chevron-down chevron-left chevron-right chevron-up home circle comment double-caret-left double-caret-right like like2 twitter epale-arrow-up text-bubble cloud stop caret-down caret-up caret-left caret-right file-text

EPALE

Elektroniczna platforma na rzecz uczenia się dorosłych w Europie

 
 

Blog

#jestembojesteś? O fenomenie hasztagów i edukacyjnym potencjale instagrama

27/09/2019
przez Monika Sulik
Język: PL

Rzeczywistość wirtualna stała się czymś tak oczywistym, wielowymiarowym i  nieuniknionym, że trudno nie pochylić się nad nią z perspektywy edukacyjnej. Niemal codziennie jesteśmy zaskakiwani nowymi aplikacjami, platformami, portalami, kanałami, serwisami czy innymi narzędziami, które służą do poruszania się w przestrzeni wirtualnej. Szczególnym fenomenem od lat są social media, których funkcje nie ograniczają się już li tylko do sfery towarzyskiej czy promocyjno - marketingowej ale wypełniają coraz to więcej funkcji, o których warto wspomnieć. Manuel Castells zaznacza, że  „współcześnie to wirtualność jest naszą rzeczywistością. Internet stał się miejscem, w którym pracujemy, wyszukujemy informacje oraz porozumiewamy się z innymi”[1], co więcej może być również przestrzenią konstruowania swojej tożsamości (warto zapoznać się z projektem badawczym Sebastiana Medonia)[2].  I choć z perspektywy edukacyjnej głównie padają głosy i opinie dotyczące szeregu zagrożeń jakie niesie z sobą rzeczywistość wirtualna, a w tym social media, to nie sposób nie zauważyć również szeregu możliwości i szans, które owe narzędzia nam dają.  

  

  

/pl/file/hashpnghash.png

        

Instagramizacja świata

Instagram to serwis społecznościowy, a właściwie platforma, która rozpoczęła swoje działanie w październiku 2010 r. Początkowo służył tylko do autoprezentacji i zamieszczania zdjęć, relacji czy krótkich filmów, które odbiorcy mogli polubić oraz skomentować. A dziś? Dynamiczny  rozwój  platformy oraz jej popularność, w niezwykle sugestywny sposób uchwyciła Aleksandra Żelazińska pisząc: „Instagram nadal jest bezkonkurencyjny w swojej niszy – czyli w segmencie serwisów fotograficznych. Co miesiąc z aplikacji korzysta miliard osób. Jeszcze w 2017 r. średnia wynosiła 800 mln. Gdy Twitter hamuje, a Snapchat przeżywa finansowe turbulencje, Instagram niezmiennie się pnie. Do tego stopnia, że wylewa się już ze smartfonów i płynnie wchodzi w rzeczywistość. Projektowanie budynków i atrakcji turystycznych „pod Instagram”, oferowanie podróży szlakami, które są wyjątkowo „fotogeniczne”, albo przyrządzanie estetycznych dań w estetycznie urządzonych restauracjach – to jak podsuwanie ludziom gotowych, idealnych kadrów do szybkiego uwiecznienia. Trochę jak wirtual w realu. Potem znów przenoszony do wirtualu – i tak w kółko”[3].

Dynamiczny rozwój instagrama, przekłada się nie tylko na jego ogromną popularność ale także na konieczność pochylenia się nad jego fenomenem oraz podjęcie refleksji nad potencjałem, zagrożeniami i wyzwaniami jakie z sobą niesie. Okazuje się bowiem, że instagram z powodzeniem wykorzystywany jest również do realizacji celów edukacyjno-szkoleniowych. Coraz więcej instytucji naukowych oraz edukacyjnych korzysta z możliwości jakie oferują social media. Jak zaznacza Tomasz Smykowski: „Innowacyjni edukatorzy nie narzekają, że ludzie spędzają coraz więcej czasu na Facebooku, ale starają się, aby spędzili czas obcując z wiedzą. Wbrew powszechnej opinii, że ludzie szukają w social media głównie rozrywki, okazuje się, że równie ważne jest odkrywanie otaczającego ich świata. Ta optymistyczna myśl dowodzi, że również polskie instytucje naukowe powinny odnaleźć w social mediach narzędzie do realizacji ich celów statutowych”[4]. Warto w tym miejscu również wspomnieć, iż  coraz więcej bibliotek, w tym także bibliotek naukowych, jest już obecnych w serwisie Instagram. Odpowiedzialni za medialny wizerunek bibliotek akademickich, próbują dotrzeć przez media społecznościowe do obecnych użytkowników, przedstawić im swoją ofertę, a także przyciągnąć nowych czytelników[5].

