chevron-down chevron-left chevron-right chevron-up home circle comment double-caret-left double-caret-right like like2 twitter epale-arrow-up text-bubble cloud stop caret-down caret-up caret-left caret-right file-text

EPALE - Pjattaforma Elettronika għat-Tagħlim għall-Adulti fl-Ewropa

Blog

Escape room w edukacji - wywiad

25/06/2020
minn Nina Woderska
Lingwa: PL

Escape room to rodzaj gry, w której zespół uczestników i uczestniczek wciela się w role i wspólnie poszukuje wskazówek, rozwiązuje zagadki i wykonuje zadania. Uczestnicy zabawy są najczęściej zamknięci w jednym lub kilku pomieszczeniach i pod presją czasu muszą się z nich wydostać. Escape room swoje początki ma w Japonii oraz Stanach Zjednoczonych. Ta forma rozrywki dotarła także do Polski oferując zarówno dzieciom, jak i dorosłym możliwość rozwiązywania - pod presją czasu - zagadek o bardzo różnej tematyce.

Dla znajomych i przyjaciół może być to możliwość spędzenia czasu w ciekawy sposób, dla par miejsce na nietypową randkę, a dla współpracowników z firm i instytucji sposób integracji.

Na początku zeszłego roku funkcjonowało w Polsce ponad tysiąc pokoi zagadek. Po tragicznych wydarzeniach w jednym z nich - ich liczba drastycznie spadła. [1]

    

Photo by Kelly Sikkema on Unsplash

    

Założenia escape roomów stały się jednak inspiracją do stworzenia gier komputerowych, filmów czy ... materiałów dydaktycznych wykorzystywanych w edukacji!

To ostatnie zastosowanie idei escape roomów (ER) jest dla mnie szczególnie interesujące. Dlatego postanowiłam porozmawiać na ten temat z osobami, które nie tylko wykorzystują to narzędzie w swojej codziennej pracy, ale także uczą innych, jak krok po kroku stworzyć własny wirtualny escape room.

Choć początek ich aktywności w dzieleniu się tą wiedzą rozpoczął się w zeszłym roku, to do prowadzonej przez nich grupy na jednym z portali społecznościowych, dołączyło już ponad 10 tysięcy osób!

Ksenię Erdmann - nauczycielkę matematyki ze Szkoły Podstawowej AMS we Wrocławiu oraz Wojciecha Wątora -  nauczyciela matematyki z Embassy International School w Krakowie - zapytałam także o potencjał w wykorzystywaniu tego narzędzia w edukacji dorosłych. Co mi odpowiedzieli? Zapraszam do przeczytania wywiadu z edukatorami propagującymi wykorzystywanie idei escape roomów w edukacji.

N.W.: Czym dla was są wirtualne escape roomy? Dlaczego zdecydowaliście się na wykorzystanie właśnie tego narzędzia w edukacji?

K.E. i W.W.: Oboje jesteśmy pasjonatami nowoczesnych rozwiązań w edukacji. Bardzo interesuje nas także neurodydaktyka. Właśnie dlatego na lekcjach stosujemy narzędzia TIK, w tym właśnie wirtualne pokoje zagadek.

Natura escape roomów eliminuje pewne przeszkody w nauce, pomaga zaangażować się w tematykę, zrozumieć ją, wziąć w niej udział i mieć realny wpływ na przebieg zdarzeń.

Wszystkie badania współczesnej neurodydaktyki wskazują, że proces uczenia się przebiega najlepiej podczas gier i zabaw. Interesująca historia, interaktywność i ciekawie dobrane zadania powodują, że uczniowie i uczennice podchodzą do zaproponowanych zagadnień z większą otwartością i zaangażowaniem. Tworząc escape room często umieszczamy w nim dokładnie te same zadania, które są w podręczniku. Dzięki tak dobranej i urozmaiconej formie nasi uczniowie i uczennice są w stanie rozwiązać znacznie więcej zadań niż tradycyjnie. Nie trzeba ich także dodatkowo motywować! Właśnie dlatego propagujemy tę metodę. 

N.W.: Osobiście escape room zawsze kojarzył mi się z grami logicznymi, a ostatnio z ciekawym sposobem spędzania czasu ze znajomymi. Jak wykorzystać to narzędzie w edukacji?

K.E. i W.W.: Można to zrobić na wiele sposobów. Wszystko zależy od naszej kreatywności. Jest to doskonała forma integracji zespołu. Poza tym metoda ta jest interesująca dla uczniów. Można przygotować escape room o tematyce związanej z obchodami świąt szkolnych i klasowych – na przykład z rozpoczęcia roku szkolnego, Mikołajek, Walentynek, Dnia Patrona, Dni Otwartych, Dnia Dziecka. Jak widzisz, możliwości jest bardzo dużo. Ta forma świetnie się sprawdza na lekcjach, na przykład podczas podsumowania wiedzy do sprawdzianu. 

