chevron-down chevron-left chevron-right chevron-up home circle comment double-caret-left double-caret-right like like2 twitter epale-arrow-up text-bubble cloud stop caret-down caret-up caret-left caret-right file-text

EPALE

Plateforme électronique pour l'éducation et la formation des adultes en Europe

 
 
Posted by Piotr Maczuga on 26/07/2019 - 10:31

Czy web-edukator powinien być bardziej odpowiedzialny?

Cześć,

Jedno wiemy na pewno: internet to nie jest miejsce, które kojarzy się z odpowiedzialnymi treściami, a twórcom często brak choćby podstawowej świadomości w tym zakresie. Gdy kilka lat temu przekonałem rodziców, aby porzucili poczciwą telegazetę na rzecz internetu mówiłem, że to miejsce w którym znaleźć można odpowiedzi na wszelkie pytania, bo zapewne ktoś już gdzieś mierzył się z tym samym problemem. Szalę przeważyła łatwość zakupu paska napędu do pralki automatycznej (18 PLN + kurier). Dziś muszę rakiem wycofywać się ze swoich słów tłumacząc, że często intencje piszących/publikujących są różne... Nie to, że moi rodzice są jacyś naiwni, ale "sprzedałem" im sieć www jako miejsce wiedzy i inspiracji, a teraz muszę sprawdzać czy aby nie nazbyt poważnie to traktują.

Ja, jak każdy, kto dorastał wraz z internetem, znam życie w realu i w wirtualu. Wy zapewne też założyliście sobie taki filtr przez który patrzymy na globalną sieć. Filtr, którzy każe nam przymrużyć oczy i patrzeć z dystansem. Godzimy się na szlam i syf, bo z kloaki można co jakiś czas wyłowić perły. Otaczamy się sprawdzonymi bazami wiedzy, inspiracji, adresami www, którym ufamy.

Czy nie powinniśmy też ufać nauczycielom? Tymczasem oni nam nie ułatwiają tej miłości. Nie chcę ustyskiwać, nie wymagam dyplomów czy certyfikatów, bo nauka powinna być w miarę możliwości wolna. Jednak odkąd stała się biznesem, mam mieszane uczucia... Może jednak certyfikować, sprawdzać, piętnować oszustów? Co myślicie?

Podam przykład, który znalazłem wczoraj. Koleżance zepsuł się samochód. Po prostu zatrzymał się i nie chciał ponownie uruchomić. Wiadomo, że pierwszym mechanikiem jest Google. Dwa teksty, które znalazła (były bardzo wysoko w wynikach wyszukiwania):

https://mojafirma.infor.pl/moto/auta-zabytkowe/eksploatacja/275674,Dlacz...

https://mojafirma.infor.pl/moto/auta-zabytkowe/eksploatacja/251328,Jak-u...

Stoi za nimi duża firma (Infor), więc chyba można jej ufać. Tymczasem te artykuły, mimo że wyglądają na aktualne, dotyczą stanu motoryzacji z przełomu lat 80.  90. Myślę, że to przedruk z jakiegoś poradnika kierowcy z tamtych lat. Dlaczego coś takiego się robi? Dla pieniędzy, dla reklam, dla klikaności. Nawet jeśli reklama w internecie w formie banerów to przeszłość i daje skrajnie niskie przychody, to tysiące takich clickbaitów robi już konkretne kwoty.

No dobra - powiecie - tak bywa. W interenecie jest masę śmieci. Tyle, że nawiązując już konkretnie do tresci tego artykułu, jest on szkodliwy i wprowadza masę zamieszania. Nie jestem ekspertem, ale kilka rzeczy na początek:

  • Dlaczego auto nie odpala? Cytuję: ..."najbardziej prawdopodobną przyczyną jest brak dopływu paliwa do gaźnika lub zatkanie się dysz gaźnika" - ostatnim autem z gaźnikiem, totalnym dinozaurem techniki, był chyba Maluch, równolegle też Polonez. Szansa, że jezdzisz na co dzień takim samochodem jest raczej niewielka.
  • Jak sprawdzić czy jest prąd w przewodach wysokiego napięcia: "Po zbliżeniu końca przewodu zapłonowego do dowolnego metalowego elementu silnika powinna pojawić się błękitna iskra o długości do 10 mm." - szkoda, że autor nie powiedział, że takie praktyki we współczesnym samochodzie mogą mocno uszkodzić elektronikę i są po prostu niebezpieczne, można stracić życie.

Ten poradniki mogłoby równie dobrze dotyczyć Forda model A.

No więc wracamy do głównej myśli: czy uczący w sieci powinni być bardziej odpowiedzialni? Kontrolowani?

 

Refresh comments Enable auto refresh

Affichage 1 - 3 sur 3
  • Portrait de Paweł Nowak
    Oczywiście całym sercem popieram bycie odpowiedzialnym. Natomiast jak słyszę o "kontrolowaniu", to instynktownie się wzdrygam - czy to nie pachnie cenzurą? Ale zaraz potem przychodzi refleksja: wszyscy wiemy, ile jest w internecie nie tyle nawet "śmieci" (czyli rzeczy bezużytecznych, przestarzałych), co rzeczy, których celem jest manipulacja i oszustwo ("fake news"). I w tym kontekście "kontrola" już nie brzmi tak źle. A na pewno mamy tu wyraźny konflikt poważnych wartości - wolności słowa z jednej strony oraz prawdy (jakkolwiek górnolotnie by to nie brzmiało) z drugiej.
  • Portrait de Daria Sowińska-Milewska
    A ja pomyślałam natychmiast -  oto moja rola :) właśnie tydzień temu przygotowywałam chmurę z publikacjami (dostępnymi online) dla uczestniczek mojego szkolenia. Oczywiście, wszystko mogłyby same znaleźć..... ALE... to moją rolą jest wskazanie tego, co wartościowe, zgodne z najnowszymi trendami etc. To ja sprawdzam, szukam, pytam. To element mojej pracy edukatorki. Po to, by nie było zamieszania o jakim piszesz.
    Co oznacza, że obok umiejętności szkoleniowych konieczne są umiejętności wyszukiwania i oceny materiałów... 
    Dlatego nie skreślam netu jako źródła wiedzy.  


  • Portrait de Monika Schmeichel-Zarzeczna
    Aż mi ciarki przeszły jak przeczytałam... Ja jestem totalnym laikiem jeśli chodzi o sprawy związane z samochodem (mąż wymienia wszystkie płyny, oleje, a nawet tankuje jeśli ma czas), więc w takiej sytuacji dodatkowo w stresie pewnie byłabym skłonna uwierzyć a nawet być może wypróbować porady z artykułu.
    To była moja pierwsza reakcja po przeczytaniu tego postu.
    Ale (po pierwszych emocjach i ochłonięciu): Jeśli spojrzymy na spokojnie na stronę, na której znajduje się artykuł i na jego lokalizację na tejże stronie to zobaczymy że dotyczy samochodów zabytkowych. Potrzebna jest więc nasza uważność, sprawdzanie dat publikacji i głównego tematu. To że sam nagłówek sugeruje, że znaleźliśmy odpowiedź na poszukiwane pytanie, nie znaczy, że tak jest.
    Jeśli chodzi o kontrolę treści to myślę że przy tekstach naukowych czy branżowych sporo daje możliwość komentowania. Niejednokrotnie spotkałam się z tym, że użytkownicy wyłapali np błąd czy nieścisłość podając odnośnik do kolejnych ciekawych materiałów.