chevron-down chevron-left chevron-right chevron-up home circle comment double-caret-left double-caret-right like like2 twitter epale-arrow-up text-bubble cloud stop caret-down caret-up caret-left caret-right file-text

EPALE

Elektroniczna platforma na rzecz uczenia się dorosłych w Europie

 
 

Blog

O zdrowiu psychicznym pracowników

25/05/2018
by Sebastian Cieślak
Język: PL

/pl/file/stresjpg-1stres.jpg

stres

 

 

Jak wiemy głównym celem przedsiębiorstw jest zysk. Oczywiście dostarczają one przy tym klientom różnego rodzaju produkty i usługi, z których ci chętni korzystają. Korzyści są zatem obustronne. Coraz więcej firm mówi i działa w obszarze CSR (corporate social responsibility), czyli po polsku społeczna odpowiedzialność przedsiębiorstw. Moim zdaniem, na razie więcej dzieje się tu w obszarze poza firmą niż w samych firmach. Czytamy lub słyszymy, że firmy wspierają instytucje pozarządowe, organizują zbiórki, udzielają się charytatywnie, również prowadząc swoje fundacje.

Myślę, że dużo jeszcze jest do zrobienia w obszarze CSR dla pracowników. To oni przecież pracują na zysk firm. Pytanie, jak firmy troszczą się o swoich pracowników? Czy w „pakiecie” zachęcającym pracownika do przyjścia i pozostania w danej firmie są „tylko” benefity typu, karta do siłowni, klubu sportowego, opieka medyczna, bonusy, szkolenia zawodowe? Jak wiele firm przejmuje się kondycją psychiczną i tzw. dobrostanem swoich pracowników?

Być może hasło dobrostan wydaje się być na wyrost. Po co firma ma się tym zajmować? Pracodawca płaci przecież wynagrodzenie, daje bonusy za wyniki, ubezpiecza pracownika na życie, zapewnia prywatną opiekę medyczną. Pracownik z kolei jest dorosły i powinien sobie radzić z zadaniami, które ma w zakresie obowiązków. Jeśli sobie nie radzi, to przecież zawsze może iść na szkolenia z zarządzania czasem albo takie, dzięki któremu rozwinie inne kompetencje zawodowe i będzie bardziej efektywny, lepiej sobie poradzi. Niestety to chyba w przyszłości nie wystarczy.

Wypalenie zawodowe, o którym ostatnio pisałem to, jak wynika z nazwy, jeden z oczywistych problemów związanych ze zdrowiem psychicznym, który ma swoje źródło w pracy. Jednak są jeszcze inne m.in. depresja, stany czy zaburzenia lękowe. Według danych dla Wielkiej Brytanii (raport CIPD – patrz bibliografia) już w 2008 roku główną przyczyną długotrwałych zwolnień lekarskich dla pracowników nie fizycznych były problemy wynikające ze stresu w pracy, odpowiadając za jedna trzecią problemów związanych ze zdrowiem.

W innych danych z Wielkiej Brytanii, tym razem nowszych, bo z 2017 roku (Mental Healt at Work Report 2017), można zobaczyć, że aż 60% pracowników doświadczyło problemów ze zdrowiem psychicznym tylko lub między innymi z powodu pracy. Przy tym 31% miało postawioną formalną diagnozę problemów ze zdrowiem od lekarza a 6% żyło z problemem psychicznym ponad 10 lat. Być może nie jest to idealny prognostyk tego, co jest i będzie się działo w Polsce, ale myślę że warto się nad tym zastanowić i podejmować odpowiednie działania naprawcze i przede wszystkim profilaktyczne.

Z badań Willis Tower Watson, które można znaleźć w Hays Journal 14, wynika, że w Polsce 42% pracowników doświadczyło w trakcie swojej pracy długotrwałego stresu lub problemów ze zdrowiem psychicznym a jedna trzecia badanych przyznaje, że praca negatywnie wpływa na komfort psychiczny.

Wśród symptomów problemów psychicznych pracowników są objawy psychologiczne, zmiana zachowań oraz  fizyczne jak otyłość, wzrost ciśnienia krwi, częstsze infekcje spowodowane spadkiem odporności i inne. Wszystkie te problemy przekładają się na spadek ich zaangażowania i produktywności w pracy oraz chęci do podejmowania wyzwań. Obniżają kreatywność i wizerunek firmy w oczach pracowników. Zwiększają za to liczbę absencji oraz rotację w zespole. To z kolei przyczynia się do mniejszej produktywności firmy, utraty cennych pracowników. Firma musi się zajmować szukaniem i wdrażaniem nowych pracowników. Inni muszą pracować w nadgodzinach, żeby zadania zostały zrealizowane, co może napędzać spiralę i obniżać ich poczucie dobrostanu psychicznego.

Jakie mogą być główne przyczyny takiego staniu rzeczy? Przede wszystkim ludzie potrzebują poczucia bezpieczeństwa a w dzisiejszych czasach jest ono coraz bardziej zagrożone przez coraz mniej pewną sytuację na rynku pracy. Dookoła poszukiwanie optymalizacji, cięcia kosztów, digitalizacja, robotyzacja, outsourcing itp. To wszystko odbija się na pracownikach. Boją się stracić pracę, wiec pracują więcej, żeby pokazać, że są potrzebni. Nadgodziny to kolejny wysiłek i stres. Do tego rośnie presja na utrzymanie pracy. Oczywiście, również stres poza pracą, oczekiwania społeczne, konieczność łączenia wielu ról, wpływają negatywnie na pracowników. Dostęp do technologii to media społecznościowe, ale też możliwość sprawdzania firmowej poczty elektronicznej. Bycie cały czas on-line też wyczerpuje.

