chevron-down chevron-left chevron-right chevron-up home circle comment double-caret-left double-caret-right like like2 twitter epale-arrow-up text-bubble cloud stop caret-down caret-up caret-left caret-right file-text

EPALE - Electronic Platform for Adult Learning in Europe

Blog

Demony edukacji muzealnej odżyły

30/04/2020
by Marcin Szeląg
Language: PL
Document available also in: FR

W sytuacji pandemii odżyły dawne demony edukacji muzealnej, które wydawało się, iż odeszły w niepamięć lub przynajmniej usnęły na tyle głębokim snem, że nie obudzi ich kryzys, wywołany społecznymi kwarantannami obowiązującymi niemal na całym świecie.

Mam na myśli demony nonszalanckiego podejścia do edukacji, które w praktyce i priorytetach instytucji muzealnych, traktują ją jako ubogą krewną innych zadań realizowanych przez muzea, takich jak ochrona zbiorów, działalność naukowa, badawcza i wystawiennicza. Co skłania mnie do tego stwierdzenia? Sytuacja, w której znaleźli się edukatorzy muzealni na całym świecie w związku z pandemią. Jest ona wyrazem ukrytej głęboko swego rodzaju hipokryzji. Muzea bardzo często deklarują przecież, że zależy im przede wszystkim na zwiedzających i edukacji. Robią to chyba jednak dlatego, bo tak wypada, a zwłaszcza, ponieważ opłaca się to politycznie i finansowo. Deklaracje te budują ich publiczny wizerunek, pozwalają pozyskiwać środki na działalność. Ale status zawodowy i sytuacja pracownicza edukatorów muzealnych, a więc personelu bezpośrednio realizującego zadania skierowane oraz z udziałem publiczności, której spektrum społeczne, ekonomiczne i kulturowe jest znacznie szersze niż adresatów działalności naukowej i badawczej muzeów, niemal na całym świecie jest niepewny. Zbyt wielu edukatorów muzealnych ma bowiem niestabilną sytuację zawodową. Jej wyrazem jest zatrudnienie na własny rachunek, praca sezonowa, umowy cywilnoprawne krótkoterminowe, staże, itp., nie wspominając o wolontariacie, który szczególnie szeroko eksploatowany jest na obszarze edukacji muzealnej. Przyglądając się więc deklaracjom znaczenia publiczności i edukacji dla muzeów z tej perspektywy, łatwo zauważyć, że nie mają one solidnych i rzetelnych podstaw, ugruntowanych równie poważnym traktowaniem pracy wykonywanej przez edukatorów w porównaniu do innych muzealników, którzy opiekują się zbiorami i wystawami i z reguły zatrudniani są w muzeach na podstawie umowy o pracę. W konsekwencji edukatorzy wciąż nie mogą uczestniczyć w pełni w funkcjonowaniu i strategiach muzeów, a kiedy okoliczności zewnętrzne stają się trudne, są zwalniani lub rozwiązywane są z nimi umowy łatwiej niż w przypadku innego rodzaju personelu merytorycznego muzeów.

    

Wymownym tego przykładem, komentowanym w mediach i środowiskach muzealnych, była decyzja Museum of Modern Art w Nowym Jorku, jednego z najważniejszych, prestiżowych, znaczących i last but not least zamożnych muzeów na świecie, które zerwało kontrakty ze wszystkimi edukatorami. Zaledwie dwa tygodnie po zamknięciu nowojorskiego muzeum dla zwiedzających, w poniedziałek 30 marca po południu edukatorzy zatrudnieni na umowach czasowych w muzeum zostali poinformowani e-mailowo przez kierowników działów edukacji instytucji, że ich umowy zostały rozwiązane. Decyzja została uzasadniona „bezprecedensowym kryzysem gospodarczym spowodowanym pandemią COVID-19 i zamknięciem Muzeum”. Sytuacja, która niestety dotyka bardzo wielu ludzi na całym świecie, w kontekście muzealnym jest bulwersująca z tego powodu, że dotyczy ona w pierwszej kolejności edukatorów muzealnych i podejmowana jest przez instytucje deklarujące tak często w swoich misjach znaczenie edukacji. Takim muzeum jest Museum of Modern Art, podobnie zresztą jak Whitney Museum, inne nowojorskie muzeum sztuki nowoczesnej i wiele placówek muzealnych nie tylko w Stanach Zjednoczonych. Nad wyraz szybko rozpoczęły one redukcje wydatków w związku z lockdownem od zwolnień lub rozwiązywania umów z osobami zajmującymi się działalnością edukacyjną i bezpośrednią pracą z publicznością. Chociaż szefowa działu edukacji Whitney Museum po oburzeniu jakie wywołała decyzja zwolnienia 76 pracowników, postanowiła załagodzić sytuację zapowiadając stworzenie platformy e-learningowej, w którą mieli zostać zaangażowani zwalniani edukatorzy, to działanie tych instytucji bardzo szybko obnażyły priorytety instytucji w czasie kryzysu.

