Blog
Blog

Pizze, taksówki i edukacja dorosłych: rozwijanie kariery w naszym internetowym świecie

Koordynator tematyczny EPALE, Andrew McCoshan, analizuje, dlaczego edukacja dorosłych powinna uczyć się od internetowych serwisów taksówkowych i firm dostarczających pizze na zamówienie, które rewolucjonizują nasz sposób pracy.

Adult learning and the gig economy.

Koordynator tematyczny EPALE, Andrew McCoshan, analizuje, dlaczego edukacja dorosłych powinna uczyć się od internetowych serwisów taksówkowych i firm dostarczających pizze na zamówienie, które rewolucjonizują nasz sposób pracy.

Gospodarka „na żądanie” to nowy sposób organizacji pracy. Platformy online łączą kupujących i sprzedających produkty oraz usługi; a poszczególne osoby mogą sprzedawać swoją pracę w ramach krótkoterminowych zleceń lub projektów – swego rodzajów „występów”. Kiedyś występowali głównie muzycy. Ale rewolucja cyfrowa umożliwiła powstanie takich firm jak Uber czy Airbnb, otwierając większe możliwości samozatrudnienia. Platformy online otwierają sposobności przed wykwalifikowanymi specjalistami, takimi jak projektanci, redaktorzy, programiści czy inżynierowie dźwięku. Pojawiła się też praca dla mniej wykwalifikowanych, na przykład w charakterze taksówkarza albo kuriera rowerowego.

Nie do końca jeszcze wiadomo, co to może oznaczać dla rozwoju kariery – oprócz tego, że może ją zmienić na kilka ważnych sposobów. Od dawna wiemy, że nikt nie gwarantuje już pracy na całe życie; prawie 25 lat temu Charles Handy ukuł termin portfolio workingOd tego czasu liczba osób samozatrudnionych prawie się nie zmieniła, ale postawy owszem:

„Dziś świadczenie usług w ramach wykonywania wolnego zawodu dla pięciu różnych firm w tym samym czasie jest chlubą. Pokazuje, jak cenna jest dana osoba... Praca w domu lub w kawiarence, zakładanie firmy przez zespół konsultantów i freelancerów, którzy spotkali się tylko online... to dowody ‘inicjatywy’, ‘kreatywności’ i ‘zdolności adaptacji’, które są bardzo pożądanymi cechami na dzisiejszym rynku pracy”.

Micha Kaufman - współzałożyciel i dyrektor generalny Fiverr

Platformy cyfrowe otwierają także przed przedsiębiorcami możliwości bardzo łatwego wejścia na rynek, a jak mówi Arun Sundararajan: „ponieważ platformy te zapewniają warstwę zaufania, marki i wiedzy na żądanie, potrzeba wyspecjalizowania się przed zakwalifikowaniem się jako dostawca, jest mniejsza”. Gospodarka na żądanie pozwala też przedsiębiorstwom oszczędzać na świadczeniach pracowniczych, kosztach utrzymania biur i szkoleniach. 

Zalety i wady

Nowe formy zatrudnienia, jak w gospodarce na żądanie, mają swoje zalety i wady. Przedsiębiorstwa oszczędzają, ponieważ nie muszą już szkolić pełnoetatowych pracowników; ale w takim razie, jak ludzie mają się szkolić? Można zacząć sprzedawać swój talent z takimi umiejętnościami, jakie się posiada; ale jeśli nie mamy odpowiedniej wiedzy, jak rozwinąć swoje umiejętności? Sposób pracy może dostarczyć cennych umiejętności, ale jak je rzetelnie zademonstrować?

W jaki sposób edukacja dorosłych powinna odpowiedzieć na te wyzwania? Wiele problemów pojawiających się w związku z nadejściem gospodarki na żądanie nie jest nowych, lecz ich skala może się okazać inna, jeśli zaczną dotykać coraz większej liczby pracowników. Samozatrudniający się oraz zatrudnieni w niepełnym wymiarze godzin zawsze znajdowali się w niekorzystnej sytuacji jeśli chodzi o szkolenia w porównaniu do osób zatrudnionych na stałe. Pracownicy zatrudnieni na stałe mogą, zwłaszcza w większych firmach, korzystać z zaplecza zasobów ludzkich i szkoleń. Większość nauki w gospodarce na żądanie odbywa się prawdopodobnie w sposób nieformalny, ponieważ ludzie zdobywają konkretne umiejętności lub wiedzę, aby dodać je do swojego portfela kompetencji w celu wykonania danego zadania. 

