Blog
Blog

Jak nie grać w ping-ponga wynikami badań

Tekst opisuje metodę fact-tellingu i pokazuje, jak można rozmawiać z osobami, które „wierzą” w fake newsy.

ok. 5 minut czytania polub, linkuj, komentuj!


Zdarzyło się Wam kiedyś, że rozmówca uraczył Was jakimś fake newsem albo niesprawdzoną informacją? W obecnych czasach pewnie nie raz. :) Zapewne też zamiast i tym razem się denerwować lub ucinać rozmowę, specjalnie sprawdziliście dane w źródłach lub na portalach fact-checkingowych. Przygotowaliście sobie kontrargumenty rzetelne, zweryfikowane badania. Z radością wracacie do waszego rozmówcy, przedstawiacie mu fakty naukowe i … No właśnie. Chciałoby się usłyszeć fanfary i werble, a ktoś Wam mówi: eee, to zmanipulowane badania są (lub badacze opłaceni).

Można by się zastanawiać, czemu ktoś woli łykać lek o niesprawdzonym działaniu (który nota bene ma baaaardzo długą listę skutków ubocznych), niż zaszczepić się szczepionką, która przeszła pełną procedurę i została zastosowana u ponad połowy populacji (i nie, masowe zgony od szczepionek nie nastąpiły…). Cóż, odpowiedź jest bardzo złożona. Podczas ostatniego Forum Edukacji Dorosłych staraliśmy się razem z Marcinem Ilskim odpowiedzieć między innymi i na to pytanie. W tym tekście chciałabym przybliżyć czytelnikom fact-telling, czyli metodę pokazującą, jak opowiadać o nauce. Źródłem, z którego korzystałam była broszura Dlaczego potrzebujemy mitów, żeby uratować świat autorstwa dr. hab. Marcina Napiórkowskiego (pracownika Instytutu Kultury Polskiej UW).

Mężczyzna pochyla się nad stołem do ping-ponga, przymierzając się do gry.

Photo by Maxime Doré on Unsplash

Dawno, dawno temu, w odległej galaktyce…

Któż nie zna tego cytatu?! No dobrze, pewnie parę osób się znajdzie. Jest to jednak jeden z bardziej znanych tekstów, a rozpoczyna historię, która rozbudzała przez dziesiątki lat wyobraźnię milionów osób. A dlaczego? Cóż, kiedyś i o tym też opowiem, bo kwestia podróży bohatera, a właściwie bycie bohaterem w konwencji fake newsów też funkcjonuje. Abstrahując jednak od samych bohaterów, ta historia, wielość wątków, kompozycja! Wszystko to i wiele innych czynników wpłynęło na niebywałą wręcz popularność filmów, a potem całego uniwersum. Ta historia, ta narracja! A przecież my kochamy opowieści! Zauważyły to świat biznesu i od kilku lat bardzo głośno jest o storytellingu, czyli wykorzystaniu opowieści w komunikacji marketingowej. Marki budują swoje historie, opowieści o sobie. Niektóre reklamy stały się małymi dziełami, które nierzadko bawią czy wyciskają z naszych oczu łzy. My naprawdę kochamy opowieści!

Ale jak to można wykorzystać w walce z fake newsami? I dlaczego sam fact-checking nie wystarcza? Według Marcina Napiórkowskiego po pierwsze, dlatego, że jest on reaktywny. Nie wprowadza tematów, a jest jedynie odpowiedzią, która ma „wyprostować” powstałe już niedopowiedzenia czy przekłamania. Po drugie, historie lepiej zapamiętujemy. Suche fakty zaś mogą się szybko dezaktualizować czy ulatywać z naszej pamięci. No i co najważniejsze, fake newsy czy niesprawdzone historie są często, aby je uwiarygodnić, umocowane w jakiejś większej, ważniejszej historii, przez co wydaje się, że pokazują szerszy obraz, tłumaczą więcej. A fakt, to cóż, to fakt. Pokazuje pewną sytuację, zależność, ale to tyle. A jak wykorzystać fact-telling?

Prosto – stwórz własną opowieść!

No dobrze, nie do końca jest to proste. Sami naukowcy uczą się teraz, jak opowiadać o swoich badaniach. Nie chodzi też o to, żebyśmy za każdym razem, rozmawiając z osobą zarzucającą nas fake newsami, głowili się, jak zrobić z odpowiedzi ciekawą opowieść. Wystarczy dobra metafora. Porównanie do czegoś, co dana osoba będzie znała. My edukatorzy musimy być mistrzami metafor, bo przecież skomplikowane informacje często podajemy właśnie w oprawie metafory. Możemy też tworzyć historie, w których mamy bohaterów lub znane rozmówcy miejsca i sytuacje. Przykładowo, mówiąc o szczepieniach, przeciwnicy przywołują dużo dowodów anegdotycznych (wujek mojej koleżanki córki itd.). Z jednej strony nie powinien być to żaden dowód, ale z drugiej strony, tu już mamy do czynienia z człowiekiem. Ma on imię, nazwisko, rodzinę. Staje się bohaterem pewnej opowieści. My zaś odpowiadając, że NOP-ów w danym roku było tylko tyle… No cóż, trochę wytrącamy sobie oręż z ręki. Tu mamy prawdziwą historię biednego człowieka, która zszedł bądź też ciężko się pochorował, a tu jakieś bezosobowe cyferki. Kiedy jednak zaczniemy opowiadać o tysiącach dzieci uratowanych od polio, o całych pokoleniach począwszy od naszych dziadków czy rodziców. No cóż, pewnie nie przekonamy, ale może pojawi się pewnie dylemat dezorientacyjny (teoria uczenia się transformatywnego Jacka Mezirowa).

