chevron-down chevron-left chevron-right chevron-up home circle comment double-caret-left double-caret-right like like2 twitter epale-arrow-up text-bubble cloud stop caret-down caret-up caret-left caret-right file-text

EPALE

Elektroniczna platforma na rzecz uczenia się dorosłych w Europie

 
 

Blog

„Świat bez czasu jest wielką karą” – listy z więzienia

31/07/2018
by Marta Kosińska
Język: PL

Lipiec na platformie EPALE to miesiąc poświęcony edukacji w więzieniach. Krytyczni edukatorzy kulturowi podstawowe curriculum dotyczące tego tematu zbudowali na „Listach z więzienia” Antonio Gramsciego oraz na tekstach Paulo Freirego o pedagogii uciśnionych.

Antonio Gramsci – w kontekście więziennej edukacji i autoedukacji postać ikoniczna - włoski komunista, intelektualista, spędził w więzieniu 11 lat. Aresztowany i skazany za działalność polityczną przez rząd Mussoliniego w 1926 roku, opuścił więzienie w 1937: roku swojej przedwczesnej śmierci. Filozof zmarł w wieku 46 lat, niedługo po opuszczeniu więzienia, w którym jego stan zdrowia systematycznie i dramatycznie pogarszał się. Czas spędzony za kratami to jednak okres bardzo wytężonej pracy intelektualnej – Gramsci zapisał trzydzieści trzy szkolne zeszyty, których zawartość składa się dziś na korpus jego pism filozoficznych, listów do rodziny i przyjaciół, a nawet bajek dla dzieci pisanych dla jego dwóch małych synów, Delia i Giuliana[1]. Był to także czas pogłębionej autoedukacji Gramsciego: świetnym zapisem jego lektur, notatek, zamawiania czasopism i książek poprzez więzięnną pocztę są właśnie jego „Listy z więzienia”.

Paulo Freire, krytyczny edukator pracujący z najbiedniejszą, niepiśmienną ludnością Brazylii, łączył cele emancypacyjne edukacji – w rozumieniu edukacji klasowej, tożsamościowej, społecznej i politycznej, z procesami alfabetyzacji. Nauka czytania i pisania najbiedniejszych społeczności brazylijskich stanowiła jednocześnie proces dostarczania narzędzi do zyskiwania świadomości podmiotowej, będącej podstawą myślenia o wyzwoleniu jednostek i grup. Te dwa cele – alfabetyzacji i emancypacji, łączą się w program pedagogii uciśnionych, czerpiącej tak ze źródeł marksistowskich, jak i chrześcijańskich (w duchu teologii wyzwolenia)[2].

/pl/file/writing-12091211280jpgwriting-1209121_1280.jpg

Edukacja krytyczna

Jednym z lepszych opracowań na temat edukacji więziennej opartych na ideach Gramsciego i Freirego jakie znam, jest tekst Kariane Westrheim „Prison as Site for Political Education: Educational experiences from prison narrated by members and symphatisers of the PKK”[3]. Nazwa zawarta w tytule: PKK, to Partia Pracujących Kurdystanu, działająca edukacyjnie między innymi na terenie tureckich więzień, w których przetrzymywano kurdyjskich więźniów politycznych. Analiza Westrheim oparta jest na wywiadach ze zwolnionymi już byłymi osadzonymi, odbiorcami i odbiorczyniami więziennych działań edukacyjnych PKK realizowanych na przełomie XX i XXI wieku. Idee Gramsciego i Freirego stanowiące teoretyczne zaplecze badań nad więzienną (nielegalną i sekretną) edukacją przeznaczoną dla więźniów kurdyjskich w Turcji to przede wszystkim idea transformacji jednostki poprzez edukację oraz idea nadziei, która powinna być podstawą dla działań edukacyjnych (poczucie braku nadziei i rozpaczy hamuje oraz uniemożliwia proces edukacyjny). Zarówno Gramsci, jak i Freire wierzyli w to, że edukacja krytyczna pozwala na realną zmianę społeczną oraz na transformację: proces ten rozpoczyna się od tego, że jednostka uczy się krytycznie rozumieć i oceniać swoje społeczne położenie, jego uwarunkowania, przyczyny oraz uczy się narzędzi przybliżających realną możliwość zmiany. Co ciekawe, w działaniach edukacyjnych prowadzonych przez PKK w tureckich więzieniach szczególny nacisk kładziono na ćwiczenie samodyscypliny więźniów. Większość z nich wywodziła się z najniższej klasy społecznej i PKK wychodziła z przekonania, że aby móc myśleć o zmianie swojego społecznego położenia, należy nauczyć się takich sposobów zachowania, samokontroli, opanowania oraz pracowitości, jakie są charakterystyczne dla wyższych klas społecznych. Edukacja więzienna w powyższych kontekstach miała na celu totalną transformację jednostek, ich społeczną przemianę, polityczną emancypację, odzyskanie kontroli nad życiem oraz zdolność do krytycznego, sprawczego myślenia i działania.

