chevron-down chevron-left chevron-right chevron-up home circle comment double-caret-left double-caret-right like like2 twitter epale-arrow-up text-bubble cloud stop caret-down caret-up caret-left caret-right file-text

EPALE

Elektroniczna platforma na rzecz uczenia się dorosłych w Europie

 
 

Blog

Kompetencje przyszłości – czyli jakie? Jak sektor edukacji dorosłych powinien wspierać ich rozwój?

01/12/2017
by Kacper Nosarzewski
Język: PL
Document available also in: FR DE

Próby identyfikacji kompetencji istotnych z perspektywy przyszłości oraz prognozowania popytu na nie są stałym elementem analiz, nastawionych na wzmocnienie i aktualizację oferty edukacyjnej.

W edukacji dorosłych, poczucie pilnej potrzeby trafnej identyfikacji tych kompetencji wydaje się jeszcze bardziej dojmujące. Kształcenie dorosłych często nie może sobie pozwolić na eksperyment; oczekuje się bezpośredniego odniesienia do bieżących i prognozowanych potrzeb, związanych ze stanowiskiem pracy albo nowymi rolami, w których ma się odnaleźć osoba objęta tym szkoleniem. Kompetentna analiza potrzeb szkoleniowych na to właśnie jest nastawiona – trafną identyfikację luki kompetencyjnej, która może być uzupełniona transferem wiedzy lub umiejętności. Zaryzykuję stwierdzenie, że stosunek do przyszłości w tym modelu kształcenia dorosłych, który powszechny jest zarówno w państwowej służbie zatrudnienia, branży HR i środowisku profesjonalnych trenerów jest instrumentalny i brutalnie konkretny. Przyszłość w tym modelu to przedłużenie stanu obecnego, zamknięty system o znanych regułach zmienności. Kompetencje przyszłości są w tym modelu jednoznacznie zdefiniowane, zgodne z trendami, zgodne z diagnozą.

Takie założenia co do przyszłości, pozwalające dokonywać prognozy kompetencji napawają poczuciem bezpieczeństwa i dają wrażenie stabilności, sprzyjające snuciu planów na poziomie osobistym i instytucjonalnym. Szkoda tylko, że model ten… nie znajduje poparcia w rzeczywistości. Przyszłość konsekwentnie zaskakuje nas i zadziwia. Psychologicznie przygotowani jesteśmy raczej na kontynuację obecnych trendów - potwierdzają to duże, ciekawe badania Gilberta i Quoidbacha opublikowane w 2013 r. w czasopiśmie Science - niż na zmianę w przyszłości. Tymczasem to właśnie zmiana, często w niespodziewanym kierunku i dokonująca się pod wpływem złożonych procesów jest najbardziej prawdopodobną cechą przyszłości. Nie mogąc mieć pewności co do jakiejkolwiek prognozy, możemy być pewni, że zmiana - raz ilościowa, raz jakościowa - przydarzy się na pewno.

/pl/file/fotolia136936038sjpgfotolia_136936038_s.jpg

 

Dyskusja panelowa podczas II Forum Edukacji Dorosłych, która odbyła się 21 listopada 2017 r. i w której miałem ogromną przyjemność uczestniczyć na zaproszenie Fundacji Rozwoju Systemu Edukacji zmierzyła się z tym wyzwaniem w sposób świadomy, racjonalny i uporządkowany.

Jej uczestnicy: dr Paweł Poszytek, Dyrektor FRSE, Stanisław Drzażdżewski z Ministerstwa Edukacji Narodowej, Anna Świebocka-Nerkowska reprezentująca Polską Agencję Rozwoju Przedsiębiorczości, dr hab. Hanna Solarczyk-Szwec z Akademickiego Towarzystwa Andragogicznego oraz Piotr Piasecki z Polskiej Izby Firm Szkoleniowych przyjęli bardzo różnorodne ujęcia tematu kompetencji przyszłości; świadome zmian, które albo już się dokonują, albo mogą wkrótce nastąpić. Już pierwszy ton dyskusji, który wybrzmiał w wypowiedzi Piotra Piaseckiego odnosił się do szybkiej dezaktualizacji umiejętności i wiedzy, które zmuszają do ewolucyjnej zmiany profilu i co za tym idzie do kształcenia ustawicznego.

