chevron-down chevron-left chevron-right chevron-up home circle comment double-caret-left double-caret-right like like2 twitter epale-arrow-up text-bubble cloud stop caret-down caret-up caret-left caret-right file-text

EPALE - e-Platforma za obrazovanje odraslih u Europi

Posted by Beata Ciężka on 25/07/2018 - 01:37

Ewaluator musi być kreatywny


Moim sposobem na wciągniecie uczestników szkoleń (ale i innych projektów) w ewaluację jest płodozmian metod – taką, jeszcze świeżą metodą, jest właśnie list. Ale jeżeli uczestnicy mi powiedzą – łe, znowu list – to będzie dla mnie sygnał, że i ta metoda spowszedniała i trzeba szukać innej. Macie może jakieś doświadczenie z niestandardowymi metodami zbierania informacji – podzielcie się proszę…

  • Slika korisnika Nina Woderska
    Cześć,
    ostatnio sporo prowadzę szkoleń dla uczniów w ich szkołach, co daje mi możliwość np. obserwowania wystroju szkoły, wyposażenia klas itd. Ciekawe doświadczenie. Przesyłam dwa zdjęcia:
    - Pierwsze przedstawia ewaluację w postaci sygnalizacji świetlnej. Każdy uczeń ma spinacz ze swoim imieniem i przypina go w odpowiednim jego zdaniem miejscu: czerwony kolor (nie umiem wystarczająco tego zagadnienia, żółty: umiem, ale robię jeszcze błędy, zielony: umiem). Opis zdradziła mi jedna z uczennic.
    Drugie zdjęcie przedstawia już nie element ewaluacji - bardziej pomysł na kontrakt. Rozbawił mnie napis:"W tej klasie dzieje się magia. Uczniowie są dla siebie ...". Pomyślałam, jak by to było, gdyby przykleić coś takiego na drzwiach sali szkoleniowej:)

    Pozdrowienia,
    Nina
    Privitci: 
  • Slika korisnika Beata Ciężka

    Mnie również zachwycają strategie edukacyjne i ewaluacyjne stosowane w (nowoczesnej) edukacji (szkolnej – choć w Polsce nie tak często). Stosuję wiele z tych wskazówek w edukacji dorosłych – na szkoleniach, w doradztwie, w projektowaniu projektów edukacyjnych. Polecam tutaj publikację Danuty Sterny „Uczę (się) w szkole” dostępną bezpłatnie na stronie internetowej Centrum Edukacji Obywatelskiej. W książce znajdziecie praktyczne wskazówki stosowania strategii wykorzystywanych w nauczaniu zgodnie zasadami oceniania kształtującego. Jest też sporo o udzielaniu i wykorzystywaniu informacji zwrotnej.

    https://ceo.org.pl/sites/default/files/ucze-sie-w-szkole_danuta_sterna.pdf


  • Slika korisnika Małgorzata Rosalska
    Kilka dni temu brałam udział w szkoleniu. Na koniec oczywiście zaproponowano nam ankietę ewaluacyjną on-line. Niby dobrowolną, ale... zaświadczenie o ukończeniu szkolenia miało przyjść na adres mailowy wskazany w ankiecie.
    Ankieta była dość zaskakująca. Poza klasycznymi i oczywistymi pytaniami o to co się podobało lub nie podobało, pojawiały się pytania dotyczące naszych zachowań, preferencji, wyborów, form spędzania czasu w sieci. Miałam poczucie bycia wkręconą (wykorzystaną?) w czyjeś badania. 
    Nie mam nic przeciwko badaniom, ale tylko tym prowadzonym uczciwie za zgodą respondenta. W tej sytuacji - moim zdaniem - ewaluację potraktowano jako sposób do zbierania danych o uczestnikach.
    Co o tym myślicie? Mieliście też takie doświadczenia? Jak reagować w takich sytuacjach?
  • Slika korisnika Nina Woderska
    Jeszcze (na szczęście) nie spotkałam się z taką sytuacją. Uważam, że faktycznie jest to mocno nie fair. Nie napisałaś, czy ewaluacja była anonimowa, zresztą - będąc powiązana z adresem e-mail - nie była i nie mogła być. 
  • Slika korisnika Monika Gromadzka
    to też z czymś takim się spotkałam i byłam bardzo... zniesmaczona. Miałam jednak to szczęście, ze nam podobną ankietę rozdano tuż po szkoleniu i nie warunkowała ona chyba otrzymania zaświadczenia. Pamiętam, że podeszłam do prowadzącej i chciałam wiedzieć dlaczego trochę się nas "wmanipulowuje" w jakieś ich badania. Ona tylko zaznaczała, ze to na ich potrzeby (ich firmy), ale pod naporem grupy nie sugerowała już, abyśmy tę część wypełnili. Jest to jednak przykre, bo nie było żadnej wstępnej informacji: po co to, gdzie będzie wykorzystywane itd. Myślałam, ze to jednostkowa sytuacja, ale dzięki twojej historii widzę, że może to występować częściej :/
  • Slika korisnika Małgorzata Rosalska
    Monika, może to jest własnie właściwy kierunek: reagować! Tylko wtedy osoby, które przy okazji ewaluacji chcą załatwić inne sprawy następnym razem tego nie zrobią. Bez naszej reakcji być może nawet się nie zorientują, że coś tutaj jest nie tak...
  • Slika korisnika Beata Ciężka

