chevron-down chevron-left chevron-right chevron-up home circle comment double-caret-left double-caret-right like like2 twitter epale-arrow-up text-bubble cloud stop caret-down caret-up caret-left caret-right file-text

EPALE - Elektroniczna platforma na rzecz uczenia się dorosłych w Europie

Blog

Edukacja ekologiczna wymaga dostrzegania nieoczywistych połączeń

28/02/2020
przez Marta Kosińska
Język: PL

Edukacja ekologiczna jest tym szczególnym typem edukacji dorosłych, która w wielu krajach będzie musiała przyjmować formę także i edukacji międzykulturowej oraz która może i powinna adresować wszystkie rodzaje kompetencji kluczowych: (1) w zakresie rozumienia i tworzenia informacji; (2) w zakresie wielojęzyczności; (3) matematyczne oraz w zakresie nauk przyrodniczych, technologii i inżynierii; (4) cyfrowe; (5) osobiste, społeczne i w zakresie uczenia się; (6) obywatelskie; (7) w zakresie przedsiębiorczości; (8) w zakresie świadomości i ekspresji kulturalnej. Skąd się bierze tak duża kopleksowość edukacji ekologicznej?

Budowa programów edukacyjnych w dziedzinie ekologii i zrównoważonego rozwoju powinna przyjmować interdyscyplinarną perspektywę. Najlepsze edukacyjne rozwiązania łączą wiedzę z zakresu nauk społecznych, antropologii, nauk o kulturze, ekonomii, nauk ścisłych i przyrodniczych. Dlaczego? Problemy ekologiczne zawsze występują w zbiorowościach ludzkich, które charakteryzują się określoną specyfiką przychodów, zatrudnienia, kapitałów społecznych i kulturowych, dostępem do edukacji, uwarstwieniem klas społecznych. Opracowane rozwiązania na poziomie ustaleń politycznych (krajowych i międzynarodowych – dla przykładu zaleceń UNECSO) niekoniecznie, a właściwie rzadko, są rozumiane literalnie zgodnie z intencjami ich twórców w społecznościach, w których mają być implementowane. Społeczności te, jak pisał kilka lat temu Tomasz Rakowski, mogą rządzić się swoją własną logiką, dostrzegać „inne sensy z przetwarzania otoczenia”. Pokazały to na przykład badania prowadzone na Podlasiu w latach 2004-2005, gdzie ideą rozwoju ekologicznego zostały objęte trzy wsie – Puchły, Soce i Trześcianka[1]. Odgórnie zaplanowane dyrektywy ochrony krajobrazu zderzyły się tam z logiką lokalnego życia i sposobu rozumienia świata.

Drugim problemem jest fakt, że lokalne społeczności często trzymają się ekologicznie szkodliwych rozwiązań ponieważ:

- nie mają lub nie znają alternatywy;

- posiadają zbyt mało wiedzy;

- nie mają wystarczających nakładów finansowych na wprowadzenie innych rozwiązań;

- niskie kapitały społeczne i kulturowe nie sprzyjają forsowaniu rozwiązań innowacyjnych;

- społeczności są przede wszystkim skupione na problemach swojego codziennego życia (zarabianie pieniędzy, utrzymanie swoich rodzin, borykanie się z biedą).

Wkraczanie w jakiekolwiek środowisko z wiedzą ekologiczną usytuowaną na poziomie abstrakcyjnym względem jakości i poziomu życia lokalnej społeczności może spotkać się z odrzuceniem, niechęcią, agresją, a w najlepszym razie z obojętnością. Dla przykładu: edukacyjne programy ochrony ssaków naczelnych na terenie południowego Meksyku obejmują obszary występowania wybranych zagrożonych gatunków zwięrząt i tak się składa, że na obszarach tych zamieszkuje ludność o wysokim stopniu bezrobocia, niskich dochodach, słabym dostępie do edukacji, wysokim poziomie korupcji[2]. Nie zaadresowanie realnych problemów tych społeczności przy projektowaniu działań z zakresu edukacji ekologicznej byłoby jak wbijanie gwoździa długopisem.