Obecna sytuacja pandemii okazuje się dowodem kruchości pozycji edukatorów, a tym samym edukacji w muzeach. Na całym świecie tysiące edukatorów muzealnych nagle straciło swoje i tak już niestabilne zatrudnienie w muzeach, pozostając bez systemowego i prawnego wsparcia finansowego. Pogłebia je do tego ciągle niepewna sytuacja związana z zatrudnieniem, wówczas, kiedy będzie można zwiedzać muzea. Zapowiadane w różnych państwach otwarcia muzeów dla zwiedzających, dla samych edukatorów nie musi automatycznie oznaczać poprawy sytuacji. W Polsce zalecenia rządu przedstawiane przez Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego wyraźnie przestrzegają przed organizowaniem wydarzeń ze zbiorowym udziałem publiczności. W praktyce oznacza to, że Minister odradza prowadzenia działalności edukacyjnej muzeów, a więc powrotu do zatrudnienia dużej rzeszy edukatorów, którzy w naszym kraju również bardzo często pracują na podstawie umów cywilno-prawnych.

Jeśli więc publiczność stanowi priorytet muzeów należy znacznie więcej uwagi poświęcić sytuacji pracowniczej i formom zatrudnienia edukatorów muzealnych. Zatrudniać na etaty i traktować jak pełnoprawny personel muzeów. O to apelują teraz organizacje muzealne na świecie, takie jak International Committee for Education and Cultural Action ICOM.

Jeśli publiczność i edukacja zajmują faktycznie tak istotne miejsce w priorytetach muzealnych, jak deklarują muzea, najwyższy czas, aby potwierdzić to poprzez adekwatne formy zatrudnienia edukatorów muzealnych. Z obecnego kryzysu powinny więc zostać wyciągnięte wnioski, które pozwolą na to, aby deklaracje muzeów o znaczeniu publiczności i edukacji miały na tyle trwałe fundamenty, żeby w przyszłości mogły oprzeć się najpoważniejszym wstrząsom.

  

Strony internetowe:

MoMA Terminates All Museum Educator Contracts

Projecting $7M in Losses in 2020, Whitney Museum Lays Off 76 Staffers

Wytyczne dla muzeów, galerii sztuki oraz innych instytucji kultury działających w obszarze polityki pamięci i ochrony dziedzictwa

Covid 19 threatens severely museum education

dr Marcin Szeląg – historyk sztuki, edukator muzealny i kurator, pracuje na Wydziale Edukacji Artystycznej i Kuratorstwa Uniwersytetu Artystycznego w Poznaniu.

Zobacz także:

Muzeum na receptę

Praca, której nikt nie chce wykonywać

Strategia myślenia wizualnego – czego może uczyć oglądanie obrazów

Noc Muzeów – edukacja czy promocja?

Edukacja oka, umysłu i ... pragmatycznej demokracji

Muzeum jako szkoła słuchania

Papierek lakmusowy edukacji w muzeach sztuki

Podpisy "przyjazne" zwiedzającym

Interpretacja dziedzictwa. Impresja na temat znaczenia książki Freemana Tildena

Muzeum jako instytucja edukacyjna

Partycypacja jako edukacja

Nie bój się uczyć o tym, co Cię przeraża

Z muzeum na kwarantannie

Interesujesz się edukacją kulturową? Szukasz inspiracji, sprawdzonych metod i niestandardowych form?

Tutaj zebraliśmy dla Ciebie wszystkie artykuły na ten temat dostępne na polskim EPALE! 

Share on Facebook Share on Twitter Epale SoundCloud Share on LinkedIn Share on email
Refresh comments Enable auto refresh

Displaying 1 - 2 of 2
  • Piotr Maczuga's picture
    Trochę to przerażające, że zostawia się rupiecie, a rezygnuje z ludzi, którzy sprawiają, że ten cały zestaw przypadkowych przedmiotów nabiera sensu. Bez edukatorów takie miejsca jak MoMA nie mają najmniejszego sensu. Szczególnie, gdy mówimy o sztuce współczesnej. A z drugiej strony mamy miliony ludzi zamkniętych w domach, którzy oddaliby wiele - jak pokazały doświadczenia ostatnich miesięcy - aby móc uczestniczyć w czymś inspirującym, nawet wirtualnie. Pozbyto się więc ludzi, którzy tej inspiracji mogli dostarczyć. Wypatruję przykładów na to, że ktoś jednak "uciekł do przodu" i uruchomił działania na YouTuba, zamiast zwinąć swoją działalność. To mogłoby wyłonić nowych liderów i nowe ciekawe trendy.
  • Marcin Szeląg's picture
    Faktycznie, bez edukatorów trudno sobie wyobrazić taką instytucję jak MoMA. W tej instytucji jest to szczególnie przykre, biorąc pod uwagę jej historię i dokonania dla rozwoju edukacji muzealnej i edukacji na temat sztuki najnowszej. Sukces instytucji jaki osiągnęła w ciągu pierwszych dziesięcioleci istnienia, który zaważył na jej dzisiejszej randze, o czym często się zapomina, wynikał nie tylko z tego, że organizowała kapitalne wystawy, zgromadziła imponujące zbiory i wydawała dobre publikacje na temat sztuki, ale również z tego, iż powstał tu jeszcze w latach 40. XX wieku świetny dział edukacji pod kierunkiem progresywnego edukatora Victora D'Amico. Chociaż, jak się nad tym zastanowić, to nie pierwszy raz, kiedy w MoMA postanowiono nie liczyć się z edukatorami i ich pracą. Kiedy wspomniany D'Amico odchodził na emeryturę w latach 60. XX, dział który utworzył zlikwidowano...