Blog
Blog

Małe kroki, duże zmiany. Animacja dla ekonomizacji wsi

Wieś się zmienia, niestety często na niekorzyść.. . Czy są sposoby, by temu zapobiec?

ok. 6 minut czytania - polub, linkuj, komentuj!


Wieś się zmienia, niestety często na niekorzyść. Szczególnie młodzi mieszkańcy z powodów ekonomicznych podejmują decyzję o migracji do miast, co sprawia, że małe miejscowości się wyludniają. Czy są sposoby, by temu zapobiec?

Tradycyjnie dla mieszkańców wsi ich miejscem pracy było rolnictwo, jednak transformacja ustrojowa spowodowała wciąż pogłębiającą się zmianę funkcji gospodarczych pełnionych przez wieś. Ten proces jest uwarunkowany w głównej mierze przez dywersyfikację aktywności zawodowej mieszkańców wsi, przemiany strukturalne w rolnictwie, rozwój działalności pozarolniczej na obszarach wiejskich a także wzrost dostępności do miejskich rynków pracy. W konsekwencji w 2018 roku zatrudnienie w rolnictwie miało niespełna 10% ogółu pracujących w polskiej gospodarce i 22% mieszkańców wsi (GUS). Gdzie pracują pozostali mieszkańcy? W samych wsiach głównym pracodawcą są urzędy gminy i ich jednostki organizacyjne, handel czy mały biznes i usługi, reszta pracujących dojeżdża do miast, w których rynek pracy jest o wiele szerszy. Skutkuje to nader często, szczególnie wśród młodych ludzi, decyzją o przeniesieniu swojej aktywności życiowej do większych ośrodków miejskich, a w konsekwencji do wyludniania się wsi.

Aby zjawisko migracji do miast zapobiegać niezbędne jest tworzenie atrakcyjnych i dających satysfakcję miejsc pracy tu, na miejscu, w małej miejscowości. To o tyle trudne, że na wsi rynek potencjalnych odbiorców usług czy nabywców towarów jest płytki. Ale nie ma rzeczy niemożliwych, sukces w tej materii udaje się osiągać nawet w malutkich wsiach, o których nikt, poza ich mieszkańcami dotychczas nie słyszał, o czym później. Pomagają w tym programy edukacji ekonomicznej skierowane do mieszkańców wsi, jak "O finansach w bibliotece", "Złote Szkoły NBP" czy "Ekonomia na co dzień", które przekazują wiedzę i umiejętności w zakresach zarządzania budżetem domowym, finansów czy bankowości, ale też "ABC przedsiębiorczości na wsi", program mocno stawiający na przekazanie wiedzy pozwalającej przygotować własny biznes. Swoją pracę na terenach wiejskich wykonują też Ośrodki Wspierania Ekonomii Społecznej, propagujące idee ekonomii solidarnej i wspierające powstawanie i działalność przedsiębiorstw społecznych.

Mały sklep na wsi

Photo by Sen Lee on Unsplash

Pięknie, ale nie ma gdzie coś zjeść.

Skąd u mnie, na co dzień nie mającej styczności z ekonomią, animatorki i edukatorki ten akurat temat? Niedawno zawitaliśmy do niedużej, położonej wśród przepięknych mazurskich lasów i jezior gminy, gdzie we współpracy z miejscowym (pilotażowym na razie) Centrum Usług Społecznych podjęliśmy się wyzwania podnoszenia aktywności mieszkańców i wzmocnienia lokalnych organizacji pozarządowych tak, by w możliwie niedalekiej perspektywie zyskały umiejętności i zasoby niezbędne do świadczenia w swoich środowiskach usług społecznych. Gmina nieco senna, ale od razu zobaczyliśmy w niej wielki potencjał. Piękne tereny, jeziora, świetne położenie między popularnymi wśród turystów Giżyckiem i Węgorzewem, chmary rowerzystów przemierzających szlak Green velo przebiegający przez kilka wsi, w tym stolicę gminy – to wszystko dawało nam wyobrażenie rozwiniętej turystycznej gminy. Na miejscu okazało się, że nie mamy gdzie zjeść, w żadnej z gminnych miejscowości nie ma restauracji, baru, kafejki czy choćby budki z frytkami lub lodziarni, a znalezienie noclegu graniczy z cudem nie ze względu na duże obłożenie miejsc noclegowych, ale ich znikomą ilość. Jednocześnie podczas inaugurującego spotkania dowiadujemy się, że kilka lub kilkanaście lat temu działała w centrum stolicy gminy restauracja, teraz ten komunalny lokal jest pusty i choć wymaga w zasadzie odświeżenia, to nie ma chętnych do wynajmu i prowadzenia tam działalności.

