chevron-down chevron-left chevron-right chevron-up home circle comment double-caret-left double-caret-right like like2 twitter epale-arrow-up text-bubble cloud stop caret-down caret-up caret-left caret-right file-text

EPALE

Elektroniczna platforma na rzecz uczenia się dorosłych w Europie

 
 

Blog

Co to znaczy „zdrowy”? Kwalifikowanie klientów do pracy coachingowej

02/07/2018
przez Maciej Świeży
Język: PL

Coaching to metoda pracy adresowana do ludzi zdrowych. Opiera się na zaufaniu wobec możliwości klientów, przekonaniu że są ekspertami w zakresie własnego życia i wierze, że mogą być w pełni odpowiedzialni za konsekwencje podejmowanych decyzji. Założenia te stają się jednak dyskusyjne w kontakcie z osobami cierpiącymi na różnego typu zaburzenia psychiczne. Trudno się więc dziwić International Coach Federation, która jasno stwierdza, że coaching nie jest metodą leczenia zaburzeń i rekomenduje odsyłanie klientów do innych specjalistów.

 

/en/file/swiezypng-0swiezy.png

 

Niestety, nie oznacza to wcale, ze jako coachowie możemy przestać się interesować zdrowiem psychicznym swoich klientów. Diagnoza i leczenie zaburzeń leży daleko poza naszymi kompetencjami, ale potrzebujemy sposobu, by decydować, z kim rozpocząć współpracę. Jeśli się pomylimy, narażamy klientów na dodatkowe ryzyko. Coaching może:

  • opóźniać uzyskanie bardziej bezpośredniej i lepiej dopasowanej pomocy (np. leczenie farmakologiczne, interwencja kryzysowa, psychoterapia), przedłużając cierpienie klienta;
  • dodatkowo obniżać nastrój osób cierpiących na depresję, przez tworzenie wyobrażeń pożądanej przyszłości i kontrastowanie jej ze stanem obecnym[1];
  • wikłać coacha w niewspierające, obustronnie szkodliwe relacje wynikające z rodzaju trudności, z jaką mierzy się klient – na przykład przekraczanie granic i nadmierne emocjonalne zaangażowanie w relację z klientem o osobowości z pogranicza (borderline).

Jak tego uniknąć? Łatwo wyobrazić sobie sytuacje nie pozostawiające wątpliwości. Osoba, która ma na tyle kiepski nastrój, że przestaje wstawać z łóżka, potrzebuje diagnozy psychologicznej lub psychiatrycznej, a nie coachingu Podobnie będzie z kimś, kto twierdzi, ze jego bliskich zastąpiły sobowtóry będące agentami obcego rządu, czy kimś, kto większość dnia spędza na uciążliwych rytuałach pomagających opanować lęk przed czającym się na niego nieszczęściem.

Gdzie jednak przebiega granica pomiędzy pracą nad pewnością siebie w trakcie wystąpień publicznych i leczeniem fobii społecznej? Od którego momentu coachingowe odkrywanie wartości i zasobów staje się próbą opanowania depresji? Kiedy osoba przechodząca przez trudny rozwód potrzebuje coacha, by „odnaleźć siebie” – kiedy zaś jest to gorsza alternatywa dla interwencji kryzysowej? Rozstrzygnięcia tego rodzaju są możliwe, ale nie zawsze proste i jednoznaczne. Aby ich dokonać, potrzebujemy rozmowy, chwili refleksji, a także możliwie jasnego standardu, do którego będzie można odnieść wnioski z pierwszego spotkania z klientem.

Jednym z pomysłów na tego typu standard są pytania zaproponowane przez cytowanego już Cavanaugha. Jego zdaniem, pomiędzy coachingiem i terapią istnieje „szara strefa” – zestaw problemów, które mogłyby się stać zarówno przedmiotem coachingu, jak i terapii. O tym, która z tych form pracy jest w danym momencie bardziej użyteczna, można zdecydować na podstawie wstępnego wywiadu na temat problemu – zadając pytania o jego trwałość, nasilenie, i całościowość, a także obronność klienta w uznaniu jego istnienia i skuteczność dotychczasowych prób zmiany. Inspirując się jego propozycjami, można zaproponować kryteria przedstawione w tabeli poniżej.

