Przejdź do treści
Blog
Blog

Coaching w zakładzie karnym

Jak, w jaki sposób zmotywować osadzonego odbywającego karę pozbawienia wolności do zmiany? W jaki sposób sprawić, by zmiana ta była trwała i przynosiła wymierne korzyści? Jak zbudować relację z kimś, kogo widzi się tylko podczas 7 sesji coachingowych? I co zrobić z emocjami, które po takim procesie zostają razem z coachem?

 

ok. 12 minut czytania - polub, linkuj, komentuj!

  

W 2015 roku stworzyłam autorski Program resocjalizacji "Coaching w zakładzie karnym", swoistego rodzaju innowację dedykowaną tym, którzy odbywają wyroki pozbawienia wolności (zaczynając od wyroków „krótkoterminowych” oraz dożywotnich poprzez osadzonych mających problemy z nawiązaniem relacji interpersonalnych i trudnych wychowawczo). Program sprzyjający zapobieganiu negatywnym skutkom izolacji. Stworzyłam go jako coach, a przede wszystkim, jako człowiek, który wierzy, że każdemu można pomóc, pod warunkiem, że ten ktoś tej pomocy chce. Znalazłam jednostkę penitencjarną i ludzi, którzy nie bali się zmiany, jednostkę, która dała mi olbrzymi kredyt zaufania i wpuściła na swój teren kobietę- coacha, która odważyła się (celowo używam słowa odważyła) na wprowadzenie innowacyjnych zmian w pracy resocjalizacyjnej z osadzonymi. Założeniem programu było/jest to, by nie zapomnieć o człowieku, dla którego samo osadzenie w zakładzie karnym jest zmianą, by nie stracić tego człowieka z oczu. Najłatwiejszą  drogą (według niektórych) jest w więzieniu dostosowanie się i czekanie- trwanie w izolacji, co nazywam zjawiskiem „izolacji w izolacji”, a przecież wyrok pozbawienia wolności można wykorzystać do swojego rozwoju, aby się jednak na to odważyć- trzeba po prostu chcieć.

Pamiętam, że pierwszy nabór do programu przerósł moje/nasze najśmielsze  oczekiwania- zgłosiło się o wiele więcej osadzonych niż przypuszczałam, w związku z tym powstała lista tzw. rezerwowych. Realizacja innowacji została obwarowana specjalnymi regulaminami działania, precyzyjnymi harmonogramami pracy, nie tylko ze względu na specyfikę jednostki, ale przede wszystkim na moje bezpieczeństwo. Już dziś wiem, że sukces podjętych przeze mnie działań coachigowych jest składową wielu czynników, w tym osób, które czuwają nad moim bezpieczeństwem i sprawną realizacją projektu.

Przez 5 lat realizacji programu następowała jego modyfikacja, ponieważ zmieniały się grupy docelowe osadzonych objętych działaniami coacha, co oznacza, że. P przez lata działań coachingowychrealizacji programu zmienił się także profil jego klientów programu, począwszy od osadzonych skazanych za zabójstwo, członków grup zorganizowanych, osadzonych zagrożonym samobójstwem, agresywnych, roszczeniowych, aż do osadzonych izolowanych ze względu na szczególne środki bezpieczeństwa. Celem programu było i jest zbadanie w jaki sposób narzędzia coachingowe wykorzystywane przeze mnie w pracy coacha na wolności, sprawdzą się w warunkach izolacji, jakie cele wybiorą klienci z więzienia i czy są w stanie znaleźć motywację wewnętrzną do realizacji celu coachingowego, w warunkach odosobnienia, a tym samym a także motywację do zmiany postawy.Warto dodać, że w procesie readaptacji społecznej skazanych ważną rolę odgrywają kompetencje społeczne i co za tym idzie, pomagają w przezwyciężeniu skutków długoterminowej izolacji, na którą osadzeni skazali się dopuszczając się w przeszłości czynów karalnych. Osoby te bez wątpienia odbywają karę podwójnie, bo dla niektórych  z nich już sama izolacja jest karą, nie wspominając o długoterminowym jej odbywaniu. Izolacja społeczna  może mieć wpływ na: poziom stresu osadzonego, sen, odczuwane emocje, interakcje społeczne. Kara pozbawienia wolności nie powinna zatem stanowić dla skazanego dodatkowej izolacji społecznej w zakresie negatywnych jej skutków, a co za tym idzie swoistego rodzaju wykluczenia, wręcz przeciwnie, powinna ona mobilizować osadzonego nie tylko do odkrycia siebie, dzięki (poprzez różneych formyom szkoleniowewym, bądź indywidualnie, tzw. zasobów ludzkich jednostki, ale i powinna doprowadzić do wnikliwej analizy posiadanych kompetencji miękkich, niezbędnych do dalszego odbywania kary.

