chevron-down chevron-left chevron-right chevron-up home circle comment double-caret-left double-caret-right like like2 twitter epale-arrow-up text-bubble cloud stop caret-down caret-up caret-left caret-right file-text

EPALE

Pjattaforma Elettronika għat-Tagħlim għall-Adulti fl-Ewropa

 
 

Blog

Tyle mam kłopotów… z byciem etycznym badaczem

31/03/2019
minn Rafał Żak
Lingwa: PL

Trener w swojej pracy napotyka wielokrotnie problemy natury etycznej. Warto pamiętać, że problemy etyczne to nie tylko domena samego prowadzenia zajęć, czyli kontaktu z grupą szkoleniową, ale też prowadzenia działań diagnostycznych. Poniżej kilka najczęściej się pojawiających sytuacji dopadających trenera, kiedy bawi się w badacza. Niezależnie czy to badacz na etapie analizy potrzeb czy ewaluacji projektów. 

/en/file/accounting-application-business-1483938jpgaccounting-application-business-1483938.jpg

Niejasny charakter realizowanych projektów szkoleniowych
Trenerzy w swojej pracy od czasu do czasu spotykają się z propozycją przeprowadzenia projektu szkoleniowego, podczas którego mają obserwować grupę szkoleniową w celach innych niż szkoleniowe. Bywają proszeni o wytypowanie osób z potencjałem, osób posiadających predyspozycje do wykonywania określonych ról w firmie lub - co gorsza - osób nie nadających się do pełnienie ról zawodowych. Podobna sytuacja występuje wtedy, kiedy trener jest proszony o napisanie indywidualnych raportów po szkoleniu, które określałyby obszary rozwojowe uczonych osób. 

Pierwsza sytuacja może wynikać z chęci upieczenia dwóch pieczeni na jednym ogniu, ale też z błędnego przekonania, że ocena potencjału jednostek jest naturalnym elementem ewaluacji projektu szkoleniowego. Druga sytuacja wskazuje na fakt niezrozumienia czym jest analiza potrzeb szkoleniowych uczestników. 

Poufność w realizowanych projektach
Trenerzy realizujący projekty badawcze powinni zwracać uwagę na kwestie poufności i anonimowości osób w badaniu biorących udział, wszędzie tam, gdzie taka poufność i anonimowość została z uczestnikami ustalona. Chodzi tutaj o uważne tworzenie raportów z prowadzonych badań, w sposób nie pozwalający na identyfikację uczestników, szanowanie poufności prowadzonych rozmów diagnostycznych. 

Kwestie zobowiązań względem uczestników projektów
Ważnym standardem etycznym w pracy trenera jest też dotrzymywanie zobowiązań wobec uczestników projektów szkoleniowych. Jeśli prowadziliśmy na danej grupie działania diagnostyczne (na przykład z wykorzystaniem metodologii oceny 360 stopni) i obiecaliśmy uczestnikom, że raporty z badania będą przekazane jedynie im samym, to powinniśmy tego zobowiązania się trzymać. Piszemy tutaj, bo czasem zdarza się, że w optyce organizacji, na rzecz której pracujemy cel procesu oceny zmienia się w trakcie realizacji projektu. I to, co miało być projektem o charakterze rozwojowym, staje się projektem oceniającym. 

Odpowiedzialność za stosowane narzędzia badawcze
Do wymienionych powyżej problemów o charakterze etycznym dodać należy klasyczny problem wszystkich badaczy, związany z wyborem narzędzi, z których badacz korzysta. Zdarza się, że trenerzy mają pokusę wyciągania wniosków i prowadzenia badań na potrzeby projektów szkoleniowych z wykorzystaniem testów, czy kwestionariusz z wątpliwych źródeł. Warto pamiętać o tym, że nawet jeśli samo badanie zostanie przeprowadzone poprawnie, to sam dobór narzędzia będzie skutkował niemiarodajnymi wynikami. Przyglądajmy się zatem koncepcjom stojącym u podstaw narzędzi i ich weryfikacji, sprawdzajmy źródła pozyskanych testów i kwestionariuszy, a tworząc swoje własne posługujmy się wiedzą z zakresu metodologii badań. 

