chevron-down chevron-left chevron-right chevron-up home circle comment double-caret-left double-caret-right like like2 twitter epale-arrow-up text-bubble cloud stop caret-down caret-up caret-left caret-right file-text

EPALE

Elektroniczna platforma na rzecz uczenia się dorosłych w Europie

 
 

Blog

"Łączenie formalnych z nieformalnymi"

21/10/2019
przez Jakub Niewiński
Język: PL

(…)

„wyobraź sobie, że nie ma państw,

to niezbyt trudne;

nie ma za co zabijać lub umierać,

nie ma też żadnej religii.

wyobraź sobie wszystkich ludzi,

żyjących w pokoju”

(…)

   

„(…) ogromna liczba Norwegów cierpi na urojenia kulturowe, problemy
z tożsamością i wymaga natychmiastowego leczenia. Lek na tę chorobę nazywa się: więcej nacjonalizmu (…)”

   

Dwa cytaty i dwie różne wizje świata. Cenię pracę inspirowaną tekstami, za którymi kryją się prawdziwe historie miłości i nienawiści. Jest trudna, ale bardzo rozwijająca. W 2012 roku w Warszawie z ramienia Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka prowadziłem wymyślone przez siebie warsztaty „Różnorodnie o Różnorodności” a siedem lat później w Berlinie szkoliłem z „Empatii w Dialogu” wg scenariusza, który zwyciężył w międzynarodowym konkursie.

 W trakcie warszawskiego szkolenia Lennon stanowił pretekst do zrobienia kolażu zatytułowanego „Ludzie” (praca w małych grupach przy wykorzystaniu różnorodnych materiałów), który był zaproszeniem do dyskusji na temat różnych wizji społeczeństwa oraz relacji między ludźmi. Z kolei w Berlinie po wysłuchaniu Breivika uczestniczki i uczestnicy pracowali nad zdaniami lub/i słowami  wybranymi z jego przemówienia, przypisując im konkretny wydźwięk dyskryminacyjny, a potem proponując działania profilaktyczne i uzdrawiające.

/pl/file/glasses-28321061280jpgglasses-2832106_1280.jpg

Cieszę się, kiedy mogę zachować równowagę płciową wśród szkolonych, którzy należą do różnych edukacyjnych bytów o formalnych i pozaformalnych korzeniach. Podczas rekrutacji dbam o różnorodność grupy, bo ta zapewnia przestrzeń wzajemnego uczenia się, wielość perspektyw widzenia tej samej sprawy, świeżość oglądu i precyzję komentarza. Nauczyciele i nauczycielki wprowadzają porządek i uczą dbania o szczegóły, a aktywistki i aktywiści dekonstruują zastane prawdy (bo nie ma przecież jednej!) oraz nierzadko wprowadzają anarchistyczne podejście do przedmiotu szkolenia oraz stosowanych metod, dzięki czemu liberalizują zagadnienie i czynią je bardziej progresywnym. Czasem nie jest łatwo oswoić te dwa światy, ale mnie częściej się udaje niż nie, bo prawie od 20 lat łączę funkcję szefa lokalnego stowarzyszenia oraz funkcjonariusza publicznego – nauczyciela w państwowej szkole. To jest pierwsza moja strategia trenerska – łączenie formalnych z nieformalnymi.

W dwóch stolicach uczyliśmy się wzajemnie od siebie i wcielaliśmy w życie edukację rówieśniczą dorosłych. Celowo używam liczby mnogiej, by zwrócić uwagę na kolejny mój trenerski uzus ukształtowany tym razem dzięki metodyce harcerskiej („drużynowy też się bawi”, a ja mam patent zuchmistrza i przez kilka lat prowadziłem własną gromadę zuchową „Leśne Elfy”), polegający na tym, że często staję się również uczestnikiem warsztatów, które prowadzę. Niektórzy klasycy z trenerskich wyżyn powiedzą, że niezbyt profesjonalne posunięcie, ale dla mnie stanowi ono ważny moment doświadczenia obecności grupy. Buduję więź i relacyjność, które wzmacniają proces wzajemnego uczenia się
i odpowiedzialności za siebie i za tego, kogo przed chwilą oswoiłem.

Chciałbym jeszcze wspomnieć o praktyce, którą z wielkim zapałem wykorzystuję w trenerskiej działalności z dorosłymi – wspólnie analizujemy poszczególne fragmenty warsztatów z metapoziomu. Rozmawiamy o tym, jak zajęcia rezonują, jaką mają moc, w jaki sposób można je wykorzystać, czego im brakuje, co trzeba zmienić. Jest to świetny sposób na otrzymanie informacji zwrotnej. Oczywiście nie zawsze i nigdy na siłę. Pytam uczestniczki i uczestników, czy mają potrzebę nie tylko aktywnego przeżycia ćwiczeń, ale czy chcą włączyć swój zmysł krytycyzmu i przyczynić się do ich ulepszenia. Zdarzają się czasem uwagi ad personam, pozwalam im wybrzmieć na forum, bo to może oznaczać, że tematyka warsztatów lub/i sposób jej realizacji oraz przekazywanych treści są ważne. Jest szansa w takich właśnie momentach na bardzo rozwijający odcinek szkolenia. To jest poważne wyzwanie, którego przyjęcie lub nieprzyjęcie często ustawia dalszą pracę. Nie uciekam od takich sytuacji, bo one mnie zmieniają i najwięcej uczą.

Jakub Niewiński

Artykuł bierze udział w konkursie „Historie mocy – Historie pracy“ w kategorii trenerskie inspiracje: „Moja skrzynka trenera”

Share on Facebook Share on Twitter Epale SoundCloud Share on LinkedIn
Refresh comments Enable auto refresh

Wyświetla 1 - 1 z 1
  • Obrazek użytkownika Sławomir Łais
    Ciekawe zestawienie dwóch koncepcji. Myślę, że właśnie rolą edukatora może być pokazanie, że nie muszą być tak bardzo sprzeczne jak to wygląda na pierwszy rzut oka. 
    Nacjonalizm często rozumiany jest jako przekonanie o wyższości własnej nacji (stąd pewnie agresja, której przeciwstawiał się Lennon). Jednak poczucie tożsamości nie musi przeszkadzać otwartej postawie, szacunkowi wobec inności itp. Bardzo ciekawy wniosek dotyczący nauczycieli i aktywistów wartości dodanej jaką tworzy łączenie różnych postaw i punktów widzenia.