N.W.: Czy widzicie możliwość wykorzystania escape roomów w edukacji dorosłych?

K.E. i W.W.: Tak, oczywiście. Wiek odbiorców nie ma znaczenia. Ich zainteresowanie tą formą widać, chociażby w miejscach typu 'Open the door', 'Open the lock' i innych, gdzie z grupą znajomych są zamykani w pokoju, z którego muszą wydostać się w wyznaczonym czasie. Dreszczyk emocji, wspólne spędzenie czasu, śmiech są potrzebne każdemu - nie tylko dzieciom. Poza tym metoda ER skupia się bardzo na kompetencjach miękkich. Fajnie by było, gdyby menadżerowie firm organizowali wspólne wypady do ER lub stworzyli autorski ER dla swoich pracowników, oferując przy tym jakąś fajną formę celebracji zwycięstwa. Wydaje mi się, że również tak jak w szkole, można by w tej formie podsumować szkolenie czy warsztaty dla dorosłych. 

N.W.: Z kim współpracujecie? Jaki jest wasz cel współpracy z odbiorcami waszych treści? Dla kogo tworzycie wirtualne escape roomy?

K.E. i W.W.: Dzięki udziałowi w projekcie "SpołEd MATEMATYKA"udało nam się nawiązać współpracę ze Spółdzielnią Otwartej Edukacji oraz z Centrum Cyfrowym. 

Naszym celem jest propagowanie otwartej edukacji. Sądzimy, że warto dzielić się wiedzą z innymi nauczycielami. Wzajemne wsparcie jest potrzebne, a w dobie Internetu jest to ułatwione. Odbiorcami wiedzy są zatem nauczyciele i wszyscy zainteresowani wykorzystaniem tego narzędzia, a także uczniowie i uczennice - to oni finalnie uczą się i zdobywają wiedzę dzięki ES.

N.W.: Prowadzicie grupę na Facebooku, która skupia już ponad 10 tysięcy użytkowników. Ja także do niej dołączyłam! Jak to się stało, że zgromadziliście tak wiele osób zainteresowanych stosowaniem escape roomów w edukacji? 

K.E. i W.W.: Pomysł na grupę zrodził się już w ubiegłym roku szkolnym. Ostatecznie 14 października 2019, po rozmowie telefonicznej zdecydowaliśmy się, że nie ma co czekać, trzeba działać! Najpierw zaprosiliśmy do grupy naszych znajomych oraz matematyków, których mieliśmy okazję szkolić z tego tematu podczas konferencji SNM. Następnie daliśmy znać nauczycielom z innych grup na FB, że powstała nasza grupa. Później członkowie grupy zaczęli zapraszać swoich znajomych, polecali grupę w sieci i tak grupa zaczęła się rozrastać.

N.W.: Opowiedzcie, co tam się dzieje. Jakie działania są realizowane, co już udało się wam osiągnąć?

K.E. i W.W.: Na grupie udostępniane są gotowe scenariusze zajęć w postaci ER. Przed pandemią były to scenariusze zajęć w postaci ER stacjonarnych, a od marca - ONLINE. Wiele osób dzieli się projektami z możliwością ich edycji, co umożliwia innym dostosowanie zadań do możliwości swoich uczniów i uczennic. Ponadto członkowie grupy dzielą się pomysłami na formułowanie zagadek, tj. generatorami, które urozmaicą nasz escape room. Ważne jest też to, że można liczyć na konstruktywną krytykę. Ostatnio zaczęliśmy organizować godzinne webinary, podczas których dzielimy się swoimi pomysłami. 

N.W.: To, co mówicie i co już osiągnęliście, jest dla mnie niezwykłe. Widziałam, że stworzyliście listę, na której znajduje się ponad 300 pozycji scenariuszy wirtualnych Escape roomów o różnorodnej tematyce. Każda pozycja na liście to jeden ES, który został stworzony przez członka waszej grupy.  Wiele z nich udostępnionych jest na zasadzie wolnej licencji, co oznacza, że można je bezpłatnie wykorzystywać do własnej pracy (po spełnieniu odpowiednich warunków, jak choćby podanie autora materiału).

Od czego zatem zacząć przygodę z tworzeniem własnych wirtualnych ER? Co powinniśmy wiedzieć, jakie narzędzia posiadać?

K.E. i W.W.: Najpierw ustalamy cel ER. Odpowiedz sobie na pytanie: czego chcesz nauczyć uczestników i uczestniczki? Później zastanawiamy się nad treścią i formą zagadek. W tym miejscu z pomocą przychodzą nam generatory dostępne w sieci (np. „fejkowe smsy”, bilety lotnicze, recepty, banknoty, dokumenty tożsamości, listy gończe, a także szyfry, puzzle, labirynty itp.). Następnie wyszukujemy interesujące grafiki w sieci, pamiętając o poszanowaniu praw autorskich. Najczęściej korzystamy ze strony pixabay.com, gdzie znajdziemy mnóstwo grafik na wolnej licencji. 

