chevron-down chevron-left chevron-right chevron-up home circle comment double-caret-left double-caret-right like like2 twitter epale-arrow-up text-bubble cloud stop caret-down caret-up caret-left caret-right file-text

EPALE

Elektroniczna platforma na rzecz uczenia się dorosłych w Europie

 
 

Blog

Rajd dla transplantacji – Podziel się sobą! O edukacji obywatelskiej poza salą szkoleniową

12/07/2019
by Nina Woderska
Język: PL

Transplantacja, uznana za jedną z najlepszych metod leczenia osób z niewydolnością organów, mimo restrykcyjnych uregulowań prawnych, mających chronić przed nadużyciami, nadal spotyka się ze znaczną nieufnością części społeczeństwa (Hartman, 2009). [1] Mimo znacznego rozwoju dyscypliny medycznej, jaką jest transplantologia, jeden z jej aspektów jest poza kontrolą lekarzy – liczba narządów do przeszczepu.

Jak pisze zresztą Hołub, transplantacja „uzależniona jest radykalnie od zjawiska dawstwa, którego nie można zaplanować czy całkowicie nad nim zapanować” (2014, s. 254). [2] Na fakt ten wskazują także sami transplantolodzy – transplantacja nieodłącznie wiąże się z dawstwem narządów. Bez nich ratowanie ludzkiego życia czy znaczna poprawa jego jakości nie byłaby możliwa. Czynnikiem limitującym wykonywanie zabiegów medycznych, jakimi są transplantacje, jest zbyt mała liczba narządów pobieranych od osób zmarłych. Mimo że najczęściej od potencjalnego dawcy pobieranych jest kilka organów, ich liczba jest niewspółmierna w stosunku do rosnącej grupy biorców. Warto także jasno wskazać, że zgodnie z literą prawa – za enigmatycznym „potencjalnym dawcą” stoi każdy z nas, każdy członek naszego społeczeństwa.

Kontynuując ten wątek, okazuje się, że niski poziom wiedzy owego społeczeństwa (nasz) o dawstwie i transplantacji narządów oraz zasada zgody domniemanej sprawiają, że w społeczeństwie nadal utrzymują się obawy oraz uczucie strachu przed dawstwem narządów (CBOS, 2012, s. 15, CBOS, 2016), czego konsekwencją jest niewystarczająca ilość organów, które można by transplantować potrzebującym ich biorcom. [3] Również brak wiedzy dotyczącej koncepcji śmierci mózgu (tamże) może mieć znaczenie dla ograniczonego dawstwa narządów oraz prowadzić do kojarzenia transplantacji choćby z handlem narządami. Remedium na zaistniałą sytuację jest edukacja społeczeństwa, która może przyczynić się do zmiany zastanego stanu rzeczy.

Zarówno organizacje publiczne, pozarządowe, jak i kościelne we własnym zakresie podjęły się edukacji społeczeństwa na temat dawstwa narządów do transplantacji i szerzenia wiedzy z zakresu prawnych aspektów tego zjawiska. Przekazując najważniejsze dane z zakresu transplantologii, mają na celu zachęcenie do podjęcia autonomicznej i świadomej decyzji. [4]

O sposobach na edukację i szerzenie wiedzy dotyczącej transplantacji i dawstwa narządów rozmawiałam z założycielką organizacji pozarządowej  - Fundacji ORGANiści - Panią Jolantą Sternau – Kruczkowską.

   

/nb/file/dsc04232jpgdsc04232.jpg

Fot. archiwum Fundacji ORGANiści 

   

Nina Woderska: Misją Fundacji ORGANiści jest upowszechnianie wiedzy o transplantacji i prawie dotyczącym dawstwa organów po śmierci i za życia, wsparcie dla osób oczekujących na transplantację, jak również wsparcie dla rodzin dawców. Jak do tego doszło, że właśnie Fundacja o takiej misji została powołana do życia?

Jolanta Sternau – Kruczkowska: Fundacja ORGANiści powstała w 2013 roku po tragicznym wypadku mojego syna. Z jego wątrobą, nerkami, zastawką płucną i trzustką do tej pory żyje sześć osób. Jednak nasza decyzja nie wszystkim się podobała. Pytano na przykład, w którym momencie zdecydowałyśmy o odłączeniu go od aparatury albo dlaczego dałam pokroić swoje dziecko, padło też stwierdzenie, że organy pobiera się od osób żywych.

Takie między innymi opinie spowodowały, że powołaliśmy do życia Fundację, która promuje świadome dawstwo narządów i podnosi świadomość społeczeństwa.

Czy wiedzy z tego zakresu potrzebują Polacy? Na co wskazują badania dotyczące edukacji dorosłych na temat dawstwa narządów do transplantacji?