Z kolei Aleksandra Żelazińska zaznacza, że potencjał Instagrama, który stał się potężnym narzędziem promocyjnym, widzą też dyrektorzy muzeów i miejsc, które „zakaz fotografowania” do niedawna umieszczały na frontowych drzwiach a fotografie tłumów wykonujących selfie na tle portretu Mona Lisy w Luwrze stały się już niemal ikoniczne. Jak pisze Autorka: „zdjęcia w miejscach kulturalnych to nowa forma obcowania ze sztuką i popularyzowania jej przy okazji. Muzeum Narodowe w Warszawie niedawno w ramach kampanii „A ty, co zobaczysz?” przekonywało, że „w Muzeum dobrze może poczuć się każdy, nie tylko znawcy sztuki, a wizyta w MNW może być wspaniałym doświadczeniem”. Pod hasztagiem #atycozobaczysz na Instagramie można znaleźć zdjęcia osób, które dały się namówić – pozujących na tle dzieł Fangora, Chełmońskiego, Mehoffera i innych słynnych polskich i światowych twórców”[6].

        

Na początku był hasztag # ?

Choć wszystko zaczyna się od odpowiednio „instagramowego” zdjęcia, to jest to dopiero połowa sukcesu. Jeśli chcemy, aby zdjęcie było zauważone, bardzo ważne, jest aby zdjęcie było odpowiednio opisane. Instagram proponuje specjalny system tagowania zdjęć. Z pomocą przychodzą tutaj właśnie hasztagi czyli specjalne wyrażenia, czasami pojedyncze słowa lub całe sformułowania, opatrzone znacznikiem „hasz”. Hasztagi tworzy się najczęściej w postaci mianowników, w pierwszej osobie liczny pojedynczej, bez polskich znaków[7]. W tym miejscu warto wspomnieć o  najpopularniejszych hashtagach powiązanych z hashtagiem edukacja. 10 najpopularniejszych to: edukacja, motywacja, wiedza, pasja, inspiracja, sukces, rozwój, praca, nauka i polska[8].

      

Edukacyjny potencjał w świecie „Insta”

Z perspektywy użytkowniczki Instagrama dostrzegam wiele wartościowych przekazów o charakterze edukacyjno-rozwojowym, które są upowszechniane i promowane  na platformie. Godne uwagi w przestrzeni instagramowej, w mojej ocenie są:

  • liczne akcje pro-społeczne związane z  profilaktyką oraz pogłębianiem świadomości dotyczącej ochrony zdrowia (działalność stowarzyszeń, fundacji itp.), ochrony świata przyrody itp. Np. promowanie zdrowego stylu życia czy stylu zero waste;
  •  działalność poradnicza influencerów – prawników, lekarzy, edukatorów, trenerów, szkoleniowców;
  • przestrzeń do wirtulanej dyskusji oraz wymiany refeksji np. na temat związane z kulturą, sztuką, literaturą czy filmem;
  • wirtualne lekcje geografii, fizyki, ciekawostki ze świata przyrody;
  • - tutoriale, lekcje i wirtulane szkolenia związane n.p. z nauką języka, gotowaniem, sztuką makijażu, fotografią itp.;
  • wsparcie „biograficzne”, dzielenie się historiami życia osobistego ale też parentigowego co ma często znaczenie terapeutyczne;
  • instagram to przestrzeń wymiany myśli i refleksji na tematy trudne i kontrowersyjne – np. radzenie sobie z hejtem, mową nienawiści itp.
  • treści o charakterze motywacyjnym i inspirującym do podejmowania określonych działań  czy aktywności (np. nauki języka, czy podjęcia aktywności fizycznej itp.).;
  • edukacyjne wykorzystanie funkcji instagrama "q&a" (question and answer).

      

Funkcji oraz możliwości intagrama o charakterze edukacyjnym jest z pewnością o wiele więcej. Choć jest to niewątpliwie platforma o ogromnym potencjale, to warto pamiętać, że ilość oferowanych treści nie zawsze przekłada się na ich jakość. W moim przekonaniu bardzo ważne jest przede wszystkim rozwijanie w sobie kompetencji związanych z umiejętnościami krytycznego oglądu i wykorzystania promowanych treści. 