Być może naszym największym zmartwieniem powinny być osoby o niskich kwalifikacjach. Jak to ujął jeden z autorów:

„Dla optymistów [gospodarka na żądanie] jawi się jako przyszłość posiadających silną pozycję przedsiębiorców i nieograniczonych innowacji. Dla pesymistów zapowiada dystopijną przyszłość pozbawionych praw pracowników polujących na kolejne zlecenie”.

Nisko wykwalifikowani szkolą się formalnie w mniejszym wymiarze niż osoby o wyższych kwalifikacjach. A zatrudnienie się jako taksówkarz czy goniec dowożący pizzę prawdopodobnie jeszcze bardziej obniża szanse na udział w jakimkolwiek formalnym szkoleniu.

Edukacja dorosłych: prawie jak dowożenie pizzy!

Dobra wiadomość jest taka, że edukacja dorosłych ma duże doświadczenie w radzeniu sobie z takimi problemami. To doświadczenie należy teraz zastosować w internecie.

Choć gospodarka na żądanie jest nadal w powijakach, wydaje się oczywistym, że edukacja dorosłych powinna skorzystać z podobnych platform i narzędzi, aby móc zaspokoić potrzeby tego rodzaju osób uczących się.

Tak jak te platformy łączą kupujących i sprzedających pizzę, powinny łączyć edukatorów dorosłych z osobami uczącymi się. Trzeba także wykorzystywać je do tworzenia środowisk, w których edukatorzy dorosłych mogą opracowywać innowacyjne podejścia do odpowiadania na nowe i pojawiające się potrzeby. 

Takie podejścia nie są tanie. Kluczowe znaczenie mają inwestycje i współpraca z innymi interesariuszami. Ale na innym poziomie można również podejmować mniejsze kroki.

  • Można wykorzystać technologię cyfrową, aby umożliwić ludziom dostęp i zdobywanie punktów nawet za udział w ograniczonych formach edukacji w wybranym przez uczącego się miejscu i czasie.
  • Można opracować internetowe narzędzia dla pracowników do uzyskiwania walidacji ich nieformalnego i formalnego uczenia się. Technologia cyfrowa przedstawia ogromny potencjał w zakresie wspierania procesów walidacji z zapewnieniem łatwego dostępu i prostoty stosowania.

Trzeba też dowiedzieć się więcej o tym, jak pracownicy w kontekście nowych form zatrudnienia mogą zdobywać i rozwijać swoje umiejętności. Projekty takie jak Projekt CrowdLearn – prowadzony przez University of West London i Oxford Internet Institute oraz finansowany przez Cedefop – pomagają w znalezieniu odpowiedzi. Edukacja dorosłych ma szansę nie tylko przygotować się na nowe formy zatrudnienia, ale także wykorzystać oferowane przez nie możliwości.


Andrew McCoshan pracuje w sektorze edukacji i szkoleń od ponad 30 lat. Od ponad 15 lat prowadzi badania i przygotowuje ewaluacje dla UE, a przedtem pracował jako konsultant w Zjednoczonym Królestwie. Andrew jest obecnie niezależnym naukowcem i konsultantem, ekspertem ECVET z ramienia Zjednoczonego Królestwa oraz starszym pracownikiem naukowym w Educational Disadvantage Centre przy Dublin City University w Irlandii.

Login (7)

Inna wersja językowa?

Ten dokument jest również dostępny w innych wersjach językowych. Wybierz z listy.
Switch Language

Want to write a blog post ?

Don't hesitate to do so! Click the link below and start posting a new article!

Najnowsze dyskusje

Dyskusja EPALE: Aktywne starzenie się i życiowe zmiany

W jaki sposób edukacja międzypokoleniowa może pomóc w aktywnym starzeniu się i życiowych zmianach?

Więcej

Dyskusja EPALE: Blended learning w edukacji dorosłych

W czwartek 26 listopada 2020 r., od godz. 10.00 do 16.00, EPALE będzie gospodarzem internetowej dyskusji na temat blended learning w edukacji dorosłych. Dyskusja będzie miała zupełnie nowy format, zaczynając od 30-minutowej transmisji na żywo, której towarzyszyć będzie rozmowa w formie komentarzy na platformie.

Więcej

Dyskusja EPALE: Integracja społeczna starzejącego się społeczeństwa i edukacja międzypokoleniowa

W środę 28 października, od godziny 10.00, EPALE będzie gospodarzem internetowej dyskusji na temat integracji społecznej starzejącego się społeczeństwa i edukacji międzypokoleniowej. Komentarze będą otwarte 19 października, aby uczestnicy mogli się przedstawić i zamieścić swoje uwagi z wyprzedzeniem. Dołącz do dyskusji!

Więcej