Obraz Ichigo121212 z Pixabay

  

Przyjmując za Jenny Rogers definicję coachingu: Coach pracuje z klientami, aby dzięki ukierunkowanemu szkoleniu szybko, znacząco i trwale poprawili swoją efektywność, w życiu osobistym i zawodowym. Jedynym celem coacha jest praca nad tym, aby klient rozwinął cały swój potencjał, tak, jak on sam go definiuje, postanowiłam dostosować ją do warunków więziennych, w których życie osobiste i zawodowe (w przepadku osadzonych, którzy podejmują pracę poza jednostką, za zgodą dyrektora placówki) jest obwarowane wieloma regulaminami, w tym przepisami bezpieczeństwa.Aby coaching był namacalnym i efektywnym procesem przyjęłam również zasady Jenny Rogers, które pomagają odróżnić coaching od innych- na pierwszy rzut oka podobnych-dyscyplin.Zasada 1: Klient jest źródłem zasobów - to on posiada zasoby, dzięki którym może rozwiązać swój problem, zmienić swoją sytuację. Zauważyłam, że w warunkach izolacji coaching stał się dla osadzonych szansą na oddech od codzienności, na poświecenie sobie uwagi tu i teraz, na emocje, których okazanie w celi byłoby niemożliwe, bo tam każdy musi być twardy. Podczas zajęć kraty za oknem stawały się jakby niewidoczne, a każde spotkanie coacha z klientem było szansą na dostrzeżenie człowieka, w człowieku, który przecież jakiś jest, skądś pochodzi, ktoś za nim stoi, czegoś już w życiu doświadczył.Zasada 2: Zadając odpowiednie pytania, stawiając wyzwania i udzielając wsparcia, coach sprawia, że klient zaczyna korzystać z własnych zasobów. Zdarzało się wielokrotnie, że stawiane przeze mnie pytania były dla klientów zbyt trudne, że nie potrafili na nie odpowiedzieć, albo nie chcieli się tym obszarem swojego życia zajmować. Przyjęte na samym początku zasady współpracy w ramach procesu spowodowały, że klient miał wybór: mógł zająć się obszarem, którego dotyczyło sformułowanie na podstawie jego wywodu pytanie, albo mógł po prostu przerwać pracę i wskazać inny obszar do pracy. Zdarzało się, że klienci z tych ustalonych wspólnie zasad korzystali, ale ich nie nadużywali.Zasada 3: Coaching dotyczy całej osoby - z jej przeszłością, teraźniejszością, przyszłością. W codziennej pracy z klientami ważna jest dla mnie teraźniejszość, niemniej jednak w pracy z osadzonymi, nie sposób nie zwrócić uwagi na ich przeszłość, będącą bagażem doświadczeń, fundamentem licznych negatywnych przekonań, stanowiącą także dla nich przysłowiową kulę u nogi. Człowiek, który rozpoczyna proces coachingowy, mający doprowadzić go do zmiany, której chce dokonać jest już ukształtowany, a poza tym praca coachingowa z osadzonym jest w dalszym ciągu pracą na organizmie żywym- tak to w praktyce określam.Zasada 4: Klient wybiera temat na proces oraz temat na sesję. Tylko on wie, czym chce się zająć, na czym mu zależy, co w danej chwili jest dla niego ważne. To, że sam może zadecydować sprawia, że czuje się w pełni odpowiedzialny za realizację celu, który wybiera.Zasada 5: Coach i klient są sobie równi, a podstawą ich pracy jest bezwarunkowy szacunek. Podstawą mojej pracy z klientami jest także poufność, co w sesjach z osadzonymi ma szczególne znaczenie. Czas podczas sesji to przede wszystkim czas klienta, który mieszkając często w celi wieloosobowej nie ma możliwości na tzw. spotkanie ze sobą i swoimi myślami, bo wciela się w określoną rolę i zwyczajnie chce przetrwać dzień.Zasada 6: Celem coachingu jest zmiana i działanie. Klienci podejmowali proces coachingowy, ponieważ chcieli, aby coś się w ich życiu zmieniło, a kiedy mieli namacalne dowody, że zmiana, którą rozpoczęli staje się możliwa i przede wszystkim zauważalna, wzrastali.Dla wielu z osadzonych mój program okazał się szansą na przetrwanie w warunkach więziennych. Bez wątpienia cieszyli się oni, z szansy rozwoju, którą im stworzono, ale i