   

Łączmy kompetencje, budujmy zespoły

Czy to oznacza, że edukatorki i edukatorzy ekologiczni powinni posiadać wszechstronne kompetencje? Niekoniecznie – możemy oczywiście budować systemy nauczania dla edukatorek i edukatorów proponujące łączenie szerokich kompetencji społecznych, kulturowych, ekonomicznych i ekologicznych, ale z drugiej strony możemy także tworzyć zespoły specjalistów współpracujących ze sobą i łączących synergicznie swoje kompetencje. W Polsce w obszarze edukacji kulturowej taka międzysektorowość w planowaniu i działaniu jest jeszcze rzadkością. Badania z 2019 roku przygotowujące samorząd poznański do budowy Poznańskiego Programu Edukacji Kulturowej, w których brałam udział, pokazują, że brakuje historii i kultury współpracy chociażby pomiędzy poszczególnymi wydziałami urzędów miast. Na przykład: Wydział Środowiska, który chce wprowadzać na terenie gmin rozwiązania polegające na zmniejszaniu emisji szkodliwych pyłów nie wchodzi w tym obszarze we współpracę w Wydziałem Spraw Społecznych i Wydziałem Kultury, aby wspólnie łączyć działania pomocowe, edukacyjne i ekologiczne.

A chodzi przecież o to, że ekologia jest problemem społecznym i kulturowym – szczególnie w Polsce, gdzie kulturowe uwarunkowania dotyczące chociażby technologii budowania domów czy przekonań Polaków na temat energii odnawialnej i klasycznych surowców, takich jak węgiel stały się przedmiotem rozgrywek politycznych. Ekologia wchodzi bowiem do polityki via kultura: to różnice kulturowe pomiędzy poszczególnymi grupami społecznymi miałyby być decydujące w podejmowaniu decyzji ekologicznych w poszczególnych środowiskach. „Rowerzyści”, „wegetarianie”, „obrońcy drzew”, „rolnicy”, „górnicy” i „kierowcy” są w dzisiejszym dyskursie politycznym prezentowani jako wrogie plemiona o różnicach kulturowych nie do pogodzenia.

   

Agendy

Jednym z międzynarodowych przykładów działań intersekcjonalnych, starających się łączyć perspektywę ekologii, zrównoważonego rozwoju i rozwiązywania problemów społecznych jest zawiązana w 2004 roku Globalna Agenda (The Global Agenda for Social Work and Social Development). Jest to porozumienie w działaniu pomiędzy trzema podmiotami: International Association of Schools of Social Work, International Council on Social Welfare i International Federation of Social Workers. Jej ideą jest testowanie i promowanie rozwiązań w zakresie:

  • równości społecznej i ekonomicznej;
  • godności i wartości człowieka;
  • zrównoważonego rozwoju środowiskowego;
  • wzmacniania relacji międzyludzkich[3].

Jak możemy zauważyć mamy w tym działaniu sprzężenie celów związanych z rozwojem ekologicznym z celami społecznymi i kulturowymi. Agenda ma również na celu wzmocnienie roli pracownic i pracowników socjalnych jako osób znajdujących się najbliżej społeczności potrzebujących socjalnego wsparcia. W Agendzie wychodzi się z założenia, że na pierwszym miejscu konieczne jest wsparcie ludzi, aby w dalszej kolejności wprowadzać działania z zakresu zrównoważonego rozwoju. Praca socjalna została tu sprzężona z pracą na rzecz sprawiedliwości społecznej, wychodząc między innymi z założenia, że większość praw człowieka tak naprawdę dotyczy mniejszości ludzi na ziemi oraz że większość problemów zdrowotnych i środowiskowych jest efektem nierówności społecznych i promujących niesprawiedliwość systemów ekonomicznych.

Oczywiście podobne myślenie odnajdziemy w Agendzie 2030 na rzecz zrównoważonego rozwoju. Wśród celów przyjętych w jej ramach znajdziemy cele związane ze zdrowiem, edukacją, bezpieczeństwem żywnościowym, ekonomią i równością społeczną.

