chevron-down chevron-left chevron-right chevron-up home circle comment double-caret-left double-caret-right like like2 twitter epale-arrow-up text-bubble cloud stop caret-down caret-up caret-left caret-right file-text

EPALE - Ηλεκτρονική Πλατφόρμα για την Εκπαίδευση Ενηλίκων στην Ευρώπη

Ιστολόγιο

Budzenie ze snu. Czego nie wiemy o tutoringu

19/06/2018
από Monika Dawid-Sawicka
Γλώσσα: PL
Document available also in: FR DE EN RO FI

Jak odblokować ukryte, często niewykorzystane zasoby uczących się? Czy założenia leżące u podstaw tutoringu nie są odpowiedzią na potrzeby w obszarze edukacji, również dorosłych? Zastanówmy się, co może zmienić się w jakości rozwoju, jeśli wdrożymy zasady tutoringu?

Tutor (z łaciny – opiekun) to ktoś, kto potrafi pokierować rozwojem podopiecznego, trafnie rozpoznać jego potencjał, pomóc w odkryciu i rozwinięciu talentów, wspólnie wyznaczyć ścieżkę rozwoju. Tutoring jest więc czymś więcej niż przekazaniem wiedzy. To metoda edukacji spersonalizowanej i holistycznej, budowanej na relacji, czerpiąca z tradycji mistrz-uczeń.

„Najbliższe tutoringowi założenie teorii Nel Noddings, odnoszącej się do istoty procesu kształcenia jako takiego, bazuje na przekonaniu, że kształcenie oparte na narzuconych odgórnie, uniwersalnych programach nauczania powinno zostać zastąpione indywidualizacją kształcenia, polegającą na dostosowaniu programu do zdolności i zainteresowań, bez rezygnowania przy tym z formułowania kryteriów wymagań, które są konieczne z uwagi na celowość procesu nauczania”.[1]

Dlaczego szczególnie teraz, na rynku, o którym musimy myśleć w kontekście nabywania nowych kwalifikacji, warto zwrócić uwagę na tą metodę? Jedną z odpowiedzi może być wiara, że rozwój nie polega wyłącznie na poszerzaniu wiedzy i szlifowaniu umiejętności. Jego celem jest też odkrycie dotąd uśpionych zdolności i pasji. Jak ten proces wygląda w praktyce? Jakim zasadom podlega?

/el/file/shutterstock548213347jpgshutterstock_548213347.jpg

Po pierwsze rola

Niezbędną, kluczową u tutora jest wiara w potencjał podopiecznego. Tutor musi być równolegle wymagający i asertywny w stosunku do podopiecznego. Tutor powinien być dla tutee przewodnikiem i towarzyszem, pokazującym możliwości i rozwiązania. Jest także partnerem, obecnym w trudnych chwilach, pomagającym zrozumieć rzeczywistość oraz sojusznikiem pomagającym dotrzeć tam, dokąd zmierza podopieczny. Stawiając podopiecznemu zadania, budując relację, a jednocześnie wierząc w podopiecznego „mistrz” ma sprawić, by zmiany, które są celem „ucznia”, ziściły się.

„Tutor pomaga tworzyć i utrzymywać twórcze napięcie między rzeczywistością – miejscem, w którym ktoś jest, a wizją – miejscem, do którego chce dotrzeć. Innymi słowy, tutor pomaga podopiecznemu w stawianiu sobie konkretnych celów i towarzyszy mu w ich realizacji.”[2]

Po drugie relacja

Kolejnym czynnikiem przybliżającym działania tutora i tutee do sukcesu, jest pozytywna relacja między nimi. Relacja, w której uczestnicy procesu, prowadzą stały dialog i  wymianę spostrzeżeń, myśli i wiedzy. Tutoring wymaga obustronnej autentyczności, a więc nieustannego pogłębiana wzajemnej relacji aż do takiego poziomu, który umożliwi otwarcie na siebie. Aby tak się stało potrzeba czasu, regularności oraz uważności, która pozwoli na adekwatny do poziomu podopiecznego dobór treści i przekazywanej wiedzy. Zaufanie do tutora, które rodzi się w drodze budowania relacji i na fundamencie autentyczności, pozwala na osiągnięcie przez tutee gotowości do podjęcia nowych wyzwań i przełamania dotychczasowych barier mentalnych. Z kolei, wspomniana już, autentyczność buduje pozycję autorytetu tutora, szacunek, którym darzą go inni. Ten autorytet nie wynika z roli społecznej, posiadanej władzy czy pozycji, a z osobowości i wiarygodności. Wszystkie wymienione powyżej aspekty muszą wystąpić łącznie, dlatego tutoring jest tak wymagającym procesem rozwojowym.