z pokonania własnych, negatywnych przekonań.Przez 10 edycji realizacji programu, w sesjach z coachem wzięło udział ponad 65 osadzonych. Elementami różnicującymi uczestników programu był:•    wiek (najstarszy miał 67 lat, najmłodszy 29),•    artykuł z jakiego odbywali karę,•    miejsce pochodzenia,•    wykształcenie,•    stan cywilny.W programie określono długość 1 spotkania - sesji: 45 minut (zdarzały się przypadki wydłużenia czasu sesji - zwłaszcza z osadzonymi izolowanymi ze względów bezpieczeństwa). Zajęcia prowadzone były w systemie 1:1, pełne uważności coacha. Sesje odbywały się zgodnie z opracowanym harmonogramem w miejscu do tego przeznaczonym - sali terapii, z zachowaniem wszelkich środków bezpieczeństwa.Jakie były cele sesji coachingowych?Wielokrotnie w pracy z klientami pojawia się pytanie: skąd się bierze cel na proces?, na jakiej podstawie jest generowany?, kto dochodzi do wniosku, że czas na zmianę?. W przypadku warunków izolacji sam osadzony, stwierdza, że chce coś ze sobą zrobić, coś zmienić, że szuka odpowiedzi na nurtujące go pytania itp., że z wielu metod wsparcia już skorzystał, że szuka czegoś innego, albo do tej pory nie korzystał z żadnych z proponowanych mu form wsparcia. Coaching jest określany jako metoda wsparcia człowieka- klienta  w drodze, w drodze do celu, w drodze do siebie. Powtórzę: to klient wybiera cel na proces i cel  na sesję.Ogólnie rzecz ujmując, cele klientów wszystkich edycji programu, były naprawdę różne: począwszy od celów koncentrujących się na wszelkich dylematach życiowych, poprzez lepsze zarządzanie sobą w czasie (osadzeni z wyrokami dożywotniego pozbawienia wolności), podjęcie pracy na terenie jednostki, radzenie sobie ze stresem, osiągnięcie równowagi psychicznej w związku z wymiarem kary, podjęcie nauki, poprawa wyników sportowych, polepszenie relacji w grupie. Zdarzało się, że klient przystępował do programu z określonym już wyrokiem kary, a ten ulegał zmianie w trakcie sesji, z powodu otrzymania przez osadzonego tzw. wyroku łącznego, zmianie typu celi (osadzony trafiał do izolatki), rozpoczęcia czynności procesowych w związku z innym wyrokiem (np. wyjazdem do innej jednostki na jakiś czas), co nie pozostawało bez wpływu na realizację procesu zmiany. Jak/w jaki sposób pracować z osadzonym, który przystępując do programu odbywa wyrok 25 lat pozbawienia wolności, a w trakcie procesu coachingowego, dowiaduje się, że wyrok ten został (decyzją sądu zmieniony) na wyrok dożywotni?Ważnym dla klientów jawi się fakt, że coaching koncentruje się na ich sile, a nie na słabości. Każdy klient ma zasoby, ale nie każdy umie je wykorzystać. Zdaniem coacha jest towarzyszenie klientowi w jego zmianie, co w przypadku izolacji klienta stanowi szczególne utrudnienie. Klient szuka odpowiedzi na nurtujące go pytanie, a czasami po prostu godzi się z rzeczywistością, którą na etapie zmiany spotyka, czy która go zaskakuje. Towarzyszenie klientowi było czasami milczeniem, bo co powiedzieć, kiedy na sesję przychodzi człowiek, który dowiedział się chwilę przed spotkaniem, że zmarła mu ktoś bliski?, albo, że zamiast 25 lat wyroku będzie odbywał wyrok dożywotniego pozbawienia wolności. Praca z klientem w izolacji, to praca z emocjami, czasami nawet ekstremalnymi (zwłaszcza  przypadku sesji z osadzonymi izolowanymi ze względów bezpieczeństwa - praca przez pleksi za pomocą telefonu), a jednak możliwa.W zależności od wybranego celu na proces, zastosowałam rożne narzędzia coachingowe, których celem było między innymi uświadomienie osadzonym ich mocnych stron, obszarów do dalszej pracy oraz pokazanie zasobów, niezbędnych także podczas readaptacji po wyjściu  z więzienia.Kluczowym narzędziem coachingowym, stworzonym przeze mnie jeszcze na studiach coachingu, okazało się koło emocji.