   

Spojrzeć inaczej

Jak na podstawie tych ogólnych wytycznych podchodzić do tworzenia programów edukacyjnych z zakresu ekologii? Po pierwsze, stwórzmy zespół. Po drugie, zróbmy to, od czego wypada zacząć w każdej dobrej edukacji kulturowej: od (formalnej lub mniej formalnej) diagnozy społeczności w naszym najbliższym otoczeniu. Planując diagnozę zadajmy sobie następujące pytania:

  1. Zobaczmy i opiszmy relację pomiędzy trudnościami, jakie przeżywa dana społeczność a jej otoczeniem fizycznym [4].
  2. Spróbujmy zobaczyć relację pomiędzy pracą socjalną i pomocą społeczną a wspieraniem rozwiązań ekologicznych i środowiskowych[5].
  3. Zastanówmy się, czy w danej społeczności nie jest możliwe i potrzebne wprowadzenie jakiejś formy sprawiedliwej ekonomii (ekonomia społeczna, sieci spożywcze, kooperatywy)[6].
  4. Zobaczmy relację pomiędzy problemami zdrowotnymi w społeczności, jej dochodami i jej otoczeniem środowiskowym[7].
  5. Zobaczmy i wskażmy relacje pomiędzy formami działalności lokalnej społeczności a jej wpływem na środowisko[8].
  6. Następnie zadajmy sobie wszystkie powyższe pytania w odniesieniu do nas samych jako instytucji kultury lub organizacji pozarządowej: dostrzeżmy nasz podmiot jako element społeczności. 

   

To proste zadanie wymaga przeramowania naszych dotychczasowych sposobów patrzenia na świat społeczny i nauczenia się wyświetlania połączeń, które do tej pory pozostawały dla nas być może niewidoczne. Wymaga także przeorientowania swojej roli: z "dawcy" oferty edukacyjnej na inicjatora procesów społecznych i budowniczego koalicji dla rozwiązywania problemów. Nie da się tej roli wypełniać w pojedynkę, konieczne jest wchodzenie w długotrwałe relacje z innymi podmiotami i tworzenie dobrego społecznego "klimatu" dla ochrony klimatu. 

***

dr hab. Marta Kosińska – kulturoznawczyni, pracuje w Instytucie Kulturoznawstwa Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Współzałożycielka, działaczka i badaczka w Centrum Praktyk Edukacyjnych przy CK Zamek w Poznaniu. Animatorka środowiska edukacji kulturowej, doradczyni i konsultantka działań edukacyjnych, ewaluatorka projektów z zakresu edukacji kulturowej, badaczka i projektodawczyni badań z zakresu edukacji kulturowej. Ambasadorka EPALE.

     

Zobacz także:

Potrzebujemy działania. Ruchy społeczne w edukacji kulturowej

Co z tą edukacją kulturalną?

Wspólnota edukuje się sama: zasada subsydiarności w edukacji

Współpracujemy czy udajemy? Międzysektorowość w edukacji kulturowej

Co to znaczy być aktywnym obywatelem i jak się nim stać?

Jak rozwijać kreatywność obywateli w sprawach politycznych?

Edukacja kulturowa, szkoła a sprawa polska

Przeżyłam coś niezwykłego. O dreszczu emocji w edukacji

Wykład czy warsztat?

Edukacja włączająca w kryzysie, czy tak naprawdę jeszcze nigdy jej nie mieliśmy?

Ćwiczenia z kultury

Pacyfikacja przez cappuccino


[1] Tomasz Rakowski, „Humanistyka i dominacja: wprowadzenie”, w: Humanistyka i dominacja. Oddolne doświadczenia społeczne w perspektywie zewnętrznych rozpoznań, red. Tomasz Rakowski, Anna Malewsk-Szałygin, Colloquia Humaniorum, Warszawa 2011.

[2] M. Franquesa-Soler, L. Jorge-Sales, J.F. Aristizabal, P. Moreno-Casasola, J.C. Serio-Silva,  “Evidence-based conservation education in Mexican communities”, “Connecting arts and science”, 15(2) 2020.

[3] Rory Truell, David N. Jones, The Global Agenda for Social Work and Social Development: Extending the Influence of Social Work, https://www.ifsw.org/wp-content/uploads/ifsw-cdn/assets/ifsw_24848-10.pdf, dostęp: 27.02.2020.

