chevron-down chevron-left chevron-right chevron-up home circle comment double-caret-left double-caret-right like like2 twitter epale-arrow-up text-bubble cloud stop caret-down caret-up caret-left caret-right file-text

EPALE

Elektroniczna platforma na rzecz uczenia się dorosłych w Europie

 
 

Blog

Sięgając do odległych zakątków. Rola fotografii w życiu człowieka

06/01/2019
przez Łukasz Kansy
Język: PL

Z fotografiami jest trochę tak jak z książkami. Jeśli pozbawi się je przestrzeni i ekspozycji i zamknie w jakichś pudłach czy pawlaczach albo, co gorsza, wyniesie do piwnicy, zaczynają chorować i popadając w zapomnienie, gasnąć. Ich rolą jest nie tylko utrwalanie słów i obrazów, ale też podtrzymywanie ludzkiej pamięci [1].

W naturze człowieka jest nieodparta chęć zatrzymywania obrazów. Już w czasach prehistorycznych tworzyliśmy na ścianach jaskiń malunki. W dzisiejszym świecie możliwość zachowywania obrazów jest bardzo prosta, aparaty fotograficzne czy kamery, które niezwykle ułatwiły tę czynność, są już niemal podstawowym elementem telefonu, który możemy zabrać ze sobą do każdego zakątka świata. Samo jednak zrobienie zdjęcia, nie ważne czy jesteśmy mniej czy bardziej utalentowanymi fotografami, nie zachowa wspomnień. Przechowywane w albumach, kartonach, czy twardych dyskach umrą równie zapomniane, jakby ich nie było. Dlatego warto odkopać zdjęcia, które przechowujemy i dać się zaprosić przez nie, w podróż do odległych zakątków, nie tylko tych uwiecznionych na nich, lecz także tych znajdujących się w naszej pamięci.

Fotografie posiadają niezwykłą moc. Jak pisze Wojciech Mann w coś jakby wstępie do swojej autobiografii, Ilekroć zdarza mi się zajrzeć do staromodnych albumów ze zdjęciami, pudełek z napisem „fotografie różne” czy wreszcie zagłębić się w kryjące obrazy czeluści komputera, odkrywam zarejestrowane kawałki życia, które natychmiast wywołują lawinę skojarzeń. Odżywają pogubione w codzienności wspomnienia, tworzą się opowiadania o sprawach błahych i ważnych [1].

Fotografia ćwiczy naszą pamięć, zachęcając nas do przypominania sobie wydarzeń z przeszłości. Biorąc do ręki zdjęcia nas przedstawiające, możemy „po raz kolejny” przeżyć radość z otrzymania pierwszego roweru, poczuć ból pierwszego upadku z tego roweru i czy zasmakować sukcesu z pierwszej jazdy na tym rowerze bez upadku. Znów możemy przypomnieć sobie pierwsze wakacje nad morzem, pierwsze zakochanie, zasmakować w wacie cukrowej czy lodach, które to rodzice kupowali nam podczas spacerów czy poczuć zapach świąt spędzonych u babci. Fotografia może być także okazją do przypomnienia sobie niekultywowanych już zwyczajów, czy przypomnienia sobie uśmiechu osoby ważnej dla nas, a już przy nas nie obecnej. Zdjęcia stają się zatem przekaźnikiem naszych wspomnień i historii, a także uczuć, o których często zapominamy. Odkurzenie starych zdjęć może przynieść nam wiele radości, uśmiechu, ale także pewnego zastanowienia, refleksji oraz wzruszeń.

/is/file/camera-5149921280jpgcamera-514992_1280.jpg

Wystarczy jakiś szczegół, element tła lub czyjaś mina, by pobudzona takim drobiazgiem pamięć dopisała niewidoczne na fotografii sceny, odtworzyła zapomniane słowa i gesty. Dzięki zdjęciom przypominają się sytuacje i ludzie w nich biorący udział. Często towarzyszy temu gwałtowna chęć podzielenia się wspomnienia z innymi [1].