U większości osadzonych przeważającymi emocjami były takie jak:•    nienawiść•    gniew•    wstyd•    poczucie winy•    lęk•    poczucie odrzuceniaRzadziej pojawiły się:•    obojętność•    desperacja•    bezsilność

W niektórych przypadkach wystąpił lęk przed oceną, mimo wcześniejszych wyjaśnień z mojej strony, że coach nie ocenia, tylko towarzyszy klientowi. Wstyd z powodu artykułu, z którego osadzony odbywa karę.Korzyści płynące z wykorzystania narzędzia pozwoliły osadzonym na skonfrontowanie się z długo skrywanymi emocjami, z punktu widzenia miejsca, w którym przebywali, niemożliwymi do okazania ze względu na nieprzewidziane reakcje współosadzonych.Wykorzystanie koła emocji okazało się zbyt silnym przeżyciem dla jednego z uczestników innowacji, który po kilku sesjach zrezygnował z udziału w niej, uzasadniając swoją decyzję nie tylko brakiem motywacji wewnętrznej, ale przede wszystkim brakiem siły na  pracę nad zmianą, którą chciał osiągnąć, na zmierzenie się z samym sobą, jak to określił. Wyjście ze strefy komfortu - w przypadku tego klienta- warunki więzienne w połączeniu z brakiem jakiejkolwiek perspektywy oraz zakodowanym schematem działania: po wyjściu zaraz i tak wrócę do zakładu karnego, więc po co się starać?, okazały się niemożliwe do przejścia. Strach wziął górę.Jak, w jaki sposób zmierzyć efektywność programu?Najefektywniejsza jest analiza SWOT, która po każdej edycji programu wyłaniała determinanty działania. Klienci podczas procesów najczęściej wskazywali współpracę, asertywność, perswazję oraz przywództwo, jako kompetencje pożądane w procesie odbywania kary. Obszarami wymagającymi pracy, ze względu na zaburzenia w sferze aspektu motywacyjnego, niewątpliwie powiązanego (w niektórych przypadkach) z mało rozwiniętą inteligencją emocjonalną, będącą głównym predyktorem kompetencji społecznych były obszary  wartości wyznawanych/uznawanych przez klientów .     

Przykładowa analiza SWOT:

MOCNE STRONY

SŁABE STRONY

- różnorodność narzędzi i ich wykorzystanie w zależności od sytuacji klienta (według mnie - najefektywniejsze: koło życia),

- zaangażowanie klientów podczas pracy własnej z narzędziami bez względu na okoliczności;

- wyciągnięcie właściwych/kreatywnych wniosków na podstawie informacji wykorzystanych za pomocą narzędzi w pracy nad celem i determinacja w dążeniu do jego realizacji.- determinacja w dążeniu do realizacji celu.

- dająca się wyczuć obawa klientów przed wyjawieniem materiału z sesji,

- strach przed porażką pojawiający się w sytuacji obniżonego nastroju (spowodowany np. sytuacją rodzinną),

- mała stabilność emocjonalna niektórych klientów;

- niechęć do udziału w zajęciach  z powodu pobytu w izolatce

SZANSE

ZAGROŻENIA

- odkrycie swoich słabych  i mocnych stron  w kontekście realizacji celu oraz analizy osobowości,

- zdobycie wiedzy na temat samoakceptacji, dzięki czemu możliwe jest rozwijanie  przez klienta zasobów własnych,

- korzystne zmiany w postawie klienta,

- uzyskanie zgody na podjęcie zatrudnienia.