Co poszło nie tak?

Chwilkę później słyszymy, że z tej przed 5 latu 3,5 tysięcznej gminy „wyparowało” ponad tysiąc mieszkańców, w większości młodych. Potwierdza to krótki spacer w okolicach rynku, gdy obserwujemy podejrzanie dużo, jak na tak małą miejscowość, zawieszonych na murach budynków banerów „Na sprzedaż” okraszonych numerami telefonów. Potem przez dwa dni jeździmy po sołectwach i rozmawiamy z ludźmi. Chcemy poznać ich potrzeby i oczekiwania, ale też zasoby, które można wykorzystać w planowaniu ścieżek rozwoju lokalnych społeczności. Te spotkania są różne, energia nieco faluje, raz ludzie są otwarci, chętnie włączą się w działania, innym razem nie przychodzą wcale, albo spotkanie traktują jako kolejną okazję do narzekania: na rząd, na gminę, na sąsiadów. A w tle widzimy zadbane, uporządkowane gospodarstwa i posesje, zaniedbane acz piękne dworki, zamknięte szkoły, w których części działają wiejskie świetlice. I to wszystko otoczone malowniczą przyrodą. Wracamy pięknymi mazurskimi alejami i myślimy, że coś poszło tu nie tak. Bo można, jak pisałam wyżej, inaczej.

Edukować lokalnych liderów

Aktywność ekonomiczną na wsi trzeba stymulować, chuchać na nią i dmuchać, wspierać i edukować lokalnych liderów,  pomagać łączyć potencjały i uczyć ludzi współpracy, ośmielać do podejmowania ryzyka i pomagać w wykorzystaniu lokalnych zasobów. O tym, że to działa, świadczą dwa znane mi przykłady. Dwie mazurskie wsie liczące ok. 100 mieszkańców każda, zostały poddane intensywnej pracy animacyjnej. W toku kształtowania aktywności społecznej, dbałości o wieś i dobro jej mieszkańców na przestrzeni 2-3 lat udało się obudzić też ducha przedsiębiorczości, i to w oparciu o działalność organizacji pozarządowych, bez ogromnych inwestycji, krok po kroku wykorzystując istniejące już zasoby i zbudowaną życzliwość gminnych decydentów.   

Ludzie, historia i przyroda 

Pierwsza z tych wsi leży na malowniczych Mazurach Garbatych, nieopodal granicy z Rosją. Panie działające w tamtejszym stowarzyszeniu, została objęte wsparciem przez dwóch moich kolegów – animatorów społecznych. Tu punktem wyjścia były umiejętności kulinarne i bogactwo lokalnych potraw oraz naturalne walory okolicy. Zaczęło się od utworzenia ekomuzeum, o którym same piszą na swojej stronie www:

…to muzeum bez murów, gdzie ludzie, historia i przyroda dają się poznać w ich naturalnym otoczeniu. (…) Wędrując przez miejscowość napotkać można wiele ciekawych miejsc, przeżyć niesamowitą przygodę podczas gry terenowej czy przejść podziemną rzeką. Gospodynie w czasie pokazów kulinarnych zdradzają tajniki wytwarzania pysznych, domowych smakołyków, zaś rękodzielnicy chętnie przeprowadzają różnego rodzaju warsztaty ukazujące różnorodność produktów lokalnych.

Obecnie oferta tych atrakcji jest bardzo szeroka i obejmuje między innymi wypiek ciasta drożdżowego, pieczenie sękacza, chleba, wafli na ogniu, warsztaty wikliniarskie, filcowania i inne rękodzielnicze, przejażdżkę bryczką czy zimowe kuligi, a także spacery, w tym przejście podziemna rzeką, i gry terenowe. Do ekomuzeum panie tworzące stowarzyszenie dołączyły pokazy i warsztaty realizowane odpłatnie na rozmaitych imprezach i w tłumnie odwiedzanych przez turystów miejscach, a obecnie prowadzą nawet restaurację. W ten sposób zarabiają na życie, dając szansę także innym mieszkańcom wsi na ekonomiczną aktywność.

