chevron-down chevron-left chevron-right chevron-up home circle comment double-caret-left double-caret-right like like2 twitter epale-arrow-up text-bubble cloud stop caret-down caret-up caret-left caret-right file-text

EPALE - Elektroniczna platforma na rzecz uczenia się dorosłych w Europie

Blog

Europa potęgą w branży wirtualnej rzeczywistości?

24/09/2019
przez Piotr Maczuga
Język: PL

Nie jest tajemnicą, że Europa ma pewne problemy ze swoją tożsamością, a jedną z przyczyn są trudności z odnalezieniem swoistej wartości dodanej, jaką może generować Stary Kontynent na tle współczesnych gospodarek. Mówiąc wprost i bez ogródek: swoją potęgę zbudowaliśmy na trwającym kilkanaście wieków przekonaniu, że jesteśmy lepsi, a ta lepszość legitymizować miała działania, których dziś się czasem wstydzimy. Nie przypadkiem obie Ameryki mówią po angielsku, hiszpańsku, francusku i portugalsku. A z czasem nowe technologie zaczęły mówić po japońsku, koreańsku i chińsku. Dziś postanowiłem przyjrzeć się dla Was temu, jak Europa radzi sobie w tym wyścigu i czy jako edukatorzy powinniśmy się tym interesować. I - uwaga, spoiler - jest całkiem nieźle!

EUROPA MA POMYSŁ

Wirtualna (a także rozszerzona i mieszana) rzeczywistość zaczynają powoli tworzyć rynek wart miliardy euro. W jakiejś mierze dzieje się tak dlatego, że technologie te mają szansę poważnie, a może nawet nieodwracalnie zmienić to, w jaki sposób pracujemy, komunikujemy się czy uczymy. Po latach badań i rozwoju VR/AR/MR osiągnęły punkt, w których stają się dostępne i stosunkowo tanie. Czyli po prostu użyteczne. Nie zaskakują nas już przykłady genialnych zastosowań, które płyną z całego świata, a sam sprzęt stał się również dużo bardziej dostępny. Czasem wręcz zbędny, do czego jeszcze wrócimy. 

A.D. 2019 wirtualna rzeczywistość nie jest już tylko domeną wielkich firm, ale również (a może przede wszystkim) startupów i niezależnych twórców, co otwiera też pewną furtkę przed edukatorami. Liczą się: kreatywność, umiejętności i bogactwo płynące z różnorodności kulturowej, a więc te wartości, które dla nas - Europejczyków - mają szczególne znaczenie. Po raz pierwszy odkąd Chiny zainteresowały się nowoczesnymi technologiami nie chodzi wyłącznie o walkę na ceny. 

Czy Europa wykorzystuje swoją szansę? Wydaje się, że tak. Z raportu “Virtual Reality and its potential for Europe” (który można również przeczytać na łamach EPALE) dowiemy się, że Unia Europejska podejmuje lub wspiera różnorakie działania mające na celu rozwój rynku, takie jak:

  • Stowarzyszanie się europejskich podmiotów związanych z branżą – Euro VR Association, aby umożliwiać kontakty i standaryzować przyszłe rozwiązania rynkowe.
  • Szeroko zakrojone badania istniejących raportów rynkowych, a także obowiązujących rozwiązań i technologii.
  • Konsultacje z ekspertami VR i AR na poziomie Komisji Europejskiej.
  • Podejmowanie analiz ekonometrycznych i estymacje rozwojowe w oparciu o obserwowane zmiany w podobnych branżach zaawansowanych technologii.

To zaczyna przynosić owoce. Oczekuje się, że do 2020 r. Całkowita wartość produkcji europejskiego przemysłu VR i AR wzrośnie do 15–34 mld EUR, co stanowi bezpośrednio lub pośrednio 225–480 000 miejsc pracy. Już teraz naukowcy i firmy (w tym te związane z edukacją) mogą korzystać z najróżniejszych akceleratorów i podobnych rozwiązań opartych w dużej mierze o fundusze unijne. Pozwalają one na rozwijanie pomysłu do etapu prawie gotowego produktu, co oznacza oszczędności i zminimalizowanie ryzyka niepowodzenia, które przecież występuje zawsze, gdy inwestujemy czas i pieniądze w nowe, niesprawdzone jeszcze usługi.