Rzućmy okiem jeszcze na ciekawe badania Morris i Chon, którzy zapytali 456 osób czy w swojej pracy napotkali na problemy etyczne[1]. Wszystkie osoby, które udzieliły pozytywnej odpowiedzi zostały poproszone o opisanie trzech problemów, które powtarzają się najczęściej oraz jednego, który ich zdaniem jest najpoważniejszy. Za najczęściej występujące zostały uznane następujące sytuacje:

  • zainteresowany wywiera na oceniającego presję, by ten przedstawił zafałszowane wyniki (62 % respondentów);
  • zainteresowany z góry zakłada jakie powinny być wyniki oceny (55 % respondentów);
  • wyniki są zatajane i ignorowane (32 % respondentów);
  • zainteresowany wywiera na oceniającego presję, by ten złamał zasadę poufności (26 % respondentów);
  • wyniki oceny wykorzystywane są jako podstawa do ukarania osób trzecich (16 % respondentów);
  • osoba oceniająca odkrywa praktyki nielegalne, nieetyczne lub niebezpieczne (14 % respondentów);
  • oceniający jest karany za uzyskane wyniki (10 % respondentów). 

Co ciekawe w badaniu wysnuto wniosek, że częściej z problemami etycznymi mieli do czynienia konsultanci zewnętrzni (czyli osoby dokładnie w takiej roli, w jakiej Ty będziesz występował) niż osoby prowadzące ocenę pracujące wewnątrz ocenianej firmy. Morris i Cohn nie twierdzą bynajmniej, że pracownicy firm z takimi problemami się nie spotykają. Twierdzą, że to raczej brak dystansu powoduje, że wielu kwestii etycznych nie dostrzegają.

[1]Ocena efektywności szkoleń. Peter Bramley str. 46


Rafał Żak – trener / coach / autor / mówca. Zajmuje się rozwojem ludzi i organizacji. Promuje rozwój oparty na dowodach. Autor książek „Rozwój osobisty. Instrukcja obsługi” oraz „Nie myśl, że NLP zniknie”. Ambasador EPALE.

Zobacz także:

Badam sobie, badam a tu licho mnie kusi…

Kto nie ryzykuje, ten nie pije szampana!

Rytuały szkoleniowe

Rady trenera w średnim wieku cz. II

Rady trenera w średnim wieku cz. I

Share on Facebook Share on Twitter Epale SoundCloud Share on LinkedIn
Refresh comments Enable auto refresh

Qed jintwerew 1 - 1 minn 1
  • Nina Woderska's picture
    Po przeczytaniu tekstu przypomniała mi się sytuacja, która miała miejsce podczas ostatniego szkolenia. Prowadziłam je dla młodzieży, która przyjechała z różnych województw. Przy rundce zapoznawczej okazało się, że jeden z zespołów przyjechał z Torunia. Jako że urodziłam się w Bydgoszczy, to napomknęłam, że miasto to jest mi bardzo dobrze znane i lubiane [poważnie! :)], bo właśnie urodziłam się i studiowałam w Bydgoszczy. Na co jeden z nauczycieli odparł:
    - Tak, wiem o tym. 
    Zaskoczona i zaintrygowana podeszłam w przerwie, żeby podpytać, skąd wie (może mamy wspólnych znajomych?).
    Nauczyciel odpowiedział mi, że zawsze przed wyjazdem na tego typu szkolenia z młodzieżą sprawdza, kto będzie je prowadził. Jak stwierdził - chce wiedzieć, czy będzie miał do czynienia ze specjalistą w swojej dziedzinie czy przypadkową osobą. 
     "Właściwy człowiek na właściwym miejscu" -pomyślałam.

    Ważne jest dla mnie, żeby trenerzy, którzy prowadzą szkolenia, też byli właściwymi ludźmi na właściwym miejscu. Życzę każdemu, żeby przed rozpoczęciem tej pracy zdobył taki "warsztat etyczny", dzięki któremu - już po przeczytaniu tego tekstu zawierajacego bardzo podstawowe elementy - mógł stwierdzić -  "Uff .. Jest dobrze".