Badania, które Fundacja ORGANiści robiła jesienią 2018 roku w Gdańsku, wskazują na bardzo niską wiedzę w tym obszarze. Grupa badawcza to ponad 1000 osób. Wyniki jednoznacznie wskazują na to, że mamy wciąż zbyt mało wiedzy. Nie wiemy, czym jest oświadczenie woli, do czego ono służy i to, że nie ma ono mocy prawnej. Nie odróżniamy śmierci mózgu od śpiączki. Dobre wiadomości to takie, że zdecydowana większość jednak zgodziłaby się na oddanie do przeszczepu swoich narządów po śmierci, ale nie wiedzą jak to zrobić. Te badania oraz moje osobiste doświadczenie jednoznacznie wskazują na brak wiedzy w obszarze transplantacji.

Jak uczyć poza salą szkoleniową — między innymi na ten temat dyskutują i szukają odpowiedzi praktycy na platformie EPALE. Pani już chyba znalazła odpowiedź. Fundacja organizuje Rajd rowerowy – podziel się sobą! Czy może Pani opowiedzieć więcej o tej inicjatywie?

Naszym flagowym wydarzeniem są coroczne rajdy rowerowe – Podziel się sobą! Jest to około 15-osobowa grupa ludzi, która przez sześć dni jedzie na rowerach i uświadamia społeczeństwo. Co roku trasy są inne. Często ustalając trasę, kieruję się potrzebą na danym terenie. Tam, gdzie ilość przeszczepów jest zerowa lub bliska zeru tam jedziemy. Do naszej akcji rowerowej włączyły się już władze miast oraz szpitale. Przez 6 dni promujemy transplantacje, namawiamy do rozmawiania z rodzinami, rozdajemy tysiące oświadczeń woli i ulotek. Ponieważ noclegi najczęściej mamy w szkołach robimy również spotkania z uczniami, ale też z mieszkańcami mijanych miejscowości. Rajd organizowany maj/czerwiec, kiedy miasta mają swoje święta (np. Dni Góry Kalwaria). Włodarze chętnie organizują nam spotkania z mieszkańcami. Podczas takich obchodów są to setki jak nie tysiące ludzi, do których możemy dotrzeć. Opowiadamy im swoje historie, ja jako mama dawcy i zawsze jest z nami przynajmniej jedna osoba po przeszczepie. Tak, że relacje są z obu stron. Ludzie chętnie słuchają. Nawet przeciwnicy biorą od nas materiały informacyjne i mówią, że sprawę przemyślą. I o to nam chodzi! Ziarno zasiane. W tym roku jechaliśmy już po raz szósty. Przedstawiciele władz Kwidzyna czynnie uczestniczyli w promowaniu świadomego dawstwa narządów: z nami rozdawali oświadczenia woli i ulotki oraz zachęcali mieszkańców do rozmów z rodzinami.

Jakich innych form edukacji dotyczącej idei dawstwa narządów podejmują się ORGANiści?

Fundacja promuje świadome dawstwo poprzez szereg najróżniejszych akcji – od stoisk w centrach handlowych, poprzez panele dyskusyjne w bibliotekach i domach kultury, zloty i zjazdy motocyklistów, juwenalia czy konferencje.

Staramy się dotrzeć do niemalże każdej grupy społecznej. Mówimy czym jest oświadczenie woli. Nie każdy wie, że nie ma ono mocy prawnej. Spora ilość społeczeństwa sądzi, że jeśli ma podpisane oświadczenie woli, to sprawa jest załatwiona. Ludzie nie wiedzą, że mimo iż w naszym kraju obowiązuje prawo zgody domniemanej to lekarze i tak zawsze pytają rodzinę o zgodę. Bywa tak, że zmarły podpisał za życia oświadczenie woli, a rodzina sprzeciwi się i lekarze odstępują od pobrania. Mimo że jest to swojego rodzaju nasz testament, w którym prosimy rodzinę o uszanowanie naszej woli, to zdarzają się przypadki, kiedy się sprzeciwiają. Najczęściej są to przypadki, kiedy giną dzieci.

Dlatego wszystkich zachęcamy do rozmów z rodzinami, aby nasi bliscy wiedzieli, jaka jest nasza wola. Przy okazji zdejmujemy z nich ciężar podejmowania tak trudnej decyzji w traumatycznej sytuacji.

Są jednak też ludzie, którzy nie podpisują, ponieważ boją się, że w razie wypadku, jeśli znajdą przy nich oświadczenie woli, to nie będą ich ratować.

W tym roku współorganizowaliśmy konferencję skierowaną do pracowników placówek oświatowych. Wzięli w niej udział dyrektorzy szkół, nauczyciele, pedagodzy i psycholodzy. Aspekty edukacyjne w obszarze transplantacji zostały przedstawione na podstawie publikacji naukowych, poprzez prelekcje koordynatorów transplantacyjnych, lekarzy transplantologów, ale też na podstawie własnych doświadczeń i badań wykonanych przez Fundację ORGANiści. Mamy nadzieję, że poprzez wyedukowanych pracowników placówek oświatowych informacja o świadomym dawstwie narządów pójdzie w świat.

