chevron-down chevron-left chevron-right chevron-up home circle comment double-caret-left double-caret-right like like2 twitter epale-arrow-up text-bubble cloud stop caret-down caret-up caret-left caret-right file-text

EPALE - Electronic Platform for Adult Learning in Europe

Blog

Empatia w biznesie?

31/03/2017
by Dorota Szczepan...
Language: PL

Pewna scena metaforycznie ilustruje nasz stosunek do empatii, szczególnie empatii w pracy. Rzecz dzieje się przed jedną z warszawskich szkół. Ośmiolatek wyszedł z bramy szkolnej i zobaczył starszego pana czekającego na niego. Zaczął iść w jego kierunku. Nagle spostrzegł grupę kolegów, zawahał się, zatrzymał się i zaczął udawać, że czyta coś fascynującego w telefonie. Spięty i niespokojny czekał, aż koledzy przejdą, cały czas dając do zrozumienia opiekunowi, prawdopodobnie dziadkowi, aby poczekał i nie podchodził. Następnie, kiedy koledzy zniknęli za rogiem, podszedł i próbował załagodzić sytuacje. Starszy pan był smutny i trudno było go udobruchać. Poszedł przodem, a chłopiec podreptał za nim, zagubiony i naburmuszony.

W gruncie rzeczy nie wiem, co tam się stało, ale patrząc na to „wydarzenie” odczuwałam podobny żal jak wtedy, gdy bezradni wobec sytuacji i innych osób ludzie odrzucają szansę rozwoju w obszarze empatii jako „obciachową”. 

Bez wątpienie empatia jest w modzie, ale bywa też lekceważona. Na jej temat pokutuje wiele deprecjonujących mitów. Niektórzy uważają, że empatia jest zarezerwowana na takie okazje jak wizyta w schronisku dla bezdomnych psów albo opieka nad chorą osobą. To wynika z nieporozumień wokół tego terminu a także … z zawstydzenia, które towarzyszy nam, gdy mówimy o emocjach. Wiele osób traktuje uczucia i emocje jako coś bardzo intymnego, o czym się nie mówi, a na pewno nie w pracy. Ze względu na niski poziom edukacji psychologicznej i społecznej w Polsce nie mamy niestety zbytniej praktyki w obchodzeniem się z emocjami, ani w pracy, ani w życiu prywatnym Po prostu boimy się tej terra incgnita. Niestety, padamy ofiarą tej ignorancji. Co w nas nie jest oswojone, to nami rządzi. Zalewają nas emocje, albo zupełnie tracimy z nimi kontakt, a wówczas często nie radzimy sobie z sytuacjami społecznymi. Empatia to opiekun, którego się wstydzimy, ale bez którego jesteśmy samotni, zagubieni i zagrożeni. Korzystamy z niej, ale jakby ze wstydem, tak, żeby inni tego nie widzieli.

Dlaczego opiekun? Co daje nam empatia na co dzień, w pracy i w życiu prywatnym? W jaki sposób mechanizm empatii wspiera nasze codzienne decyzje i wybory? Czy te wszystkie psychologiczne zawiłości przydają się w edukacji, służbach społecznych, polityce czy w biznesie? Stosunek do takiego pomysłu dzieli ludzi.  Propozycja rozwijania empatii w pracy niektórym wydaje się kusząca, a niektórym niedorzeczna.

Henry Ford, twórca idei taśmy produkcyjnej powiedział, że żałuje, iż potrzebując tylko dwóch rąk ma niestety do dyspozycji całego człowieka. Sorry, panie Ford. Ręce same nie pracują. Mamy uczucia, potrzeby, wątpliwości i nawyki. Cechuje nas refleksyjność. Wchodzimy w konflikty, a nasza wydajność zależy od  stosunku do ludzi, z którymi współpracujemy.  Dlatego nie możemy wyrzec się tego, co jest naszym podstawowym wyposażeniem biologicznym służącym do budowania wspólnoty zadaniowej, do funkcjonowania w społecznościach, do budowania więzi. Nie możemy zaprzeczyć empatii. Dzięki niej rozumiemy potrzeby, odczucia a także powody oporu innych osób. Jednak korzystanie z tego cennego daru wymaga treningu samoświadomości i komunikacji. Ponieważ jednak nie poświęcamy mu zbyt wiele czasu, wiec empatia czasami staje się źródłem kłopotów. To jej jednak nie dyskredytuje. Można i trzeba nauczyć się z nimi radzić nie zaprzeczając uczuciami własnym i cudzym. Inaczej zawsze będziemy mieć wrażenie, że w pracy nie jesteśmy sobą, na dodatek nazywając to profesjonalizmem. Za taką operacje na sobie płaci zdrowiem i poczuciem szczęścia. A przede wszystkim-efektywnością. Czas wyrosnąć z młodzieńczego wstydu przed tym, że w pracy mamy i myśli, i uczucia. Firmy, które prędzej to zrozumieją, sięgną po ogromne rezerwy energii. Życzę im powodzenia.

