chevron-down chevron-left chevron-right chevron-up home circle comment double-caret-left double-caret-right like like2 twitter epale-arrow-up text-bubble cloud stop caret-down caret-up caret-left caret-right file-text

EPALE - Euroopa täiskasvanuhariduse veebikeskkond

Posted by Iwona Buks on 11/12/2017 - 11:01

Ewaluacja codzienności – ewaluacyjna codzienność

Podsumowując II Forum Edukacji Dorosłych przedstawiamy najważniejsze wątki sesji zatytułowanej „Ewaluacja codzienności – ewaluacyjna codzienność”. Puntem wyjścia dyskusjih na temat „codzienności ewaluacji” był przegląd aktualnych trendów obecnych w badaniach ewaluacyjnych.  

Zatem czym karmi się dzisiaj ewaluacja? Zapraszamy do lektury artykułu: klik

  • Kasutaja Ewa KUSIDEŁ pilt
    W sprawie gorzkiego komentarza ewaluacyjnej codzinności - mam pod tym względem spore doświadczenie, ale nie wypowiadałam się wcześniej, bo zauważyłam, że dominują tutaj wątki takich rodzajów ewaluacji (szkoleń, zajęć), którą ja się w ogóle nie zajmuję. Moje, w tej chwili 11-letnie doświadczenie w tym temacie, dotycy ewaluacji całych programów (operacyjnych) lub polityk (spójności), a nie konkretnych projektów. Dlatego moimi zleceniodawcami są najczęściej Urzędy Marszałkowskie (ewaluacja RPO) lub Ministerstwa (ewaluacja różnych PO). I tutaj bardzo różnie bywa. W przypadku Urzędów Marszałkowskich, które muszą sprawozdawać do Komisji Europejskiej co najmniej pod względem "wpływu RPO na PKB i zatrudnienie w regionie" najczęściej to jest główna (żeby nie powiedzieć jedyna) motywacja - mieć liczby do sprawozdania. Wówczas Zleceniodawca nie wnika w rzetelność analiz (inna kwestia, że najczęściej nie ma do tego kwalifikacji). Teoretycznie mogłabym nawet wziąć jakieś liczby z sufitu (tym bardziej, że już z doświadczenia wiem mniej więcej jaki będzie wpływ RPO), zamiast  budować czasochłonnny i co tu dużo mówić kosztowny model ekonometryczny (być może niektórzy z was słyszeli o HERMIN?). Ale nie zawsze urzędnicy (czy to urzędów, czy ministerstw) są obojętni na wyniki i sam proces ewaluacji, bo czasem potrafią wręcz przeczołgać wykonawcę wyśrubowanymi wymaganiami. Ale z dwóch skrajności - wolę tych wymagających, bo od nich najwięcej się nauczyłam.
  • Kasutaja Beata Ciężka pilt

    Fasadowość ewaluacji, o której piszesz niestety zabija ewaluację. Pocieszam się tym, że „kultura ewaluacyjna” buduje się latami…


  • Kasutaja Beata Ciężka pilt

    Chciałabym zwrócić Waszą uwagę na nieco przykryty innymi komentarzami wpis, w którym nieco gorzko komentuję ewaluacyjną rzeczywistość. Jakie jest Wasze zdanie na ten temat?

    Czy przywołane na koniec tego artykułu jaskółki czynią wiosnę (a propos tego co za oknem)?


  • Kasutaja Grzegorz Dziarski pilt
    mówi, że ludzie niczego nie wiedzą na pewno, ale uczą się od siebie nawzajem, w toku wspólnego rozwiązywania problemów i radzenia sobie z wyzwaniami. Ewaluator to członek zespołu CHCĄCEGO się uczyć w perspektywie przyszłości. Wnioski: [1] Jeśli dana instytucja (reaktywna, dyrektywna) nie chce się uczyć, ewaluacja nie będzie jej potrzebna, [2]. Jeśli dana instytucja jest organizacją patrzącą się w przyszłość i chcącą się uczyć (org. adaptacyjna, kreatywna), to ewaluacja także nie będzie jej potrzebna, jeśli będzie li tylko patrzeniem się w to, co już staje się historią. Tak więc wspólnie - ewaluator i zespół - patrzą się w przyszłość, ale ewaluator jest też specem od analizy sytuacji z perspektywy nie tylko przedniej szyby organizacyjnego samochodu, ale także tylnego lusterka. Ewaluator bez wstępnego rozeznania kultury organizacyjnej instytucji łatwo może popaść we frustrację i wykonywać nawet formalnie konieczną, ale nikogo niczego nie uczącą robotę.
  • Kasutaja Monika Sulik pilt
    Droga Beato, bardzo się cieszę, że podjęłaś ten jak to napisałaś "gorzki" temat, ale jakże prawdziwy... Całkowicie zgadzam się z Twoimi refleksjami i nawet myślę (może zbyt odważnie? ), że źle przeprowadzona, czasami na siłę, ewaluacja może popsuć ogólny odbiór zajęć czy szkoleń...Naprawdę to bardzo ważny element o ile jest przeprowadzony roztropnie. Ewaluacja towarzysząca, o której piszesz w swym tekście jawi się jak panaceum w tej sytuacji.... czy mogłabyś napisać o tym więcej i opisać konkretne działania w duchu "slow", łączę serdeczności i zapraszam do odniesienia się do mojego wpisu, też z gatunku "slow" ..o edukacji i kremie ślimakowym :)  
  • Kasutaja Beata Ciężka pilt

    Parę dni temu zamieściłam na blogu EPALE tekst "Strategie ewaluacji wspomagające jakość usług rozwojowych", który przywołuje modele ewaluacji w duchu slow. Będę jeszcze rozwijać te wątki, gdyż uważam, że taka jest właśnie przyszłość ewaluacji prowadzonej z sensem i w odpowiedzi na rzeczywiste zainteresowanie jej wynikami.

    /pl/blog/strategie-ewaluacji-wspomagajace-jakosc-uslug-rozwojowych


  • Kasutaja Barbara Szymańska pilt
    Z dużym zainteresowaniem przeczytałam artykuł. Jest to dla mnie nowa perspektywa rozumienia ewaluacji jako narzędzia budowania współodpowiedzialności i sprawczości. Wyobrażam sobie, że zastosowanie tego rodzaju ewaluacji w organizacji wymaga ogromnej świadomości i dojrzałości organizacyjnej? Z drugiej strony sposoby te wydają mi się adekwatne do tego jak działamy na co dzień, kiedy swoje działania poddajemy nieustannej ewaluacji i korekcji na bieżąco. Wniesienie do tego procesu świadomości może stworzyć naprawdę potężny instrument budowania właśnie odpowiedzialności i poczucia sprawczości.