych, dla rodziców, dla społeczności lokalnej. Nawoływanie przez rozmaitych autorów, także twórców raportów oświatowych, by takim autorytetem był, mija się z celem, a przypomina „zaklinanie deszczu”. Nauczyciel dorosłych często tych faktów nie przyjmuje do wiadomości i we własnym przekonaniu nadal sam siebie postrzega w roli takiego autorytetu. W jego przypadku nastąpiło dramatyczne rozdarcie: sam uznaje wartości demokratyczne i równościowe, ale dla szkoły publicznej i dla siebie jako jej funkcjonariusza rezerwuje wartości konserwatywne, a więc sądzi, że jest uprawniony do wskazywania uczniom doros­łym naczelnych wartości, wzorów osobowych, „prawdziwych” źródeł wiedzy, odwołuje się do rozumu. Nie dostrzega, że postmodernistyczny świat to świat wszelkiego rodzaju pluralizmów (…). Tak realizowana rola społeczna nauczyciela ustawicznie generuje dezaprobatę uczniów i naraża go na przejawy agresji nie tylko werbalnej. Aktualnie nikt nie staje w obronie nauczyciela. Co więcej, w dalszym ciągu nauczyciel słyszy, że tłamsi, narzuca, manipuluje, a rzadko kiedy — że realizuje tradycyjną, instytucjonalną rolę nauczyciela, która niestety przez ponowoczesny świat została unieważniona”[2]. Przybliżony fragment zdaje się odpowiadać na pytanie, dlaczego nauczycielowi dorosłych tak trudno wejść w rolę ucznia? Być może doświadcza on swoistego dysonansu? Z jednej strony jest nauczycielem, w którym drzemią (w mniejszym lub większym stopniu) zakorzenione tradycje i potrzeba uznania, dzięki którym czuje się uprawnionym do „prowadzenia człowieka dorosłego”. Z drugiej zaś strony jest człowiekiem dorosłym świadomym niesprawdzalności wielu prawd i rozwiązań w obliczu zmian, które niesie z sobą ponowoczesność. Obie role zdają się stać ze sobą w opozycji, dają poczucie niespójności, niejasności a może nawet swoistej schizofrenii.

Uzupełnieniem tych rozważań jest głos Doroty Lubrań, która podkreśla, że „przed współczesnym nauczycielem stają trudne zadania, które stawiają przed nim wymogi stałego i sukcesywnego podnoszenia swoich kompetencji merytorycznych, metodycznych i organizacyjnych, jak również ciągłej aktualizacji i poszerzania zasobu wiadomości i praktycznych sprawności. „Każdy dorosły winien mieć świadomość, że uczenie się przez całe życie jest warunkiem pełnego uczestnictwa w społeczeństwie demokratycznym”, także – a nawet przede wszystkim – nauczyciel dorosłych[3]”.

W kontekście tych uwag warto zaznaczyć, że w literaturze niewiele jest głosów czy doniesień badawczych dotyczących funkcjonowania nauczyciela dorosłych w roli ucznia. Dlatego też, w mojej ocenie szczególnie wartościowy jest artykuł Agnieszki Majewskiej-Kafarowskiej i Urszuli Tabor, w którym autorki dzielą się swoimi doświadczeniami badawczymi i opisują jak funkcjonuje nauczyciel dorosłych w roli ucznia. Wnioski z badań są mało optymistyczne i z całą pewnością skłaniają do refleksji. Badania przeprowadzone zostały pośród uczestników kursu zorganizowanego dla nauczycieli dorosłych, jednego z centrów kształcenia ustawicznego. Kurs dokształcający, o którym mowa, miał na celu przybliżyć osobom uczestniczącym wiedzę z zakresu andragogiki, szczególnie zaś temat funkcjonowania ucznia dorosłego jako podmiotu procesu nauczania. Zapotrzebowanie na kurs zgłosili sami uczestnicy. Zaskakująca jest już odpowiedź na pytanie inicjujące refleksję andragogiczną, w którym poproszono respondentów o zaznaczenie właściwej ich zdaniem odpowiedzi. Podano dwie możliwości:

a) andragogika to dyscyplina naukowa, która powinna pobudzać osoby dorosłe do refleksji nad sobą, światem i innymi,
b) andragogika to dyscyplina naukowa, dająca odpowiedź na pytanie, jak kształcić i wychowywać człowieka dorosłego?
[4].