Podzielenie się swoimi własnymi wspomnieniami jest niezwykłym darem dla drugiej osoby, ponieważ ofiarujemy jej coś dla nas cennego, czego nikt nie może nam odebrać. Możemy dzielić się wspominkami z najbliższymi, dziećmi czy wnukami. Ale też może działać to w drugą stronę, seniorzy mogą poznać nieznane im przeżycia swoich dzieci czy wnuków. Wspólne rodzinne przeglądanie fotografii, przypominanie sobie osób i zdarzeń, stanowi moim zdaniem przykład przekazu międzypokoleniowego i ma wpływ na wzajemną edukację osób młodych i starych i może stanowić element budujący więzi rodzinne.

Opowiadanie historii, którą przedstawiają, często już stare, zniszczone, czarno-białe czy pożółkłe fotografie jest okazją do bliskich kontaktów z drugim człowiekiem. Kontakty te umożliwiają zaspokojenie wielu potrzeb seniorów, między innymi sensu życia, użyteczności, aktywności, zrozumienia oraz miłości [2].

Skarbem jakim są nasze fotografie możemy się podzielić nie tylko z rodziną czy przyjaciółmi, lecz także z zupełnie obcymi ludźmi. Jako że zdjęcia są niezwykle ważnym źródłem historycznym, a oprócz funkcji czysto ilustracyjnej są także samodzielnym materiałem pomagającym w przyswojeniu i analizie dokonywanej przez osobę uczącą się [3]. Mnogość zebranych zdjęć i opowieści z nimi związanych może posłużyć za kanwę do napisania książki, zorganizowania wernisażu fotografii czy prowadzenia bloga. Możliwości podzielenia się swoim skarbem jest obecnie dużo. Ważne aby nasze zdjęcia, a co za tym idzie również wspomnienia nie odeszły w zapomnienie i nie zgasły.

Edukacyjna moc fotografii jest niebagatelna. Zdjęcia mogą posłużyć jako środek edukacyjny dla innych ludzi, ale również posłużyć do autoedukacji. Przeglądając swoje zdjęcia, przypominając sobie historie możemy przeanalizować nasze życie, dawne priorytety marzenia, cele, które udało się zrealizować, które jeszcze na realizację czekają, a z których z jakiegoś powodu zrezygnowaliśmy. Zdjęcia pozwalają dowiedzieć nam się dużo o sobie i naszych bliskich.

Oglądając zdjęcia na różnego rodzaju wystawach możemy poznać historie nieznanych dotąd nam ludzi, być może na nieznanym nam dotąd fotografiach odnajdziemy kogoś z rodziny, poznamy nowe, nieznane dotąd fakty z jego życia. Wystawy zdjęć są miejscem, w którym wspólnie można opowiedzieć, a zarazem wysłuchać opowieści. Są miejsce dialogu, w którym zdjęcia mogą „przemówić” do nas oddając nam w całości paletę uczuć i wielość historii. Trzeba się jednak na ten „głos” otworzyć.

Ważne jest przekazanie opowieści prezentowanych na zdjęciach. Nie będą one wielkim pożytkiem dla kolejnych pokoleń, jeśli nie będą one wiedzieć kogo lub co przedstawiają dane fotografie, że czarno-biały portret przedstawia pradziadka, że gromadka dzieci na pożółkłym zdjęciu to pięcioletnia babcia z koleżankami. Zdjęcia bez swoich historii będą tylko kawałkiem papieru z portretem lub sceną rodzajową, jakby wycinkiem z gazety, bez większej wartości sentymentalnej i historycznej. Zdjęcia pozbawione swojej relacji umierają, gasną, odchodzą w zapomnienie i niebyt. Dla naszych dzieci czy wnuków nie będą miały więc żadnego znaczenia. Warto więc wyjąć albumy, kartony ze zdjęciami i zachęcić młodsze pokolenia do oglądania fotografii i wysłuchania historii i anegdotek związanych ze zdjęciami. Może jakieś zdjęcie wydobędzie z naszej pamięci wspomnienia pozornie z nim nie powiązane. Dla młodszych pokoleń będzie to z pewnością stanowiło wartość, ponieważ może zdarzyć się, że gdy sami będą chcieli poznać historię, nie będzie kto miał im jej opowiedzieć.