       

A dla Was drodzy czytelnicy, czym jest instagram? Wykorzystujecie to „narzędzie” w swojej pracy? Podzielcie się proszę swoimi opiniami i doświadczeniami.  

        

dr Monika Sulik - doktor nauk humanistycznych, adiunkt, wykładowca akademicki. Swoje zainteresowania naukowo-badawcze rozwija przede wszystkim w obszarze zagadnień związanych z rozwojem człowieka dorosłego w ujęciu interdyscyplinarnym, z szczególnym uwzględnieniem kontekstów biograficznych. Prowadzi autorskie zajęcia dydaktyczne z zakresu przedmiotu biografia w edukacji, w ramach którego przeprowadza warsztaty związane z wykorzystaniem metody biograficznej w andragogice i edukacji dorosłych. Certyfikowany trener i mentor akademicki.

  

Zobacz także:

„DIXIT” – czyli mój edukacyjny „exit” – Inspiracje dla edukacji dorosłych

Po co komu biografia na szkoleniach? Czyli edukacyjna "puszka Pandory"
„Edukacyjne” prowokacje versus konstruktywny krytycyzm - czyli o tym, co wspólnego ma krem ślimakowy z edukacją dorosłych?
Uniwersytet Otwarty dla wszystkich. 10 lat edukacji dorosłych w nowym wymiarze
Człowiek dorosły w „Miasteczku Mamoko”
Czego nas może nauczyć Kitau z plemienia Kikujusów?
Czy "szewc bez butów chodzi"? Czyli andragogiczne "prawidła"
Czy warto poznać biografię edukacyjną portiera domu publicznego?
Po co komu „lustro obdarzone pamięcią”? Edukacyjne ślady i tropy
Edukacja dorosłych „pod stołem”?
O łapaniu huraganu do słoika… czyli miłość a edukacja dorosłych

Silversi oczami milenialsów? - Potencjał tandemu


[1] M. Castells, GalaktykaInternetu. Refleksje nad Internetem, biznesem i społeczeństwem, tłum. T. Hornowski, Poznań 2003, s. 229.

[2] S. Medoń: Instagram jako miejsce konstruowania własnej tożsamości. Przykład studentów Wydziału Humanistycznego AGH. „MEDIA I SPOŁECZEŃSTWO”,  9/2018, s. 230.

[3] https://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/ludzieistyle/1760448,1,jak-instagram-zmienia-swiat.read (dostęp 15.09.2019).

[4] https://websoul.pl/blog/nauka-przez-social-media-11-profili-naukowych-wartych-sledzenia

(dostęp 17.09).

[5] http://cejsh.icm.edu.pl/cejsh/element/bwmeta1.element.desklight-59dc47fd-a786-41c3-a3e0-fcf978d8f597

(dostęp 17.09).

[6] https://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/ludzieistyle/1760448,1,jak-instagram-zmienia-swiat.read (dostęp 15.09.2019).

[7] file:///C:/Users/Moniq/Desktop/moje%20pliki/Filmy/Downloads/P.%20Milc.pdf (dostęp 15.09.2019)

[8] https://www.tagsfinder.com/pl-pl/related/edukacja/ (dostęp 15.09.2019).

Share on Facebook Share on Twitter Epale SoundCloud Share on LinkedIn
Refresh comments Enable auto refresh