Zaskoczenie budzi fakt, że pierwszą odpowiedź zaznaczyło zaledwie 20% badanych, odpowiedź b) zaznaczyło aż 45% ankietowanych, 22% nie udzieliło żadnej odpowiedzi, kilka osób zaznaczyło obie odpowiedzi. Myślę, że kwestia ta nie wymaga dodatkowego komentarza. Odpowiedzi na kolejne pytania podjęte w ankiecie były nie mniej zaskakujące, a wnioski z badań, można sprowadzić do zaprezentowanych poniżej sformułowań:

1) Edukatorzy dorosłych w większości prezentują bierną postawę czytelniczą (przynajmniej jeśli chodzi o literaturę fachową);
2) Edukatorzy dorosłych najczęściej oczekują gotowych narzędzi, a nie inspiracji i okazji do refleksji;
3) Edukatorzy dorosłych najczęściej biorą udział w szkoleniach czy kursach, bo muszą uzyskać kwalifikacje i potwierdzenie zawodowych uprawnień;
4) Edukatorzy dorosłych często powielają postawy swoich uczniów, które sami oceniają bardzo krytycznie.

Zatem, jak to jest, że chociaż w rozważaniach andragogicznych podkreśla się, że edukacja jest "nieodzownym elementem wręcz egzystencjalną koniecznością całego ludzkiego życia”[5] to idea ta jest tak trudna do realizacji przez nauczycieli dorosłych? Być może to rozdarcie i tak trudne podejmowanie roli ucznia przez nauczycieli dorosłych jest związana z brakiem odwagi lub gotowości do „życia na progu” i „funkcjonowania w sferze pogranicza”, co łączy się z gotowością do wchłaniania nowych impulsów, o czym sugestywnie pisze Łukasz Michalski. Autor, za Michaiłem Bachtinem przypomina, że „istnieć oznacza dialogowo obcować z kimś". Chodzi o zdolność do toczenia sporu zarówno z sobą jak i ze światem – człowiek wypadając z tego sporu „wypada z życia”, a mając na uwadze egzystencjalny wymiar uczenia się, dochodzimy do wniosku, iż winno uczenie się w swej istocie być dialogiczne, winno być obcowaniem z innością, a przez to życiodajne[6]. Zatem owa życiodajność, w moim rozumieniu, będzie gotowością i odwagą do metaforycznego „ubierania nowych butów”.

A jak jest u Was? Lubicie się uczyć? Lubicie szkolenia? Seminaria czy kursy? Jeśli  cenicie je sobie i uważacie, że są „uszyte na miarę”  dajcie proszę znać. Jeśli zaś nie macie ochoty ubierać „nowych butów” albo te, które nosicie „za bardzo uwierają” i wolicie „chodzić boso”, to napiszcie proszę dlaczego? Być może to, że nauczyciele dorosłych nie lubią się uczyć to jeden z kolejnych mitów, który najwyższa pora obalić? 

[1] http://wyborcza.pl/duzyformat/1,127290,11697611,Jacek_Jakubowski__czyli_... (dostęp 13.06.2018).

[2] J. Kargul: Edukacja dorosłych w ponowoczesnym świecie, „Chowanna” 2003, s. 199.

[3] D. Luber: Rola i znaczenie andragoga w procesie edukacji i wychowania dorosłych. [w:] A. Fabiś, B. Cyboran (red.), Dorosły w procesie kształcenia dorosłych, Bielsko-Biała - Zakopane 2009, s. 205.

[4] U. Tabor, A. Majewska-Kafarowska: „Autorefleksja zawodowa nauczycieli dorosłych a ich funkcjonowanie w roli ucznia i nauczyciela”. [w:] A. Stopińska-Pająk (red.), Edukacja dorosłych. Doradca zawodowy. Rynek pracy, Warszawa 2006.