Wspólną cechą głosów wszystkich panelistów było założenie, z którym skądinąd zgadzam się i które znajduje odzwierciedlenie m.in. w koncepcji 21st Century Skills, że kompetencje przyszłości muszą mieć charakter przekrojowy i aplikowalny w szerokim wachlarzu sytuacji. Podejście takie jest jednak wymagające nawet z perspektywy teoretycznej i skłania do przemyślenia pojęć, których używamy do rozmowy o planowaniu i programowaniu rozwoju kompetencji na poziomie systemowym. Jakkolwiek - jak podkreślała prof. Solarczyk-Szwec - aktualna pozostaje troista struktura kompetencji, zawierająca wiedzę, umiejętności i postawy, to “czas przydatności do spożycia” każdego z tych komponentów może kształtować się odmiennie. Wbrew obiegowym opiniom, wiedza nie traci tu na znaczeniu i wciąż pozostaje nieodzownym efektem kształcenia - tę tezę prof. Stefana Kwiatkowskiego przytoczył p. Drzażdżewski, podkreślając, aktualność kategorii “wiedzy” jako fundamentu kompetencyjnego. Moda na bagatelizowanie wiedzy lub przenoszenie jej do “zewnętrznej pamięci” urządzeń elektronicznych ma raczej charakter przemijający. Bez wiedzy niemożliwa jest bowiem głęboka i sensowna specjalizacja, potrzebna do kreowania wartości dodanej w interdyscyplinarnych zespołach.

Trend hiperspecjalizacji, który dostrzegają dziś badacze edukacji, stawia nowe zadania przed uczestnikami zespołów projektowych i edukacja również powinna to odzwierciedlać. W wypowiedziach zarówno p. Świebockiej-Nerkowskiej jak i p. Drzażdżewskiego pojawił się ważny wątek tego dotyczący. Z jednej strony umiejętność syntezy na podstawie szerokiej bazy informacji, z zastosowaniem reguł krytycznego myślenia narzuca się jako niezbędna umiejętność interpretacyjna. Z drugiej, zdolność współpracy w interdyscyplinarnych zespołach, niezbędnych do realizacji coraz bardziej złożonych przedsięwzięć uzupełnia w sferze postaw tę niezbędną dziś i w najbliższym czasie kompetencję.

Rola edukacji pozaformalnej jako głównego nurtu edukacji dorosłych podkreślana była m.in. w wypowiedziach prof. Solarczyk-Szwec i p. Piaseckiego. Edukacja przyszłości musi bowiem być postrzegana przez pryzmat swoich funkcji, a nie tradycyjnych okoliczności kształcenia - sali zajęciowej z całym typowym dla niej szkolnym sztafażem. Kanoniczne funkcje edukacji: funkcja rekonstrukcyjna, adaptacyjna i emancypacyjna mogą być realizowane w każdym miejscu i czasie, które konstytuują sytuację edukacyjną. Im więcej takich sytuacji powstaje, nawet ad-hoc, bezinwestycyjnie, na potrzeby jednego wydarzenia edukacyjnego, tym większa może być skala wzrostu kompetencji wśród ludności. Aby dogonić wyznaczane na poziomie UE wskaźniki ludności uczestniczącej w kształceniu i zbliżyć się np. do wysokiego poziomu edukacji dorosłych w Niemczech, musimy przyjąć te skuteczne taktyki organizacji edukacji. Zgadzając się z tym postulatem, p. Świebocka-Nerkowska postawiła jednak znak zapytania o możliwość szybkiego rozwoju tego trendu wobec oczekiwań polskich przedsiębiorców względem pracowników. Jak podaje PARP, 90 proc. pracodawców nie chce spełniać roli szkoleniowej i oczekuje ludzi już przygotowanych do natychmiastowego wdrożenia w obowiązki na stanowisku pracy. Edukacja w miejscu pracy w formalnym czy pozaformalnym wydaniu wydaje się z tymi oczekiwaniami trudna do pogodzenia i to stanowić będzie w jeszcze najbliższym czasie barierę rozwoju kapitału ludzkiego w polskich firmach.

Jakie wobec tego kompetencje komunikacyjne będą potrzebne? Dr Poszytek, odnosząc się do glottodydaktyki, wskazał na kompetencję międzykulturową polegającą na umiejętności opowiedzenia o sobie i swoim środowisku w taki sposób, aby nawiązać kontakt z przedstawicielami innych kultur. Taka interpretacja edukacji międzykulturowej wydaje się dużo bardziej trafna, niż tradycyjnie przyjęte nabywanie w toku edukacji językowej wiedzy o cywilizacjach mówiących obcymi językami. Umożliwia ona nieustanną aktualizację wiedzy o świecie w oparciu o komunikowanie tożsamości i co za tym idzie reinterpretację rozwoju cywilizacyjnego na swoje potrzeby. Tak - w świecie połączonym i zglobalizowanym taka umiejętność będzie nieodzowna.

