chevron-down chevron-left chevron-right chevron-up home circle comment double-caret-left double-caret-right like like2 twitter epale-arrow-up text-bubble cloud stop caret-down caret-up caret-left caret-right file-text

EPALE

Elektroniczna platforma na rzecz uczenia się dorosłych w Europie

 
 

Blog

Kursy językowe in company, czyli idealny benefit pracowniczy

28/02/2019
przez Paweł Nowak
Język: PL

Od pewnego czasu mamy w Polsce do czynienia z rynkiem pracownika. W takiej sytuacji czymś naturalnym jest, że zarówno pracodawcy, jak i pracownicy przywiązują dużą uwagę do oferty benefitów pozapłacowych.

Gdybyście mieli zaprojektować taki idealny benefit, to co by nim było? Karty sportowe, opieka zdrowotna, bilety do teatru czy na imprezy sportowe? To wszystko brzmi oczywiście nieźle, ale pozwolę sobie zaproponować innego, być może nieoczywistego kandydata: finansowane przez pracodawcę kursy językowe w miejscu pracy.

          

/pl/file/kursyjezykowejpgkursy_jezykowe.jpg

         

Mam pewien konkretny powód, dla którego uważam takie kursy za rodzaj „benefitu idealnego”. Spełniają one bowiem dość trudny warunek: przynoszą wymierne korzyści zarówno pracownikowi, jak i pracodawcy.

Nie trzeba chyba tego szczegółowo wyjaśniać. Pracownicy cenią sobie możliwość doskonalenia umiejętności językowych, ponieważ podnosi to ich wartość na rynku pracy. Dla pracodawców jest to z kolei świetna okazja do podniesienia kwalifikacji zespołu, co może być bezpośrednio wykorzystane w staraniach o wejście na nowy rynek, o nawiązanie współpracy z partnerem zagranicznym itp.

Edukacja językowa tego rodzaju to tak zwany model „in company”. Ma on kilka specyficznych uwarunkowań. Po pierwsze, w przeciwieństwie do innych kursów językowych dla dorosłych, gdzie najważniejsze decyzje pozostają w gestii samych kursantów, w przypadku kursów in company kluczową rolę odgrywają działy HR pracodawców (można by powiedzieć, że niejako ogrywają tę samą rolę, co rodzice wyszukujący zajęcia dodatkowe dla swoich dzieci...) Po drugie, pod względem logistycznym kursy takie organizowane są w sposób maksymalnie ułatwiający pracownikom korzystanie z nich – niemal zawsze w zakładzie pracy i niemal zawsze tuż przed lub tuż po godzinach pracy.

Jakie zalety ma model in company? O pierwszej już mówiliśmy, ale warto to tutaj powtórzyć: kursy językowe są atrakcyjne i przydatne zarówno dla pracodawców, jak i dla pracowników, i to w jak najbardziej wymiernym, biznesowym sensie.

Kolejnym bardzo ważną zaletą tego modelu jest możliwość bardzo dokładnego dostosowania treści kursu do konkretnych potrzeb pracownika i pracodawcy. Przy czym mówiąc o potrzebach, mam na myśli zarówno konkretne umiejętności językowe, jak i zakres tematyczny.

Jeśli chodzi o umiejętności: na czym innym skupimy się przygotowując kurs językowy dla pracowników działu obsługi klienta, którzy codziennie przez kilka godzin rozmawiają w języku obcym przez telefon (mówienie, słuchanie), a na czymś zupełnie innym przygotowując sylabus kursu dla prawników specjalizujących się w analizowaniu i przygotowywaniu projektów umów (czytanie, pisanie).

Z kolei tego, jak bardzo mogą się różnić zakresy tematyczne specjalistycznych kursów językowych, raczej nie trzeba wyjaśniać, zwłaszcza że żyjemy w epoce postępującej specjalizacji. Zakres słownictwa potrzebnego np. inżynierom i lekarzom nie będzie oczywiście w 100% rozbieżny, ale nie powinniśmy także oczekiwać zbyt dużej części wspólnej.