[5] A. Stopińska-Pająk: „Edukacja dorosłych i poradnictwo zawodowe wobec wyzwań rynku pracy”. [w:] A. Stopińska-Pająk (red.), Edukacja dorosłych. Doradca zawodowy. Rynek pracy, Warszawa 2006.

[6] Ł. Michalski: Strach przed innym, czyli o istocie uczenia się. [w] A. Fabiś, A. Stopińska-Pająk (red.), Uczący się dorosły w zmieniającym się świecie, Bielsko-Biała 2010, s. 57.

dr Monika Sulik – adiunkt, wykładowca akademicki. Prowadzi autorskie zajęcia dydaktyczne z zakresu przedmiotu biografia w edukacji. Certyfikowany trener i mentor akademicki. Od 2018 roku jest również sekretarzem redakcji czasopisma „Edukacja Dorosłych”. Ambasadorka EPALE.

Zobacz także:

Czego nas może nauczyć Kitau z plemienia Kikujusów?

Człowiek dorosły w „Miasteczku Mamoko”

„Edukacyjne” prowokacje versus konstruktywny krytycyzm - czyli o tym, co wspólnego ma krem ślimakowy z edukacją dorosłych?

Po co komu biografia na szkoleniach? Czyli edukacyjna "puszka Pandory"

Share on Facebook Share on Twitter Epale SoundCloud Share on LinkedIn
Refresh comments Enable auto refresh