Wyświetla 1 - 10 z 12
  • Obrazek użytkownika Anna Świerkot
    W dzisiejszych czasach socjal media są czymś bez czego większość ludzi nie potrafiłaby funkcjonować. Dla mnie instagram jest czymś ważnym, ponieważ mogę się zainspirować na przykład od znajomych różnymi wycieczkami, można zobaczyć gdzie dobrze się zje czy jaka moda ówcześnie panuje. Cały szereg ludzi nawet zarabia na instagramie, ponieważ na przykład udało im się nawiązać współprace. Socjal media są pomocne w wielu aspektach naszego życia.
  • Obrazek użytkownika Paulina Witała
    Fenomen Instagrama jest mi bardzo dobrze znany, gdyż jest to jedna z najczęściej używanych aplikacji przeze mnie. Dzięki niej mogę się rozwijać w moim zainteresowaniu ( zdrowy styl życia) i poznawać najnowsze trendy w tej dziedzinie. Uważam że jest to bardzo przydatna aplikacja, która dobrze wykorzystywana może świetnie kreować nasze zainteresowania.
  • Obrazek użytkownika Konrad Wysocki
    Instagromowa edukacja jest bardzo wartościowa i wiele można się nauczyć w czasie scroolowania innych zdjęć. Jednak można by pomyśleć o wykorzystaniu instagrama dla osób starszych. Może to jest wyjście, aby cyfrowo zaktywizować seniorów? 
    Aby bardziej zgłębić tajniki social media trzeba pytać młodych osób. Każda młoda osoba jest urodzona "z smarfonem w ręku", więc nie ma w ich odmętach rzeczy nieodkrytych ;) 
  • Obrazek użytkownika Monika Sulik
    Dziękuję za ten komentarz. Czy Pan może ma jakiś pomysł na to jak wykorzystać w większym wymiarze instagram w przestrzeni senioralnej? Uświadomił mi Pan po raz kolejny niezwykły potencjał relacji międzypokoleniowych. Dziękuję najpiękniej !
  • Obrazek użytkownika Nina Woderska
    Po przeczytaniu tego (ciekawego) tekstu, naszła mnie podobna myśl, jak Rafała - kolejne narzędzie... Choć z drugiej strony to właśnie "#" mogą być ratunkiem - w tak dużej liczbie miejsc i obszarów, w których pojawiają się ważne dla nas treści w przestrzeni sieci, to "#" umożliwia selekcję materiału. Choć z jeszcze innej strony - czy nie dajemy się wtedy zamknąć w bańce informacyjnej? Doba ma tylko 24 godziny... Ech...
  • Obrazek użytkownika Monika Sulik
    Może jestem zbyt dużą optymistką ale nie traktuję aktywności na insta jako przykrego obowiązku,  a raczej jako narzędzie, które jest niezwykle pomocne. # są faktycznie bardzo pomocne. Dla mnie Insta to również takie okno na świat.. Zdjęcia przyrody zapierają dech. Jest to też fajna możliwość by w bardziej naturalnej wersji poznać osoby z przestrzeni publicznej. Jestem na tak..ale pod warunkiem, że pamiętamy, że warto też być off.. :) Serdeczności przesyłam Nino 
  • Obrazek użytkownika Monika Schmeichel-Zarzeczna
    Wspomniałaś Moniko o bibliotekach. Jeśli chodzi o publiczne placówki to media społecznościowe (zarówno facebook jak i instagram) od dłuższego czasu są przez bibliotekarzy traktowane jako główne narzędzie komunikacji z użytkownikami. W szczególności mniejsze książnice czy biblioteki osiedlowe - które nie posiadają własnej strony internetowej, wykorzystują social media do informowania o wydarzeniach, dostawach nowości książkowych czy wszelkich zmianach w funkcjonowaniu. Za pomocą platform prowadzimy też coraz częściej krótkie badania potrzeb, które pozwalają na bieżąco modyfikować ofertę, nawiązujemy współpracę z instytucjami, firmami i ośrodkami edukacji, które stają się naszymi partnerami w projektach. 
  • Obrazek użytkownika Monika Sulik
    No widzisz Moniko.. ja długo nie wiedziałam o takim ogromnym zaangażowaniu bibliotek na insta czy na fb. Cieszę się niezmiernie, że takie miejsca starają się iść z duchem czasu i śledzą trendy tak aby wychodzić na przeciw oczekiwaniom społecznym i aktywnie brać udział w nieuniknionych przeobrażeniach. To naprawdę godne podziwu. Myślę, że to  przede wszystkim zasługa świadomych pracowników bibliotek czy centrów kultury.  
  • Obrazek użytkownika Rafał Żak
    Mnie to za każdym razem pokazuje ile narzędzie komunikacji muszę jeszcze opanować ;-) Wydawało mi się, że ogarnąłem Facebooka, a tu wchodzi instagram. Zawsze myślałem, że to medium idealne w sytuacji stania w kolejce, bo tylko przewija się zdjęcia. A tu coś takiego ;-)
  • Obrazek użytkownika Monika Sulik
    Rafale takie słowa spod Twojego pióra (czy klawiatury) to ogromna radość :) Dla mnie Insta długo było po prostu takim "guilty pleasure" ;) Długo wstydziłam się przyznać, że obserwuję jak "przez dziurkę od klucza" codzienność innych. A tu nagle takie "edukacyjne" odkrycie :) W takim razie czekam na Twoją aktywność na Insta? Tak? Moc serdeczności dla Ciebie :)