Oprócz tego, że głębokie dostosowanie treści kursu do potrzeb uczestników wspiera potrzeby biznesowe pracodawcy, w wielu przypadkach stanowi także źródło wsparcia psychicznego dla kursantów. Nie da się ukryć, że dla wielu osób konieczność wypowiadania się w języku obcym na forum grupy może stanowić poważne źródło stresu. Świadomość, że obracamy się w tematyce, którą bardzo dobrze znamy – bądź co bądź, chodzi o naszą pracę, czyli coś, czemu poświęcamy jedną trzecią życia – może w znacznym stopniu ten stres redukować (w porównaniu na przykład z koniecznością wypowiadania się na zupełnie nas nieinteresujące tematy z „generycznego” podręcznika Business English).

Tyle o zaletach, a czy model in company ma wady? Wspominałem na początku o wygodzie logistycznej, o tym, że takie kursy są niejako przedłużeniem pracy, zarówno pod względem miejsca jak i czasu. Dla wielu osób jest to zaleta, ale na pewno znajdą się też pracownicy, dla których będzie to wada – osoby, które wolałyby pracy pod żadnym względem nie przedłużać, które wręcz chciałyby, żeby zajęcia językowe stanowiły swego rodzaju odskocznię  od codziennych zadań.

Problemem może też być to, że w kursach in company w ramach jednej grupy językowej mogą się spotkać osoby znajdujące się względem siebie w relacji hierarchicznej. Czy podwładnemu wypada być lepszym z angielskiego od przełożonego? Oczywiście prawdziwym problemem może to być jedynie w skrajnych przypadkach, a o wiele częściej fakt, że razem uczą się osoby codziennie ze sobą pracujące, jest dla kursantów raczej źródłem komfortu. Parafrazując klasyka, nie pozwólmy, żeby minusy przesłoniły nam plusy!

A Wy co sądzicie o kursach językowych jako beneficie idealnym?

     

          

dr Paweł Nowak -  Absolwent językoznawstwa na Uniwersytecie Harvarda, tytuł doktora językoznawstwa uzyskał na Uniwersytecie Kalifornijskim w Berkley, członek Phi Beta Kappa Society. Współwłaściciel i dyrektor metodyczny szkoły Eklektika specjalizującej się w szkoleniach językowych dla firm. Pracował również jako konsultant w McKinsey & Co, Speech Project Manager w Google Polska oraz tłumacz dla Domu Inwestycyjnego Bre Banku.

    

Jesteś zainteresowany edukacją językową? Szukasz inspiracji, sprawdzonych metod i niestandardowych form?

Tutaj zebraliśmy dla Ciebie wszystkie artykuły na ten temat dostępne na polskim EPALE! 

Share on Facebook Share on Twitter Epale SoundCloud Share on LinkedIn
Refresh comments Enable auto refresh

Wyświetla 1 - 1 z 1
  • Obrazek użytkownika Monika Dawid-Sawicka
    Nie mam wątpliwości, że kursy językowe są jednym z bardziej wartościowych benefitów przynoszących korzyści zarówno pracownikowi, jak i pracodawcy. Zastanawiam się natomiast, czy na aktualnym rynku pracy, kursy językowe, nawet jeśli odbywają się w miejscu pracy, są traktowane jako benefit?
    Rosnące zapotrzebowanie na specjalistów w wielu branżach (nie tylko IT), spadek bezrobocia czy niż demograficzny, to tylko kilka z  przesłanek problemów ze znalezieniem wykwalifikowanego personelu. Odpowiedzą są często coraz atrakcyjniejsze pakiety benefitów. Z danych zamieszczonych w ostatnim z raportów firmy Sedlak & Sedlak wynika, że aż 71% respondentów otrzymuje w swojej pracy dodatkowe benefity. Pomimo, że zdecydowanie częściej przyznawane są one w dużych przedsiębiorstwach to coraz częściej widzimy je również u mniejszych pracodawców. Rosną też wydatki firm na pozapłacowe świadczenia dla pracowników. Benefit System wskazuje, że w minionym roku kwota przeznaczona na benefity wzrosła o ok. 500 mln zł – do 11,3 mld zł. Wielu pracodawców wskazuje, że aktualnie karta sportowa, pakiet opieki medycznej, ubezpieczenie na życie czy w końcu kursy językowe zaczynają być w oczach pracowników, elementem "pakietu podstawowego", którego otrzymanie traktują jako pewnik.