Wydawać by się mogło, że temat fake newsów jest w edukacji dorosłych marginalny i może nie trzeba mu poświęcać aż tyle uwagi. Nic bardziej mylnego! Wielość kanałów informacyjnych, ich dostępność i szybkość działania, powoduje, że codziennie pojawiają się nowe teorie spiskowe czy fake newsy. Każdego dnia możemy się z nimi spotkać na sali szkoleniowej, wykładowej czy w procesach indywidualnych. Na nas jako edukatorach ciąży odpowiedzialność przekazywania zweryfikowanej wiedzy. Dobrze jest, żebyśmy umieli przedstawić ją w sposób przystępny i może, może :) uda się nam powstrzymać kogoś od rozpowszechniania szkodliwych informacji.

Na koniec życzę Państwu zdrowia i zachęcam do obejrzenia naszego wystąpienia z VI Forum Edukacji Dorosłych, a jeśli najdzie Państwa ochota, to i do lektury. Wraz z Marcinem Ilskim przygotowaliśmy dla Państwa poniżej bibliografię na te długie zimowe wieczory!

Daniel C. Dennett, Dźwignie wyobraźni i inne narzędzia do myślenia

Adam Hart, Niedostosowani. Dlaczego ewolucja nie nadąża

Andrzej W. Nowak, Krzysztof Arbiszewski, Michał Wróblewski, Czyje lęki? Czyja nauka? Struktura wiedzy wobec kontrowersji naukowo-społecznych

Marcin Napiórkowski, Mitologia Współczesna

Marcin Napiórkowski, Władza wyobraźni

Agata Stasik, Współwytwarzanie wiedzy o technologii. Gaz łupkowy jako wyzwanie dla zbiorowości

Robert M. Sapolsky, Zachowuj się. Jak biologia wydobywa z ludzi to, co najgorsze, i to, co najlepsze

Massimo Pigliucci, Bujda na resorach. Jak odróżnić naukę od bredni

Ewa Krawczyk, Dlaczego się szczepimy? Wirusy, bakterie i epidemie

George Lakoff, Nie myśl o słoniu

Daniel Kahneman, Pułapki Myślenia. O myśleniu szybkim i wolnym


dr Monika Gromadzka – wykładowczyni, tutorka akademicka, trenerka, konsultantka. Pracuje na Uniwersytecie Warszawskim. Realizatorka projektów badawczych i edukacyjnych. Współpracuje z organizacjami pozarządowymi i podmiotami biznesowymi. Jest członkinią ATA i ESREA. Autorka licznych publikacji z zakresu edukacji dorosłych. Ambasadorka EPALE.


Zobacz także:

Czy 5G mnie zabije? Czyli jak nie dać się fake newsom…

Przestrzenie edukacji dorosłych – o kreatywności w badaniach. Wywiad z dr hab. Martyną Pryszmont

Co to był za rok! Czyli jak pandemia wpłynęła na pracę akademika…

PODCAST EPALE: Andragogika praktycznie – uczenie się transformatywne w procesach rozwojowych - Monika Gromadzka i Monika Chmielecka #11

Login (1)

Users have already commented on this article

Chcesz zamieścić komentarz? Zaloguj się lub Zarejestruj się.

Want to write a blog post ?

Don't hesitate to do so! Click the link below and start posting a new article!

Najnowsze dyskusje

Dyskusja EPALE: Sztuczna inteligencja a edukacja dorosłych

Sztuczna inteligencja w edukacji dorosłych: pomoc czy przeszkoda dla dorosłych słuchaczy?

Więcej

Dyskusja EPALE: Aktywne starzenie się i życiowe zmiany

W jaki sposób edukacja międzypokoleniowa może pomóc w aktywnym starzeniu się i życiowych zmianach?

Więcej

Dyskusja EPALE: Blended learning w edukacji dorosłych

W czwartek 26 listopada 2020 r., od godz. 10.00 do 16.00, EPALE będzie gospodarzem internetowej dyskusji na temat blended learning w edukacji dorosłych. Dyskusja będzie miała zupełnie nowy format, zaczynając od 30-minutowej transmisji na żywo, której towarzyszyć będzie rozmowa w formie komentarzy na platformie.

Więcej