Liderka, za którą idą inni

Druga ze wspomnianych wsi leży nieopodal Szczytna zwanego bramą Mazur. Tu sukces nie miałby miejsca bez charyzmatycznej i zaangażowanej, a jednocześnie umiejącej angażować innych liderki. Punktem wyjścia w tym przypadku było zaangażowanie w życie kulturalne, dużej liczbie muzyków, artystów czy rękodzielników. Fundacja utworzona w tej wsi prowadzi coś w rodzaju ogniska muzycznego, które początkowo obejmowało edukacją muzyczną mieszkańców gminy, ale z czasem dokonało ekspansji na prawie cały powiat. Równolegle udało się pozyskać od gminy siedlisko, na terenie którego powstał amfiteatr i zaczęły się regularne koncerty muzyki przez duże M – występy chórów prezentujących naprawdę wysoki poziom. Z czasem miejsce to stało się punktem chóralnych spotkań, ale też wiele z angażowanych chórów uznało, że warto właśnie tutaj organizować swoiste letnie zgrupowania. Nocować chórzyści mogli w namiotach, ale gdzie mieliby się żywić? Odpowiedź szybko się znalazła, bo fundacja powołała do życia spółdzielnię socjalną, która prowadzi restaurację, dając pracę mieszkańcom wsi, ale też ciesząc turystów, którzy licznie pojawiają się latem w położonych nieopodal domkach letniskowych. Z czasem doszła oferta półkolonii dla dzieci i młodzieży i kameralne koncerty w restauracji. Hitem okazało się otwarcie jedynego w gminie niepublicznego przedszkola – to też element pozwalający na podejmowanie aktywności zawodowej miejscowym mamom, bo jedyne samorządowe przedszkole zdecydowanie nie zapewnia opieki wielu tamtejszym dzieciom.

Żeby „tchnąć duszę w zbiorowość”. [1]

W opisanych wioskach nie doszłoby do opisanej zmiany, gdyby nie zewnętrzne wsparcie, pozwalające ponownie i głębiej spojrzeć na możliwe do wykorzystania zasoby. To też kwestia stałego, systematycznego towarzyszenia w zmianie i tworzenia sytuacji edukacyjnych. Trzeba też pamiętać, że każde ze środowisk lokalnych posiada swoją unikalną specyfikę i nie da się przełożyć w skali jeden do jednego któregoś z modeli czy dobrych praktyk, zawsze trzeba dbać o indywidualne podejście i być uważnym na innych.

 

Monika Hausman-Pniewska – trenerka kompetencji społecznych, edukatorka, superwizorka i animatorka społeczna. Od wielu lat działa aktywnie w organizacjach pozarządowych – najsilniej związana z Federacją FOSa, w której pracuje i  w której współzarządza kilkudziesięcioosobowym kreatywnym zespołem. Zajmuje się edukacją osób dorosłych, holistycznym wpieraniem liderek i liderów w środowisku ich działania oraz rozwijaniem i zmianą w organizacji. Współautorka innowacji skierowanych do osób starszych i doświadczających ubóstwa oraz wykluczenia. Dziennikarka, członkini redakcji pisma środowisk seniorskich „Generacja”. Ambasadorka EPALE


Zajmujesz się animacją społeczną? A może koordynujesz działania wolontariuszy? 

Planujesz działania na rzecz osób o niskich kwalifikacjach? 

Szukasz inspiracji, sprawdzonych metod i niestandardowych form? 

Tutaj zebraliśmy dla Ciebie wszystkie artykuły na ten temat dostępne na polskim EPALE! 

Zobacz także:

Tu zaszła zmiana. Jak o niej atrakcyjnie opowiedzieć?

Edukacja ekonomiczna na wsi

W zdrowym ciele zdrowy mózg

Jesteśmy twórcą i tworzywem

PODCAST EPALE: Edukacja dla dobrego życia osób z niepełnosprawnością intelektualną – Monika Hausman-Pniewska #2


Źródła:

[1] E. Limbos

Login (1)

Users have already commented on this article

Effettua il login o Iscriviti per commentare.

Want to write a blog post ?

Don't hesitate to do so! Click the link below and start posting a new article!

Ultime discussioni

Discussione EPALE: come incrementare l'educazione delle persone adulte con disabilità

Come parte del focus EPALE di Giugno dedicato al tema delle persone con disabilità, vorremmo conoscere i vostri punti di vista su come valorizzare ed incrementare l'educazione degli adulti con disabilità. La discussione è in programma il giorno 8 giugno alle ore 14:00 CEST.
Altro