chevron-down chevron-left chevron-right chevron-up home circle comment double-caret-left double-caret-right like like2 twitter epale-arrow-up text-bubble cloud stop caret-down caret-up caret-left caret-right file-text

EPALE - Elektroniczna platforma na rzecz uczenia się dorosłych w Europie

Blog

Czasem wystarczy powiew wiatru w skrzydła

30/07/2020
przez Monika Hausman-...
Język: PL

ok. 5 minut czytania - polub, linkuj, komentuj!


Niektórzy przychodzą do nas z takimi problemami, że najpierw zaleczamy największe rany, a potem sięgamy głębiej, do przyczyn. Innym, aby stanęli na nogi, potrzeba jakiegoś nietypowego kursu, pomocy w znalezieniu pracy czy zwyczajnie dostrzeżenia, że jest w nich potencjał i warto go wzmocnić. Zanim ujawnią swoje talenty, spędzają czasami wiele godzin z psychologiem, doradcą zawodowym, uczestniczą w warsztatach edukacyjnych, uczą się funkcjonowania w grupie i pracy nad samym sobą. Potem obejmujemy ich naszym animacyjnym programem, który nazywamy "FOSA Prezentacje".

   

    

Photo by Priscilla Du Preez on Unsplash

   

Pan Mateusz

Poznaliśmy go jako bardzo nieśmiałego, wycofanego młodego człowieka. Przychodził na zajęcia, spotykał się ze specjalistami, ale dopiero po długim czasie odkryliśmy, że za tym małomównym mężczyzną, kryje się naprawdę wielki pasjonat i znawca owadów. Twierdzi, że najbardziej lubi modliszki, bo są takie zadziorne, ale na jego foto-blogu znajdziemy informacje o owadach, o których pewnie nawet nie słyszeliśmy (a jest ich w Polsce 30 tysięcy gatunków!). Znajdziemy też interesujące ujęcia owadów w fotografii makro, bo pan Mateusz godzinami siedzi w szuwarach polując obiektywem aparatu na swoich bohaterów. Na prowadzonym przez siebie blogu pn. Świat Makro.com, teraz tak pisze o sobie:

Nazywam się Mateusz Sowiński i mieszkam w Olszynie. Sporą część swoje życia spędziłem też w pięknej, mazurskiej miejscowości Spychowo. Owady i ogólnie cała przyroda są moim hobby, którym się zajmuje właściwie przez całe swoje życie. Za mną prawie 30 lat życia, więc to wciąż mały „staż” jednak cały czas się uczę kolejnych, nowych rzeczy. Wiedzę o owadach czerpię z literatury oraz przede wszystkim z obserwacji w terenie. Oprócz prowadzenia bloga, mam także przyjemność pisać o przyrodzie dla Gazety Wyborczej, dlatego na jej łamach, w dziale Nauka, też macie dużą szansę natknąć się na moje artykuły.

   

Wystarczył „lekki podmuch” inspiracji, wsparcie organizacyjne, wzmocnienie wiary we własne siły, a pan Mateusz spektakularnie rozwinął (nomen omen) skrzydła. Pomogliśmy mu zorganizować wystawę jego owadzich zdjęć, przygotować się do opowiedzenia na wernisażu o pasji, a następnie zaistnieć w radio i w telewizji. Był już całkiem przygotowany na wejście w zawodowy świat, gdy zainteresowała się nim duża agencja wydawnicza, która doceniła jego wiedzę i jakość jego fotografii, a następnie podpisała z nim umowę na publikacje zdjęć oraz artykułów o owadzich zwyczajach. Brzmi jak bajka, ale w rzeczywistości był to trudny proces wychodzenia ze skorupy osamotnienia, poznawania własnego siebie w nowych relacjach i nowej rzeczywistości. Dobry przykład pracy na zasobach i potencjałach, bo chociaż nic nie zadziałoby się samo bez wysiłku pana Mateusza, to trzeba było te potencjały wydobyć i wzmocnić. 

Prezentacji pana Mateusza towarzyszyły trzy inne uczestniczki, których talenty pozwoliły na zorganizowanie całkiem sporej wystawy: pani Kinga i jej niezwykła biżuteria z oczek od łańcucha rowerowego i zawleczek od puszek do piwa, pani Joanna z pięknym witrażowym szkłem oraz pani Ewa, która wszędzie wokół dostrzega i fotografuje motyw serca (widzi go w liściu, gumie do żucia przyklejonej do chodnika, kawałku drewna…). Nasza ostatnia uczestniczka zachwyciła też ręcznie malowanym obuwiem. Kolejne osoby to panowie poeta i fotograf. Jeden miał wieczorek autorski, drugi wystawę zdjęć o Japonii. Nasi animatorzy i doradcy zawodowi pracują już z następnymi utalentowanymi osobami.

   

FOSa Prezentacje, jako metoda pracy i edukacji

Jak pisze pomysłodawca tej metody Bartłomiej Głuszak, prezes Federacji FOSa:

„Wzmacnianie i prezentacja” to wewnętrzny program Federacji FOSa, wpisujący się w bliski nam nurt rozwoju opartego na zasobach. Uzupełnia on inne działania, jak aktywizacja zawodowa (doradztwo zawodowe, kursy, staże i inne) czy wsparcie psychologiczne i eksperckie. Uzupełnia, bo koncentruje się na potencjałach osób, z którymi pracujemy. W trakcie pracy z nimi identyfikujemy osoby z pasjami, zainteresowaniami, talentami. Są one różne, od artystycznych poprzez kulinarne, po sportowe, podróżnicze czy muzyczne.

