chevron-down chevron-left chevron-right chevron-up home circle comment double-caret-left double-caret-right like like2 twitter epale-arrow-up text-bubble cloud stop caret-down caret-up caret-left caret-right file-text

EPALE

Elektroniczna platforma na rzecz uczenia się dorosłych w Europie

 
 

Blog

Siła futbolu: lokalna inicjatywa dla uchodźców

08/08/2018
by Malgorzata Dybala
Język: PL
Document available also in: EN HR SL HU

/pl/file/football-etnoliga-epaleFootball Etnoliga EPALE

Football Etnoliga EPALE
autor: Gina Ebner ; tłumaczenie NSS Polska

Krzysztof Jarymowicz jest jedną z nielicznych osób w Polsce, która poprzez sport systematycznie wdraża i promuje integrację społeczną migrantów. W 2017 roku jego flagowy projekt Etnoliga został nominowany do nagrody Beyond Sport Global Awards.

Spotkałem G. i K. w 2005 roku. Obaj byli azylantami mieszkającymi na peryferiach Warszawy. Przybyli z Afryki i musieliśmy rozmawiać po francusku, co nie było moją mocną stroną. Niemniej jednak, znaleźliśmy wspólny język - piłkę nożną.

Uchodźcy w Polsce

Pojęcie "uchodźcy" było wówczas mało znane w Polsce. Byłem po prostu ciekawy, chciałem poznać tych ludzi i dowiedzieć się o nich więcej.

Po zakończeniu II wojny światowej Polska stała się praktycznie krajem monoetnicznym. Upadek komunizmu spowodował stopniowy napływ cudzoziemców, ale istniała tylko jedna znacząca grupa, która starała się o międzynarodową ochronę - około 80 000 ludzi, którzy uciekli z Czeczenii. Niewielka liczba imigrantów pochodzi z Azji Środkowej, podczas gdy uchodźcy z Afryki lub Syrii są liczeni w setkach, a nie tysiącach rocznie. Czasami zajmuje to wiele miesięcy, zanim garstka z nich (2-3%) otrzyma status uchodźcy. Podczas, gdy ich wnioski są rozpatrywane, większość osób ubiegających się o azyl jest umieszczana w rozproszonych obozach w byłych bazach wojskowych, w ustronnych i biednych regionach. Organizacje pozarządowe, które pomagają cudzoziemcom w integracji, mają trudności z dotarciem do tych odległych obszarów.

Etnoliga - największy międzykulturowy projekt piłkarski w Europie Środkowej

W 2005 r. w Warszawie działały jeszcze trzy ośrodki dla cudzoziemców i prawie żadna z NGOs tam nie pracowała. Musiałem znaleźć pretekst, aby dostać się do tych zamkniętych stref. Co jeszcze mógłbym zaoferować młodym migrantom pochodzącym z różnych krajów, jeśli nie sport? Moja propozycja spotkała się z zainteresowaniem i nagle znalazłem się wśród dziesiątków entuzjastów piłki nożnej z Kamerunu, Kongo i Togo.

Chociaż wydawało mi się, że będzie to łatwe zadanie, trzeba było zorganizować wiele rzeczy: boisko do piłki nożnej, transport, piłki, sędziów, a nawet sportowe buty dla niektórych zawodników, a także, co nie mniej ważne, sparing partnerów. Dzięki wsparciu finansowemu Fare pierwszy turniej odbył się w październiku 2005 roku w ramach akcji #FootballPeople. Uczniowie mojej byłej szkoły przygotowali wystawę plastyczną, a nasi goście przygotowali jedzenie. Zagraliśmy wspólnie spontaniczny koncert. Miało to być jednorazowe wydarzenie, ale doszliśmy do wniosku, że chcemy częściej się spotykać. Pozyskałem innych wolontariuszy i razem zaczęliśmy szukać nowych piłkarzy – wiadomości roznosiły się pocztą pantoflową. W kolejnych latach nasze turnieje przyciągnęły Wietnamczyków, Nigeryjczyków, ale także miejscową społeczność, bezdomnych, anarchistów, czy nawet tzw. pseudokibiców. W związku z dużym zainteresowaniem, w 2010 roku uruchomiliśmy solidną ligę, którą nazwaliśmy Etnoliga – jak dotąd największy tego typu projekt w Europie Środkowej.