Czy tak postawione cele edukacji więziennej mogą być realizowane także w działaniach edukacyjnych z zakresu edukacji kulturowej? Myślę, że w większości przypadków edukacja kulturowa w więzieniach prowadzona jest w ramach działania projektowego, ma więc z góry ograniczony czasowo charakter. Najczęściej także edukatorzy wychodzą z założenia, że takie cele, jak wyznaczone przez teorię Gramsciego oraz Freirego, zaspokajne są głównie w trakcie psychologicznej pracy osadzonych nad samymi sobą w ramach więziennej terapii oraz zajęć prowadzonych tam przez profesjonalnych trenerów. Często więc edukacja kulturowa projektowana jest jako dostarczająca więźniom odskoczni, rozrywki od ich codziennego życia, albo jako podejmująca cele emancypacyjne, ale postawione raczej skromnie i często bez pogłębionej ewaluacji skuteczności tego rodzaju działań.

Most zamiast muru

Dwa lata temu w ramach programu Bardzo Młoda Kultura, pod egidą i opieką Centrum Praktyk Edukacyjnych został przeprowadzony w Poznaniu projekt „Most zamiast muru. Opowieść do wysłuchania”. Był on realizowany w poznańskim Areszcie Śledczym z kilkorgiem tam osadzonych, we współpracy z Radiem Poznań i Teatrem Nowym, z Zespołem Szkół Ogólnokształcących nr 4 w Poznaniu oraz Ośrodkiem Doskonalenia Nauczycieli. Efektem projektu było słuchowisko radiowe nagrane przez osadzonych, które służy do dziś jako materiał edukacyjny dla szkół średnich (na lekcjach języka polskiego, lekcjach wychowawczych). W trakcie projektu osadzeni oraz licealiści biorący udział w tym działaniu wymienili także między sobą listy.

Więzienna edukacja kulturowa

Przy okazji tego projektu warto wynotować kilka kwestii istotnych dla więziennej edukacji kulturowej. Po pierwsze, pracownicy aresztu prowadzący na co dzień zajęcia dla osadzonych byli bardzo otwarci na projekt z zewnątrz, wspierający wysiłek aresztantów i edukatorów. Po drugie, w trakcie projektu wielokrotnie (nawet mimowolnie) poruszane były problemy odnoszące się aktualnej sytuacji, w której znaleźli się osadzeni – wymagało dużych umiejętności, wiedzy i wrażliwości społecznej edukatorów zaangażowanych w projekt, aby nie powielać społecznych stereotypów i nie wyrządzać krzywdy podmiotom działania. Często zamiast tematyzować społeczne uwarunkowania procesów, które przywiodły osadzonych do aresztu, zarówno oni sami, jak i licealiści chętniej tłumaczyli ich sytuację indywidualnymi, jednostkowymi skłonnościami i moralną kategoryzacją typu dobry-zły człowiek. Takie wyjaśnienia są dalece upraszczające i właściwie często blokują rzeczywsisty potencjał emancypacyjny więziennej edukacji. I po trzecie, wszyscy zaangażowani w projekt, a najbardziej sami aresztanci, podkreślali wyzwalający charakter takiej edukacji: ważne było dla nich, aby poczuć się twórcami, aby móc wyrazić swój głos, opowiedzieć swoją historię, poddać ją refleksji.

