Blog
Blog

Sztuka zwijania się i zapominania

Rozwój to pasmo rzeczy, których się uczymy i takich, których się oduczamy. A ty? Z jakich kompetencji trenerskich już dzisiaj nie korzystasz?

ok. 5 minut czytania - polub, linkuj, komentuj!


Każdy mój tekst opisuje element, którego sam się uczę. Postanowiłem dzielić się swoimi doświadczeniami rozwojowymi, po to by podsuwać inspiracje innym. Tak będzie i dzisiaj -  tym razem napiszę jednak o tym, czego się w ciągu życia trenerskiego oduczyłem.

Jedna z najważniejszych i jednocześnie najbardziej banalnych prawd na temat rozwijania swoich kompetencji mówi o tym, że rozwój to pasmo rzeczy, których się uczymy i takich, których się oduczamy. Nawyków, które nabywamy i takich, których staramy się pozbyć. Zachowań, których się uczymy i takich, którymi staramy się już nie wykazywać. 

Na dodatek nawet kiedy potrafimy jakąś kompetencją się wykazać, to zawsze możemy przesadzić. Na przykład robić coś za często, starać się za bardzo. Można być na przykład trenerem, który potrafi moderować dyskusje i zadawać pytania. I tak często zadawać pytania uczestnikom szkoleń, że przestaje to być efektywną metodą prowadzenia zajęć.

Dorzućmy do tego jeszcze jedną rzecz. Na dodatek czasem jest tak, że nauczymy się jakiegoś zachowania to czasy się zmieniają, wymagania otoczenia się zmieniają. I z czasem musimy zapomnieć o tym, co potrafiliśmy. Tak, jak trenerzy którzy przestali używać rzutników folii (to ta rzecz, która ilustruje tekst ;-)

Rzutnik foliowy

Autorstwa mailer_diablo - Self-taken (Unmodified), CC BY-SA 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=525127

Wszystko to pokazuje jak ciekawy może być obszar rzeczy, których jako trener się oduczyłem, zachowań, których udało mi się pozbyć. Na pewno to ciekawa refleksja dla mnie. Ale wierzę, że dla czytelników, którzy robią podobne rzeczy może to być ciekawa podróż i refleksja nad własnymi kompetencjami.

Energizery

Kiedy zaczynałem swoją pracę dowiedziałem się, że należy zarządzać energią grupy. Co samo w sobie jest oczywiście bardzo wartościowym zaleceniem. Wtedy jednak wydawało mi się, że to zarządzanie energią polega na stosowaniu energizerów. Na dodatek projektowałem szkolenia tak, że energizery wpisywałem na sztywno do scenariusza. Miały swoje miejsce zawsze po obiedzie. Z czasem zrozumiałem, że należy je stosować tylko wtedy, kiedy energia pracy grupy rzeczywiście spada. Mają być elementem zarządzania energią, a nie wypełniaczem, którego uczestnicy spodziewają się zawsze po przerwie. Kiedy nałożyłem na to mój raczej energiczny sposób prowadzenia zajęć i osobistą niechęć do takich aktywności, okazało się, że mogę ten element rzemiosła trenerskiego usunąć ze swojego repertuaru.

To też zrobię

Szczególnie na początku swojej pracy zdarzało mi się angażować w projekty, które były bardzo wyczerpujące logistycznie. Na przykład w zorganizowanie gry miejskiej w Wiedniu dla setki osób, którą „ogarnę” razem z trzema innymi osobami. Albo zrobienie w identycznym składzie podobnej gry w Budapeszcie w dzień, w którym deszcz, którego nikt się nie spodziewał, nie przestawał lać. Takie przedsięwzięcia zawsze się udawały i pozwalały wykazać się nie tylko kreatywnością i zdolnościami organizacyjnymi, ale też odpornością na brak snu i stres. Ale dzisiaj staram się unikać projektów, w których mój nadmierny optymizm będzie powodował ekstremalne wyzwania organizacyjne. Oduczyłem się też deklarowania do gotowości zrealizowania projektów, które są ponad moje siły.

Gadżetoza

Latami jeździłem na szkolenia z solidnie wyposażoną walizką trenerską. Były już wtedy na rynku dostępne walizki profesjonalne (których ceny zaczynały się od 1500 zł), skompletowałem sobie zatem swoją wersję de lux. Woziłem w niej nie tylko markety (co robię do dzisiaj), ale też naklejki do przyznawania punktów, cztery talie kart, karteczki w siedmiu rozmiarach, kredki świecowe, cztery mikro zestawy puzzli, medale do rozdawania uczestnikom, plastykowe gwiazdki, kostki do losowań w trzech rozmiarach, figurki przydatne w grach planszowych a nawet małe koło fortuny.

