chevron-down chevron-left chevron-right chevron-up home circle comment double-caret-left double-caret-right like like2 twitter epale-arrow-up text-bubble cloud stop caret-down caret-up caret-left caret-right file-text

EPALE

Elektroniczna platforma na rzecz uczenia się dorosłych w Europie

 
 

Blog

Brak wiedzy finansowej i jej wpływ na decyzje finansowe młodych ludzi

09/01/2019
przez Karolina Łąkowska
Język: PL

Od pierwszych lat swojego życia, aż do osiągnięcia dorosłości młodzi ludzie przygotowywani są do stawiania czoła zagrożeniom, problemom i pułapkom jakie niesie za sobą życie dorosłego człowieka. Pierwsze lata szkoły mijają na przekazywaniu uczniom ogólnej wiedzy z najważniejszych dziedzin nauki. W szkole średniej młodzież  koncentruje się na nauce tych przedmiotów, z których wynik na maturze da im przepustkę na studia jako, że w teorii ukończone studia mają zagwarantować im dobrą pracę i stabilną sytuację finansową.

Niestety przez cały okres edukacji młodego człowieka, w całym tym gąszczu ważnych historycznych dat, nazw największych rzek w Afryce i interpretacji myśli autora w wierszu z XVI wieku szkoły pomijają bardzo ważny obszar wiedzy, mający ogromny wpływ na dorosłe życie, czyli edukację finansową. Wiedza finansowa w dzisiejszych czasach ma ogromny wpływ na nasze życie. Nie chodzi tu wcale o znajomość skomplikowanych reguł rządzących światem finansów, ale podstawową wiedzę, która ułatwi młodemu człowiekowi wejście w dorosłość i pozwoli w przyszłości uniknąć mu poważnych błędów życiowych, które często mogą prowadzić do bardzo poważnych konsekwencji.

/pl/file/calculator-3855061280jpgcalculator-385506_1280.jpg

  

Czynników, które mają wpływ na brak wiedzy o finansach wśród młodych osób jest kilka. Duży problem stanowią szkoły, głównie średnie, gdzie – nie licząc szkół o profilu ekonomicznym – bardzo mało czasu poświęca się na edukację finansową. Oczywiści szkoły próbują coś robić w tym zakresie, ale od lat jedynym przedmiotem w polskich szkołach, w którym uczy się nastolatków wiedzy o finansach jest przedsiębiorczość. Należy przy tym pamiętać, że oprócz wiedzy finansowej, zakres przedmiotu obejmuje elementy zarządzania, biznesplanów i działania instytucji biznesowych więc same finanse osobiste to raptem kilka godzin rocznie, a to zdecydowanie za mało żeby nastolatek był w stanie chociaż w niewielkim stopniu zrozumieć finanse i wykształcić w sobie nawyki, które pozwolą mu w praktyce tymi finansami dobrze zarządzać. Nic dziwnego zatem, że 60 % Polaków nie odkłada miesięcznie ani złotówki, a w rankingach krajów UE plasujemy się na ostatnich miejscach w ilości odkładanych pieniędzy. Powodów, które mają na to wpływ jest kilka, w tym m.in., a może przede wszystkim , wysokość naszych zarobków,  ale z pewnością niska świadomość finansowa Polaków też dorzuciła tutaj swoje trzy grosze. Ta niska świadomość finansowa jest wynikiem braku kompleksowej edukacji finansowej. Przypadkiem nie jest, że kraje gdzie dzieci uczą się o finansach od najmłodszych lat w takich rankingach nas zdecydowanie wyprzedzają. Przykładem mogą być kraje skandynawskie.