Czytelnik niniejszego tekstu może zapoznać się ze słuchowiskiem, znajdzie je w zakładce materiały na stronie EPALE, zaś opis samego projektu znajduje się tutaj: http://www.edukacjakulturowa.pl/home/2017/10/17/opowie-ktra-jest-mostem-....

dr hab. Marta Kosińska – kulturoznawczyni, pracuje w Instytucie Kulturoznawstwa Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Współzałożycielka, działaczka i badaczka w Centrum Praktyk Edukacyjnych przy CK Zamek w Poznaniu. Animatorka środowiska edukacji kulturowej, doradczyni i konsultantka działań edukacyjnych, ewaluatorka projektów z zakresu edukacji kulturowej, badaczka i projektodawczyni badań z zakresu edukacji kulturowej. Ambasadorka EPALE.

Zobacz także:

W edukacji migrantów chodzi o proste rzeczy. Z Marcelą Kościańczuk rozmawia Marta Kosińska.

"Karki", filiżanki i klasa średnia. O promocji muzeum

Edukacja antydyskryminacyjna i współpraca międzysektorowa

Wyobraźnia instytucji. O projektowaniu działań edukacyjnych dla dorosłych

Co z tą edukacją kulturalną?

[1] Zob. A. Gramsci, Drzewo jeży: (listy, bajki, opowiadania), przeł. L. W. Gall, T. Bogacki, przedmowa A. Czcibor-Piotrowski, Krajowa Agencja Wydawnicza, Warszawa 1987.

[2] Zob. P. Freire, Pedagogy of the Opressed, przeł. M. Bergman Ramos, Continuum, New York, London 2000.

[3] K. Westrheim „Prison as Site for Political Education: Educational experiences from prison narrated by members and symphatisers of the PKK”, „Journal for Critical Education Policy Studies”, Volume 6, Number 1/2008.

Pracujesz z osobami zagrożonymi wykluczeniem? Szukasz inspiracji, sprawdzonych metod i niestandardowych form?

Tutaj zebraliśmy dla Ciebie wszystkie artykuły na ten temat dostępne na polskim EPALE! 

Share on Facebook Share on Twitter Epale SoundCloud Share on LinkedIn
Refresh comments Enable auto refresh

Wyświetla 1 - 3 z 3
  • Obrazek użytkownika Małgorzata Wittchen
    Uważam, że pisanie listów przez osadzonych do najbliższych im osób, bardzo im pomaga w procesie resocjalizacji. Świadomość, że ktoś na nich czeka z pewnością daje im dużo siły do odbycia kary. Ponadto pisanie listów czy bajek dla dzieci pozwala i pomaga wyzwolić emocje co może dobrze wpływać na powrót do życia w warunkach wolnościowych. Sądzę, że kontakt osadzonych ze światem zewnętrznym jest potrzebny. Bardzo dobre określenie "most zamiast muru" takie podejście do osadzony zwłaszcza dla młodych osób może być motywujące, niczym jak most do ustatkowanego życia w społeczeństwie.
  • Obrazek użytkownika Małgorzata Wittchen
    Uważam, że pisanie listów przez osadzonych do najbliższych im osób, bardzo im pomaga w procesie resocjalizacji. Świadomość, że ktoś na nich czeka z pewnością daje im dużo siły do odbycia kary. Ponadto pisanie listów czy bajek dla dzieci pozwala i pomaga wyzwolić emocje co może dobrze wpływać na powrót do życia w warunkach wolnościowych. Sądzę, że kontakt osadzonych ze światem zewnętrznym jest potrzebny. Bardzo dobre określenie "most zamiast muru" takie podejście do osadzony zwłaszcza dla młodych osób może być motywujące, niczym jak most do ustatkowanego życia w społeczeństwie.
  • Obrazek użytkownika Karina Rurański
    Projekty takie jak "Most zamiast muru" są bardzo istotne dla osadzonych, szczególnie w zakresie polskiego więziennictwa. W mojej opinii wyciąganie ręki do osadzonych szczególnie z świata zewnętrznego jest bardzo istotnym elementem w procesie ich resocjalizacji. Zmiany dokonujące się chociażby na rynku informatycznym, omijają szerokim łukiem osadzonych, a listy zza krat, szczególnie od młodych ludzi pozwalają uświadomić osadzonym, to co ich omija.