- spadek motywacji wewnętrznej,

- powrót do znanego środowiska,

- lęk przed oceną innych skazanych,

- dynamiczna sytuacja rodzinna, powodująca destabilizację emocjonalną osadzonego.

 

Za każdym razem, kiedy kończę pracę z osadzonymi, zostaję sama z emocjami, które towarzyszą mi podczas spotkań z nimi. Wiele osób pyta mnie, jak sobie z tym radzę? Jak radzę sobie z pracą w miejscu, które dla wielu już z nazwy jest mroczne? Coach nie powinien reagować na emocje klienta, bo to klient je ma, ale siedzenie z kamienną twarzą w pobliżu człowieka, który żyje- czuje, trwanie przy nim bez jakiejkolwiek reakcji, nie jest bliskie mojemu warsztatowi pracy. Owszem, pytam klienta, czego potrzebuje w tej sytuacji, czasami podaję chusteczkę (ta w więzieniu jest towarem deficytowym), najczęściej jednak milczę i wtedy klient wie, że jestem obok niego. To wzruszające chwile, ale potrzebne. One budują relację i pozwalają na efektywniejszą pracę. Podlegam superwizji, która mnie wspiera, ale też sama szukam sposobu na odreagowanie i znajduję go w jeździe na rowerze. To taki mój czas na przemyślenie procesu.Praca z osadzonymi stwarza warunki do rozwoju mojego warsztatu pracy i na początku była dla mnie wyjściem z mojej strefy komfortu, dziś jest pracą z człowiekiem w izolacji, dającą satysfakcję. Jest także szansą na docenienie codziennych rytuałów, jak choćby wypicie kawy, kiedy tylko się chce, bo przecież za bramą wszystko jest na czas.

 

Pracujesz z osobami zagrożonymi wykluczeniem? Działasz na rzecz włączenia społecznego? 

Szukasz sprawdzonych metod i narzędzi, które możesz wykorzystać w pracy w zakładach karnych lub domach pomocy społecznej?

Tutaj zebraliśmy dla Ciebie wszystkie artykuły na ten temat dostępne na polskim EPALE! 

       

Zobacz także:

Wywiad z Martą Kaźmierczak w Forum Służby Więziennej

Z więzienia do pracy. Podręcznik dobrych praktyk projektu

Login (4)

Users have already commented on this article

Chcesz zamieścić komentarz? Zaloguj się lub Zarejestruj się.

Inna wersja językowa?

Ten dokument jest również dostępny w innych wersjach językowych. Wybierz z listy.

Want to write a blog post ?

Don't hesitate to do so! Click the link below and start posting a new article!

Najnowsze dyskusje

Dyskusja EPALE: Blended learning w edukacji dorosłych

W czwartek 26 listopada 2020 r., od godz. 10.00 do 16.00, EPALE będzie gospodarzem internetowej dyskusji na temat blended learning w edukacji dorosłych. Dyskusja będzie miała zupełnie nowy format, zaczynając od 30-minutowej transmisji na żywo, której towarzyszyć będzie rozmowa w formie komentarzy na platformie.

Więcej

Dyskusja EPALE: Integracja społeczna starzejącego się społeczeństwa i edukacja międzypokoleniowa

W środę 28 października, od godziny 10.00, EPALE będzie gospodarzem internetowej dyskusji na temat integracji społecznej starzejącego się społeczeństwa i edukacji międzypokoleniowej. Komentarze będą otwarte 19 października, aby uczestnicy mogli się przedstawić i zamieścić swoje uwagi z wyprzedzeniem. Dołącz do dyskusji!

Więcej

Dyskusja EPALE: Zapewnienie edukacji w zakresie podstawowych umiejętności

Podstawowe umiejętności są przekrojowe. Są one istotne nie tylko dla edukacji, ale także dla polityki zatrudnienia, zdrowotnej, społecznej i środowiskowej.  Dyskusja online odbędzie się na tej stronie w dniach 16-17 września w godzinach 10:00-16:00 CET i będzie moderowana przez koordynatorów tematycznych EPALE Gracielę Sbertoli (sekretarza generalnego EBSN) i Tamása Harangozó.

Więcej