Niewiele młodych osób wynosi wiedzę o finansach również z domu.  Znowu czynników takiego stanu rzeczy jest kilka, ale główny powód jaki się sam nasuwa to niestety taki, że bardzo mało rodziców uczy dzieci jak być przedsiębiorczym, nie rozmawia z dziećmi o finansach, nie uczy oszczędności. Tylko jedno dziecko na trzy dostaje kieszonkowe i ma uczyć się gospodarować pieniędzmi. Reszta dostaje pieniądze “na żądanie”. Dlaczego tak jest? Przede wszystkim pokolenie dzisiejszych 30-40 latków chce swoim dzieciom wynagrodzić brak czasu dla nich wiec wychowuje swoje dzieci “pieniędzmi” , nie ucząc tym samym szacunku do pieniądza. Po drugie sami dorośli tej wiedzy finansowej nie posiadają w wystarczającym stopniu, nie rozumieją świata finansów, ślepo zdają się na pracowników instytucji finansowych,  a tym samym nie potrafią przekazać dzieciom podstawowej wiedzy finansowej. Zdarza się, że dorosłe osoby nie wiedzą, jak działa karta kredytowa, czym różni się akcja od obligacji, co to jest punkt procentowy i ile w rzeczywistości wyniesie całkowity koszt branego przez nich kredytu. Skutkiem tej niewiedzy są  złe decyzje finansowe, a najlepszym tego przykładem są kredyty walutowe, które swojego czasu Polacy zaciągali na potęgę, a dziś mają z tego powodu problemy. Według  danych BIG InfoMonitor około 2,5mln Polaków (dane na koniec 2017r.) ma problemy z terminową spłatą kredytów i zobowiązań, a łączna wartość tych zadłużeń sięgnęła 64,5 mld złotych.  Co ważne, według raportu  największą grupę stanowi grupa wiekowa 35-44 lat czyli rodzice potencjalnych nastolatków. Od kogo zatem młodzi mają uczyć się jak działają finanse ?

Tu na szczęście przychodzą z pomocą różne instytucje finansowe, organizują spotkania z młodzieżą, tworzą programy przybliżające funkcjonowanie finansów. Narodowy Bank Polski odgrywa tu znaczącą role. Na jego stronie można odbyć szkolenia on-line zarówno dotyczące podstawowych wiadomości jak i zaawansowanych. Można pobrać i poczytać pliki, które przybliżają funkcjonowanie świata finansów np. ABC Finansów Osobistych, Finanse dla seniora itp. NBP jest patronem również wielu innych inicjatyw i projektów edukacyjnych organizowanych przez inne instytucje jak: Związek Banków Polskich czy Giełda Papierów Wartościowych.

Edukować należy również rodziców by Ci mogli być dla swoich dzieci przykładem mądrych decyzji finansowych, a przede wszystkim należy uświadamiać rodzicom, że kieszonkowe uczy dzieci rozporządzania własnymi pieniędzmi i, że jest to jeden z lepszych sposobów by młodych ludzi nauczyć zarządzania własnymi finansami.

Jakie są lub mogą być konsekwencje braku wiedzy finansowej? Na pewno lekkomyślne podejście do finansów młodych ludzi, ale również dorosłych. Dla przykładu weźmy Forex. Dla kogoś kto nie zna mechanizmów,  które rządzą tym rynkiem, a kusi go wizja szybkiego zarobku wydaje się on być idealnym miejscem. Młodzi ludzie, często za pieniądze pożyczone od rodziny bądź zaciągnięte w banku, grają na bardzo wysokich lewarach (dźwignia finansowa) i nie stosując dywersyfikacji ryzykują cały swój kapitał na jednej transakcji, co bardziej przypomina hazard niż rozsądne inwestowanie . Promil z nich wygrywa, niewielu udaje się wyjść na zero, znaczna większość kończy z pustym kontem.

Kontrowersyjnym przykładem jest również wspomniany wyżej kredyt walutowy, najczęściej we frankach. Jednak czy trudno wyobrazić sobie młodego człowieka, który myśli na zasadzie tylko tu i teraz, a nie myśli z czego będzie ten kredyt spłacać po wystrzale kursu franka w przyszłości ? Z powodu krótkowzroczności finansowej, patrzenia tylko na teraźniejszość, mamy dziś w Polsce problem “frankowiczów”, którzy płacą słoną cenę za swoją niewiedzę finansową.

