chevron-down chevron-left chevron-right chevron-up home circle comment double-caret-left double-caret-right like like2 twitter epale-arrow-up text-bubble cloud stop caret-down caret-up caret-left caret-right file-text

EPALE - Elektroniczna platforma na rzecz uczenia się dorosłych w Europie

Blog

Jak stracić wolontariusza w 10 dni?

29/02/2020
przez Nina Woderska
Język: PL

ok. 6 minut czytania - polub, linkuj, komentuj!


To nie będzie historia jak z filmu. Jeśli nawet, to bez happy endu i bardziej będzie przypominać czarną komedię. Jeżeli pracowałeś z wolontariuszami w organizacji, przy projekcie czy akcji wolontariackiej i z dnia na dzień przestali się pojawiać lub przychodzili coraz to rzadziej, aż w końcu całkowicie przestali, to być może, Drogi Czytelniku, postąpiłeś w sposób, który znajduje się na mojej liście zatytułowanej „Jak stracić wolontariusza w 10 dni”. Uwaga spoiler - w tekście opisane zostały działania dotyczące wolontariatu senioralnego. Autorka nie daje gwarancji utrzymania współpracy z wolontariuszami aż tyle dni, jeśli któreś z wymienionych sytuacji faktycznie miały miejsce.

Zanim przejdę do wspomnianej listy ukazanej w krzywym zwierciadle, chciałabym podzielić się kilkoma zdaniami wstępu „na poważnie”.

Do napisania tego tekstu częściowo zainspirowała mnie wypowiedź znajomej trenerki, która szczerze podzieliła się doświadczeniami ze swojego pierwszego projektu, którego odbiorcami byli seniorzy. Jak stwierdziła, dopiero po chwili zorientowała się, że ćwiczenie integracyjne polegające na rozłożeniu zdjęć na podłodze, którym to seniorzy mieli się przyjrzeć, nie było dobrym pomysłem. Z dziećmi, młodzieżą czy studentami zawsze się sprawdzało, a w tej grupie odbiorców – już mniej.

Cóż - każdy z nas - trenerów, nauczycieli czy koordynatorów był pewnie nie raz w takiej sytuacji, którą jeśli mógłby powtórzyć, „rozegrałby” inaczej. To są ważne lekcje, o ile postanowimy z nich wyciągać wnioski.

Nie wiem, co dokładnie zauważyła koleżanka – trenerka, domyślam się jednak, że mogło być kilka scenariuszy tej historii. Może dostrzegła zaskoczenie na twarzach uczestników, a może nawet i więcej – grymas niezadowolenia, który był przejawem takich myśli, jak: ”to nie wypada”, „to nie na moje zdrowie” lub „czy nie ma innego sposobu?!”.


A może powód był zgoła inny - choćby taki, że uczestnicy spotkania nie zostali poinformowani o tym, jak powinni się ubrać i że warto zabrać wygodny strój? Z moich doświadczeń w pracy z seniorami wynika, że dzięki odpowiedniemu wprowadzeniu i przygotowaniu ich na to, co się wydarzy, ich wiek nie stanowi żadnej bariery i nie ma znaczenia. Zatem i to zadanie mogłoby przebiec zgodnie z oczekiwaniami jego twórcy.


A tak, bez wiedzy, jak się przygotować na pierwszy dzień szkolenia, warsztatu czy spotkania, są seniorzy, którzy mając świadomość poznania nowych osób i dołączenia do nieznanej im grupy, ubiorą się bardziej elegancko, co nie zawsze oznacza wygodnie. Kiedyś sama tak robiłam.

A może jednak strój był odpowiedni, tylko uczestnicy nie mieli jeszcze podobnych doświadczeń projektowych, nie wiedzieli więc czego mogą się spodziewać i jak powinni się zachować? Może byli przyzwyczajeni do edukacji formalnej zdominowanej przez krzesła i ławki skierowane w stronę tablicy? Tak czy inaczej - trenerka zauważyła coś, co spowodowało, że doszła do tych wniosków i prawdopodobnie następnym razem wprowadzi działania zaradcze – innymi słowy – inaczej przygotuje zajęcia do i dla seniorów.