EUROPEJSCY LIDERZY

Europejskie kraje zajmujące pierwsze miejsce w VR (biorąc pod uwagę rozwój i wielkość rynku oraz nakłady na badania) to Francja, Wielka Brytania, Niemcy, Holandia, Szwecja, Hiszpania i Szwajcaria. Duży potencjał przyszłego wzrostu można znaleźć w Finlandii, Danii, Włoszech, Grecja oraz w Europie Wschodniej i Środkowej, w tym w szczególności w Polsce, Estonia i Czechach.

Co stoi za liderami? Europa, nie tylko 28 państw Unii Europejskiej (UE), ale także Szwajcaria, Norwegia, Islandia, Lichtenstein, kraje bałkańskie i Europa Wschodnia, ma bogatą tradycję w badaniach akademickich VR i AR, a także jest miejsce, w którym rozwijane są technologie niszowe i precyzyjne.

  

/pl/file/liderzyvrpngliderzy_vr.png

      

Jeśli zaś spojrzymy na kontekst naszej części Europy, gdzie jednak dużo narzekamy nad umiejętnością właściwego wydawania środków na badania, a przede wszystkim na współpracę nauki z biznesem (wystarczy wspomnieć grafen), to widać inne walory. Polska ma ogromnie zdolnych programistów i innych specjalistów z branży IT, a do tego może ich dostarczać na rynek w relatywnie dużych ilościach, biorąc pod uwagę, że mówimy o prawie 40-milionowym społeczeństwie. Trzeba jednak uczciwie przyznać, że jesteśmy daleko w tyle za liderami Europy i póki co nic nie wskazuje na to, aby miało się to zmienić.

CO DLA EDUKATORÓW?

Nie da się ukryć, że nowe technologie skupiają się na takich branżach jak gry, rozrywka, kinematografia (lub to, co się z nią stanie dzięki rozwojowi technologii), wsparcie procesów produkcji czy służba zdrowia. Edukacja i kultura w kontekście VR/AR/MR wymieniane są na 6-7 miejscu. Głównie jako wsparcie dla ochrony dziedzictwa kulturowego, możliwość odwiedzania różnych niedostępnych miejsc na odległość czy wsparcia praktyki w uczeniu. Jednak wątek edukacyjny jest dostępny znaczenie szerzej. Czym bowiem jeśli nie edukacją w czystej formie jest tworzenie wirtualnych modeli zabiegów medycznych dla chirurgów? Choć statystycznie takie projekty “podpinane” są pod szeroko rozumianą medycynę. Przykłady można mnożyć dlatego, że nowe technologie wirtualne doskonale nadają się właśnie do nauki i ćwiczeń.

Dla edukatorów już wkrótce VR może być wręcz niezastąpiony. Wystarczy wspomnieć syryjską Palmyrę - miasto o niezwykłym znaczeniu dla historii i architektury starożytnej, w ostatnich latach regularnie niszczone - w 2015 roku zajęta przez tzw. Państwo Islamskie, dwa lata później odbita z rąk dżihadystów. Wkrótce może w ogóle zniknąć z powierzchni ziemi i może o wirtualna wizyta będzie ostatnią szansą, aby zobaczyć jego zabytki. Choć takich miejsc na Ziemi i w naszej kulturze jest wiele, to pozostają też aspekty bardziej przyziemne. Nie tylko turyści, ale i naukowcy nie są w stanie odwiedzić wszystkich miejsc, które mają dla nich znaczenie. W przypadku tych ostatnich nie chodzi przecież o spędzenie urlopu, ale o bezcenną pracę naukową. 

Edukatorzy mogą też korzystać z faktu, że powstają cały czas przyjazne platformy dla twórców treści, przez co rynek nie rozdrobnił technologicznie za bardzo. VR można programować na całkiem przeciętnym sprzęcie komputerowym, a dostęp do serwerów czy aplikacji jest otwarty. Z punktu widzenia użytkownika, na rynku mamy zarówno topowe headsety za setki euro, jak i proste urządzenia za ułamek tej ceny - sytuacja jest podobna, jak w przypadku urządzeń mobilnych. Są smartfony na ponad tysiąc euro i takie za sto.

JAKA PRZYSZŁOŚĆ PRZED VR?

Pytanie powinno brzmieć: czy warto już inwestować? Technologia VR i AR wykroczyła poza swój wczesny etap eksploracji rynku i jest coraz bardziej akceptowana odbiorców, a nawet wymagana. VR osiągnęło punkt zwrotny w zakresie adopcji na dużą skalę, w szczególności dzięki opracowaniu bardziej wygodnego i przystępnego sprzętu. Chociaż wirtualna rzeczywistość istnieje już od jakiegoś czasu, początkowo nie była dostępna dla szerszej publiczności, ale jak wspominałem w poprzednim akapicie - to się zmieniło.