Wyświetla 1 - 10 z 35
  • Obrazek użytkownika Jana Gargurne
    Vienmēr esmu uzsvērusi un uzskatījusi, ka cilvēks nevar strādāt, pabeidzot tikai kādu izglītības iestādi un ar to pietiek! Nē! Cilvēks ir radīts, lai domātu un attīstītos, pilnveidotu sevi. Kāpēc rakstnieki neapstājas pie vienas grāmatas? Rakstot jaunus darbus, viņi sevi piepilda ar jaunām jūtām, pielej sev dzīves dziru dzīlēs. Tāpat arī jebkuram cilvēkam, lai kādu darbu viņš strādātu ikdienā, viņam IR jāmācās, vai nu tie ir kursi, vai skolas, vai internets, jebkas, kas liek sevi pilnveidot, pieliet ar jaunām zināšanām. Man mācīšanās asociējas ar kafijas baudīšanu - es nedzeru vienu un to pašu kafiju, jo negūstu jaunas sajūtas, jaunu baudu, kafija ir jāmaina, jādzer dažāda, tikai tad tu varēsi par to runāt ar citiem kafijas mīļotājiem. Tā var būt jebkura tēma, ja tu neesi par to lasījis, klausījies, tu nevari būt labs sarunu biedrs otram cilvēkam. Pedagogam tas ir kā Bībeles 10 baušļi jāzina, tā arī jāmācās, sevi jāpilnveido. Ar katru paaudzi mainās tēmas, to sapratne, ja pedagogs vai jebkurš cits pieaugušais, nesekos līdzi šīm izmaiņām, tad rezultātā paliek tās pašas vecās kurpes un neizprotamās situācijas.
    Bet ne vienmēr ir problēma (sevis) mācībās, liela nozīme ir arī principu elastīgumā. Ja pieaudzis cilvēks būs principiāls savos uzskatos, lai cik daudzas skolas un kursus būtu izmācījies, viņš nepieņems esošo situāciju par vajadzīgu un nozīmīgu kaut ko mainīt vai pašam mainīties!
    Liela nozīme ir pašā cilvēkā, cik daudz viņš grib un uz ko viņš ir gatavs!
  • Obrazek użytkownika Ivo C
    Atbildība par savu dzīvi ir izaicinājumi ar ko saskaramies katru dienu! Ļoti vērtīgs raksts. Paldies autoriem par paustajām atziņām.
  • Obrazek użytkownika Liene Ušvile
    Ja piekrītam, ka pedagogs cenšas runāt ar skolēnu (jebkura vecuma) iespējami kā ar līdzīgu, kā ar pieaugušu cilvēku, izvēloties tikai skolēna vecumam atbilstošus rīkus - valodas izvēle, satura dziļums, koncentrēšanās ilgums u.tml., tad ļoti lielā mērā rakstā minētie argumenti un secinājumi pēc pētījuma veikšanas ir jāņem vērā ikvienam, pat pirmsskolas izglītības pedagogam. Rakstā teiktais par pieaugušo apmācītāju jeb andragogu nepieciešamību mūžilgi izglītoties, nemitīgi papildinot prasmes un iemaņas dažādās jomās, ļoti lielā mērā attiecināms arī uz pedagogu. Izglītības mērķu sasniegšanai pedagogam ir jābūt empātijas spējām attiecībā uz skolēnu jebkurā vecumposmā. Empātijas spējas ir atslēgas vārds gan satura plānošanā, gan metožu izvēlē, gan palīdzība apgūt prasmes un nostiprināt iemaņas.
  • Obrazek użytkownika Simona Čaupala
    Plnībā piekrītu, paldies par rakstu un komentāru. Tieši no skolotāja empātijas spējas tik daudz kas ir atkarīgs! Atbildība! 
  • Obrazek użytkownika Jeļena Alute
    Manā praksē, apmeklējot kursus, lielāka daļa  no tiem bija vērtīga un jaunas idejas es ar prieku izmantoju praksē.  Bet, diemžēl, bija tādi, apmeklējot kurus radās sajūta, ka tu velti zaudēji laiku, lai gan pirms apmeklējuma rūpīgi pētu programmu un izvēlos tikai to, kas ir nepieciešams. Piekrītu, ka ļoti daudz atkarīgs no pasniedzēja, bet arī svarīgi, kāda ir grupa. Ja grupā, lielāka daļa no cilvēkiem mērķtiecīgi grib apgūt kaut-ko jaunu, strādāt vieglāk un interesantāk.
  • Obrazek użytkownika Jolanta_ Zastavnaja_
    ''Manuprāt, meklējot atbildes uz jautājumiem, kādēļ skolotājam ir grūti iejusties skolēnu lomā. Viens no iemesliem, ir pazaudēt savu komforta zonu, bailes ''iekāpt jaunās kurpēs''. Ļoti nozīmīga skolotāja prasme ir nebaidīties ''iekāpt citās, jaunās kurpēs''. Skolotājam ir jālasa, jāinteresējas par jaunatklājumiem izglītībā, tehnoloģijās, pētījumos par sabiedrību, skolēniem,piem. paaudžu atšķirībās. Tieši zināšanas jeb mūžizglītība apvienojumā ar ''iekāpšanu jaunās kurpēs'', skolotāju var aizvest ļoti interesantā, krāšņā piedzīvojumā, mācot, izglītojot izglītojamos. Un ,protams, šeit nevar nepieminēt, sevis un sava paveiktā analīzi, kas palīdz saprast paveikto un skaidri parāda turpmākos mērķus.''