Po trzecie wolność

Niezbędnym warunkiem rozwoju jest osobista wola ucznia (tutee) wsparta samoświadomością, która wynika z uważnej obserwacji samego siebie. Tutee musi mieć świadomość odpowiedzialności za proces rozwojowy. Tutoring musi być dobrowolny.

W czym tkwi przewaga tutoringu?

Tutoring tworzy ramę do kształcenia opartego na refleksyjnej analizie rozwoju osobistego, nie jest typem, tak popularnego w naszym systemie edukacji, kształcenia occennego, nie mierzy sukcesu osiąganiem kolejnych poziomów. Wyższość tutoringu nad edukacją formalną wynika z podejścia do porażek i błędów. W formalnej edukacji, obleczonej w system schematów, testów i konieczności, błędy są podkreślane, jak się wydaje, dla samych błędów. Natomiast w tutoringu błąd służy poznaniu tego, co nowe, służy czystej nauce a nie ocenie. Efektywność tutoringu określają poziom zaangażowania i zmiany, które są efektem.

Dlaczego nie jest to łatwy proces?

Rozwój w tutoringu jest płynny i nie da się go ustandaryzować, dzięki czemu nie da się go wtłoczyć w schemat. Schemat myślowy nie istnieje, bo zmieniają się okoliczności, uwarunkowania, problemy. Dodatkowo tutoring jest procesem długofalowym, daje możliwość pracy na przestrzeni lat, dzięki czemu „mistrz” i „uczeń” mogą siebie dobrze poznać w różnych sytuacjach, co pozytywnie wpływa na ich otwartość.. Holistycznie podchodzi do człowieka, a jego podstawowym celem jest wzmacnianie samodzielności w myśleniu i działaniu. Ważną kwestią jest wyłanianie ostatecznego celu na bieżąco w trakcie wspólnej podróży, uwzględniając fakt, że rozwój dotyczy wielu aspektów życia jednocześnie.

Jak należy myśleć o wykorzystaniu, stosowaniu, wdrażaniu tutoringu?

Z założenia tutoring jest źródłem inspiracji dla każdej ze stron w nim uczestniczących. Jest obustronną przyjemnością intelektualną. To również refleksja na wartościami, kształcenie charakteru, nauka samodzielnego myślenia, argumentowania oraz podejmowania mądrych decyzji. Tutor daje to, czego zwykle nie mogą zapewnić masowe systemy edukacji: uważność na konkretnego podopiecznego i możliwość dostosowania ścieżki edukacyjnej do jego specyficznej sytuacji.

Pamiętajmy jednak, że nie każdy jest na tyle dojrzały i na tyle świadomy własnych potrzeb, by móc brać w nim udział w tutoringu. Jeśli ktoś nie chce się rozwijać nie da się tego zrobić go na siłę.

Monika Dawid-Sawicka – autorka tekstów, analiz i opracowań dotyczących tematyki rynku pracy, zarządzania zasobami ludzkimi i kapitału ludzkiego. Z branżą HR związana od 15 lat. Certyfikowany trener narzędzia diagnostycznego Stylów Myślenia i Działania FRIS. Coach ECPC, specjalizujący się w coachingu osób, które dokonują zmiany swojego życia zawodowego. Ambasadorka EPALE.

[1] Beata Karpińska-Musiał, Magdalena Panońko „Tutoring jako spotkanie. Historie indywidualnych przypadków”. Wolters Kluwer 2018, s. 22.
[2] Krzysztof Słaboń, „Tutoring: innowacyjna metoda rozwijania kreatywności i samodzielnego myślenia”, „Uczyć lepiej” nr 4/2013-2014, s. 4-5.