    Wakacje w pełni, a tu taka ciekawa dyskusja. Ciekawa i poważna dyskusja. Mamy bowiem do czynienia z nieetycznymi a nawet nieuczciwymi praktykami. Kilka lat temu przetoczyła się w Polsce (w ślad za taką dyskusją prowadzoną na święcie) dyskusja nad standardami etycznymi ewaluacji. Efektem tej dyskusji było wypracowanie i opublikowanie w 2008 roku przez Polskie Towarzystwo Ewaluacyjne Standardów Ewaluacji http://pte.org.pl/standardy-ewaluacji-pte/

    Obecnie toczą się prace nad aktualizacją tego dokumentu.


  • Slika korisnika Beata Ciężka

    Faktycznie wygląda to na nieetyczne zachowanie. Być może celem tej ewaluacji było jednocześnie badanie potrzeb i preferencji potencjalnych uczestników kolejnych szkoleń. Jeżeli faktycznie tak było – to zastanawiam się czemu o tym nie powiedzieli wprost. Myślę, że zabrakło tu szacunku do uczestników i podmiotowego traktowania. Aż boję się myśleć, że zbierali dane, żeby je komuś „przehandlować”. W końcu dobrze „sprofilowany” uczestnik do cenny kapitał. Niestety takie nieuczciwe zachowania powodują zniechęcenie do ewaluacji i cała nasza praca nad budowaniem kultury ewaluacyjnej idzie na marne…


  • Slika korisnika Małgorzata Rosalska
    Optymistyczne w tej sytuacji było to, że uczestnicy szkolenia zareagowali natychmiast i osoba prowadząca otrzymała informację, jak ta "ewaluacja" jest oceniana i odbierana. Dobrze, że uczestnicy szkoleń są coraz bardziej świadomi kwestii etycznych, także w obszarze ewaluacji. Myślę, że w tej sytuacji chodziło właśnie o jednoczesne upieczenie dwóch pieczeni :) Ewaluacja była zrobiona, a przy okazji ktoś zrobił sobie badania... Inną kwestią jest uzależnianie wydania zaświadczenia od tego, czy ktoś wypełnił ankietę on-linie czy też nie. Dla mnie to jest bardzo nie w porządku...
  • Slika korisnika Paulina Hojda
    Beato, metoda "gadającej ściany" sprawdziła się w 100% podczas Targów Pracy, które zorganizowaliśmy na UJ. Ustawiłam 3 flipcharty z 3 zdaniami do dokończenia: "Na Targach brakło...", "Na Targach najbardziej podobało mi się..."  oraz "Następnym razem organizatorzy powinni...". Byłam w tej komfortowej sytuacji, że miałam czas, aby stać tam i prosić wychodzących z sali wystawowej studentów o wpisanie swojej opinii. Właściwie mało kto odmawiał. Było to bardzo budujące doświadczenie, móc patrzyć na zaangażowanych studentów czytających, komentujących opinie innych i równocześnie wyrażających swoje własne. Czasem nawet w "polu ewaluacyjnym" (tak sobie roboczo nazwałam miejsce, gdzie ustawiłam flipcharty) robiło się tłoczno. Ileż inspirujących, ciekawych i odkrywczych opinii zebraliśmy! Myślę, że rozdawana ankieta nie zawarłaby połowy z nich. Dodatkowo, zrobiło to chyba też wrażenie na pracodawcach wystawiających się na Targach, gdyż również przyglądali się z zaciekawieniem wpisom. To może być taka dodatkowa wartość dodana. Generalnie, informacja zwrotna posłuży nam, organizatorom, ale sposób ewaluacji wśród studentów również pokazał "coś" pracodawcom, np. że studentom zależy, co cenią itd. Dziękuję za zainspirowanie tą niestandardową techniką.