[1] W. Mann, Fotografomannia. Obrazki autobiograficzne, Wydawnictwo Znak, Kraków 2014

[2] M. Posłuszna, Aktywność rodzinna i społeczna osób starszych, „Nowiny lekarskie”, 2012, nr 1

[3] A. Piwek, Przeszłość czarująca obrazem. Wykorzystanie fotografii w angielskiej edukacji historycznej, „Studia de Cultura” III, 2012

Share on Facebook Share on Twitter Epale SoundCloud Share on LinkedIn
Refresh comments Enable auto refresh

Wyświetla 11 - 16 z 16
  • Obrazek użytkownika Katarzyna Ślusarczyk
    Zdjęcia zdecydowanie mają moc „przenoszenia nas w czasie”. Przeglądając je możemy powrócić pamięcią do odległych wydarzeń, o których zdążyliśmy już zapomnieć i po raz kolejny móc przeżyć radość z cudownych chwil. Właśnie dlatego tak ważne jest dla mnie, aby były one widoczne na co dzień. Wtedy nawet podczas gorszych dni możemy w bardzo łatwy sposób poprawić sobie nastrój. Przeglądanie dawnych fotografii może nas również skłonić do refleksji nad własnym życiem.
  • Obrazek użytkownika Magdalena Loska
    Stare fotografie mają niezwykłą moc, zawsze lubiłam oglądać z babcią stare, czarno-białe zdjęcia i słuchać jej wspomnień. Zdjęcia są zatrzymaniem chwili. Mam w domu parę takich magicznych pudeł :) bardzo fajny tekst, dziękuje bardzo :)
  • Obrazek użytkownika Natalia Mendak
    Fotografie to skarb, o który powinniśmy dbać i go pielęgnować. To one zatrzymują, a później przywołują cenne dla nas wspomnienia. One także łączą pokolenia, pomagają zrozumieć przeszłość. Za czasów naszych dziadków, pradziadków fotografie wykonywane były podczas ważnych uroczystości, wyjazdów, spotkań. Miało to na celu uchwycić i zachować daną sytuacje, aby kiedyś móc ją powspominać i pokazać następnym pokoleniom. Niestety, dzisiaj w erze „smartfonów” ten piękny zwyczaj zanika. Dziś zdjęcia robione są ciągle, lecz nie po to, żeby zachować wspomnienia, ale po to, żeby pochwalić się nimi na portalach społecznościowym i zebrać pod nimi jak najwięcej „lajków”. 

     PS  Naprawdę ciekawy tekst. 
  • Obrazek użytkownika Monika Sulik
    Drogi Panie Łukaszu, gratuluję serdecznie tekstu. Jest on bardzo blisko mojemu postrzeganiu znaczenia fotografii. Serdecznie zapraszam do Laboratorium Inspiracji Andragogicznych, gdzie dosyć dużo miejsca poświęciliśmy roli materiałów wizualnych w edukacji dorosłych. Przesyłam serdeczności !!!
  • Obrazek użytkownika Łukasz Kansy
    Dziękuję bardzo, również pozdrawiam.
  • Obrazek użytkownika Karolina Średniawa
    Zdjęcia powodują, że w kilka minut możemy wrócić do przeszłości. Zatem warto uwieczniać chwilę na fotografiach i wracać do nich, najlepiej dzieląc się wspomnieniami z innymi. Jednak problem dzisiejszych czasów polega na tym, iż zdjęcia wykonuje się częściej na „smartfonach”, nie drukując ich, przez co zanikają gdzieś niezauważone i odchodzą w zapomnienie.