  

/pl/file/vr-gartnerpngvr-gartner.png

     

Fakt, że VR prawdopodobnie wejdzie w okres przyspieszonego wzrostu, można zilustrować dobrze znaną typologią akceptacji nowej technologii - cyklem Gartnera. Zgodnie z tą typologią, zarówno VR, jak i AR już dawno przekroczyły tzw. szczyt przerośniętych oczekiwań  i znaczna część populacji ma przyjąć technologię VR w ciągu najbliższych 3-5 lat. VR i AR są obecnie na tym etapie, na którym urządzenia mobilne były około 10 lat temu. Choć przyznać też trzeba, że długo zajmuje nam dojście do momentu, w którym nowa technologia osiągnie penetrację na poziomie 10% rynku. W przypadku telewizji, internetu czy smartfonów odbyło się to szybciej, za to my spodziewamy się rozsądnego i długofalowego wzrostu. Pora więc zastanowić się po co nam VR, bo odpowiedź gdzieś już jest.

    


Piotr Maczuga - Od ponad dekady zajmuje się zagadnieniami wykorzystania nowych technologii w edukacji dorosłych. Tworzy i wdraża w organizacjach oparte o technologie, które łączą w sobie nowoczesny marketing i edukację. Współautor podręczników w zakresie webinariów, webcastów, knowledge pills i innych. Metodyk, autor szkoleń z zakresu wykorzystania multimediów w uczeniu i biznesie oraz publikacji poświęconej tej tematyce. Na co dzień kieruje Digital Knowledge Lab – studiem produkcji multimedialnych treści edukacyjnych w Polsce działającym w ramach ekosystemu Digital Knowledge Village. Jego misją zawodową jest usuwanie barier technologicznych przed wszystkimi, którzy mają ambicje uczyć innych, aby wspomagać tworzenie społeczeństwa świadomie i sprawnie posługującego się otaczającymi nas narzędziami.

Zobacz także:

7 wskazówek jak nagrać prostą lekcję telefonem komórkowym tak, aby wyglądała profesjonalnie
Webinary w działalności biznesowej na poważnie - jak odnieść sukces
Jak tworzyć bardziej angażujące lekcje wideo - 3 metody od innych, z których stworzymy własną
Dlaczego to takie ważne, abyś spróbował swoich sił w edukacji dorosłych

Interesują Cię nowe technologie w edukacji dorołych? Szukasz inspiracji i niestandardowych form?

Tutaj zebraliśmy dla Ciebie wszystkie artykuły na ten temat dostępne na polskim EPALE! 

  

Share on Facebook Share on Twitter Epale SoundCloud Share on LinkedIn
Refresh comments Enable auto refresh

Wyświetla 1 - 3 z 3
  • Obrazek użytkownika Piotr Maczuga
    Ja do tego podchodzę nieco sceptycznie, chyba dlatego, że trochę w tym siedzę i widzę pewne ograniczenia, pewną drogę. Jednak widzę też dużo prawdy w tym, co pokazano w Gartner Hype Cycle - rzeczywiście VR/AR przeszedł już chyba ten moment zachłyśnięcia się technologią i później rozczarowania.
    To, co mi się szczególnie podoba, to fakt, że Europa nie jest tutaj bierna lecz świadomie wpiera tworzenie dużej gałęzi gospodarki opartej o nowe technologie. I to, de facto, skłoniło mnie do napisania tego tekstu.
  • Obrazek użytkownika Monika Schmeichel-Zarzeczna
    Ostatnio oglądałam filmik na yt:
    a za nim na stronę projektu.
    Podoba mi się taka forma pracy zdalnej, przeniesienie zawartości ekranu w dowolne miejsce w mieszkaniu/biurze. Możliwość współpracy z zespołem w taki sposób jakbyśmy znajdowali się w tej samej przestrzeni, mimo fizycznej odległości.
  • Obrazek użytkownika Daria Sowińska-Milewska
    tak sobie pomyślałam oglądając te awatary.... tu bym chętnie nagrałą swoją minę, która pokazałaby, że doceniam i w ogóle jestem entuzjastką, tylko... trochę mi smutno...
    Nie mam wątpliwości, że idziemy w kierunku rozwoju VR. Dokładnie 20 lat temu w Paryżu uczyłam się jak wdrażać telepracę i też czułam podobne mrowienie w palcach.