 

Dorota Szczepan - Jakubowska – psycholog biznesu, superwizor, trener, coach, mediator, prezes Grupy TROP, wraz z mężem Jacem Jakubowskim inicjatorka akcji społecznej Współpraca oparta na empatii. Ambasador platformy Epale. 

Share on Facebook Share on Twitter Epale SoundCloud Share on LinkedIn
Refresh comments Enable auto refresh

Displaying 1 - 3 of 3
  • Paulina Malarz's picture

    Bardzo się cieszę, że ktoś poruszył ten temat. W końcu została zwrócona uwaga na to, że człowiek nie jest robotem! Chociaż przecież tak wielu by tego chciało. Po panującej modzie na konkretnie wyspecjalizowanego pracownika, który raczej ma działać bardziej jak maszyna, niż jak człowiek, w końcu ktoś znowu pozwala nam czuć. Oczywiście zmiana ta widoczna jest na razie w niewielu firmach, ale zwrot ku większemu humanizmowi widać. Pracodawcy zaczęli rozumieć, że bez dobrych relacji między pracownikami, firma nie prosperuje. Na pewno swój udział w tym mają modne szkolenia o tematyce interakcji społecznych i skutecznym komunikowaniu się, które zbierają żniwa w korporacyjnych murach. Człowiek jest istotą społeczną, która by dobrze pracować potrzebuję przyjaznej atmosfery, ale i też poczucia zrozumienia wśród innych. Czasami również mocnego psychicznego wsparcia, dzięki temu pracownik czuje, że jest potrzebny firmie, i jeszcze bardziej angażuje się w pracę. Uważam też, że godne zauważenia i poklasku są akcje charytatywne, w ktore coraz częściej angażują się firmy, pokazując, że los innych nie jest im obojętny. Nawet jeżeli robią to tylko dla dobrego PR'u, to i tak uważam, że korzyści dla podmiotu wspomaganego będą niewymierne.

  • Joanna Gliszczyńska's picture

    Współcześnie empatia jest coraz bardziej pożądaną cechą w pracy. Mimo, iż panujący stereotyp wciąż uznaje empatię za brak profesjonalizmu to z dnia na dzień traci on już na znaczeniu. W wiekszości zawodów potrzebny jest kontakt z drugim człowiekiem. Empatia pozwola wczuć się w perspektywę np. klienta, zrozumieć jego punkt widzenia, jego potrzeby, więc my będziemy mogli zaproponować mu najlepsze rozwiązanie. Jeśli klient będzie czuć się zrozumiany to na pewno do nas wróci.
    Jeżeli chodzi o empatię pośród współpracowników to też się zmienia. Coraz częściej poszukuje się pracowników po ukończonych kierunkach humanistycznych/filozoficznych do pracy w korporacji, ponieważ ludzie tam nie potrafią ze sobą rozmawiać. Nad empatią na pewno można popracować, ale najpierw trzeba zauważyć taką potrzebę. Największą jej zaletą jest to, że ma ogromne znaczenie dla umiejętności rozwiązywania sytuacji konfliktowych, co jest ważne. Myślę, że zarządzanie firmami ciągle się zmienia i coraz bardziej stawia się na rozwój firmy wiedząc, że empatia teraz ma duże znaczenie jak i dobra komunikacja w zespole. 

  • Ewa Nowak-Koprowicz's picture

    Powyższy artykuł przypomniał mi o realizowanych przed kilku laty w Ford Motor Company eksperymentach mających na celu poznanie punktu widzenia potencjalnych klientów. W ramach prób inżynierowie, przede wszystkim mężczyźni, zostali poproszeni o noszenie stymulatora, który pozwalał im doświadczać objawów towarzyszących ciąży, m.in. bólu pleców, nacisku na pęcherz i 15-kilogramowego przyrostu wagi. Noszenie tzw. pasa empatii umożliwiać miało również odczuwanie ruchów naśladujących kopnięcia płodu. Jak wskazywali pomysłodawcy – chodziło o to, aby konstruktorzy zrozumieli ergonomiczne wyzwania stojące przed kierującą pojazdem kobietą. Ocenę na ile wspomniane doświadczenie przyczyniło/a się do wzrostu zadowolenia odbiorców pozostawiam przede wszystkim użytkowniczkom pojazdów Forda, w każdym razie inżynierowie firmy wskazywali na odniesione korzyści. Ponadto również m.in. w Fordzie wykorzystywany jest kombinezon, który stymuluje zamglone widzenie i sztywność stawów doświadczaną przez starszych kierowców. Zatem, znak czasów... empatia jest istotą myślenia zgodnego z zasadami projektowania/innowacyjności.