Finanse nie są łatwa dziedziną, ale nie znaczy to jednak, że nie mamy budować większej świadomości finansowej, wręcz przeciwnie trzeba dołożyć wszelkich starań by edukacja finansowa była coraz bardziej powszechna, należy zwiększać świadomość finansową młodych i dorosłych, a zyskają na tym i oni sami i całe społeczeństwo. Jak tego dokonać? Przede wszystkim korzystać ze wszystkich możliwych żródeł jakie są dostępne, a jest ich naprawdę mnóstwo. W sieci można znaleźć niezliczoną ilość  blogów poświęconych tematyce finansowej, video blogów, publikacji. To właśnie tam specjaliści w sposób przystępny próbują wyjaśnić zawiłości świata finansów, ostrzegają jak uniknąć błędów, tłumaczą jak najlepiej zarządzać finansami osobistymi. W zdobywaniu wiedzy przychodzą z pomocą także firmy szkoleniowe, które maja  w swojej ofercie szkolenia z podstaw finansów, organizują darmowe wydarzenia stacjonarne lub on-line gdzie dzielą się swoją wiedzą i doświadczeniem. Możliwości jest wiele, ale najważniejsze są jeszcze chęci. Trzeba po prostu chcieć się dowiedzieć czegoś więcej.

Z tych wszystkich dobrodziejstw związanych z dostępem do wiedzy finansowej warto korzystać przed podejmowaniem ważnych decyzji finansowych bo w ten sposób można najlepiej zadbać o swoje bezpieczeństwo finansowe.  

Zobacz także:

Jak nie dać się zwariować czyli skąd czerpać wiedzę o finansach?

Share on Facebook Share on Twitter Epale SoundCloud Share on LinkedIn
Refresh comments Enable auto refresh

Wyświetla 1 - 9 z 9
  • Obrazek użytkownika Emilia Makosz
    Uważam, że artykuł jest bardzo ważny i potrzebny. Pokazuje problem zarządzania finansami, który jest coraz bardziej powszechny. Młodzi ludzie, rozpoczynając życie na „własny rachunek”, borykają się z problemem odpowiedniego gospodarowania swoim budżetem, planowaniem wydatków z wyprzedzeniem, tak aby funduszy wystarczyło od wypłaty do wypłaty. Wydaje mi się, że brak odpowiedniej wiedzy powoduje, że młodzi coraz później opuszczają rodzinny dom, ponieważ mają obawy, że nie poradzą sobie w dorosłym życiu pod względem finansowym. Zgadzam się, że powinno bardziej zadbać się o edukację finansową dzieci i młodzieży. Uważam, że od najmłodszych lat powinno się uświadamiać w kwestii wartości pieniądza. W szkołach powinny odbywać się odpowiednie zajęcia, które pokazywałyby np. w jaki sposób można oszczędzać, natomiast rodzice (o ile ich środki finansowe pozwolą) mogą wyznaczać dzieciom kieszonkowe, ucząc jednocześnie mądrego gospodarowania daną kwotą. Wydaje mi się, że wzmocnienie edukacji finansowej pomogłoby młodym ludziom wejść w „dorosłe życie” bez obaw, że nie poradzą sobie z zarządzaniem budżetem i popełnianiem błędów. 
  • Obrazek użytkownika Karolina Łąkowska
    Bardzo dziękuję za pozytywny odbiór artykułu. Niestety jak widać problem edukacji finansowej młodych ludzi jest bardzo powszechny i Państwa opinie tylko to potwierdzają. W swojej pracy mam kontakt z dorosłymi ludźmi w każdym przedziale wiekowym i proszę mi wierzyć, że ta świadomość z wiekiem wcale nie jest lepsza, osoby dorosłe też są pogubione w zawiłościach świata finansów, a do tego jeszcze ciągle zmieniające się przepisy np. podatkowe nie ułatwiają im odnalezienia się w tym świecie. Zajmuję się edukacja dorosłych zawodowo i w swoje działania komercyjne wplatamy działania czysto edukacyjne by właśnie tą świadomość finansową podnieść. Na pewno tutaj będę też z Państwem się dzielić ciekawymi inicjatywami i wydarzeniami, które będą mogły Państwa zainteresować i zainspirować do rozpowszechniania tej wiedzy dalej.