Z czasem zauważyłem, że te wszystkie gadżety bawią głównie mnie i w zasadzie nie dodają wartości do realizowanych projektów. Coraz częściej zatem prowadzę zajęcia w wersji saute, wystarczają mi markery i kartki flipchartu.

Wodotryski

Woziłem masę gadżetów, w podobny sposób podchodziłem do projektowanych aktywności szkoleniowych. Kiedy uczyłem uczestników szkoły trenerów tego, jak układać materiały szkoleniowe, wycinałem z kartonu wielkie plansze na których pisałem: „Jestem spisem treści”, „Jestem grafiką”, „Jestem bibliografią”. Po czym zapraszałem uczestników do tego, żeby ustawili się na sali w takiej kolejności, jaka powinna towarzyszyć materiałom. A później o tym dyskutowaliśmy. Dziś nadal staram się pracować w sposób atrakcyjny dla uczestników. Ale częściej zauważam momenty, w których tworzę niepotrzebne wodotryski odciągające od tego, co jest przedmiotem mojej pracy. Po prostu sporo czasu zajęło mi zrozumienie zasady „Jeżeli w formie treść się nie mieści, zrezygnuj z formy na korzyść treści”. Choć Justyna Matras, z którą przepracowałem pół swojego życia zawodowego powtarzała mi to na każdym kroku.

Wycena krawatowa

Ostatnia obserwacja dotyczy poruszania się po rynku usług rozwojowych. Oduczyłem się stosowania „wyceny krawatowej”. Która zakłada, że kiedy klient wygląda na zamożnego (duża korporacja, marmury, szkło) to moja cena realizacji projektów powinna być wyższa. A kiedy klient wydaje się mieć mniej pieniędzy, to powinno to wpływać na moje wyceny. Dzisiaj pracuję tak, że trzymam się swojego cennika. A od czasu do czasu podejmuję decyzje o angażowaniu się w projekty inne niż komercyjne. Takie jak wspieranie organizacji pożytku publicznego, czy wspieranie inicjatyw nastawionych na budowanie świadomości kryzysu klimatycznego.

Takie podejście dzisiaj wydaje mi się uczciwe względem klientów i mocno ułatwiające poruszanie się po rynku.

A ty?

Na koniec najważniejsze pytanie tego artykułu. A ty? Z jakich kompetencji trenerskich już dzisiaj nie korzystasz? Na jakich zachowaniach trudno cię przyłapać? Z czego udało ci się zrezygnować?


Rafał Żak – Trener, mówca, autor książek. Zajmuje się rozwojem ludzi i organizacji. Łączy atrakcyjność przekazu z zawartością merytoryczną, której niewiele można zarzucić. Twierdzi, że w tym co robi zauważa różnicę pomiędzy rozwojem, który ma sens, a takim, który jest celem sam w sobie. Tropi mity, piętnuje zbytnie uproszczenia, promuje rozwój oparty na dowodach. Ambasador EPALE.


Jesteś trenerem, szkoleniowcem? Szukasz inspiracji, sprawdzonych metod prowadzenia szkoleń, narzędzi trenerskich i niestandardowych form?

Tutaj zebraliśmy dla Ciebie wszystkie artykuły na temat technik prowadzenia szkoleń, narzędzi szkoleniowych i pracy trenera dostępne na polskim EPALE

Zobacz także:

Najważniejsze szkolenia w historii świata

Uczę się jak nigdy

Kości, koła fortuny, losowanki

Pierwszy w historii EPALE artykuł o przerwach

A teraz zrobię to lepiej…

Login (1)

Users have already commented on this article

Chcesz zamieścić komentarz? Zaloguj się lub Zarejestruj się.

Want to write a blog post ?

Don't hesitate to do so! Click the link below and start posting a new article!

Najnowsze dyskusje

Dyskusja EPALE: Aktywne starzenie się i życiowe zmiany

W jaki sposób edukacja międzypokoleniowa może pomóc w aktywnym starzeniu się i życiowych zmianach?

Więcej

Dyskusja EPALE: Blended learning w edukacji dorosłych

W czwartek 26 listopada 2020 r., od godz. 10.00 do 16.00, EPALE będzie gospodarzem internetowej dyskusji na temat blended learning w edukacji dorosłych. Dyskusja będzie miała zupełnie nowy format, zaczynając od 30-minutowej transmisji na żywo, której towarzyszyć będzie rozmowa w formie komentarzy na platformie.

Więcej

Dyskusja EPALE: Integracja społeczna starzejącego się społeczeństwa i edukacja międzypokoleniowa

W środę 28 października, od godziny 10.00, EPALE będzie gospodarzem internetowej dyskusji na temat integracji społecznej starzejącego się społeczeństwa i edukacji międzypokoleniowej. Komentarze będą otwarte 19 października, aby uczestnicy mogli się przedstawić i zamieścić swoje uwagi z wyprzedzeniem. Dołącz do dyskusji!

Więcej