Specyfika metody polega ona na wierze w zmianę w życiu człowieka, która może czy powinna dokonać się nie tylko na poziomie aktywności zawodowej, edukacji, przestrzeni prywatnej, ale również w wymiarze duchowym, samooceny i poczucia własnej wartości. I w tym kontekście rozwój pasji czy talentu może wpisać się w co najmniej jeden z trzech obszarów.

Pierwszy to możliwość realizacji pasji czy talentu, jako źródła energii, motywacji, ale też bezpiecznego miejsca pozwalającego na samorealizację czy dowartościowanie. Osoby, z którymi rozmawiamy, podkreślają istotność tego wymiaru jako przeciwwagę dla codzienności życia zawodowego, osobistego. Dla nas to też często jest to dobra okazja do wejścia w relacje z naszym odbiorcą i możliwość bezpiecznego wprowadzenia go w proces

Drugi to pasja, talent jako źródło dodatkowego dochodu. Jest wiele osób, którym rodzina i praca zajmuje większość czasu. Ich talent, np. produkcja recyclingowej biżuterii, pozwala na samorealizację, ale ważnym atutem jest tu zasilenie domowego budżetu. To dobry argument do wygospodarowania czasu, a w konsekwencji szansa na rozwijanie swojego potencjału.

Trzeci obszar to pasja, talent jako główne źródło utrzymania, pracy. Zdarza się to rzadziej, ale zdarza. Jak w przypadku opisywanego wyżej pana Mateusza, który od dzieciństwa interesował się światem owadów. Nie widział przestrzeni dla pracy w tym zakresie, obecnie pisze artykuły i recenzuje książki dla jednych z większych portali i wydawnictw.

   

Ale przygotowanie do „Prezentacji” to nie tylko wzrost samooceny i poczucia własnej wartości, to też, a może przede wszystkim, prokurowanie sytuacji edukacyjnych – do prezentacji trzeba się przemóc, pokonać własne ograniczenia i fobie, być gotowym na ekspozycję społeczną i obronę swojej twórczości wiedzą i talentem.

Szczegółowy opis metody znajdzie się wkrótce na stronach Federacji FOSa. www.federacjafosa.pl


Monika Hausman-Pniewska – Trenerka i animatorka, od wielu lat związana z sektorem pozarządowym i edukacją dorosłych, zwłaszcza tą pozaformalną i nieformalną, w działaniu. Pracuje w Federacji Organizacji  Socjalnych Województwa Warmińsko-Mazurskiego FOSa w Olsztynie. Ambasadorka EPALE 

   

Interesujesz się edukacją osób ze specjalnymi potrzebami? Zajmujesz się animacją społeczną?
A może koordynujesz działania wolontariuszy? 
Szukasz inspiracji, sprawdzonych metod i niestandardowych form?

Tutaj zebraliśmy dla Ciebie wszystkie artykuły na ten temat dostępne na polskim EPALE! 

         

Zobacz także:

Dodać mocy do pomocy

Zdalni do animacji 

Gdy nie wieje nudą, dzieją się cuda

Share on Facebook Share on Twitter Epale SoundCloud Share on LinkedIn Share on email
Refresh comments Enable auto refresh

Wyświetla 1 - 3 z 3
  • Obrazek użytkownika Nina Woderska
    I Twoja Moniko i Twoja Rafale podnosi na duchu! Przypomina mi się ostatnia rozmowa z seniorem - emerytowanym choreografem o niezwykłych umiejętnościach (także dydaktycznych). Pewnego dnia spotkał się ze mną i moją koleżanką, z którą realizowałam projekt, mówiąc że chciałby w nim pomóc i dołączyć. I tak się stało. Jego część związana z wprowadzeniem układu choreograficznego do spektaklu była nieoceniona. Na każdej próbie kierowano pod jego adresem wiele podziękowań i słów uznania za profesjonalizm i umiejętności. 
    Dlaczego to mi się teraz przypomina? Bo pamiętam, jak zapytałam Go, dlaczego to jest jego pierwsze działanie z nami, w sensie - nie jest angażowany do takich działań w mieście i nie tylko. Odpowiedział mi, że ma już swoje lata i "wypadł z obiegu". Koordynatorzy (osoby decyzyjne) zatrudniają ludzi ze swojego kręgu - młodych, a on już w tym kręgu nie jest. 

    Podnoszą mnie na duchu Wasze historie. Ciesze się, że jesteście i jest więcej ludzi, którzy wychodzą poza te kręgi. :)
  • Obrazek użytkownika Rafał Kunaszyk
    Odkrywamy co nie odkryte. Pamiętam wiele lat temu tworzyłem w województwie lubelskim porozumienia na rzecz zatrudnienia. Na jednym  ze spotkań z PUP pojawił się nieznane nikomu mężczyzna. Dyrektorka urzędu poinformowała go, że jest to spotkanie projektowe i spytała czy szuka pracy. Mężczyzna spokojnie odpowiedział, że nie, ale przeczytał w lokalnej prasie, że tworzymy partnerstwo dla nowych miejsc pracy i on chętnie włączyłby się w proces. Zgodziliśmy się. Dzięki temu uzyskaliśmy jednego z najbardziej aktywnych uczestników. Od jednego z lokalnych mieszkańców dostałem wiadomość, że nieznany nam wcześniej mężczyzna to  znaczący biznesmen, który pewnego dnia zbankrutował. Od tamtego wydarzenia minęło kilkanaście lat. A do mnie dotarła wiadomość, że właśnie nominowano nowego wicedyrektora WUP. I funkcję objął nasz znajomy z partnerstwa. Jego drugie życie rozpoczęło się od tamtego spotkania.
  • Obrazek użytkownika Monika Hausman-Pniewska
    uwielbiam takie historie, dzięki