  • Obrazek użytkownika Aleksandra Lepich
    Bardzo trafny artykuł. Wiele młodych ludzi rozpoczynając swoje samodzielne życie nie wie za co się zabrać i od czego zacząć. Wiadomo - wypadałoby znaleźć pracę i zacząć utrzymywać się samemu jednak jak tego dokonać? Skąd wziąć pieniądze na start? Mieszkanie, ślub, bieżące wydatki, dzieci? Jak rozliczyć podatki, jak zorganizować kredyt?
    Niestety młodzi ludzie nie mają pojęcia za co się zabrać i jak to zrobić, aby dobrze gospodarować pieniędzmi. W szkole nie ma odpowiednich zajęć, które ułatwiłyby zrozumienie panujących zasad oraz nauczyły jak obchodzić się z pieniędzmi. Z własnego doświadczenia - kilka lat temu w liceum, w klasie maturalnej, uczęszczałam na przedmiot o nazwie "podstawy przedsiębiorczości". Był to przedmiot obowiązkowy, o obiecującej nazwie dla młodych ludzi. Na obiecującej nazwie jednak się skończyło - w praktyce nie nauczyłam się niczego. Raz obejrzany pit, wspomnienie że jest coś takiego jak kredyt (pożycza się z banku pieniądze i oddaje się trochę więcej) oraz uczenie się na pamięć definicji, z których już tydzień później zupełnie nic nie pamiętałam. Niby pomysł z przedmiotem dobry, jednak wykonanie marne. Nie zawsze też rodzice są w stanie pokazać na własnym przykładzie jak to wszystko działa, bo sami mają problemy to wszystko "ogarnąć".
    Myślę, że chociaż trochę mogły by poprawić sytuację porządne zajęcia w szkole lub bezpłatne kursy prowadzone dla młodzieży - zajęcia praktyczne i prowadzone przez osoby znające się na rzeczy. W innym wypadku sytuacja coraz bardziej będzie się pogarszała a poziom życia drastycznie spadnie.
  • Obrazek użytkownika Ewa Bartusik
    Uważam, że artykuł jest bardzo przydatny. Wielu mlodych ludzi nie ma swiadomosci, jak trudno zarządza się pieniędzmi, a zwłaszcza takimi, których ledwo starcza od wypłaty do wypłaty. Jest to bardzo duże wyzwanie dla rodziców, aby dzieci uświadamiać od małego, dlatego można wprowadzić kieszonkowe i uswiadomic swoim dzieciom na co powinien wydać pieniądze w 1 kolejności. W szkole powinien być wprowadzony przedmiot związany z finansami. Wiem, że w szkołach średnich jest przedsciebiorczosc, więc w jakimś stopniu pozwala uświadomić młodym uczniom jaka biurokracja czeka nas w przyszłości, choc i tak to tylko zarys w teorii. Młodzi ludzie, którzy rozpoczynają życie na własną rękę, mają bardzo trudno na początku zarządzić swoim budżetem tak aby starczyło na wszystko co trzeba i żeby nikt nie był poszkodowany. 
  • Obrazek użytkownika Agata Fąderska
    Świetny artykuł, który w każdym calu oddaje braki w edukacji finansowej. Z lat szkolnych pamiętam tyle, że właściwie niczego się nie nauczyłam o finansach osobistych. Sam przedmiot szkolny w liceum nie wystarczy. 
    Myślę, że edukacja finansowa dzieci powinna się zaczynać od ich rodziców - sądzę, że wielu z nich wzięłoby udział, gdyby w szkołach były na ten temat prelekcje. Tylko rozpoczęcie takiej nauki w dzieciństwie ma sens. Tylko wtedy wykształci się takie cechy, jak oszczędność i ostrożność w sprawach finansowych. 