  • Obrazek użytkownika Linda Trūle
    Lai strādātu par skolotāju, ikvienam ir jāapzinās, ka katram pašam ir jāpilnveidojas līdz ar saviem audzēkņiem, jo viena gatavā “recepte”, nederēs visiem. Līdz ar to, apzinoties, ka izglītības iestādē ienāk jauni audzēkņi ar savām interesēm, vajadzībā, skatījumu uz dzīvi, ir jāsaprot, ka ir nepieciešama sevis, savu zināšanu praktisko spēju aktualizāciju un papildināšanu, uzlabošanu. Tā kā skolotāju profesija ir tā, kurā nemitīgi jāpilnveido sevi, un to nosaka arī Izglītības likums, mūsdienās šāda iespēja ir gan formālajā, gan neformālajā izglītībā, ir pieejami dažādi, kursi, lekcijas, semināri, dažādi projekti, un šo piedāvājuma klāsts ir liels, un ir iespēja izvelēties pēc ieskatiem, šī brīža aktuālajām vajadzībām. Un apmeklējot šādus sevis pilnveides, kursus, ir jāņem viss piedāvātais, neatkarīgi no kvalitātes, vai cita kā, bet kā zināms slikta pieredze ir arī pieredze, no kuras ir iespējams mācīties. Pati personīgi varu dalīties ar pozitīvu piemēru, no vieniem kursiem, kur es kā pedagogs iejutos skolēnu lomā, kur caur praktisko darbošanos tika izzinātas dažādas metodes, kā skolēniem mācīt kritiskās domāšanas prasmes, un es uzskatu, ka tikai caur šo prizmu, ir iespēja pilnīgi izprast vai šīs piedāvātas metodes tev un taviem audzēkņiem derēs vai nē. Un iegūtas zināšanas, prasmes ir daudz noturīgākas, nekā tās es būtu noklausījusies parastā lekcijā. Bet viennozīmīgi varu apgalvot, ka šie pilnveides kursiem, jābūt ieguvumam sev pašam. Jo dzīves gudrāks, zinošāks būsi, jo lielāka tava vērtība būs sabiedrībā, tādēļ nepieciešams mācīties visu mūžu. Un tikai apzinoties to, ļaus iekļauties demogrāfiskajā sabiedrībā. 
  • Obrazek użytkownika Elīna Bogdanova
    Labprāt apmeklēju kursus un seminārus par sev interesējošām tēmām un aktualitātēm. Kā arī esmu izmantojusi Erasmus + piedāvātās iespējas, kas paplašina redzesloku un sniedz zināšanas no profesionāļu praktiskās pieredzes, ko universitātes solā, diemžēl, neiegūstam. Protams, lai maksimāli daudz gūtu no kursiem vai dažādiem semināriem, lekcijām ir jādodas uz tiem ar interesi un jābūt atvērtam arī iesaistīties un diskutēt. Kursi nereti notiek ārpus darbalaika vai studiju laika, kas nozīmē, ka tiem jāpatērē savs brīvais laiks. Taču tas nekādā ziņā netiek izniekots. Vienmēr ir ļoti svarīgi gūt ko jaunu, kas ir neatņemama vērtība - pieredze un zināšanas. 

  • Obrazek użytkownika Zane Katrīne Kļaviņa
    Esmu ļoti priecīga un pateicīga, par to, ka papildus studiju programmā noteiktajiem kursiem, varu brīvajā laikā izvēlēties no plaša klāsta profesionālās pilnveides kursiem, semināriem, apmācībām. Labprāt piedalos arī Erasmus+ un līdzīgos pieredzes apmaiņas, neformālās izglītības pasākumos, radošās darbnīcās, klausos sabiedrībā zināmo cilvēku lekcijas par sev interesējošām tēmām. Man vēl ne reizi nav gadījies justies, ka būtu zaudējusi savu laiku šāda veida izglītošanās aktivitātēs. Domāju, ka izšķiroša ir katra individuālā attieksme - ja vēlies kaut ko dziļāk saprast, piedalies un klausies ar atvērtu prātu un aiz paša iniciatīvas, tad arī noteikti kādu atziņu atradīsi, pat šķietami garlaicīgā stāstījumā. Arī "slikta" pieredze var sniegt jaunas atklāsmes.
  • Obrazek użytkownika Laima Kronberga
    Tālākizglītības vai profesionālās pilnvbeides kursus neapmeklēju formālo 36 stundu dēļ. līdz ar to izvēloties kursus, vienmēr apsveru to lietderīgumu mānām tā brīža interesēm un vajadzībām. Mūsidenās ir ļoti plašs kursu klāsts, no kura katrs var atrast sev ko lietderīgu un aktuālu tieši konkrētajam klausītājam (apmeklētājam). Skolotāja viena no galvenajām kompetencēm, ir vēlme un spēja mācīties mūžā garumā, bet kur un kā to darīt ir katra paša atbildba!