[4] Zob. Letnie F. Rock, “Communities, Social Sustainability, and Social Work Practice in the Face of Disaster” w: Social work promoting community and environmental sustainability : a workbook for global social workers and educators, red. Michaela Rinkel, Meredith Powers, Switzerland: International Federation of Social Work (IFSW) 2017, https://libres.uncg.edu/ir/uncg/f/M_Powers_Social_2017.pdf

[5] Zob. Abigail Borst, Lisa Reyes Mason, and Mary Katherine Shires, “Youth and the Green Economy”, w: Social work promoting community and environmental sustainability : a workbook for global social workers and educators, red. Michaela Rinkel, Meredith Powers, Switzerland: International Federation of Social Work (IFSW) 2017, https://libres.uncg.edu/ir/uncg/f/M_Powers_Social_2017.pdf

[6] Zob. Luis Arevalo, “Agitating Through an Alternate Economy: Social Work, Sustainability, and the Circular Economy”, w: Social work promoting community and environmental sustainability : a workbook for global social workers and educators, red. Michaela Rinkel, Meredith Powers, Switzerland: International Federation of Social Work (IFSW) 2017, https://libres.uncg.edu/ir/uncg/f/M_Powers_Social_2017.pdf

[7] Finaflor F. Taylan, “Sustainability in Social Work: Exploring the ‘Integrative Well-being Model’”, w: Social work promoting community and environmental sustainability : a workbook for global social workers and educators, red. Michaela Rinkel, Meredith Powers, Switzerland: International Federation of Social Work (IFSW) 2017, https://libres.uncg.edu/ir/uncg/f/M_Powers_Social_2017.pdf

[8] Sylvia Ramsay, Jennifer Boddy, “Greening Social Work Through an Experiential Learning Framework”, w: Social work promoting community and environmental sustainability : a workbook for global social workers and educators, red. Michaela Rinkel, Meredith Powers, Switzerland: International Federation of Social Work (IFSW) 2017, https://libres.uncg.edu/ir/uncg/f/M_Powers_Social_2017.pdf

Interesujesz się edukacją kulturową? Szukasz inspiracji, sprawdzonych metod i niestandardowych form?

Tutaj zebraliśmy dla Ciebie wszystkie artykuły na ten temat dostępne na polskim EPALE! 

Share on Facebook Share on Twitter Epale SoundCloud Share on LinkedIn Share on email
Refresh comments Enable auto refresh

Wyświetla 1 - 2 z 2
  • Obrazek użytkownika Karolina Suska
    Edukacja ekologiczna w szkołach, ngo czy też instytucjach mogłaby być wdrażana od małych, sukcesywnych kroków, od budowania wśród naszych odbiorców pewnych nawyków. W mojej pracy społecznej zauważam, że bardzo ważne dla odbiorców moich działań jest dawanie poprzez swoje zachowania przykładów, które pozytywnie działają na środowisko (np. zaopatrzenie kobiet z  lokalnych ngo w płócienne torby zakupowe, warsztaty na temat wykorzystania wody czy też spotkanie dotyczące odnawialnych źródeł energii, a także zachęcanie do korzystanie z transportu publicznego lub roweru). Często też zwracam uwagę na segregację odpadów czy też recykling z tym związany. Wychodząc z założenia "zmianę zacznij od siebie" zawsze radują mnie sygnały, że dzięki zwróceniu uwagi na temat związany z ekologią, ktoś podjął pierwsze kroki, by zmienić coś w swoich dotychczasowych zachowaniach związanych z ekologią.
  • Obrazek użytkownika Marcin Szeląg
    Wydawałoby się, że proste zasady, które wymieniasz, powinny być w prosty i łatwy sposób wdrożone. Niemniej wspomniany brak integracji międzysektorowej, pięta achillesowa procesów planowania i zarządzania, stanowi chyba barierę nie do pokonania. Obawiam się, że edukacja ekologiczna jako katalizator refleksji nad relacjami społeczności - środowiska naturalne będzie wymagała fundamentalnej zmiany metod pracy i to bez gwarancji powodzenia.