Kryterium:

Coaching, gdy:

Terapia, gdy:

Trwałość

Problem występuje od niedawna

Problem jest długotrwały, towarzyszy klientowi od lat

Ekstremalność

Problem jest średnio nasilony
(np. lęk przed wystąpieniami publicznymi objawiający się wyraźnym zdenerwowaniem w trakcie wystąpienia i niższą jakością wystąpień)

Problem jest bardzo nasilony
(np. paniczny lęk przed publicznym wypowiadaniem się, unikanie jakichkolwiek związanych z tym sytuacji)

Całościowość

Problem ogranicza się do jakiegoś obszaru funkcjonowania klienta
(np. poczucie wypalenia i braku satysfakcji z pracy)

Problem dotyczy całego życia klienta (np. poczucie bezsensu i pustki dotyczące całego życia)

Otwartość lub obronne podejście do problemu

Klient zdaje sobie sprawę z istnienia problemu, przyjmuje i rozważa dotyczącą go informację zwrotną. (np. menedżer, który zaniepokoił się wynikami  oceny okresowej, uważa że reaguje zbyt impulsywnie i chce pracować nad większym opanowaniem w sytuacjach konfliktowych)

Klient reaguje obronnie w trakcie rozmowy o problemie, zaprzecza jego istnieniu, reaguje agresją lub wycofaniem na właściwie podaną informację zwrotną (np. menedżer omawiający z coachem wyniki oceny okresowej stwierdza, że oskarżenia o impulsywność są wyssane z palca, a jednocześnie przeżywa wybuch gniewu w trakcie rozmowy na ich temat).

Podatność na zmianę

Klient dojrzewa do decyzji o potrzebie zmiany, wie że potrzebuje zmiany, ale dotychczas nie inwestował w to wiele wysiłku, albo też widział efekty zainwestowanego wysiłku.

Klient włożył już wiele wysiłku w próby rozwiązania problem, nie przyniosło to jednak efektów.

 

Przedstawione powyżej kryteria nie są ścisłe; nie zawierają również jasnego „punktu odcięcia” od którego coaching przestaje być użyteczny. Wydaje się jednak, że mogą być pomocne w podejmowaniu przemyślanych decyzji o  rozpoczęciu coachingu. Posługując się nimi można również sformułować niezbyt ścisłe, lecz pragmatycznie użyteczne wyobrażenie o tym, na czym polega zdrowie psychiczne w kontekście kwalifikowania do pracy coachingowej. Podczas gdy w rozumieniu WHO zdrowie to  to „pełny dobrostan psychiczny, fizyczny i społeczny człowieka”, nasza robocza definicja będzie mniej ambitna. Zgodnie z nią, za wystarczająco zdrową uznamy osobę, która radzi sobie z życiowymi zadaniami na tyle dobrze, by trudności ograniczały się do wybranych, konkretnych obszarów, nie przytłaczały ekstremalnym nasileniem i nie utrudniały kontaktu z rzeczywistością. Osoba zdrowa może potrzebować pomocy – tyle tylko, że w wypadku coachingu będzie to pomoc w zmobilizowaniu i dobrym wykorzystaniu własnych zdolności.

[1] Cavanagh M., Mental-health issues and challenging clients in executive coaching, [w:] Cavanagh M., Grant A.M., Kemp T. (red.), Evidence-Based Coaching, vol. 1, Theory, Research and Practice from the Behavioural Sciences, Bowen Hills 2005.

 

Zobacz także:

Coaching psychologiczny: czym jest i czy warto go proponować?

Samoocena umiejętności w coachingu. Jak pomóc klientom dowiedzieć się, co umieją?

Moja ulubiona definicja coachingu

Orientacja na rozwój i stałość. Czy warto widzieć w kliencie geniusza?

Plany i fantazje. Do czego służy tworzenie wizji zmian?

 

Share on Facebook Share on Twitter Epale SoundCloud Share on LinkedIn