Coraz więcej osób pracuje na części etatu, na umowach zlecenia, zakładają działalność gospodarczą. Dla wielu jest to świadomy wybór i sposób na realizację swoich zawodowych celów. Jednak dla dużej grupy jest to praca z konieczności, przymus łączenia kilku prac, żeby utrzymać siebie i rodzinę.

Co mogą z tym robić firmy, działy HR, konsultanci, trenerzy? Przede wszystkim być czujnym i zwracać uwagę na sygnały ostrzegawcze. Po drugie, zwiększać świadomość tego problemu wśród kadry zarządzającej. Po trzecie, wspierać pracowników i menedżerów swoją wiedzą i szkoleniami. Ze wspomnianych wcześniej badań w Wielkiej Brytanii z 2017r. wynika, że 91% menedżerów zgadza się ze stwierdzeniem, że wpływają na dobrostan swoich pracowników. 84% menedżerów akceptuje, że to od nich zależy ten dobrostan, ale już tylko 58% pracowników czuje, że ich menedżerowie martwią się ich dobrostanem. Badania pokazują też, że tylko 24% menedżerów miało jakiekolwiek szkolenie dotyczące zdrowia psychicznego. I tu jest pole do popisu dla trenerów, bo dwa razy więcej, czyli 49% menedżerów jest takim szkoleniem zainteresowana. Nie znamy dokładnych danych dla Polski, ale podobne problemy istnieją i u nas.

Współpraca Magda Przepiórkowska – HR Biznes Partner.

Autor: Sebastian Cieślak Ambasador EPALE

Bibliografia:

https://www.cipd.co.uk/Images/line-management-behaviour-and-stress-at-wo...

https://wellbeing.bitc.org.uk/all-resources/research-articles/mental-hea...

http://www.hays.pl/notatki-prasowe-hays/problem-wypalenia-zawodowego.-wy...

Share on Facebook Share on Twitter Epale SoundCloud Share on LinkedIn
Refresh comments Enable auto refresh

Wyświetla 1 - 3 z 3
  • Obrazek użytkownika Barbara Szymańska
    Dziękuję Sebastian za podjęcie tego tematu. Wydaje mi się, że w Polsce w ogóle za mało o siebie dbamy w sensie psychologicznym. Ze zbyt małą troską traktujemy samych siebie. Mam ogromną nadzieję, że kwestie zdrowia psychicznego i naszego dobrostanu przestaną być tematem tabu i że kiedyś w końcu zarówno każdy z osobna jak i nasi pracodawcy będą je traktować z należytą uwagą. Być może w przyszłości podobnie jak karnety fitness firmy oferować będą standardowo karnety na sesje z psychologiem, psychoterapeutą czy psychiatrą?
  • Obrazek użytkownika Anna Dyjak
    Jeden z moich znajomych ostatnio zmienił miejsce pracy - firma ta sama jednak w innym mieście. Zapytałam go dlaczego? Stwierdził, że to chyba wypalenie zawodowe. Jednak po dłuższej rozmowie okazało się, że jego szef skutecznie blokował jego rozwój zawodowy. Dodatkowo dawał awanse młodszym stażem, przez co on czuł się "gorszy" . Stwierdził, że to nie praca nie jest dla niego przyjemnością a konkretne miejsce ... atmosfera właśnie. Śmiem więc twierdzić, że Monika ma rację. Oczywiście, szkolenia są ważne i może tu nie chodzi o deklaracje. Bo ja sama zanim pojawiły się dzieci uczestniczyłam w dziesiątkach szkoleń rocznie co dawało mi energii do pracy i nowych pomysłów. Jednak priorytety ulegają zmianie. Teraz zapewne zamiast szkolenia wybrałabym możliwość elastycznego czasu pracy albo pracy zdalnej ;)
  • Obrazek użytkownika Monika Hausman-Pniewska
    Przeprowadzałam kiedyś takie rozmowy w swojej organizacji (stowarzyszeniu zatrudniającym kilkadziesiąt osób) i pracownicy deklarowali, że to co ich motywuje w pracy i nie pozwala na wypalenie zawodowe to możliwość rozwoju zawodowego. Jednocześnie, gdy była taka możliwość, w większości przypadków unikali szkoleń, nowych wyzwań, wymawiając się nadmiarem obowiązków, brakiem czasu czy życiem rodzinnym. Ich chęć rozwijania się byłą więc albo na poziomie deklaratywnym, albo odpowiadali w taki sposób, w  jaki myśleli, że się od nich oczekuje.  Dla mnie osobiście jednym ze sposobów na uniknięcie wypalenia zawodowego i zapewnienie dobrostanu (choć może to słowo jest tu nieco na wyrost) jest urozmaicenie zadań, samodzielność i dobra atmosfera w pracy, co mam obecnie  zapewnione w niemal 100 procentach.