Nie ukrywam, że ważnym elementem dyskusji, choć pokrótce potraktowanym, było sprowokowane przez jednego ze słuchaczy pytanie o problem wtórnego analfabetyzmu jako polskie wyzwanie dziś i jutra. W kraju o jednym z najwyższych poziomów formalnego wykształcenia na świecie jakim jest Polska, zaskoczenie może wywoływać szacowana na 20 proc. liczba osób dotkniętych tym problemem. Zwrócenie uwagi na ten trudny fakt, odpowiednie zaadresowanie go i stworzenie wśród osób dotkniętych wtórnym analfabetyzmem niezbędnej świadomości, przełamanie ich wstydu - to zadania najbliższych lat. Wypowiedź p. Drzażdżewskiego trafiła przy tym w sedno co do niezrozumienia w Polsce zagadnienia “czytania”. Alfabetyzacja nie oznacza bowiem umiejętności przeczytania, nawet ze zrozumieniem tekstu w znanym języku. Jej sednem jest zdolność do wyznaczania planów życiowych i osiągania przyjętych w nich celów. Niewiele trzeba do tego dodać. Bez tej kompetencji, nie ma możliwości kształtowania przyszłości indywidualnej i zbiorowej w pożądanym kierunku.

Dyskusja panelowa, trwająca niewiele ponad godzinę wyznaczyła ogromny wprost zakres tematyczny, składający się na kwestię kompetencji przyszłości i ich rozwoju, a każda prawie teza poparta była wiarygodnymi wynikami badań. Cieszę się, że mogłem w tej dyskusji wprowadzić wątki z bieżącej pracy Polskiego Towarzystwa Studiów nad Przyszłością i firmy 4CF, takie jak pojęcie “futures literacy” lansowane przez UNESCO oraz dobre przykłady sytuacji edukacyjnych pochodzące z Systemu Wykorzystania Doświadczeń w Siłach Zbrojnych RP.

Jako że spora część mojej pracy zawodowej w Polskim Towarzystwie Studiów nad Przyszłością rozgrywa się we współpracy z dużymi firmami i instytucjami publicznymi, każde spotkanie z edukatorami - ludźmi, którzy mają pasję w oczach, ale dysponują też danymi i opartą na nich wiedzą, kiedy trzeba podjąć ważne decyzje - jest przyjemnością i poznawczą ucztą. II Forum Edukacji Dorosłych nie było odmienne - sygnały przyszłych zmian, które padły ze sceny z pewnością już niebawem zakiełkują w Polsce projektami edukacyjnymi.

 

Zobacz także:

Share on Facebook Share on Twitter Epale SoundCloud Share on LinkedIn
Refresh comments Enable auto refresh

Wyświetla 1 - 1 z 1
  • Obrazek użytkownika Renata Wrona
    Doskonałe podsumowanie ważnych kwestii poruszanych na II Forum Edukacji Dorosłych,w którym również miałam okazję uczestniczyć.

    Czasy naszych rodziców, którzy przez całą swoją karierę zawodową pozostawali w jednej firmie możemy już uznać za historię, a przyszłość pokazuje nam jasno, że mobilność oraz ugruntowana i szeroka wiedza jest koniecznością.

    Przyszłość nas zadziwi ale jest szansa, że nas nie zaskoczy jeśli już teraz my, edukatorzy, zaczniemy się do niej przygotowywać z głową otwartą na szybkie zmiany. Era hiperspecjalizacji, stawia nowe zadania przed uczestnikami zespołów projektowych i edukacja również powinna to odzwierciedlać. Rynek już teraz potrzebuje fachowców, którzy potrafią pracować projektowo i nie są na stałe przyporządkowani do jednego miejsca pracy czy jednej firmy.

    Dyskusja panelowa, podczas ścieżki I „Edukacja w miejscu pracy”, gdzie miałam okazję być jedną z panelistek, na zaproszenie Fundacji Rozwoju Systemu Edukacji, potwierdziła moją tezę, że rynek pracy bardzo szybko się zmienia, a przyszłość niesie przed pracownikami i pracodawcami wiele wyzwań. Pracodawca inwestując w pracownika musi mieć świadomość, że inwestuje w osobę, która może za chwilę odejść, ale też pracownik coraz częściej dostrzega fakt, iż nie pozostanie na tym samym stanowisku, a może nawet w tym samym zawodzie przez wiele lat, dlatego jego ciągły rozwój jest koniecznością. 

    Renata Wrona - Trenerka rozwoju osobistego i Trenerka biznesu, Akredytowana Coach ICF, PR managerka, właścicielka Firmy Prime Image,  Autorka książki z zakresu sukcesu, rozwoju i relacji w życiu kobiety „Szczęśliwa kobieta – rozwój, kariera, miłość” oraz wielu artykułów z zakresu budowania marki, savoir vivre w biznesie, wystąpień publicznych, komunikacji interpersonalnej
    i motywacji. Ambasadorka EPALE.