Z jakimi mitami, zafałszowaniami dotyczącymi idei dawstwa narządów spotyka się Pani najczęściej?

Najważniejszy i najczęściej spotykany mit to z pewnością to, że ze śmierci mózgu można wybudzić. Część społeczeństwa wciąż nadal nie odróżnia śmierci mózgu od śpiączki. Mimo że są to dwa diametralnie różne stany.

Kolejna sprawa to sprawa handlu narządami, który w naszym kraju nie istnieje. Myślę, że istotną sprawą jest też opinia, że jak będziemy nosili przy sobie oświadczenie woli, to w chwili wypadku nie będą nas ratować. Mitów jest wiele więcej jednak te, w mojej ocenie, są najbardziej istotne.

Z czego Pani zdaniem mogą one wynikać? 

Nie ulega wątpliwości, że przyczyną jest niewiedza, pewnie też brak zaufania do personelu medycznego (obawa czy lekarze zrobią wszystko, żeby nas ratować, czy orzeczenie było rzetelne), ale to wszystko i tak sprowadza się do niewiedzy.

Wciąż zbyt mało wiemy na temat transplantologii. Wciąż media chętniej nagłaśniają sprawy patologiczne, a nie sukcesy transplantologów.

Jakie są kolejne plany na działania Fundacji?

Dopiero zakończyliśmy VI Rajd dla transplantacji, ale już myślimy o VII. Mamy już termin, ale zastanawiamy się nad trasą. Formuła jest dobra. Odbiór z roku na rok coraz lepszy. Nigdy nie jest tak, żeby nie mogło być lepiej! Pracy jest mnóstwo.

Planujemy też kolejną konferencję, ponieważ tamta została bardzo dobrze odebrana, a chętnych do wzięcia w niej udziału jest bardzo dużo.

W sierpniu planujemy też dużą imprezę przy współorganizacji samochodów rajdowych. To jednak zależy czy uda nam się uzyskać na ten dzień plac w centrum miasta. Nie mamy jeszcze zgody, ale impreza zapowiada się imponująco. Pomysłów mamy sporo, bo w kwestii transplantacji jest wciąż wiele do zrobienia!

Dziękuję za rozmowę. Życzę spełniania wszystkich planów i dalszych sukcesów!

  

/nb/file/festiwalkolorowjpgfestiwal_kolorow.jpg

Fot. archiwum Fundacji ORGANiści

   

Osoby zainteresowane tematem zachęcam do zapoznania się z teoretyczną częścią publikacji dotyczącej idei dawstwa narządów, która znajduje się w materiałach EPALE.

  


[1] Hartman J. (2009), Bioetyka dla lekarzy, Wolters Kluwer Polska Sp. z o.o., Warszawa.

[2] Hołub G. (2014), Osoba w labiryncie decyzji moralnych. Bioetyka w perspektywie personalistycznej, Wydawnictwo Św. Stanisława BM, Kraków.

[3] CBOS (2012), Postawy wobec transplantacji narządów. Komunikat z badań, Felisiak M., Centrum Badania Opinii Społecznej, Warszawa.

[4] Woderska N. (2018), Wiedza i opinie młodzieży dotyczące dawstwa narządów do transplantacji, Poznań

   

          

dr Nina Woderska - Doktor nauk społecznych w zakresie pedagogiki. Badaczka i trenerka edukacji obywatelskiej. Animatorka działań wolontaryjnych i prosenioralnych. Dzięki połączeniu pracy samorządowca oraz realizatora projektów w organizacjach pozarządowych wszechstronnie działa na rzecz integracji międzypokoleniowej i aktywizacji społecznej. Autorka publikacji naukowych i popularno-naukowych. Pracuje również jako wykładowca uczelniany. Chętnie dzieli się wiedzą nie tylko ze studentami, ale także z młodzieżą, seniorami, pracownikami korporacji czy osadzonymi w zakładach karnych. Cały czas poszukuje nowych inspiracji i zawodowych wyzwań, dlatego w 2019 roku założyła Pracownię Integracji Pokoleń. Ambasadorka EPALE.

Zobacz także:

Refleksje liderów o wolontariacie i wolontariuszach...

Wolontariat pracowniczy – szansą na podniesienie kompetencji zawodowych czy sprytny zabieg promocyjny firm?

„Motywacja jest tym, co pozwala ci zacząć, nawyk jest tym, co pozwala ci wytrwać” – o sporcie w edukacji dorosłych

Senioralne poruszenie przed sceną i na scenie. Widzoaktorstwo jako metoda inkluzji seniorów i seniorek zależnych

Być czy nie być … wolontariuszem na starość? Oto jest pytanie. O znaczeniu wolontariatu w życiu seniorów

#Zdrowie – kampanie prozdrowotne w edukacji pozaformalnej dorosłych

Share on Facebook Share on Twitter Epale SoundCloud Share on LinkedIn