Sport przekracza uprzedzenia

Zarządzanie paroma setkami osób z różnych krajów nie było proste. Napięcia między różnymi grupami są czasami nieuniknione. Konserwatywni muzułmanie początkowo odmawiali gry z reprezentantkami środowiska LGBT, a potem nagle pojawili się spóźnieni z bukietami kwiatów, powodując jeszcze większe zamieszanie. Założyliśmy radę ligową i zaczęliśmy rozwiązywać wspólnie takie problemy. Jedną z najważniejszych decyzji, które podjęliśmy, było mieszanie kobiet i mężczyzn oraz narodowości w każdym zespole. Dodatkowe punkty za działania fair play a także działania pozasportowe, takie, jak prezentacje lub warsztaty tematyczne, które są kolejnym przykładem naszej aktywności. Uczyliśmy się poprzez nawiązywanie kontaktów z międzynarodowymi członkami Fare, powiększaliśmy liczbę lokalnych interesariuszy - kluby, szkoły, władze - i promowaliśmy włączenie społeczne poprzez sport. Doprowadziło to do uruchomienia w jednym z ośrodków dla uchodźców akademii piłkarskiej i programu edukacyjnego również dla dzieci.

Wciąż jeszcze spotykam się K. i G. Obaj radzą sobie dobrze - K. jeździ ciężarówkami, G. uczy tańca. Mają rodziny i dom, tutaj, w Polsce. Wciąż gramy razem w piłkę nożną. A teraz nasi synowie też to robią.


/pl/file/krzysztof-jarymowiczKrzysztof Jarymowicz

Krzysztof Jarymowicz

Krzysztof Jarymowicz jest koordynatorem projektu, a także członkiem zarządu organizacji pozarządowej Fundacji dla Wolności. Z zawodu jest psychologiem i antropologiem. Krzysztof jest jedną z nielicznych osób w Polsce, która systematycznie wdraża i promuje integrację społeczną migrantów poprzez sport. W 2017 roku jego flagowy projekt Etnoliga został nominowany do nagrody Beyond Sport Global Awards.

Share on Facebook Share on Twitter Epale SoundCloud Share on LinkedIn
Refresh comments Enable auto refresh

Wyświetla 1 - 2 z 2
  • Obrazek użytkownika Helena Pardół
    Jak wiadomo nie od dziś sport raczej łączy ludzi niż dzieli, jednak i w sporcie czasami dochodzi do różnych spięć i chyba najważniejsze to znaleźć "złoty środek". Inicjatywa bardzo ciekawa i z tego, co Pani opisuje, chyba dobrze się "ma" i ciągle rozwija. Szkoda, że media zazwyczaj w takich chwilach milczą, bo gdybym nie trafiła na tę stronę, nie miałabym zielonego pojęcia, że taki projekt istnieje. Projekt, który w pewnym stopniu pozwala odnaleźć się osobom z zewnątrz w Polsce i pomaga w integracji. Ciekawy, który daje pozytywne skutki. Bo w końcu taki jest sport - siła futbolu.
  • Obrazek użytkownika Małgorzata Rosalska
    Miałam okazję obserwować podobną inicjatywę w Holandii. Była ona adresowana do Polaków, którzy przybyli do małej, wiejskiej społeczności lokalnej i pracowali głównie w rolnictwie. Projekt polegał na tym, że polskich mężczyzn zaproszono do włączenia się w treningi miejscowej drużyny piłkarskiej. Na początku nie obyło się bez nieporozumień - Polacy założyli, że mają stworzyć swoją drużynę i grać przeciwko Holendrom. Czasu i współpracy wymagało wypracowanie wspólnej koncepcji i budowanie jednej drużyny. Było jednak warto - poza efektami związanymi z integracją z lokalną społecznością, bardzo ważną korzyścią był szybki rozwój kompetencji językowych.