Informacje zwrotne w czasie lub po szkoleniu przynoszą wiele ważnych odpowiedzi – także na pytanie o to, „co poszło nie tak”? Niestety uczestnicy nie zawsze mają gotowość i chęć, by się tym z nami podzielić, a w przypadku wolontariuszy zdarza się i tak, że nie dają nam w ogóle tej szansy, gdyż odchodzą bez słowa, rezygnując z dalszej współpracy.

         

fot. archiwum autorki, kadr z warsztatów Grupy SEPOR

  

Jak stracić wolontariusza w 10 dni?! 


Jak wspomniałam – doświadczenia trenerki zainspirowały mnie tylko częściowo, inną motywacją do napisania tego tekstu była chęć przedstawienia współpracy z wolontariuszami w krzywym zwierciadle. Dlaczego? Ponieważ przez wiele lat pracy w tym obszarze spotkałam się z wypaczaniem tej idei na bardzo wiele sposobów. Jednak tutaj jedynie wymienię tylko kilka skutecznych sposobów zrażenia wolontariusza. Otworzę tę puszkę Pandory i pozostawię, licząc Drogi Czytelniku na Twoje doświadczenia (także jako wolontariusza) i chęć do podjęcia wyzwania, by poszerzyć listę o kolejne „złote rady”.

  • Przede wszystkim nie pytaj, czym potencjalny wolontariusz chce się zajmować, jaka jest jego motywacja, w jakich obszarach chce się rozwijać i na jakich zasadach . Jeśli już zgłosił się do pomocy, to przekaż mu te zajęcia, które trzeba wykonać „na już” i którymi będzie się zajmować on i inni wolontariusze z naboru. Jeśli miałyby pojawić się inne aktywności, to te stereotypowe - jeśli mowa o seniorach, to oczywiście powinny być związanego z gotowaniem lub pieczeniem. Każda seniorka uwielbia przecież piec ciasteczka.

 

  • Jeśli jednak zdecydowałeś się na poznanie motywacji, umiejętności i oczekiwań co do współpracy ze strony seniora – zrób to za pomocą najszybszej i najmniej pracochłonnej techniki – czyli za pomocą ankiety. W żadnym wypadku nie wdawaj się w rozmowy, bo mogą się niemiłosiernie wydłużyć, a co gorsza, będą dotyczyć nie tylko spraw związanych z działaniem wolontaryjnym, ale na przykład poznasz jego historię życia, podzieli się z Tobą swoimi wspomnieniami czy marzeniami.

 

  • Ilość jest ważniejsza niż jakość. Zrób nabór wolontariuszy i zaproś do współpracy więcej osób, niż jest realnie potrzebnych. Zawsze ktoś się może wycofać, a jeśli tak się stanie, to będziesz miał szybko kolejną osobę na jego miejsce, a to, że przez większość czasu wolontariusze będą się nudzili i czuli niepotrzebni, to tylko niewielki koszt, który gotowy jesteś ponieść.

 

  • Przeszkolenie wolontariusza to strata czasu. Nie ma też takiej potrzeby. Przykładowo: jeśli działania miałyby wspierać zwierzęta, to przecież każdy w swoim życiu miał jakieś zwierzę, a nawet jeśli nie, to pewnie miał sąsiad czy znajomy. Tak samo sytuacja wygląda z innymi obszarami działalności wolontariackiej, a seniorzy to już szczególnie nie potrzebują szkolenia, mają przecież ogromne doświadczenie życiowe. A poza tym te koszty… wiadomo przecież, że wolontariat to praca bezpłatna, więc nic się za nią nie płaci i nie powinna nic kosztować.

 

  • Jako koordynator masz różne zadania do wykonania – między innymi wdrożenie wolontariusza w jego pracę. Jeśli zbliża się akcja, wytłumacz, co i gdzie będzie się działo, jak długo i o której się zaczyna. Jak powiedziałeś raz, możesz być pewny, że każdy zapamięta. Brak pytań to oznaka jednego – wszystko jest jasne i nic nie trzeba doprecyzowywać, a już zupełnie nie ma potrzeby zadzwonić lub wysłać dzień przed akcją SMS-a z przypomnieniem najważniejszych wiadomości.