Warto także rozrysować sobie plan (mapę myśli) i rozplanować, gdzie ukryjemy zagadki, jak będzie przebiegać ścieżka gry. Później przenosimy to wszystko na komputer i tworzymy wirtualną wersję gry. Najbardziej popularnymi narzędziami w ostatnim czasie jest genial.ly i Google Forms. 

N.W.:  Czy zechcecie się podzielić dobrymi praktykami z użytkownikami Platformy EPALE?

K.E. i W.W.: Oczywiście. Z chęcią podzielimy się naszymi materiałami. Weź te, które uznasz za najbardziej inspirujące i przydatne dla społeczności. Zachęcamy także do zaglądania na nasz kanał na YT: ESCAPE ROOM w edukacji. Co prawda jest on raczkujący, ale znajdują się tam nagrane przez nas tutoriale oraz kilka inspiracji. Napisaliśmy też e-book oraz cztery scenariusze w wersji pdf do wydruku. 

Na Dysku Google archiwizujemy wszystkie scenariusze grupowiczów (zarówno stacjonarne jak i wirtualne). Dostęp do materiałów mają członkowie naszej grupy, także zapraszamy wszystkich członków społeczności EPALE.

N.W.: Dziękuję za wskazówki i możliwość skorzystania z efektów waszej pracy. Na Platformie jest możliwość zamieszczania i pobierania inspirujących materiałów - dzięki waszej zgodzie – umieściłam tam scenariusz walentynkowy i tutorial dotyczący tworzenia wirtualnych escape roomów. Mam nadzieję, że będzie on inspiracją dla wielu trenerów, szkoleniowców i edukatorów pracujących z osobami dorosłymi.

Życzę Wam także dalszych sukcesów w propagowaniu idei wykorzystywania escape roomów w edukacji! Dziękuję za rozmowę.

-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

[1]  https://businessinsider.com.pl/wiadomosci/liczba-escape-roomow-w-polsce/bf68rv5

 

dr Nina Woderska - Doktor nauk społecznych w zakresie pedagogiki. Badaczka i trenerka edukacji obywatelskiej. Animatorka działań wolontaryjnych i prosenioralnych. Dzięki połączeniu pracy samorządowca oraz realizatora projektów w organizacjach pozarządowych wszechstronnie działa na rzecz integracji międzypokoleniowej i aktywizacji społecznej. Autorka publikacji naukowych i popularno-naukowych. Pracuje również jako wykładowca uczelniany. Chętnie dzieli się wiedzą nie tylko ze studentami, ale także z młodzieżą, seniorami, pracownikami korporacji czy osadzonymi w zakładach karnych. Cały czas poszukuje nowych inspiracji i zawodowych wyzwań, dlatego w 2019 roku założyła Pracownię Integracji Pokoleń. Ambasadorka EPALE.

Zobacz także:

Puk puk! Kto tam? Pułapki w myśleniu i prokrastynacja w czasie kwarantanny

(Nie) widzialna ręka – wsparcie seniorów w czasie kwarantanny

Jak stracić wolontariusza w 10 dni?

„Kocha, tuli, szanuje”. O tym, że wolontariat nie ma ograniczeń wiekowych

Grupa Aktywnych Seniorów SEPOR - seniorzy animują!

Share on Facebook Share on Twitter Epale SoundCloud Share on LinkedIn Share on email
Refresh comments Enable auto refresh

Qed jintwerew 1 - 3 minn 3
  • Marcin Szeląg's picture
    W czasach, w których większość naszych aktywności edukacyjnych przeniosła się do sieci wirtualne ER stanowią z pewnością jedną z form uatrakcyjnienia edukacji online. Tragiczne wydarzenia, o których wspominasz, nie tylko spowodowały, że spadła liczba ER w Polsce, ale przez pewien czas nazwa ta budziła smutne skojarzenia. Może wirtualizacja to jeden z obszarów, które pozwolą odbudować zaufanie do tego narzędzia edukacyjnego.
  • Nina Woderska's picture
    Dzięki Moniko za informacje, że widzisz potencjał w wykorzystaniu tego narzędzia w pracy z osobami o niskim kompetencjach. Ja wpadłam na pomysł stworzenia wirtualnego escape roomu, z którego można się wydostać dzięki współpracy międzypokoleniowej :)

    Pozdrawiam!
  • Monika Hausman-Pniewska's picture
    Od razu dołączam do tej grupy, bo wydaje mi się to bardzo inspirujące i chciałabym się nauczyć projektowania takich edukacyjnych ER. Podczas szkoleń czasem stosuje edukacyjne zagadki i zadania, ale zauważyłam, że osoby dorosłe (zwłaszcza te o niskich kompetencjach) szybko się zniechęcają. Mają trudność w formułowaniu pytań ( np. podczas gry "straszne historie"na zadawanie pytań zamkniętych) i nawet nie są ciekawi zakończenia, co jest dla mnie najbardziej zaskakujące.