Zobacz także:

Być jak Zorro – czyli jak się buduje organizację ucząca się

Złote kajdanki nie wystarczą – czyli co motywuje pracowników w branży IT

Jak uczyć organizację się uczyć

Wiedza powstała z dzielenia się nią – czyli jak zbudować dobry program crossmentoringowy

Pozwól mi zrobić, a zrozumiem – pracownicy pokolenia C w organizacji

W poszukiwaniu pasji – jak przygotować rekrutację

Szkło – produkt o którym zapomniano w szkołach zawodowych

Autentyczność - podstawa efektywnych rozwiązań i wdrażania zmian. Podsumowanie HR Directors Summit

Jesteś zainteresowany rozwojem pracowników i doradztwem zawodowym? Szukasz inspiracji, sprawdzonych metod i niestandardowych form?

Tutaj zebraliśmy dla Ciebie wszystkie artykuły na ten temat dostępne na polskim EPALE! 

Share on Facebook Share on Twitter Epale SoundCloud Share on LinkedIn
Refresh comments Enable auto refresh

Εμφάνιση 1 - 10 από 10
  • Εικόνα Barbara Szymańska
    Bycie takim tutorem wymaga ogromnych umiejętności, dojrzałości i powiedziałabym nawet mądrości. Sądzę, że bardzo brakuje nam tego typu relacji, choć ciągle ciężko zidentyfikować mi jednoznacznie przyczynę tego stanu rzeczy. Pamiętam początki swojej drogi zawodowej jako psychologa jako naprawdę wymagające. Teraz kiedy korzystam z superwizji jestem przekonana, że tutor, mistrz, superwizor byłby z pewnością rozwiązaniem moich trudności w tamtym czasie.
  • Εικόνα Monika Hausman-Pniewska
    "Natomiast w tutoringu błąd służy poznaniu tego, co nowe, służy czystej nauce a nie ocenie. Efektywność tutoringu określają poziom zaangażowania i zmiany, które są efektem" - miód na moje uszy, tylko potrzeba oceniania i ku memu zdziwieniu- bycia ocenianym (albo przyzwyczajeniem do tego) jest tak duża, że młodzi ludzie (uogólniając) nie słyszą, a może nie chcą słyszeć mistrza. Obserwuję, że najczęściej wyłapują "jesteś dobry" a jeszcze częściej "jesteś beznadziejny", choć takie słowa nigdy nie padły i od razu odpowiadają atakiem. Łatwo jest ponarzekać na system, w jakim tkwi tradycyjna edukacja (na każdym poziomie), ale ten system tworzą ludzie i szkoda, że sami sobie gotujemy taki los. A odnosząc się di jednego z komentarzy pod artykułem- tutoring w szkołach podstawowych- świetny pomysł, może jest już gdzieś wdrażany? 
  • Εικόνα Barbara Habrych
    Pani Moniko, tutoring staje się coraz bardziej popularny i jest wdrażany na wielu polskich uczelniach, szkołach, a nawet ... w przedszkolach. W przedszkolach przyjmuje formę tutoringu rodzinnego, czyli pracy z rodzicami nad rozwojem dziecka. Jest to możliwe dzięki uwspólnieniu wizji wychowawczej placówki i rodziców. Dzięki temu również rodzice mogą podnieść swojej kompetencje rodzicielskie.
    Mam przyjemność prowadzić szkolenia z tutoringu, dzięki czemu spotykam wielu nauczycieli, którym bliskie jest myślenie o edukacji zdefiniowanej jak w artykule :)