 

  • Brak umowy wolontaryjnej na piśmie - tak, to świetny pomysł. Umowa będzie, ale ustna, dzięki czemu granice i ustalenia z czasem zaczną się przesuwać, tu kilka godzin więcej, tam jakieś inne zadanie, bo przecież „samo się nie zrobi”.
  • Niech wolontariat będzie zawsze jedyną opcją, którą proponujesz. Nie bierz pod uwagę stażu czy możliwości zatrudnienia lub wynagrodzenia finansowego danej osoby. I tak seniorzy powinni być wdzięczni, że dajesz im możliwość zagospodarowania czasu, którego mają pod dostatkiem, przecież inaczej by się nudzili i oglądali telewizję…

Czy w trakcie czytania przypomniała Ci się historia lub sytuacja, która pasowałaby do powyższej listy? Jeśli tak – śmiało – podziel się nią.


dr Nina Woderska - doktor nauk społecznych w zakresie pedagogiki. Badaczka i trenerka edukacji obywatelskiej. Animatorka działań wolontaryjnych i prosenioralnych. Dzięki połączeniu pracy samorządowca oraz realizatora projektów w organizacjach pozarządowych wszechstronnie działa na rzecz integracji międzypokoleniowej i aktywizacji społecznej. Autorka publikacji naukowych i popularno-naukowych. Pracuje również jako wykładowca uczelniany. Chętnie dzieli się wiedzą nie tylko ze studentami, ale także z młodzieżą, seniorami, pracownikami korporacji czy osadzonymi w zakładach karnych. Cały czas poszukuje nowych inspiracji i zawodowych wyzwań, dlatego w 2019 roku założyła Pracownię Integracji Pokoleń. Ambasadorka EPALE.

     

Interesujesz się edukacją osób ze specjalnymi potrzebami? Zajmujesz się animacją społeczną?
A może koordynujesz działania wolontariuszy? 
Szukasz inspiracji, sprawdzonych metod i niestandardowych form?

Tutaj zebraliśmy dla Ciebie wszystkie artykuły na ten temat dostępne na polskim EPALE! 

       

Jesteś zainteresowany edukacją seniorów? Szukasz inspiracji, sprawdzonych metod i niestandardowych form?

Tutaj zebraliśmy dla Ciebie wszystkie artykuły na ten temat dostępne na polskim EPALE! 

    

Zobacz także:

„Kocha, tuli, szanuje”. O tym, że wolontariat nie ma ograniczeń wiekowych

Grupa Aktywnych Seniorów SEPOR - seniorzy animują!

Szkolniowy speed dating – czemu nie?!

Rajd dla transplantacji – Podziel się sobą! O edukacji obywatelskiej poza salą szkoleniową

Cappuccino i wysoką samoocenę raz proszę! O samoocenie, poczuciu własnej wartości i działaniach na rzecz ich wzmocnienia u osób w późnej dorosłości

 

   

 

Share on Facebook Share on Twitter Epale SoundCloud Share on LinkedIn Share on email
Refresh comments Enable auto refresh

Wyświetla 1 - 2 z 2
  • Obrazek użytkownika Marcin Szeląg
    Zadbaj o to, aby praca jaką zaproponujesz wolontariuszowi, była poniżej jego/jej umiejętności i kompetencji. W szczególności dopilnuj, aby były to zadania banalne, monotonne, które w każdym momencie będzie mógł wykonać ktokolwiek. Pamiętaj również, że wolontariusz powinien mieć świadomość tego jaką wartość przypisujesz tym zadaniom. Postaraj się także o to, aby realizował tylko wyznaczone zadania i nie dopuszczaj do tego, aby wychodził z własną inicjatywą.... Okropność, niemniej masz rację Nino, czasami ma się wrażenie, że to nie są zasady à rebours
  • Obrazek użytkownika Nina Woderska
    Faktycznie okropność, przeraża mnie też, że przez tyle lat spotkałam się w takimi sytuacjami, że sporządzenie tej listy nie było trudne. I mogłabym kontynuować kolejne punkty np. dotyczące przypisywania sobie wszystkich zasług przez lidera czy koordynatora czy jego brak przygotowania do kierowania zasobami ludzkimi, które wolontariusz decyduje się zaoferować.