    Niestety niskie zarobki w naszym społeczeństwie grają dużą rolę - trudno oszczędzać, jeżeli ledwo starcza "od pierwszego do pierwszego". Mimo wszystko warto, nawet mając niewiele coś odłożyć. Coraz modniejszym sposobem oszczędzania przez młodych ludzi jest "wrzucanie do słoika". Każde 2 lub 5 złotych z portfela wrzuca się do słoika i ustala się cel - np. wyjazd wakacyjny. Tak prosty sposób potrafi przynieść naprawdę przyzwoitą sumkę i poczucie, że zaoszczędziło się na swoje przyjemności, a nie pożyczyło.

    Osobiście chętnie skorzystam z przywołanych w artykule zasobów internetowych dotyczących finansów. 
  • Obrazek użytkownika Marta Deja
    Zgadzam się z tym, że należy bardziej zadbać o edukację finansową w szkołach, aby dzieci już od małego były uświadamiane w kwestii wartości pieniądza. To, co można zaobserwować w dzisiejszych czasach to kompletna ignorancja w przekazywaniu dzieciom wiedzy na ten temat oraz uczenie ich złych nawyków. Obecnie dzieci często dostają pieniądze kiedy chcą i na co tylko chcą, a także wychowują się w przekonaniu, że jest to normalne i że już zawsze tak będzie. W efekcie dochodzi do tego, że ci, którzy nie pochodzą z aż tak zamożnych rodzin są wyśmiewani i szkalowani przez rówieśników. Młodzi dorośli, którzy wchodzą na rynek finansowy też nie zawsze radzą sobie w tym świecie i często popełniają złe decyzje. Myślę, że należy szerzej zająć się tym problemem i dołożyć starań, aby rozpowszechnić edukację finansową wśród dzieci i dorosłych, aby mogli oni zadbać o własne bezpieczeństwo.
  • Obrazek użytkownika Katarzyna Ślusarczyk
    Brak świadomości finansowej wśród młodych ludzi stanowi bardzo duży problem, a także wyzwanie zarówno dla rodziców jak i nauczycieli. To właśnie oni powinni uczyć dzieci przedsiębiorczości już od najmłodszych lat i wprowadzać je w świat finansów. Jest to bardzo istotne, ponieważ młodzi ludzie, którzy wkraczają w dorosłe życie mają wielkie trudności, chociażby w zarządzaniu swoim budżetem, i planowaniu wydatków z wyprzedzeniem, co powoduje liczne problemy w samodzielnym życiu.
  • Obrazek użytkownika Monika Gromadzka
    Podobno, elementem przedsiębiorczości  (przedmiot w szkole) są właśnie tego typu treści. Tyle że, jak  wspomniano w artykule: tam są tez inne treści i często właśnie ta osobista edukacja finansowa jest zaniedbywana.  A skąd informację mają brać dzieci? Od często też słabo radzących sobie rodziców? Z reklam? Czy z filmów dla dzieci i młodzieży, gdzie takie tematy właściwie nie są poruszane? Dlatego cieszą mnie wspomniane inicjatywy banków  i organizacji. Dużą rolę odgrywają też bardzo znani blogerzy i  vlogerzy finansowi. Sam kończyłam bezpłatny kurs Michała Szafrańskiego i naprawdę niezmiernie sobie to chwalę. 

  • Obrazek użytkownika Patrycja Knopik
    Bardzo trafny artykuł. Jako młoda "pani domu", starająca się racjonalnie zarządzać pieniędzmi, nie tracąc przy tym radości życia, muszę przyznać, że całą finansową wiedzę i zdolność oszczędzania wypracowałam sobie sama. I tu pojawia się pytanie. Dlaczego państwo nakłada na mnie obowiązek rozliczenia podatkowego nie zaznajamiając mnie w szkole z wiedzę jak to zrobić? 
    Zastanawiam się też, jak uczyć dzieci gospodarowania pieniędzmi, kiedy minimalizując wydatki ledwo wystarcza nam od 1 do 1? Albo jak uczyć je oszczędzania, kiedy nawet nam nie wystarcza na odłożenie czegoś na przyszły miesiąc, a co dopiero na kieszonkowe dla dzieci?