  • Εικόνα Marta Kosińska
    Ciekawe, że nieformalnie ten model kształcenia dorosłych wciąż obowiązuje na uczeniach artystycznych. Promują one zdecydowanie edukację opartą na relacji mistrz-uczeń. I ta perspektywa daje ciekawy ogląd możliwych wypaczeń tego modelu - przez wielu studentów i absolwentów uczelni artystycznych model ten jest uważany za właśnie przestarzały, konserwatywny (także dlatego, że instytucjonalnie oparty najczęściej na relacji mężczyzna mistrz - uczennica kobieta), zamknięty na demokratyczne, bardziej "horyzontalne" formy uczenia. W sumie najciekawsze obecnie wyłomy eksperymentalne w edukacji na uczelniach artystycznych w Polsce próbują zerwać z tym modelem. Warto więc może przyglądać się temu modelowi właśnie w jego otoczeniu instytucjonalnym (uczelni, organizacji, szkół, itd.). 
  • Εικόνα Małgorzata Mazurek
    szczególnie w edukacji dorosłych. Przywodzi mi również na myśl Instytut Gallupa i proponowany przez nich test mocnych stron/talentów i rozwój/edukacja oparta na rozwijaniu mocnych stron. Myślę, że elementy tutoringu fajnie jest wprowadzać do również do "tradycyjnej" edukacji, która wymaga oceniania, porównywania do standardów i badania wymiernych efektów. Sam proces nauki można oprzeć na tutoringu, coachingu czy ocenianiu kształtującym lub ich elementach.
  • Εικόνα Barbara Habrych
    Pani Małgorzato - tak, w programie szkoleń dla tutorów bazujemy na narzędziach coachingowych, psychologii pozytywnej oraz m.in. na rozumieniu talentów wg Gallupa :)
  • Εικόνα Anna Dyjak
    Zastanawiam się kiedy jest najlepszy czas aby nauczyć się jeszcze tego o czym piszesz. Obserwuję młodzież i nadal widzę, że ocena jest właśnie przez pryzmat porażek i sukcesów. Zastanawiam się na jakim etapie byłoby sensowne spotkanie z tutorem. Wnioskuję, że czym później tym ciężej ze zmianą kierunku myślenia. Mam jednak nadzieję, że młode pokolenia są otwarte na zmiany i nowości. Naiwnie też wierzę, że być może za jakiś czas takie osoby jak tutor, mentor czy coach będą obecne już w szkole podstawowej ;)
  • Εικόνα Monika Dawid-Sawicka
    Skutki braku edukacji spersonalizowanej i holistycznej najlepiej widać w najnowszych wynikach badań Bilansu Kapitału Ludzkiego. Na wykonywanie pracy zgodnej z posiadanym wykształceniem wskazuje niewiele więcej niż połowa badanych Polaków (57%). Z kolei aż 40% badanych respondentów zadeklaruje, że gdyby mogli jeszcze raz pokierować swoją karierą zawodową, chcieliby wykonywać inny zawód niż obecnie. Może gdybyśmy postawili na indywidualizacją kształcenia, polegającą na dostosowaniu programu do zdolności i zainteresowań, bez rezygnowania przy tym z formułowania kryteriów wymagań, ten odsetek zapewne byłyby niższy.
  • Εικόνα Sebastian Cieślak
    Różnice między coachingiem, mentoringiem, tutoringiem są, ale nie zawsze będą one wyraźne i zrozumiałe dla ich odbiorcy. Myślę, że to co ważne w każdym z tych procesów to skupienie się na konkretnej osobie i jej potencjale. Próbie jak najlepszego wykorzystania go do realizacji celów osobistych i firmowych. Niestety mam takie wrażenie, choć to może tylko wrażenie, że w organizacjach poświęca się na nie za mało czasu. Może jestem staromodny ale brakuje czegoś co było kiedyś w cechach rzemieślniczych, gdzie był mistrz i uczeń. Pierwszy uczył drugiego, dawał wskazówki, dzielił się doświadczeniem, ale też zachęcał do robienia innych rzeczy co powodowało, że "uczeń mógł przerosnąć mistrza". Teraz częściej ludzie uczą się na swoich błędach, działają w pośpiechu bo ich "mistrz" jest zajęty innymi sprawami albo go nie ma. Ciekaw jestem czy ten trend się odwróci. 
  • Εικόνα Monika Dawid-Sawicka
    Mam jeszcze jedną obserwację, obok pośpiechu o którym piszesz. W relacji "mistrz - uczeń" mistrz czasami nie chce dzielić się swoją wiedzą. Analizowałam i opisywałam wiele projektów mentoringowych. Część z nich, szczególnie w firmach produkcyjnych, nie została zrealizowana właśnie przez taką postawę. Stwierdzenia "ja musiałam/em sobie poradzić sam", "jeśli podzielę się swoją wiedzą nie będę potrzebny/a" nie były odosobnionymi przypadkami.